Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STUNT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STUNT. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 czerwca 2017

Scott Hamilton Scandinavian Five "Live at Nefertiti" [CD+DVD Video], Stunt Records 2009, STUCD09182

Scott Hamilton Scandinavian Five "Live at Nefertiti" [CD+DVD Video], Stunt Records 2009, STUCD09182
Dwupłytowe wydawnictwo CD+DVD Video mistrza Straightahead Jazzu. Scott Hamilton od początku swojej muzycznej kariery związany jest z głównym nurtem jazzu, często porównywany jest do Bena Webstera, Colemana Hawkinsa, Zoota Simsa czy Dona Byasa.

Od swojego debiutu płytowego w 1977 roku związany z wytwórnią Concord, dla której to wytwórni nagrał większość z ponad czterdziestu autorskich albumów. Najsłynniejsze z nich to 'Soft Lights & Sweet Music' nagrany razem z Gerry'm Mulligan'em [1986], 'Scott Hamilton Plays Ballads' [1989], 'Scott Hamilton with Strings' nagrany z pianistą Alanem Broadbentem, który także aranżował materiał do płyty [1992], 'After Hours' [1997] i 'Red Door: Remember Zoot Sims' [1998]. Jego najnowsza płyta to efekt trasy koncertowej po Skandynawii uwieńczonej wyjątkowym koncertem w Jazzclub Nefertiti w Göteborgu, 7 grudnia 2007 roku. Scott Hamilton jest jednym z wielkich mistrzów, przynależącym raczej do minionej epoki ze wszelkimi zapomnianymi jej walorami, z drugiej, ciągle otwarty i nadal rozwijający się.

Lecz słowa pochwały nalężą się nie tylko liderowi, w jego kwintecie spotykamy bowiem pierwszoplanowych europejskich muzyków. Gitarzysta Ulf Wakenius, którego kolejne płyty zyskały mu liczne grono fanów na całym świecie: 'Forever You', 'Notes From the Heart - music of Keith Jarrett' i 'Love is Real - music of Esbjorn Svensson'. Pianista Jan Lundgren, swoje pierwsze kroki stawiał obok legend szwedzkiego jazzu: Arne'go Domnérusa, Putte'a Wickmana i Bernta Rosengrena. Podczas swojej kariery grywał z Johnny'm Griffinem, Benny'm Golsonem, Herbem Gellerem, Jamesem Moody'm i Stacey Kent. Od 2006 roku nagrywa dla niemieckiej wytwórni ACT: 'Meet Me Around Midnight' - 2006, Fresu-Galliano-Lundgren 'Mare Nostrum' z 2007 i 'Magnum Mysterium' z 2007. Jeden z czołowych kontrabasistów starego kontynentu Jasper Bodilsen, pojawiał się obok takich gwiazd jazzu jak Joe Lovano, Ed Thigpen, Jeff 'Tain' Watts, Lee Konitz, Marc Turner, Enrico Rava, Gino Vanelli, Phil Woods, Tom Harrell, Joey Calderazzo, Dino Saluzzi, Jimmy Heath, Benny Golson, James Moody, Horace Parlan, Duke Jordan, John Abercrombie, Paul Vertigo, Aldo Romano, Stefano di Batista czy Paulo Fresu. Wystąpił na ponad 100 płytach, a ostatnia 'STONE IN THE WATER' nagrana w trio Stefano Bollani / Jesper Bodilsen / Morten Lund wydana została przez monachijski ECM. Skład uzupełnia perkusista Kristian Leth, współpracujący z Benny'm Golson'em, Erikiem Alexandrem, Haroldem Mabernem, Timem Hagansem czy Carstenem Dahlem.

Scott Hamilton z kolegami jak na klasyków przystało sięgnęli do podręcznika standardów, by zaproponować kawał porywającego straightaheadu, już otwierający płytę 'Move' Denzila Besta, zagrany dynamicznie a jednocześnie bez niepotrzebnych fajerwerków ujawnił niegasnącą energię, jaka tkwi w tym gatunku, warunkiem jest tylko ta wyjątkowa chemia, która tego wieczoru w Jazzclub Nefertiti zaistniała pomiędzy muzykami. Przepiękna ballada 'Tenderly' Waltera Grossa, w której zachwyca delikatna, introspektywna o pastelowych barwach pianistyka Jana Lundgrena. Kolejny, nieco frywolny 'Dear Old Stockholm', dystyngowany 'Bye Bye Blackbird' Ray'a Hendersona, dalej ellingtonowski 'In A Sentimental Mood', prawdziwa kulminacja wieczoru i bluesowy cymes Blue Mitchella'Blue Capers'.

Jednak najwspanialszym walorem tych nagrań jest warstwa brzmieniowa, w swej grze Hamilton jak zawsze jest romantyczny, nowoczesny, chłodny i inteligentny, wyszukanie uduchowiony i pełen energii jeśli trzeba.

DVD Video poza doskonale zarejestrowanym koncertem [kilka kamer, umiejętnie podążających za jazzową narracją] niejako na deser otrzymujemy 15 minut wywiadów z wszystkimi muzykami przerywanych relacjami z prób. Wszystko to w przyjaznej, klubowej atmosferze Jazzclub Nefertiti w Göteborgu.
autor: Andrzej Majak

Scott Hamilton: tenor saxophoneUlf Wakenius: guitar
Jan Lundgren: piano
Jesper Bodilsen: bass
Kristian Leth: drums

CD:
1. Move
2. Tenderly
3. Dear Old Stockholm
4. Bye Bye Blackbird
5. In A Sentimental Mood
6. Blue Capers

DVD:
1. Tenderly
2. Move
3. Bye Bye Blackbird
4. In A Sentimental Mood
5. Blue Chapers
6. Smile [Ulf Wakenius solo]

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 10 marca 2017

Jesper Bodilsen / Ulf Wakenius / Peter Asplund / Severi Pyysalo "Short Stories For Dreamers" Stunt Records 2009, STUCD09162

Jesper Bodilsen / Ulf Wakenius / Peter Asplund / Severi Pyysalo "Short Stories For Dreamers" Stunt Records 2009, STUCD09162
Jeden z czołowych kontrabasistów starego kontynentu - Jasper Bodilsen, po świetnie przyjętym przez fanów jazzu albumie 'STONE IN THE WATER' nagranym w trio Stefano Bollani / Jesper Bodilsen / Morten Lund a wydanym przez monachijski ECM kontynuuje swoją melancholijną, wielobarwną opowieść. Ze swoim przyjacielem, gitarzystą Ulfem Wakeniusem, trębaczem Peterem Asplundem i wibrafonistą Severi Pyysalo wydali właśnie płytę 'Short Stories for Dreamers'. Z dwoma wyjątkami ['Moon River' Henry'ego Manciniego i 'Estate' Bruno Martino] materiał na płytę dostarczyli Jesper Bodilsen z Ulfem Wakeniusem. I trzeba powiedzieć, że wywiązali się z tego zadania wyśmienicie. Doskonale zorganizowana i dopracowana w szczególe forma. Mamy tutaj trzy duetowe utwory [Jesper Bodilsen/Ulf Wakenius], przypominające czasami wspólną płytę Charliego Hadena i Pata Metheny'ego 'Beyond The Missouri Sky', trzy nagrane w trio i pozostałe trzy w pełnym już kwartecie tworzą opowieść z przemyślaną dramaturgią. Bodilsen jak rzadko z których muzyków potrafi połączyć to co powabne i pełne udręki, w niezwykły, sobie tylko właściwy sposób. 
 
Nie przez przypadek zapewne na płycie tej znalazł się utwór 'Estate'. Wielu fanów jazzu z pewnością ma w pamięci wspaniałą wersję Cheta Bakera z Philipem Catherine i Jean-Louisem Rassinfosse'm. I tak jak w bakerowskim oryginale miękkie i delikatne brzmienie trąbki, subtelna, liryczna gitara i cudownie wibrujący kontrabas wprowadzają słuchacza w marzycielski, melancholijny nastrój. 
 
Warto powiedzieć jeszcze słowo o stronie edytorskiej tego wydawnictwa, książeczka, w której reprodukowane są fotografie, lekko rozmyte kadry, krajobrazy jakby za ledwo widocznym woalem. 
autor: Krzysztof Szamot

Jesper Bodilsen: bass
Ulf Wakenius: guitars
Peter Asplund: trumpet, flugelhorn
Severi Pyysalo: vibraphone, melodica
1. Caetano
2. One Of A Kind
3. Song For Her Being Here
4. Barcelona
5. Moon River
6. Marie
7. Estate
8. Pigen Der Floj (The Girl That Used To Fly)
9. A New Day 


płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 16 grudnia 2016

Aaron Parks / Thomas Fonnesbaek / Karsten Bagge "Groovements" Stunt Records 2016, STUCD15152

Aaron Parks / Thomas Fonnesbaek / Karsten Bagge "Groovements" Stunt Records 2016, STUCD15152
Wydający swoje autorskie płyty w barwach Blue Note Records i ECM Records, Aaron Parks wyrósł na jednego z najciekawszych współcześnie jazzowych pianistów. Na swym koncie ma m.in. trzecie miejsce w prestiżowym konkursie pianistów jazzowych im. Theloniousa Monka (za Tigranem Hamasyanem i Geraldem Claytonem). Współpracuje m.in. z Joshuą Redmanem w formacji James Farm, Terrencem Blanchardem, Kurtem Rosenwinkelem, Francesco Cafiso, Andersem Christiansenem, Dayna Stephensem, Christianem Scottem, Erickiem Harlandem, Gretchen Parlato czy Ambrose'm Akinmusire.

Jego najnowszy album "Groovements" zarejestrowany został w Kopenhadze w studio Audiophon. Towarzyszy mu duńska sekcja rytmiczna, na kontrabasie Thomas Fonnesbak, za perkusją Karsten Bagge.
Obaj mają za sobą bogate doświadczenie, zdobyte zarówno w skandynawskich składach jak i międzynarodowych. Thomas Fonnesbak to współpracownik m.in. Larsa Janssona, Ulfa Wakeniusa, Ole Kocka Hansena, Sinne Eeg, Hansa Ulrika, Alexa Riela, Jacoba Fischera, Kristiana Jorgensena, Winarda Harpera, Jacky'ego Terrassona czy Christiana Sandsa.

Karsten Bagge z kolei to współpracownik Kevina Haysa, Scotta Colley'a, Boba Rockwella, Jespera Thilo, Jespera Lovdala, Kristiana Jorgensena, Henrika Gunde, Thomasa Clausena, Tima Hagansa, Lew Soloffa czy Ray'a Andersona. Występuje także z Danish Radio Big Band i Klüver’s Big Band.

Mamy zatem trzech równorzędnych instrumentalistów w zróżnicowanym repertuarze, własne kompozycje uzupełnione zostały o cztery innych autorów. Muzycy koncentrują się na logicznej narracji, nie ulegają pokusie taniego efektu, jaką stwarza owa różnorodność. Taki klucz wykonawczy przy wybranym programie płyty doskonale się sprawdza.

Płynność frazy, muzyczna erudycja, a nade wszystko autentyczne wyczucie swingu, czyli czegoś, czego nie da się nauczyć. Parks gra z takim pulsem i ogniem, że słuchacz zaczyna istotę muzyki odczuwać, nie tylko słyszeć. Każdy dźwięk jest drobiazgowo wykończony. Tak grają mistrzowie.

Aaron Parks, Thomas Fonnesbak i Karsten Bagge udowodnili, że potrafią idealnie wyważyć aspekt nieprzewidywalności improwizacyjnej i ponadczasowej wartości oryginalnych kompozycji, zachowując przy tym niezwykłe piękno melodii poszczególnych utworów, gęsta mikstura inspiracji ma większą siłę niż obrazy i słowa – potrafi szarpać emocje, pieścić zmysły bądź uwodzić melancholijnym nastrojem. Słucha się płyty wybornie, podziwiając kunszt instrumentalistów zszywających kompozycje własne z coverem Bruce'a Springsteena (zjawiskowy 'I’m On Fire'), pieśnią Carla Nielsena (melancholijna transkrypcja pieśni najsłynniejszego duńskiego kompozytora) i dwoma jazzowymi standardami - Cedara Waltona i Schwartza/Dietza praktycznie bez szwów.

'Groovements' to płyta na pięć gwiazdek, jazzowy majstersztyk!
autor: Tomasz Konwent

Aaron Parks: piano
Thomas Fonnesbak: bass
Karsten Bagge: drums

1. Winter Waltz
2. Alcubierre’s Law
3. Elutheria
4. Tit er jeg glad
5. Rabbit’s Tale
6. Forever This Moment
7. Shapes ‘n’ Colors
8. You And The Night And The Music
9. Bolivia
10. I’m On Fire

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 15 grudnia 2016

Ole Matthiessen "Flashbacks & Dedications" Stunt Records 2016, STUCD16042

Ole Matthiessen "Flashbacks & Dedications" Stunt Records 2016, STUCD16042m
Po lekturze "Flashback & Dedications" duńskiego pianisty Ole Matthiessena chciałoby się zakrzyknąć - Pieśń Mocy! Jego muzyka ma głęboki feeling i jest uduchowiona, wzorem Pharoaha Sandersa, Billy'ego Harpera czy Charlesa Lloyda wprowadza słuchacza w świat jazzowej duchowości, tworząc niepowtarzalny, mistyczny klimat. Z drugiej jednak strony "Flashback & Dedications" oferuje to, co było wyróżnikiem muzyki Krzysztofa Komedy, czyli klasyczne struktury, w które wlewał jazzowy rytm i brzmienie. Krzysztof Komeda ukształtował swój autonomiczny język wypowiedzi w skutek kooperacji ze skandynawskimi muzykami. Nie jest tajemnicą, że jego częste wizyty w Skandynawii zaowocowały nie tylko bliskimi przyjaźniami, z Bo Stefem, Rune Carlsonem czy Berntem Rosengrenem, ale przed wszystkim zaowocowały wykrystalizowaniem się własnej twórczej formuły.
 
Tutaj też znajdujemy pokrewieństwo z płytą Ole Matthiessena. Całość materiału na "Flashback & Dedications" sprawia wrażenie ukształtowanej bardzo spontanicznie pod względem formy i brzmienia, choć kompetencje kompozytorskie lidera są dobrze znane. Muzycy, z którymi Komeda pracował, twierdzą, że w każdym przypadku formę dokomponowywał w studio, przynosił bowiem ze sobą tylko zapisane fragmenty tematów, łączników, riffów. Tak też pewno było w przypadku omawianej płyty. Można z przekonaniem zaryzykować twierdzenie, że piątka znakomitych instrumentalistów pracowało w studio według zasady „samorozwijających się wariacji”.

Kolejną zauważalną cechą tego nagrania jest widoczna radość z gry muzyków bezpośrednio przekładająca się na jakość gry. Ole Matthiessen debiutował jako pianista w 1963 roku, pracując dla duńskiego Broadcasting Corporation był producentem nagrań niezliczonej liczby duńskich muzyków, ale także wielu międzynarodowych artystów jak Duke Ellington, Ben Webster, Sun Ra, Miles Davis. Jest jednym z punktów odniesień w środowisku skandynawskiego jazzu, pianista, kompozytor, lider zespołu, producent muzyczny, historyk muzyki, krytyk jazzowy, wykładowca, producent radiowy, producent nagrań duńskiego Radio Big Band, prowadzi audycje radiowe w Radiu Jazz od roku 2007.

Płyta, pod wiele mówiącym tytułem 'Flashback & Dedications' to niejako głos mędrca, którego wiek, doświadczenie, warsztat i wyobraźnia sprawiają, że musimy zatrzymać się choćby na chwilę, aby jej posłuchać uważnie, jest to spotkanie osób, którzy nie ulegają atmosferze wyścigu, bo wtedy wiele rzeczy się zatraca. Artystycznych i życiowych.
autor: Krzysztof Szamot

Henrik Bolberg: trumpet, flugelhorn
Bob Rockwell: tenor saxophone
Ole Matthiessen: piano
Jesper Lundgaard: bass
Ole Streenberg: drums

1. Love Song
2. Augustaften i Tivoli
3. Drummer’s Mare/Für,-?
4. OCBBCT
5. Voodoo Dance
6. To Trane
7. From The Top
8. Light And Darkness
9. Flashback
10. Miss Lise

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 10 grudnia 2016

Thomas Clausen / Francesco Cali "The Voyage" Stunt Records 2016, STUCD16032

Thomas Clausen / Francesco Cali "The Voyage" Stunt Records 2016, STUCD16032
Zmysłowa i tajemnicza – te dwa przymiotniki idealnie oddają nastój panujący na płycie duńsko-włoskiego duetu.

Thomas Clausem, duński pianista, to wręcz ikona w Skandynawii, ale także ceniony na rynku europejskim sideman. Rodzice Clausena byli nauczycielami matematyki, lecz ojciec grał również na fortepianie. Clausen niezwykle wcześnie zaczął obracać się wśród gwiazd światowego jazzu. Już w 1969 roku został odkryty przez Dextera Gordona, który dużo czasu spędzał w tamtych latach w Kopenhadze, w tym czasie zaczął też grać z Palle Mikkelborgiem, dzięki któremu trafił do studia nagraniowego z Milesem Davisem, był jednym z klawiszowców Davisa podczas nagrywania płyty "Aura".  Lista muzyków, z którymi koncertował i nagrywał od tego czasu jest obszerna, ale wystarczy wymienić choćby Jana Garbarka, Joe Hendersona, Johnny'ego Griffina, Stana Getza, Cheta Bakera czy Phila Woodsa. Solowa działalność Clausena datuje się od końca lat 70-tych, kiedy to nagrał płyty ""Mirror" oraz "Rain". W latach 90-tych grywał między innymi z Gary Burtonem.

Francesco Cali (rocznik 1966) to sycylijski akordeonista i pianista. Od lat prowadzi Katania Quintet (kiedyś kwintet Libertango). Jest także cenionym aranżerem i wykładowcą. W jego muzyce pobrzmiewają echa sycylijskiej tradycji akordeonowej z nieodłącznymi romantycznymi balladami, dramatycznymi tangami, ulicznymi walczykami, taneczną sambą i mazurkami.

'The Voyage' to zbiór dwudziestu trzech miniatur rozpisanych na dwa głosy - fortepian i akordeon, które mają swój sznyt. Czasami przywodzą na myśl melancholijną muzykę Luisa Bacalova do filmu 'Il Postino' czy tę autorstwa Yanna Tiersena do filmu 'Amelia'. Niezależnie jednak od skojarzeń, na 'The Voyage' mamy do czynienia z absorbującą muzyką opartą w równej mierze na kompozycji, jak i improwizacji. Całość oscyluje pomiędzy wyciszonymi partiami quasi-jazzowej kameralistyki a autentycznością i witalnością muzyki ulicznej, której fundamentem jest niezwykła muzykalność ulicznych artystów.

Muzyka, która powstała na styku tych bardzo wyrazistych osobowości jest zupełnie niezwykła. Thomas Clausem lubi takie kameralne konfiguracje, wystarczy wspomnieć płytę 'Morning… Dreaming...' z 2014 roku, którą nagrał ze Steve'm Swallowem na gitarze basowej lub triowe nagrania 'It's Nice To Be With You' w składzie Chuck Israels / Thomas Clausen / Steve Brown (Stunt 2012), 'After the Carnival' w składzie Thomas Clausen, Celia Malheiros, Carlos Malta (Stunt 2009) czy 'Back To Basics' z 2007.

'The Voyage' umiejętnie tworzy nastrój tajemnicy i niepokoju. Czasami piękno potrafi być niepozorne, zazwyczaj bardzo dalekie od 'spektakularności' kultury masowej, tylko delikatnie prześwituje niczym nieśmiałe promyki słońca zza burzowych chmur. I ten nikły blask w zupełności wystarczy, aby dać się olśnić. Dwójce muzyków na omawianej płycie taka sztuka się udała, ta płyta olśniewa!
autor: Mateusz Krępski

Thomas Clausen: piano
Francesco Cali: accordion

1. Prologue: Old Portraits
2. Morning
3. Alone
4. Clouds
5. People
6. Ordeal
7. Street Life no. 1
8. The Room
9. The Family
10. Morning in the City
11. Tough Tale
12. Street Life no. 2
13. Horror Story
14. New Friends
15. The Morning After
16. Get a Job!
17. Factory Life
18. The Soldier’s Tale
19. Battlefield
20. End Of The Day
21. Reunion
22. Bliss
23. Epilogue

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 2 grudnia 2016

Jacob Christoffersen Trio "We Want You" Stunt Records 2016, STUCD16052

Jacob Christoffersen Trio "We Want You" Stunt Records 2016, STUCD16052
Trio Jacoba Christoffersena po raz trzeci. Po debiutanckiej "Facing The Sun" z 2005, która w All About Jazz dostała maksymalna notę (* * * * *) i "JC3" z 2011, która prezentowała w pełni dojrzałą, autorską wizję triowej pianistyki duńskiego kompozytora i instrumentalisty otrzymujemy oto najnowszy, kolejny album "We Want You". Zważywszy, że na przestrzeni 11 lat to dopiero trzecia płyta w trio, można z powodzeniem stwierdzić, że Christoffersen nie rozpieszcza swoich fanów. Dla mnie jest to jednak powód do zdwojonej uwagi, jaką przykładam do jego twórczości. Nadprodukcja bowiem jest raczej przeszkodą niźli pomocą w procesie tworzenia.

Lider jest postacią na scenie skandynawskiej bardzo znaną, z jednej strony akompaniuje Cecilie Norby, Hanne Boel, Sinne Eeg czy Kayi Brüel, z drugiej znajdziemy go składach świetnych instrumentalnych zespołów jak Decoy Quintet, Hans Ulrik Quartet czy Lars Moller Group.

Na "We Want You" mamy do czynienia z bardzo przemyślaną formą, nie znajdziemy tu tego, co jest prawdziwą zmorą triowych nagrań, na których w najlepszym razie muzycy pragną być raczej poprawni, niż ryzykowanie autonomiczni, chcą wypowiadać się raczej w ramach szlachetności gatunku, niż szukać indywidualnego języka i rozszerzać jego ramy. Kolejnym atutem nagrania jest przykuwająca uwagę słuchacza płynność narracji, która jest także konsekwencją znakomicie ułożonego programu płyty.

Trio Jacoba Christoffersena to inny wymiar jazzu, takie fortepianowe opowieści skrywają prawdziwe emocje, mogą pełnić rolę „progu”, za którym jest jeszcze wiele do opowiedzenia. Wiele zależy od siły wyobraźni słuchacza. Muzycy nie przełamują granic gatunku, choć szczególnie na nie zważają.

Na nowej płycie tria artystom udało się wykreować niezwykły nastrój, z jednej strony zachwycający niemal kameralistycznym brzmienie instrumentów, z drugiej oparty o niebywale spójne brzmienie, jakbyśmy mieli do czynienia z organizmem, który napędzany jest tylko jedna pompą, nie trzema.

Przed jedenastu laty "Facing The Sun" trio Jacoba Christoffersena zdradziło temperament, który pchał je raczej w stronę odmienną niż większość swingowo-knajpianego mainstreamu, miałkość współczesnych nurtów eklektycznych czy też pustej wirtuozerii. Dlatego też w licznych recenzjach pojawiały się odwołania do pianistyki Billa Evansa, Herbie'go Hancocka i Keitha Jarretta. Po trzeciej płycie "We Want You" punktem odniesienia dla innych pianistów nie musi być Evans, Hancock czy Jarrett, z powodzeniem może być już Jacob Christoffersen.
autor: Krzysztof Szamot

Jacob Christoffersen: piano, Fender Rhodes
Thomas Fonnesbak: bass
Zoltan Csörsz: drums

1. Home
2. We Want You
3. And Suddenly You Know
4. Life Goes On
5. Only Yesterday
6. My Irish Soul
7. The Night Wanderer
8. Long Tall
9. Farvel (For Hugo)

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 24 listopada 2016

Etta Cameron "Etta" Stunt Records 2010, STUCD09172

Etta Cameron "Etta" Stunt Records 2010, STUCD09172
Związki muzyki gospel i jazzu istnieją od początków powstania obu gatunków, trzeba powiedzieć, że mają one miejsce nie tylko w muzyce wokalnej, choć oczywiście tutaj są najsilniejsze. Wystarczy przypomnieć znakomitego saksofonistę Billy'ego Harpera, wzrastającego w cieniu muzyki gospel, studiującego muzykę równie żarliwie co Biblię. Etta Cameron raczej nie należy do znanych śpiewaczek, a szkoda bo płyta, która właśnie się ukazała ujawnia szczerozłoty talent, który nie sposób nazwać młodym. Urodziła się w 1939 roku na jednej z wysp Archipalegu Bahama. Dość szybko rodzina Cameronów przeprowadziła się do USA, gdzie mała Etta zaczyna śpiewać w chórze kościoła Metodystów. Stąd niedaleka droga do śpiewania jazzu i bluesa.
Przez lata swojej kariery Etta Cameron występowała z wieloma znakomitościami światowego jazzu, wymieńmy najważniejszych: Thad Jones, Horace Parlan, Ben Webster, Kenny Drew, Art Farmer, Ray Anthony, Georgie Fame, Niels-Henning Orsted Pedersen i wielu innych. 

'Etta' to osiemnasta jej autorska płyta i dość szybko dochodzimy do przekonania, że zasługuje na uwagę. Jej nasycony bluesem głos brzmi zawsze intrygująco, tajemniczo i zmysłowo. Jego głęboka i ciemna barwa przywodzi na myśl samą Cassandrę Wilson. Wielkim atutem jest oryginalna instrumentacja, która jest efektem obecności na płycie Marilyn Mazur, perkusjonistki Milesa Davisa, Jana Garbarka i Gila Evansa. Już otwierający płytę 'What A Wonderful World' z szlachetnie brzmiącą kalimbą wprowadza nas w niesamowity świat wokalnych arcydzieł w rodzaju 'New Moon Daughter' lub 'Blue Light 'Til Dawn' Cassandry Wilson. Lista słynnych gości nie kończy się jednak na Marilyn Mazur, na płycie usłyszymy trębacza Palle Mikkelborga, który był odpowiedzialny za sukces płyty 'Aura' Milesa Davisa, współpracownika orkiestr Gila Evansa i George'a Russella, ale także Gary'ego Peacocka i Jana Garbarka.
Doskonale zorganizowana i dopracowana w szczegółach forma, autorstwa pianisty, aranżera i producenta Nikolaja Hessa dają zdumiewający efekt a Etta Cameron jawi się jako bezpośrednia spadkobierczyni wielkiej Niny Simone, z tą tylko róźnicą, że słychać tutaj wszystko to co wydarzyło się pomiędzy wspomnianą Niną Simone a Cassandrą Wilson.
Z jej interpretacji wielkich pieśni jazzu emanuje świadomość wagi i wyjątkowości tych zdarzeń. Jeśli prawdą jest, że do śpiewania bluesa trzeba dojrzeć, 70-letnia Etta Cameron spełnia ten warunek z nawiązką, może dlatego w jej wokalistyce nie ma żadnego udawania, silenia się, naginania w kierunku skazanego na sukces popu. Jednocześnie tak wiele tu życia, barw, że płyty znanych młodszych wokalistek brzmią cokolwiek anemicznie.
autor: Krzysztof Szamot

Etta Cameron: vocals
Nikolaj Hess: piano
Palle Mikkelborg: trumpet\
Jens Sondergaard: alto saxophone 
Klavs Hovman: bass
Marylin Mazur: drums, percussion

1. What A Wonderful World
2. Summertime
3. You've Changed
4. Love Me Or Leave Me
5. Smile
6. Out Of This World
7. Motherles Child
8. God Bless The Child
9. Careless Love
10. What Is This Thing Called Love
11. You Are My Sunshine

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 16 sierpnia 2016

Scott Hamilton & Karin Krog "The Best Things In Life" Stunt Records 2015, STUCD15192

Scott Hamilton & Karin Krog "The Best Things In Life" Stunt Records 2015, STUCD15192
Nagrywająca od lat późnych lat 50. norweska wokalistka Karin Krog, dała się poznać zarówno, jako wyjątkowa interpretatorka jazzowych standardów jak też śpiewaczka twórczo sięgająca po norweskie tematy ludowe. Nie boi się eksperymentować, w jej pierwszych zespołach debiutowali Jan Garbarek (płyta "Moments"), basista Arild Andersen i Jon Christensen. W późnych latach 60-tych nagrywała z orkiestrą trębacza Dona Ellisa. Występowała z Albertem Mangelsdorffem, Johnem Surmanem i Jean-Luc Ponty'm.

Do historii jazzu przeszły jej nagrania z saksofonistami Warnem Marshem ("I Remember You"), Dexterem Gordonem ("Blues & Ballads - Some other spring") i Archie'm Sheppem ("Hi-Fly"). U ich boku potrafiła doskonale rozwijać idiom jazzowej wokalistyki, połączony ze europejską wrażliwością. Wspólne nagrania z angielskim saksofonistą i multiinstrumentalistą Johnem Surmanem to z kolei przestrzeń do twórczych odniesień do tradycji północno-europejskiej.

Jest laureatką wielu prestiżowych nagród, w tym norweskiej Grammy. Krytycy uznają Karin Krog za jedną z najwybitniejszych wokalistek jazzowych z Europy. Od lat 60. z powodzeniem koncertuje na całym świecie. Ciekawostką jest, że polski debiut Jana Garbarka nastąpił właśnie w zespole Karin Krog na Jazz Jamboree'1966. Jej głos i możliwości interpretacyjne porównywano do Billie Holiday. Specjalizuje się w wykonaniach nastrojowych duetów i standardów. Śpiewa z charakterystycznym dla siebie wdziękiem, zmysłowym ciepłem i prawdziwym polotem.

Amerykański saksofonista Scott Hamilton od początku swojej muzycznej kariery związany jest z głównym nurtem jazzu, często porównywany jest do Bena Webstera, Colemana Hawkinsa, Zoota Simsa czy Dona Byasa. Od swojego debiutu płytowego w 1977 roku związany z wytwórnią Concord, dla której to wytwórni nagrał większość z blisko pięćdziesięciu autorskich albumów. Najsłynniejsze z nich to 'Soft Lights & Sweet Music' nagrany razem z Gerry'm Mulligan'em [1986], 'Scott Hamilton Plays Ballads' [1989], 'Scott Hamilton with Strings' [1992], nagrany z pianistą Alanem Broadbentem, który także aranżował materiał do płyty, 'After Hours' [1997],'Red Door: Remember Zoot Sims' [1998], 'Scott Hamilton meets Jesper Thilo' [2011] i 'Swedish Ballads... & More' [2013]. Jego najnowsza płyta nagrana została w skandynawskim kwartecie, z którym Hamilton nagrywa i koncertuje od kilku już lat. Zaproszenie do współpracy przyjęła wielka Karin Krog. Efekt tej sesji jest po prostu wspaniały!

Scott Hamilton i Karin Krog to wielcy mistrzowie, przynależący raczej do minionej epoki, ze wszelkimi zapomnianymi jej walorami, z drugiej, są ciągle otwarci i nadal rozwijający się. Najlepszym tego dowodem jest dobór repertuaru do ich wspólnej płyty, zawiedzie sie ten, kto szuka znanych standardów. Scott Hamilton z Karin Krog i owszem, sięgają do przebogatej skarbnicy jazzowych szlagierów, ale raczej tych niedocenianych, pomijanych przez jazzowych wyjadaczy. Płyta 'The Best Things In Life' zalicza się do środka jazzu, wokół którego narosło wiele negatywnych stereotypów (fala przesłodzonych lub konwencjonalnych nagrań zalała rynek, niezasłużenie topiąc dobre imię gatunku). Należy jednak uprzedzić tych, którzy chcieliby skreślić ją z powodu gatunkowych uprzedzeń, że tym samym ryzykują przegapienie jednej z najpiękniejszych jazzowych płyt, jakie przyniósł 2015 rok. Scott Hamilton i Karin Krog imponują znakomitą techniką, a jednocześnie nie rażą mechaniczną, pustą wirtuozerią. Saksofonista wydobywa z tych utworów cały ich potencjał kolorystyczny. Norweska wokalistka zaśpiewała jazzowe pieśni w sposób bezpretensjonalny i ujmujący prostotą. Karin Krog nie wymyśla w nich prochu, ale też nie wyważa otwartych drzwi. Dzięki temu znajduje idealny balans między melancholią a bezpretensjonalną prostotą, nie popadając przy tym w tanią ilustracyjność.

Dzięki znakomitej reżyserii dźwięku. która charakteryzuje duńską oficynę wydawniczą Stunt Records (płyty z tą nazwą charakteryzują się najwyższą troską o jakość dźwięku) otrzymujemy nagranie, w którym można się rozkochać bez reszty.
autor: Andrzej Majak

Scott Hamilton: tenor saxophone
Karin Krog: vocal
Jan Lundgren: piano 
Hans Backenroth: double bass
Kristian Leth: drums

1. The Best Things In Life Are Free
2. I Must Have That Man
3. Will You Still Be Mine?
4. How Am I To Know?
5. Ain’t Nobody’s Business
6. Don’t Get Scared
7. We’ll Be Together Again
8. Sometimes I’m Happy
9. What A Little Moonlight Can Do
10. Shake It But Don’t Break It

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 27 lipca 2016

Ole Kock Hansen & Thomas Fonnesbaek "Fine Together / / Nordic Moods" Stunt Records 2015, STUCD15182

Ole Kock Hansen & Thomas Fonnesbaek "Fine Together / / Nordic Moods" Stunt Records 2015, STUCD15182

Ole Kock Hansen & Thomas Fonnesbaek "Fine Together / / Nordic Moods" Stunt Records 2015, STUCD15182
Duety fortepianu i kontrabasu nie mają w muzyce jazzowej długiej tradycji. Znajdziemy jednak w historii jazzu kilka dowodów na wyjątkową symbiozę brzmienia kontrabasu i fortepianu. Są to chociażby płyty Charlie’go Hadena z Kenny’m Barronem „Night At The City” z 1998 roku czy też Hadena z Keithem Jarretem „Jasmine” z 2010 i „Last Dance” z 2014 roku.

Pianista Ole Kock Hansen to nestor skandynawskiej pianistyki jazzowej, długoletni współpracownik Nielsa-Henninga Orsteda Pedersena, ale także Thada Jonesa, Bena Webstera czy Etty Cameron. Thomas Fonnesbaek to z kolei młody duński kontrabasista (rocznik 1977), z wielką swobodą poruszający się po świecie akustycznego jazzu, czego nie raz dawał wyraz w składach Hansa Ulrika, Alexa Riela, Larsa Janssona czy Ulfa Wakeniusa. Jego znakomita duetowa płyta z 2015 roku z duńską wokalistką jazzową Sinne Eeg „Eeg-Fonnesbek” spotkała się z doskonałym przyjęciem na świecie.

Fundamentem nagrania jest wynikająca ze wspólnoty kulturowej mistrzowska zdolność komunikacji obu muzyków. Tak jak jazzowi muzycy amerykańscy znajdują korzenie jazzu w popularnych pieśniach i tańcach muzyki afro-amerykańskiej, tzw. negro-spirituals, tak duńscy muzycy sięgają do skarbnicy tradycyjnych skandynawskich melodii, które jak się okazuje mają podobny potencjał. Te swoiste euro-spirituals, w nasyconych emocjami romantycznego ducha interpretacjach Hansena i Fonnesbaeka po prostu zachwycają. Płytę uzupełniają standardy skandynawskich gigantów jazzowych - Larsa Gullina, Niels-Henninga Orsteda Pedersena, C. E. F. Weise’go, Leo Mathisena, Evarta Taube’go i po jednej kompozycji Hansena i Fonnesbaeka.

Otrzymujemy płytę, która jakże skromnymi środkami (tylko dwa instrumenty) zawiera w sobie wiele, z tego, co znamionuje wybitne dzieła – doskonała selekcja kompozycji, subtelne i wysmakowane interpretacje, pełne spontanicznych improwizacji do tych melodyjnych, romantycznych tematów i pełna wirtuozerii, ale także wielkiej czułości do wykonywanego materiału gra obu muzyków. Sesja w Nilento Studios w szwedzkim Gothenburgu pomyślana była jak prywatne spotkanie, i być może ta intymna atmosfera była pomocna obu muzykom w dotarciu na artystyczne szczyty. Audiofilska realizacja sprawia, że to muzyczne dialogowanie skrzy się wieloma detalami, które dodają wartości muzyce szlachetnego blasku.
autor: Andrzej Majak

Ole Kock Hansen: piano
Thomas Fonnesbaek: bass

1. O, Tysta Ensamhet (Trad.)
2. Sofdu, Unga Astin (Trad.)
3. Den Storste Sorg I Verdern Her Er Dog At Miste Den, Man Har Kar (Trad.)
4. Jeg Gik Mig Ud En Sommerdag (Trad.)
5. Natten Er Sa Stille (C. E. F. Weise)
6. Fine Together (Lars Gullin)
7. Those Who Were (Niels-Henning Orsted Pedersen)
8. Bell (Leo Mathisen)
9. Nocturne (Evart Taube)
10. My Little Anna (Niels-Henning Orsted Pedersen)
11. Altid Frejdig, Nar Du Gar (C.E.F. Weyse)
12. En Sjöman Alskar Havets Vag (Trad.)
13. Spring Waltz (Thomas Fonnesbak)
14. Uncharted Land (Niels- Henning Orsted Pedersen)
15. Blues For The Lion (Ole Kock Hansen)
16. Afsted, Afsted! I Danske Helte (Trad.)

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 22 lipca 2016

Mikkel Nordso Band featuring Palle Mikkelborg & David Sanborn "Diving in Space for 3 Decades" Stunt Records 2015, STUCD15132

Mikkel Nordso Band featuring Palle Mikkelborg & David Sanborn "Diving in Space for 3 Decades" Stunt Records 2015, STUCD15132
Gitarzysta Mikkel Nordso, na przestrzeni lat nagrywał i koncertował z wieloma interesującymi muzykami: Marilyn Mazur, L. Subramaniam, Kavita Krishnamurthi, Stanley Clarke, George Duke, Tomas Clausen, Gary Burton, Lan Doky's group z Davidem Sanbornem, Randy Brecker, Terri Lyne Carrington, Gino Vanelli. W Danii to człowiek instytucja nie tylko w Świecei jazzu. Tam bowiem właściwie staje się już legendą. Spectrum jego stylistycznych zainteresowań jest ogromne - od klasycznego jazzu, przez fusion, aż po chillout i world music. Pamiętają Państwo choćby projekt Blue Lotus? To przecież właśnie on stoi za tym cudownym, transgatunkowym przedsięwzięciem odwołującym się do muzyki Indii i Dalekiego Wschodu.

Tutaj jednak sięga po nieco bardziej utarte ścieżki wraz ze swoim znakomitym zespołem porusza się - z grubsza rzecz biorąc w estetyce fusion. To muzyka wyrastająca z jazz-rocka ale też ze wszech miar współczesna, Świadoma korzeni ale i czasu, przemian jakie zaszły tak w jazzie, rocku, jak i ludzkiej percepcji. To muzyka otwarta i pozytywna, emanując od pierwszych dźwięków energią i nie oglądająca się na zamierzchłe wzorce i normy.

Dzięki swojej pozycji udało mu się zaprosić do tego nagrania także niezwykle cenionych instrumentalistów - Palle Mikkelborga i Davida Sanborna. Znakomicie wypada tu zwłaszcza ten drugi, odchodzący od swej ulubionej, smooth jazzowej stylistyki. Sanborn bowiem to muzyk kompletny i znakomity. I w naszym kraju zdecydowanie niedoceniany. I nie mówię tu o jego znanych i pojawiających się w pseudojazzowych radiostacjach miękkich, niemal pościelowych nagrania. To bowiem muzyk otwarty jak mało kto, mający w dorobku nagrania choćby z Billem Frisellem i czołówką nowojorskiego downtown. I - o czym zapominamy, albo też nie wiele - koncertujący niegdyś z Johnem Zornem w repertuarze Ornette'a Colemana. I tutaj Sanborn - nie rezygnując ze swojego miękkiego brzmienia - atuty i dorobek swój pokazuje.

Znakomita płyta po którą śmiało sięgać może każdy, kto czuje jazz potrzebuje dawki pozytywnej energii! 
autor: Józef Paprocki

Mikkel Nordso: guitars
Ben Besiakov: piano, keyboards
Eliel Lazo: percussion
Jacob Andersen: percussion
Peter Danstrup: bass
Ole Theill: drums
Palle Mikkelborg: trumpet
Jens Haack: tenor saxophone, baritone saxophone, trumpet
David Sanborn: saxophones
Al Agami: voice
Caroline Fransescka: vocal

 
1. Back in Bamako
2. I like When U Do
3. Juliana
4. Leaving So Soon
5. Thanks
6. Awoken Dream
7. Sea Song
8. Mambo Lady
9. Thanks part two



płyta do nabycia na multikulti.com