Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2009. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2009. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 czerwca 2017

Scott Hamilton Scandinavian Five "Live at Nefertiti" [CD+DVD Video], Stunt Records 2009, STUCD09182

Scott Hamilton Scandinavian Five "Live at Nefertiti" [CD+DVD Video], Stunt Records 2009, STUCD09182
Dwupłytowe wydawnictwo CD+DVD Video mistrza Straightahead Jazzu. Scott Hamilton od początku swojej muzycznej kariery związany jest z głównym nurtem jazzu, często porównywany jest do Bena Webstera, Colemana Hawkinsa, Zoota Simsa czy Dona Byasa.

Od swojego debiutu płytowego w 1977 roku związany z wytwórnią Concord, dla której to wytwórni nagrał większość z ponad czterdziestu autorskich albumów. Najsłynniejsze z nich to 'Soft Lights & Sweet Music' nagrany razem z Gerry'm Mulligan'em [1986], 'Scott Hamilton Plays Ballads' [1989], 'Scott Hamilton with Strings' nagrany z pianistą Alanem Broadbentem, który także aranżował materiał do płyty [1992], 'After Hours' [1997] i 'Red Door: Remember Zoot Sims' [1998]. Jego najnowsza płyta to efekt trasy koncertowej po Skandynawii uwieńczonej wyjątkowym koncertem w Jazzclub Nefertiti w Göteborgu, 7 grudnia 2007 roku. Scott Hamilton jest jednym z wielkich mistrzów, przynależącym raczej do minionej epoki ze wszelkimi zapomnianymi jej walorami, z drugiej, ciągle otwarty i nadal rozwijający się.

Lecz słowa pochwały nalężą się nie tylko liderowi, w jego kwintecie spotykamy bowiem pierwszoplanowych europejskich muzyków. Gitarzysta Ulf Wakenius, którego kolejne płyty zyskały mu liczne grono fanów na całym świecie: 'Forever You', 'Notes From the Heart - music of Keith Jarrett' i 'Love is Real - music of Esbjorn Svensson'. Pianista Jan Lundgren, swoje pierwsze kroki stawiał obok legend szwedzkiego jazzu: Arne'go Domnérusa, Putte'a Wickmana i Bernta Rosengrena. Podczas swojej kariery grywał z Johnny'm Griffinem, Benny'm Golsonem, Herbem Gellerem, Jamesem Moody'm i Stacey Kent. Od 2006 roku nagrywa dla niemieckiej wytwórni ACT: 'Meet Me Around Midnight' - 2006, Fresu-Galliano-Lundgren 'Mare Nostrum' z 2007 i 'Magnum Mysterium' z 2007. Jeden z czołowych kontrabasistów starego kontynentu Jasper Bodilsen, pojawiał się obok takich gwiazd jazzu jak Joe Lovano, Ed Thigpen, Jeff 'Tain' Watts, Lee Konitz, Marc Turner, Enrico Rava, Gino Vanelli, Phil Woods, Tom Harrell, Joey Calderazzo, Dino Saluzzi, Jimmy Heath, Benny Golson, James Moody, Horace Parlan, Duke Jordan, John Abercrombie, Paul Vertigo, Aldo Romano, Stefano di Batista czy Paulo Fresu. Wystąpił na ponad 100 płytach, a ostatnia 'STONE IN THE WATER' nagrana w trio Stefano Bollani / Jesper Bodilsen / Morten Lund wydana została przez monachijski ECM. Skład uzupełnia perkusista Kristian Leth, współpracujący z Benny'm Golson'em, Erikiem Alexandrem, Haroldem Mabernem, Timem Hagansem czy Carstenem Dahlem.

Scott Hamilton z kolegami jak na klasyków przystało sięgnęli do podręcznika standardów, by zaproponować kawał porywającego straightaheadu, już otwierający płytę 'Move' Denzila Besta, zagrany dynamicznie a jednocześnie bez niepotrzebnych fajerwerków ujawnił niegasnącą energię, jaka tkwi w tym gatunku, warunkiem jest tylko ta wyjątkowa chemia, która tego wieczoru w Jazzclub Nefertiti zaistniała pomiędzy muzykami. Przepiękna ballada 'Tenderly' Waltera Grossa, w której zachwyca delikatna, introspektywna o pastelowych barwach pianistyka Jana Lundgrena. Kolejny, nieco frywolny 'Dear Old Stockholm', dystyngowany 'Bye Bye Blackbird' Ray'a Hendersona, dalej ellingtonowski 'In A Sentimental Mood', prawdziwa kulminacja wieczoru i bluesowy cymes Blue Mitchella'Blue Capers'.

Jednak najwspanialszym walorem tych nagrań jest warstwa brzmieniowa, w swej grze Hamilton jak zawsze jest romantyczny, nowoczesny, chłodny i inteligentny, wyszukanie uduchowiony i pełen energii jeśli trzeba.

DVD Video poza doskonale zarejestrowanym koncertem [kilka kamer, umiejętnie podążających za jazzową narracją] niejako na deser otrzymujemy 15 minut wywiadów z wszystkimi muzykami przerywanych relacjami z prób. Wszystko to w przyjaznej, klubowej atmosferze Jazzclub Nefertiti w Göteborgu.
autor: Andrzej Majak

Scott Hamilton: tenor saxophoneUlf Wakenius: guitar
Jan Lundgren: piano
Jesper Bodilsen: bass
Kristian Leth: drums

CD:
1. Move
2. Tenderly
3. Dear Old Stockholm
4. Bye Bye Blackbird
5. In A Sentimental Mood
6. Blue Capers

DVD:
1. Tenderly
2. Move
3. Bye Bye Blackbird
4. In A Sentimental Mood
5. Blue Chapers
6. Smile [Ulf Wakenius solo]

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 17 marca 2017

Chad Taylor / Angelica Sanchez / Chris Lightcap "Circle Down" 482 Music 2009, 4821065

Chad Taylor to jeden z nabardziej rozchwytywanych chicagowskich perkusistów. Członek zespołów Freda Andersona i Roba Mazurka (Chicago Underground Duo, Trio, Orchestra), nader często nagrywa z muzykami sceny nowojorskiej - co w Stanach wcale nie jest takie częste. I właśnie z muzykami ze wschodniego wybrzeża stworzył trio, które jest jego pierwszym autorskim projektem. Angelica Sanchez, chociaż urodzona w Arizonie, artystycznie związana jest z Nowym Jorkiem. Prywatnie - żona Tony'ego Malaby'ego, od końca ubiegłego wieku jest cenionym muzykiem sesyjnym, chociaż w Europie nie ma jeszcze takiej marki jak po drugiej stronie Atlantyku. Chris Lightcap natomiast to od lat jeden z niezwykle cenionych sidemanów regularnie nagrywający i koncertujący u boku Craiga Taborna, Geralda Cleavera, Tony'ego Malaby'ego, Andrew D'Angelo, Roya Capbella czy Joe Morrisa i Roba Browna. Trio naprawdę dobrane. Słuchając tej płyty wcale nie dziwi mnie iż nie podpisano jej "Chad Taylor Trio" - każdy z muzyków zdaje się współtworzyć muzykę zespołu na równych prawach (kompozycje także wyszły spod pora całej trójki) chociaż bez wątpienia to Taylor ma tu głos decydujący. Stąd też taki, a nie inny charakter muzyki - zmienny rytmicznie i wciąż zaskakujący. To muzyka ciągłej przemiany w której trudno odnaleźć granicę między tym co zapisane, a czystą improwizacją. Mimo, że emocje niemal cały czas są tu pod kontrolą. Polecam płytę zwłaszcza tym, którzy dosyć już mają pseudo kreatywnej i pseudoimprowizowanej, wyestetyzownej pianistyki tak charakterystycznej dla Skandynawów. Nie zawiodą się. Na pewno.
autor: Marek Zając

Chris Lightcap: bass
Angelica Sanchez: piano
Chad Taylor: drums

1. Box Step 
2. Specifica 
3. Rock 
4. Traipse 
5. No Brainer 
6. Opal 
7. Level 
8. Miriam 
9. Pablo 
10. Pascal

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 10 marca 2017

Jesper Bodilsen / Ulf Wakenius / Peter Asplund / Severi Pyysalo "Short Stories For Dreamers" Stunt Records 2009, STUCD09162

Jesper Bodilsen / Ulf Wakenius / Peter Asplund / Severi Pyysalo "Short Stories For Dreamers" Stunt Records 2009, STUCD09162
Jeden z czołowych kontrabasistów starego kontynentu - Jasper Bodilsen, po świetnie przyjętym przez fanów jazzu albumie 'STONE IN THE WATER' nagranym w trio Stefano Bollani / Jesper Bodilsen / Morten Lund a wydanym przez monachijski ECM kontynuuje swoją melancholijną, wielobarwną opowieść. Ze swoim przyjacielem, gitarzystą Ulfem Wakeniusem, trębaczem Peterem Asplundem i wibrafonistą Severi Pyysalo wydali właśnie płytę 'Short Stories for Dreamers'. Z dwoma wyjątkami ['Moon River' Henry'ego Manciniego i 'Estate' Bruno Martino] materiał na płytę dostarczyli Jesper Bodilsen z Ulfem Wakeniusem. I trzeba powiedzieć, że wywiązali się z tego zadania wyśmienicie. Doskonale zorganizowana i dopracowana w szczególe forma. Mamy tutaj trzy duetowe utwory [Jesper Bodilsen/Ulf Wakenius], przypominające czasami wspólną płytę Charliego Hadena i Pata Metheny'ego 'Beyond The Missouri Sky', trzy nagrane w trio i pozostałe trzy w pełnym już kwartecie tworzą opowieść z przemyślaną dramaturgią. Bodilsen jak rzadko z których muzyków potrafi połączyć to co powabne i pełne udręki, w niezwykły, sobie tylko właściwy sposób. 
 
Nie przez przypadek zapewne na płycie tej znalazł się utwór 'Estate'. Wielu fanów jazzu z pewnością ma w pamięci wspaniałą wersję Cheta Bakera z Philipem Catherine i Jean-Louisem Rassinfosse'm. I tak jak w bakerowskim oryginale miękkie i delikatne brzmienie trąbki, subtelna, liryczna gitara i cudownie wibrujący kontrabas wprowadzają słuchacza w marzycielski, melancholijny nastrój. 
 
Warto powiedzieć jeszcze słowo o stronie edytorskiej tego wydawnictwa, książeczka, w której reprodukowane są fotografie, lekko rozmyte kadry, krajobrazy jakby za ledwo widocznym woalem. 
autor: Krzysztof Szamot

Jesper Bodilsen: bass
Ulf Wakenius: guitars
Peter Asplund: trumpet, flugelhorn
Severi Pyysalo: vibraphone, melodica
1. Caetano
2. One Of A Kind
3. Song For Her Being Here
4. Barcelona
5. Moon River
6. Marie
7. Estate
8. Pigen Der Floj (The Girl That Used To Fly)
9. A New Day 


płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 15 lutego 2017

Lotte Anker / Craig Taborn / Gerald Cleaver "Floating Islands" Ilk Records 2009, ILK162CD

Lotte Anker / Craig Taborn / Gerald Cleaver "Floating Islands" Ilk Records 2009, ILK162CD
Najnowsza płyta wciąż mało w Polsce znanej i jeszcze mniej cenionej saksofonistki Lotte Anker jest dla mnie prawdziwym objawieniem. Pojawiała się ona już na płytach nie raz - a to u boku Marylin Crispell, a to w Mokuto Herba Robertsona, i wydała już wcześniej dwie płyty w tym trio (z Craigiem Tabornem i Geraldem Cleaver). Żadna jednak nie miała takiej przejrzystej i przemyślanej formy, żadna nie generowała takich i nie wywierała tak kolosalnego wrażenia. Nie jestem pewien czy jest to płyta jazzowa - próżno bowiem szukać tu śladów swingu i synkopowanych rytmów - odwołaniem do tradycji gatunku jest skład i improwizowana formuła muzykowania. Wszystko pozostałe bliższe jest raczej muzyce współczesnej, ale tej spokojnej, odwołującej się minimalizmu i muzyki repetytywnej zarazem. Trio wypracowało własne brzmienie i doskonałą komunikację wewnątrz zespołu, a instrumentarium nie ma przed nimi tajemnic. Jednocześnie w ich muzyce nie ma prostych zagrywek, ogranych chwytów - jest ciągłe poszukiwanie i praca nad każdym dźwiękiem, nawet, gdy następuje on bardzo szybko, jeden po drugim. Świetny album będący improwizowaną podróżą, która jednak nie nuży, a pozostawia słuchacza z wrażeniem niedosytu. Lotte Anker nie otwiera tą płytą nowych drzwi, zamkniętych wcześniej dla niej i innych twórców. Ona wywala je kopniakiem!
autor: Marcin Jachnik

Lotte Anker: soprano, alto & tenor saxophones
Craig Taborn: piano
Gerald Cleaver: drums

1. Floating
2. Ritual
3. Transistory Blossom
4. Backwards River
5. Even Today I'm Still Arriving

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 3 lutego 2017

Phil Cohran & the Artistic Heritage Ensemble "Spanish Suite" Katalyst Entertainment 2009, KAT348

Phil Cohran & the Artistic Heritage Ensemble "Spanish Suite" Katalyst Entertainment 2009, KAT348
Spanish Suite to słynna kompozycja Phila Cohrana powstała 1965 roku. Inspiracją dla niej była muzyka Hiszpańska, ale ta wieloetniczna, w której mieszają się tradycje europejskie, arabskie i żydowskie (te ostatnie tutaj najsłabiej obecne). To pochwała bogactwa i mądrośći emiratu Grenady który wraz z Bizancjum przechował dla renesansowej Europy depozyt starożytnych - greckich zwłaszcza - filozofów i myślicieli. Stąd tak liczne odwołania do arabskich tradycji. Ale muzyka rządzi się właśnymi prawami. Czy broni się brzmieniem a nie filozoficznym przesłaniem? Okazuje się, że tak. Muzyka w której mieszają się najprzeróżniejsze wpływy (obok trzech kultur iberyjskiego półwyspu obecne są tu i wpływu muzyki latynowskiej czy karaibskiej) czasem swinguje, czasem pędzi z wyrażnym bitem. Najczęściej jednak płynie przywołując w pamięci śpiew muezinów. Zawsze jednak pozostaje w strictejazzowych okowach z improwizacjami opartymi jednak najczęśćiej na etnicznych rytmach. Znakomity album, który mógł zostać nagrany tylko przez wyjątkowo zgrany i pracujący ze sobą latami kolektyw. Sama rejestracja pochodzi z roku 1968 (trzy lata po powstaniu utworu), a rejestracja i remastering nie pozostawiają nic do życzenia.
autor: Józef Paprocki

Master Henry Gibson: conga
Pete Cosey: guitar
Aaron Dodd: tuba
Louis Satterfield: bass
Willie Woods: trombone
Charles Handy: trumpet
Donald Myrick: baritone saxophone
Charles James Williams: alto saxophone
Eugene Easton: tenor saxophone
Phillip Cohran: cornet

1. The Spanish Suite (39:31)


płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 11 grudnia 2016

Jacob Anderskov / Chris Speed / Michael Formanek / Gerald Cleaver "Agnostic Revelations" Ilk Records 2009, ILK163CD

Jacob Anderskov / Chris Speed / Michael Formanek / Gerald Cleaver "Agnostic Revelations" Ilk Records 2009, ILK163CD
Jacob Anderskov, duński pianista i kompozytor, systematycznie wydaje płyty w tamtejszej oficynie ILK. Najnowsza z nich powstała w doborowym składzie - lider zaprosił na nią dwóch stałych współpracownik duńskiego wydawnictwa - Chrisa Speeda i Geralda Cleavera oraz kontrabasistę Michaela Formanka. Wszystkie kompozycje są jednak autorstwa pianisty i taki też charakter muzyki został utrzymany podczas nagrania. To bodaj najspokojniejsza i najbardziej liryczna z płyt duńskiego muzyka. Jeśli jednak ktoś spodziewa się prostych melodyjnych tematów czy balladowego smęcenia mocno się rozczaruje. Nie ma tu prostych, opartych na schematach utworów - to, że pozostajemy w niespiesznych tempach czy molowych tonacjach wcale nie jest wyznacznikiem brzmienia muzyki, nie mówi o niej wszystkiego. Pole poszukiwań, choć zawężone, wciąż pozostaje otwarte, a schematy nie zastępują otwartego charakteru muzyki czy znakomitej komunikacji nawet w trudnych, zróżnicowanych kompozycjach lidera. Nie mało słychać w muzyce zespołu wpływów współczesnej kameralistyki - częściej jednak niż dodekafonika, pobrzmiewa tu minimalizm i delikatne odwołania do Feldmana, czy Reicha równocześnie. Powstała płyta wyważona, liryczna i smutna, ale wciąż udowadniająca jak wiele jeszcze odkryć i zachwytów przed nami. Polecam.

autor: Józef Paprocki

Jacob Anderskov: piano
Chris Speed: saxophone, clarinet
Michael Formanek: bass
Gerald Cleaver: drums

1. Warren Street Setup
2. Be Flat & Stay Flat
3. Pintxos for Varese
4. Blue In The Face
5. Diamonds Are For Unreal People
6. Soltice 2009
7. Neuf
8. Dream Arch

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 19 listopada 2016

Aram Shelton's Fast Citizens [Aram Shelton / Keefe Jackson / Josh Berman / Fred Lonberg-Holm / Frank Rosaly / Anton Hatwich] "Two Cities" Delmark 2009, DE590

Aram Shelton's Fast Citizens [Aram Shelton / Keefe Jackson / Josh Berman / Fred Lonberg-Holm / Frank Rosaly / Anton Hatwich] "Two Cities" Delmark 2009, DE590
Fast Citizens to sekstet złożony z muzyków związanych z chicagowską sceną jazzową. I chociaż nie wszyscy na stale tam mieszkają (Aram Shelton na co dzień mieszka i pracuje w Kalifornii), to właśnie z muzyką z Wietrznego Miasta są kojarzeni i tam powstaje większość ich projektów. Fast Citizens to kolektyw, który nie ma stałego szefa - w kolejnych odsłonach liderują mu poszczególni muzycy sekstetu. Na pierwszej płycie był to saksofonista Keefe Jackson, na następnej ma to być - podobno - Fred Lonberg-Holm, na opisywanej - saksofonista i klarnecista Aram Shelton. Wszyscy muzycy kolektywu należą do pokolenia, które moglibyśmy określić, jako postvandermarkowskie, chociaż odnośnie do Freda Lonberg-Holma może to być drobnym naciągnięciem (w Chicago mieszka i pracuje od 1998 roku). 

Faktem jest jednak, że wszyscy prócz niego debiutowali po uznaniu, jakie zdobył sobie Ken Vandermark, korzystali z ożywienia, jakie zapoczątkował na chicagowskiej scenie, grali z nim i odwołują się do podobnych jak on wzorców - czerpią z jazzowej tradycji, asymilując jednak dla jazzu liczne wpływy muzyki rockowej (część z nich - Shelton, Jakcson, Lonberg-Holm grała zresztą w rockowych grupach), jak i europejskiej awangardy. Muzyka zaprezentowana na drugiej płycie kolektywu nie w całości wyszła spod pióra nominalnego lidera - Arama Sheltona. Dwie spośród dziewięciu kompozycji są autorstwa Keefe Jacksona, a po jednej dołożyli wiolonczelista Fred Lonberg-Holm oraz basista (znany z Dave Rempis Percussion Quartet) Anton Hatwich. Shelton jednak zinterpretował i zorkiestrował całość łącząc w jedno wiele różnorakich stylistyk - od czegoś, co moglibyśmy określić "hard swingiem" (tradycja wczesnych jazzowych comb wzbogacona elementami hardbopu i korzystająca z owoców freejazzowej rewolucji), przez jazzową balladę, po czyste free oraz elementy muzyki współczesnej najsilniej akcentowane w partiach komponowanych. Widoczne są tu również wpływy muzyki rockowej, widoczne zwłaszcza, gdy ster narracji przejmuje Lonberg-Holm - do tego, że jego instrument może brzmieć jak przesterowana, elektryczna gitara zdążył już on nas przyzwyczaić w kwintecie Kena Vandermarka. Mimo takiego bogactwa wzorców i odwołań płyta ta nie ma w najmniejszym stopniu eklektycznego charakteru - Shelton nadaje jej spójny charakter, płynnie i bez śladu "dźwiękowych szwów" łącząc wszystko to w jedną całość. 

To muzyka, która powinna być nazywa współczesnym mainstreamem, gdyby tylko koryfeusze jazzu zachcieli zauważyć, że free jazz od początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia jest nieodłącznym elementem tradycji gatunku. Jest przy tym otwarta, nie jest skończoną formą - duże jej partie są w pełni improwizowane (także te grane w sekstecie). To muzyka dojrzała i młodzieńczo rozwichrzona - tak jej liderujący kolektywowi na płycie Shelton, muzyk obdarzony wizją i już doświadczony, a wciąż jeszcze bardzo młody (rocznik 1976), będący zgodnie ze słowami przywoływanego już wcześniej Vandermarka "przyszłością jazzu". Znakomita, niebanalna płyta.
autor: Wawrzyniec Mąkinia

Aram Shelton: alto saxophone, clarinet
Keefe Jackson: tenor saxophone, bass clarinet
Josh Berman: cornet
Fred Lonberg-Holm: cello
Anton Hatwich: bass
Frank Rosaly: drums

1. Two Cities
2. Big News
3. Western Promenade
4. VRC#9
5. In Cycles
6. I am Here, You are There
7. the Twenty Seven
8. Wontkins
9. Easy

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 10 października 2016

Fred Anderson / Kidd Jordan / Harrison Bankhead / Jeff Parker / Chad Taylor "21st Century Chase. 80th Birthday Bash, Live at The Velvet Lounge" Delmark 2009, DE589

Fred Anderson / Kidd Jordan / Harrison Bankhead / Jeff Parker / Chad Taylor "21st Century Chase. 80th Birthday Bash, Live at The Velvet Lounge" Delmark 2009, DE589
Fred Anderson od zawsze był przypadkiem odrębnym. Chociaż pod koniec lat sześćdziesiątych związał się AACM-em (wtedy to powstały pierwsze nagrania dla chicagowskiego Delmarku, w których brał udział - nagrana w 1966 roku płyta Josepha Jarmana "Song For" oraz 1968 "As If It Were The Seasons"), ale szybko przestał być kojarzony z tą sceną. W jego muzyce nigdy nie było słychać tak licznych w AACM-ie odwołań do obrzędowej tradycji - to raczej zapraszani przez niego do udziału w nagraniach muzyce przynosili ją ze sobą (taki charakter nadaje niektórym płytą obecność i gra Hamada Drake'a). Po pierwszych płytach długo milczał (chociaż cały czas grywał w chicagowskich klubach) - dopiero druga połowa lat siedemdziesiątych przynosi autorskie nagrania Freda Andersona - najpierw dla chicagowskiej Nessy ("The Missink Link"), "Dark Days" (wznowiony później wraz z koncertem z Werony w Atavisticu) oraz dwa europejskie nagrania jego dwóch kwintetów: nagrana wraz z Billem Brimfieldem i trójką niemieckich muzyków płyta "Neighbours", będąca najbardziej abstrakcyjnym spośród nagrań Freda Andersona i najsilniej odwołującym się do europejskiej awangardy; a także zarejestrowana na festiwalu w Moers płyta z Brimfieldem i Georgem Lewisem w składzie.

Prawie całe lata osiemdziesiąte Fred Anderson milczał, by wraz z początkiem kolejnej dekady nastąpił trwający po dziś dzień renesans jego twórczości, zapoczątkowany nagraniami dla Asian Improv Tatsu Aokiego oraz sesją z DKV Trio Kena Vandermarka dla Okkadisk. Przez lata Anderson stał się w Chicago postacią nie do zastąpienia dla muzyki i muzyków. Był jedynym muzykiem o tak niepodważalnym i uznawanym przez wszystkich autorytecie, łamiącym wciąż jeszcze istniejące w Wietrznym Mieście rasowe i ekonomiczne podziały, organizującym koncerty. Klub Velvet Lounge, który otworzył i prowadził mimo bardzo dużych ekonomicznych problemów był miejscem gdzie grali wszyscy, gdzie mogli się spotkać i nawiązać znajomość, otwartym dla wszystkich kreatywnych jazzowych muzyków. Był wolnym człowiekiem i niezależnym artystą.

Styl, jaki przez lata wypracował Anderson to niemal czyste free grane długą, giętką frazą. Nawet kompozycje jego nie mają w pełni wykrystalizowanej formy i tytułów - zdarzało się, że na różnych płytach utwory oparte na tych samych tematach noszą odmienne tytuły i raz opisane są jako kompozycje Freda Andersona, innym zaś razem jako kolektywna improwizacja. Ton saksofonu Mistrza mocny i mięsisty, niezmieniający się przez lata, nadawał im niezwykle sugestywny wyraz. W jego muzyce nie ma dźwięków nieistotnych i zbędnych - od pierwszej nuty wszystko tu jest ważne i nie do zastąpienia. Równocześnie jednak cały czas muzyka i brzmienie Freda Andersona odwoływało się do jazzowej tradycji, łączyło w jedną całość hardbop i free jazz udowadniając, że cały czas mówimy ciągłości muzycznej tradycji i - w gruncie rzeczy - stylistycznej jedności ubogaconej przez te dwa odmienne nurty.
 
Taka też jest płyta "21st Century Chase", która nagrana została dla wytwórni Delmark. Odwołuje się do tradycji "saksofonowych bitew" znanej jeszcze z Kansas City lat dwudziestych trzydziestych, kiedy to pojedynki trwające nawet po kilkadziesiąt minut toczyli między sobą Coleman Hawkins i Lester Young grający w składzie orkiestry Counta Babiego. Pierwsze jednak nagranie w takiej formule miało miejsce w 1947 roku - wtedy to Dexter Gordon i Wardell Gray nagrali płytę "The Chase" właśnie w takiej formule. Tym razem, po ponad sześćdziesięciu latach powraca do niej dwóch niezwykłych starych Mistrzów muzyki, obaj ponad osiemdziesięcioletni - Fred Anderson i Edward 'Kidd' Jordan. Wierni sobie i przez lata bezkompromisowi prezentują tutaj to, co w ich muzyce najlepsze - inwencję i bezkompromisowość, techniczną maestrię i unikatowe brzmienie, kreatywność i osadzenie w jazzowej tradycji. To pojedynek w prawdziwym tego słowa znaczeniu - salwa dźwięków przeciwstawiona jest innej salwie, szalona improwizacja - odmiennej stylistycznie i brzmieniowo gonitwie. Jednakże zawężenie tego tylko do próby oczarowania słuchacza, udowodnienia, który z muzyków jest technicznie bieglejszym, jest bardzo spłyconym opisem nagrania. Bokserska wymiana ciosów i zwarcie - chociaż obecne - nie jest najistotniejsze na płycie. "Pojedynek" - to tylko opis, mający przybliżyć słuchaczom elementy założenia i formy, a nie "treść" nagrania. Bowiem z tego, co jest między Jordanem i Andersonem, rodzi się niezwykła muzyczna jakość. To jak grają - czy to wspólnie czy solo - oddziaływuje na partnerów i kwintet tworzy muzykę sięgającą niebios, totalną i przyjazną równocześnie, zadziwiającą inwencją i nowoczesną, ale i mieszczącą w sobie niemal cały bezmiar jazzowej tradycji. Pojedynek wygrywa więc muzyka, to ona - nie zaś jej twórcy - zdaje się być tym, co najistotniejsze na tej płycie. Wraz z nią wygrywamy my wszyscy mogący cieszyć się tym niezwykłym nagraniem. To muzyka dzika, wolna i bezkompromisowa (jak jej bohaterowie), ale równocześnie - przez osadzenie w tradycji - przystępna i komunikatywna. 'Kidd' Jordan ma nieco odmienne, chropawe brzmienie saksofonu, co czyni ich pojedynki oraz wspólne improwizacje bardzo łatwymi do śledzenia nawet dla niezbyt osłuchanego w tej muzyce ucha. Tym większy więc żal i ból rodzi świadomość, że takich pojedynków i wzruszeń już więcej nie będzie. Koncert ten zarejestrowany w Chicago ponad rok temu przy okazji wielkiej fety, jaką było osiemdziesięciolecie Freda Andersona, był chyba ostatnim spotkaniem dwóch gigantów improwizacji i nestorów tenorowego saksofonu. Fred Anderson opuścił nas 24 czerwca tego roku, a wraz z Jego śmiercią zakończyła się także pewna muzyczna epoka.
autor: Wawrzyniec Mąkinia

Fred Anderson: tenor saxophone
Kidd Jordan: tenor saxophone
Jeff Parker: guitar
Harrison Bankhead: bass
Chad Taylor: drums

1. 21st Century Chase, part 1 36:13
2. 21st Century Chase, part 2 14:30
3. Ode to Alvin Fielder 16:00

płyta dostępna na multikulti.com

piątek, 18 września 2015

The Vandermark 5 [Ken Vandermark / Dave Rempis / Fred Lonberg-Holm / Kent Kessler / Tim Daisy] "Annular Gift" NotTwo 2009, MW8252

The Vandermark 5 [Ken Vandermark / Dave Rempis / Fred Lonberg-Holm / Kent Kessler / Tim Daisy] "Annular Gift" NotTwo 2009, MW8252
Pierwsza płyta Vandermark 5, która została dla nowego wydawcy grupy - krakowskiej oficyny Not Two! Nagrania dokonano w dniach 14-15 marca br. w krakowskim klubie Alchemia. Muzyka która znalazła się na tym krążku balansuje pomiędzy sonorystycznymi dokonaniami współczesnej kameralistyki (zwłaszcza dedykowany Brechtowi i Weillowi "Spiel"), a mocno motorycznym, mainstreamowym graniem nie pozbawionym jednak licznych wycieczek w stronę free jazzu ("Table, Skull, and Bottles", "Cement" czy zamykający płytę "Cadmium Orange"). 

Vandermark 5 prezentuje się jako grupa w świetnej kondycji twórczej, a sam lider - zwłaszcza jako kompozytor - niezwykle imponuje. Nie tworzy już utworów opartych na jednym motorycznym temacie - jak zdarzało się to jeszcze na poprzednim albumie zespołu ("Beat Reader"). Jeżeli taki motyw pojawia się tutaj, jest wypracowany przez pierwszą cześć utworu, wieńczy kompozycję. Uderza dyscyplina i logika przeprowadzenia kompozycji - często od sonorystycznej dłubaniny i niemal mikrotonicznych dźwięków, przez solowe lub strukturalne improwizacje, po zwieńczenie w postaci klarownego tematu. Wszystko działa tu precyzyjnie, nie ma chwilki przestoju a na dodatek słuchacz nie jest w stanie przewidzieć, w jakim kierunku muzyka podąży, co jeszcze się tu może wydarzyć. 

W moim odczuciu malutkim mankamentem jest dźwięk - słuchając mam wrażenie olbrzymiego stłoczenia instrumentów na wąskiej przestrzeni. Jeżeli jednak przyjmiemy, że miała zostać oddana atmosfera małej, zapchanej widownią piwniczki w krakowskim klubie, to zostało to zrobione doskonale, nie mam uwag. Z tym większą tęsknotą wyczekuję jednak studyjnego albumu zespołu!!!
autor: Marek Zając

The Vandermark 5
Ken Vandermark: tenor saxophone, clarinet
Dave Rempis: alto saxophone, tenor saxophone
Fred Lonberg-Holm: cello
Kent Kessler: bass
Tim Daisy: drums

1. Spiel (for Bertolt Brecht and Kurt Weill) [20:27]
2. Table, Skull, and Bottles (for Bruno Johnson) [10:45]
3. Early Color (for Saul Leiter) [11:42]
4. Second Marker (for Ab Baars) [9:31]
5. Cement (for Michael Haberz) [12:29]
6. Cadmium Orange (for Francis Bacon) [8:44]

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 7 kwietnia 2015

Sonore [Peter Brötzmann / Mats Gustafsson / Ken Vandermark] "Call Before You Dig. Loft / Koln", Okka Disk 2009, OD12083


Sonore [Peter Brötzmann / Mats Gustafsson / Ken Vandermark] "Call Before You Dig. Loft / Koln", Okka Disk 2009, OD12083
Najnowszy album super-tria Sonore to ponad dwie godziny muzyki mieniącej się najprzeróżniejszymi odcieniami - od dzikiego, znanego z wcześniejszych produkcji lidera Petera Brötzmanna, i partnerujących mu Matsa Gustafssona i Kena Vandermarka, wrzasku, zgiełku i furii, po chwilami nostalgiczne wręcz zamyślenie i elementy muzycznej melancholii. Brötzmann nigdy jednak nie pozwala sobie i partnerom przekroczyć granicy, poza którą możemy muzykę nazwać piękną czy pełną harmonii - w klasycznym rozumieniu tych słów.

Sesja nagraniowa została zrealizowana pod koniec europejskiej trasy tria ( w trakcie niej muzycy grali również w naszym kraj: w Słupsku, Krakowie i Poznaniu). "Call Before You Dig" to album dwupłytowy, nagrany w dniach 12-13 grudnia 2008 roku w kolońskim klubie Loft. Przy czym pierwsza płyta to nagranie koncertowe, na drugiej natomiast koncertowa salka potraktowana została jak klasyczne nagraniowe studio - materiał zarejestrowano bez udziału publiczności. Takie zestawienie daje obraz odmienności dwóch sytuacji - koncertu i studia; pokazuje, w jaki sposób publiczność - sama jej obecność, gdyż dla nas jej reakcja pozostaje prawie niesłyszalna (starannie usunięto tutaj - na ile to było możliwe - wszelkie oklaski i inne dźwięki niepochodzące od muzyków) - odmienia muzykę trójki improwizatorów. Koncertowe improwizacje są długie, często (np. "Charged By The Ponds"czy "Mailbox For An Attic") trwają po kilkanaście minut, muzycy rozwijają kolejne wyimprowizowane motywy (Peter wprowadza w "Sake-Horn" także temat komponowany) powoli, często nawzajem sobie je dekonstruując - tak by muzyka wciąż pozostawała pełną napięcia. Nawet gdy grają tematy, o których możemy powiedzieć, że są balladowe (Vandermark na basowym klarnecie w "Mountains Of Love" czy Brötzmann w "Shake-Horn"), napięcie nie opada, ale niczym chwilę przed burzą, pozostaje niemal namacalnie obecne.

Studyjna płyta przynosi natomiast utwory zdecydowanie krótsze (tylko jeden spośród siedemnastu przekracza pięć minut) i siłą rzeczy są raczej szkicami - brak tu miejsca dla długich improwizacji solowych, a batalie zbiorowe są niezwykle esencjonalne. W "Hardline Drawling" (rozpoczętym niewiarygodną partią tarogato Brötzmanna) czy "Rat Bag" (gdzie niezwykle mocne tempo narzuca od pierwszych dźwięków rozwibrowany klarnet Vandermarka) triowe improwizacje są niezwykle intensywne, ale też wygasają nagle - w tym drugim utworze przechodzą w spokojną, pełną nostalgii balladę rozburzaną i ponownie "nakręcaną" chrapliwym brzmieniem instrumentu Mistrza z Wuppertalu. Na drugim albumie zdecydowanie większą rolę odgrywa w muzyce cisza - na przykład w "A Letter From The Past" czy "Blue Stone". Pierwszy też raz sięgają muzycy po komponowany temat kogoś spoza tria - "Iranic" Jimmy'ego Giuffre staje się jednak pretekstem do stoczenia jeszcze jednej potyczki zamkniętej kilkoma taktami tematu. Podobnie rzecz się ma z kompozycją Brötzmanna "Dark Clud Blues", chociaż tutaj właściwie nie dochodzi do zbiorowego paroksyzmu - cały utwór jest raczej stonowany. Płytę kończy mocny i niezwykły akcent - "Hard To Believe But Goud To Know", w którym Mats gra na bartonie, Ken - na klarnecie basowym, a Peter na basowym saksofonie. Intensywny, gorący, żarliwy "krzyk" instrumentalistów zostaje wyciszony mniej więcej minutę przed końcem i płyta kończy się kilkoma taktami niskich dźwięków zmierzających w stronę ciszy, by za chwilkę ją "przekroczyć", i zostawić nas z nią sam na sam. Jakby chcieli odejść niezauważeni.

Muzyka tutaj jest demokratyczna - każdy z muzyków ma wpływ na to jak ona się potoczy, w którą stronę pójdzie, współtworzy ją. Ale nie w pełni - najważniejszym jej składnikiem jest bowiem Peter Brötzmann. To on kieruje i rozdziela; decyduje, kiedy można wprowadzić komponowany temat (jak choćby w "Sake-Horn"), a kiedy rozbić strukturę, bo właśnie zaczyna się robić "pięknie". Porównując tą płytę z wcześniejszymi nagraniami zespołu jest ona w moim odczuciu bardziej komunikatywna (jeżeli w przypadku Sonore można w ogóle stosować taką hierarchię). Zmieniło się nieco nastawienie poszczególnych muzyków - Peter Brötzmann zdaje się mocniej akcentować elementy melodyczne, Mats Gustafsson słabiej zaznacza swoją muzyczną obecność, co zdecydowanie wpływa na kolektywny charakter muzyki tria. Tym samym Ken Vandermark - wcześniej ten, który wyznaczał granicę dzikiej improwizacji, próbował ją w jakiś sposób kiełznać i znaleźć język komunikacji z partnerami czy choćby płaszczyznę komunikacji, ma większą swobodę ruchu i może błysnąć - zwłaszcza, gdy chwyta za klarnet.

Mikołaj Trzaska mówił mi rok temu o Brötzmannie, że "gra on w tej chwili rzeczy niewiarygodne". I rzeczywiście, słuchając koncertów przed rokiem, zeszłym tygodniu czy podwójnego albumu teraz nie mogę oprzeć się wrażeniu tego, że jest to Jego "opus magnum". Wciąż pozostaje sobą, muzykiem bezkompromisowym, nie wchodzącym na żadne układy czy to z publicznością czy muzycznym biznesem, ale również z sobą samym. Wierzącym w słuchaczy i stawiającym im równie wysokie - jak samemu sobie - wymagania. A równocześnie czas zdaje się przydawać mu głębi, wygładzać nieco oblicze i czynić go jeszcze "piękniejszym" (choć równie dzikim i wolnym) niż w przeszłości.
autor: Wawrzyniec Mąkinia

Peter Brötzmann: alto saxophone, tenor saxophone, bass saxophone, tarogato, b-flat clarinet
Mats Gustafsson: tenor saxophone, baritone saxophone, b-flat clarinet, bass clarinet
Ken Vandermark: tenor saxophone, baritone saxophone, flutophone

CD 1 [concert 12/12/2008]:
1. The Cliff
2. Mountains of Love
3. Shake-Horn
4. Unreconized Reflections
5. Charged By The Pounds
6. Mailbox for an Attic
7. Call Before You Dig

CD 2 [studio 13/12/2009]
1. The Ravens Cry At Dawn
2. Better A Bird Than A Cow
3. Human Fact
4. Iranic / J.Giuffre
5. A Letter From A Past
6. The Bitter The Better
7. The Longer The Lieber
8. Birds Of The Underworld
9. Waiting For The Dancing Bear
10. A Dyed String
11. Hellpig
12. Zipper Backwards
13. Dark Cloud Blues
14. Bluestone
15. Hardline Drawing
16. Rat Bag
17. Hard To Believe But Good To Know


płyta do kupienia na multikulti.com