Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 czerwca 2017

John Coltrane Quintet [John Coltrane / Pharoah Sanders / Alice Coltrane / Jimmy Garrison / Rashied Ali] "At Temple University 1966" Free Factory 2010, FF068

John Coltrane Quintet [John Coltrane / Pharoah Sanders / Alice Coltrane / Jimmy Garrison / Rashied Ali] "At Temple University 1966" Free Factory 2010, FF068
Jeden z ostatnich koncertów Johna Coltrane'a. Po raz pierwszy na płycie kompaktowej! Już sam skład przyprawia o zawrót głowy: poza liderem usłyszymy Pharoaha Sandersa na tenorze, Alice Coltrane na fortepianie, Rashieda Ali na perkusji i Jimmy'ego Garrisona na kontrabasie. Trzy epokowe kompozycje Johna Coltrane'a - "Naima", "Crescent" i "Leo" w fenomenalnych, koncertowych wersjach z Temple University w Filadelfii.
 
Słuchając tego kwintetu, wydaje się, jakby wolność improwizacji nie miała granic, doskonałe jakościowo nagranie pozwala zasmakować w tej wyjątkowej atmosferze, kiedy to muzycy jazzowi byli posłannikami postawy artystycznie twórczej i zaangażowanej społecznie. Jazz, który daleko oddalił się od rozrywki, utożsamianej z tworzącą się wtedy kulturą masową miał tę siłę, która potrafiła oddziaływać nie tylko na środowisko jazzowe, tak jak to miało to miejsce później. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj ekstatyczna wersja utworu "Naima" [Naima to imię pierwszej żony Johna Coltrane'a], jest to chyba jego najbardziej awangardowa wersja.
autor: Andrzej Fikus

John Coltrane: tenor saxophone
Pharoah Sanders: tenor saxophone
Alice Coltrane: piano
Jimmy Garrison: bass
Rashied Ali: drums

1. Naima (John Coltrane) 16:47
2. Crescent (John Coltrane) 26:15
3. Leo (John Coltrane) 20:43

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Yusef Lateef "Cry! Tender + Lost In Sound [2LPs on 1CD!]" Solar Records 2010, 4569878

Yusef Lateef "Cry! Tender + Lost In Sound" Solar Records 2010, 4569878
Yusef Lateef to mistrz saksofonu tenorowego i fletu, także kompozytor, który w ciągu długiej kariery poszerzał ramy muzyki jazzowej, choć sam nigdy nie przywiązywał wagi do tego, jakim terminem określa się jego muzykę. Od lat 50. uważany był za muzyka bardzo otwartego, jako jeden z pierwszych szukał inspiracji w folklorze różnych regionów na świecie. Szukając nowych środków wyrazu, rozszerzał swe instrumentarium o nietypowe dla jazzu: obój, jego egzotyczną odmianę shanai, shofar, arghul, sarewa, koto czy argol (rodzaj klarnetu).

To szczególne wydawnictwo zawierające dwie winylowe płyty 'Cry! Tender' z 1959. i 'Lost In Sound' z 1961., przenosi nas w czasy, gdy jazz był muzyką prawdziwych twórców, obdarzonych wielką wyobraźnią, siłą osobowości i konsekwencją działania.

'Cry! Tender' to pozycja kanoniczna dla jazzu o folkowym kolorycie, nie przez przypadek Lateef przez pewien czas był obok Johna Coltrane'a jednym z filarów legendarnej wytwórni IMPULSE.  Bez tej płyty prawdopodobnie trudniej byłoby podążać tą drogą, którą wybrali Don Cherry, Ed Blackwell a później Paul McCandless i Charles Lloyd, który własnie dzięki Lateefowi sięgnął po tybetański obój, na którym grał m.in. na 'Canto' czy chiński obój na 'All My Relations'.

Płytę rozpoczyna kompozycja 'Sea Breeze' autorstwa Hoffmana-Manninga nagrana w kwartecie, na której Yusef Lateef niespiesznie snuje swą opowieść używając oboju, dyskretna praca sekcji i fortepianu doskonale sekunduje liderowi.  Kolejny 'Dopolous' Lateefa rozpoczyna Herman Wright grając smyczkiem na kontrabasie, po chwili mamy już sekcję, Lateefa tym razem na flecie i Hugh Lawsona na fortepianie. To prawdziwa jazzowa poezja, wysmakowana, nasycona nostalgią. Dalej tytułowa 'Cry! Tender' Lateefa i ponownie obój w roli głównej, melancholijne, śpiewne i dość przenikliwe brzmienie zapada w pamięć. W drugiej części Lateef 'przesiada się' na saksofon tenorowy by w końcówce powrócić do oboju. Tak już jest do końca, celne frazy trąbki Lonnie'go Hillyera, niebiańsko swingująca sekcja rytmiczna, zmiany instrumentu przez lidera sprawiają, że płyty nie chce się wyciagnąć z odtwarzacza. Kwintet, ale jaka różnorodność muzyki, jaki smak i kultura muzyczna, jaka otwartość na różne inspiracje przy mocnym osadzeniu w tradycji! Płyta 'Cry! Tender' składa się z ośmiu utworów, z których sześć jest autorstwa lidera, jeden spółki Hoffman-Manning i jeden Dameron-Sigman. Chciałoby się napisać, że jest syntezą wielu artystycznych twarzy lidera: awangardzisty, liryka, mistyka. Jednak przez lata Lateef udowodnił, że ma JEDNO oblicze - swoje własne, nie ścigał się z nikim, nie taplał się w celebryckim bagienku, w którym różnego typu Hancocki czy Możdżery taplają się bez opamiętania pozostał wierny MUZYCE! Może właśnie dlatego do dzisiaj jego improwizacje są tak bardzo skupione i introspektywne? Warto dodać, że w ubiegłym roku ten wówczas 90-letni muzyk nagrał wyśmienity a zupełnie niezauważony album 'The Universal Quartet' z perkusistą Adamem Rudolphem, trębaczem Kasperem Tranbergiem i perkusistą Krestenem Osgoodem.

Na krążku znajduje się także pełen album 'Lost In Sound' oryginalnie wydany przez Parker Records w 1961. Tutaj Lateef gra wyłącznie na tenorze i sama płyta ma bardziej mainstreamowy charakter, choć Lateef oczywiście sprawia dużą przyjemność swoim brzmieniem oraz delikatnością. Na koniec jeden bonus w postaci nagrania 'Love Is Eternal' z kwietnia 1957. w kwartetowym składzie.

Wydawnictwo, którego nie można przegapić!
autor: Andrzej Fikus

Yusef Lateef: tenor saxophone, flute & oboe
Lonnie Hillyer: trumpet (out on 1)
Hugh Lawson: piano
Herman Wright: bassFrank Gant: drums
Englewood Cliffs, New Jersey, October 16, 1959.

on track 8:
Yusef Lateef: tenor saxophoneWilbur Harden: flugelhorn
Hugh Lawson: piano
Ernie Farrow: bass
Oliver Jackson: drumsHackensack, New Jersey, October 11, 1957.

1. Sea Breeze 3:12
2. Dopolous 3:18
3. Cry! -Tender 6:01
4. Butter's Blues 5:45
5. Yesterdays 4:24
6. The Snow Is Green 3:13
7. If You Could See Me Now 4:49
8. Ecaps 6:30
9. Outside Blues 3:12
10. Soul Blues 3:26
11. Blue Rocky 4:27
12. Dexterity 6:06
13. Trudy's Delight 4:16
14. Introlude 4:11
15. Train Stop 4:05
16. Big Foot 3:47
17. Love Is Eternal 6:32

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 24 czerwca 2017

Ken Filiano & Quantum Entanglements [Ken Filiano / Michael Attias / Michael T.A. Thompson / Tony Malaby] "Dreams From a Clown Car" Clean Feed 2010, CF207

Ken Filiano & Quantum Entanglements [Ken Filiano / Michael Attias / Michael T.A. Thompson / Tony Malaby] "Dreams From a Clown Car" Clean Feed 2010, CF207
Najnowsza płyta Kena Filliano to gwiazdorski, freejazzowy kwartet z dwoma saksofonistami Michael Attiasem (baryton i alt) i Tonym Malabym (tenor i soprano) oraz perkusistą Michael T.A. Thompsonem. Chociaż muzycy - nominalnie - grają kompozycje lidera to bardziej są one utrzymane w duchu zbiorowej improwizacji (może oprócz Dog Days), niż starannie zapisanych kompozycji z nawrotami melodycznymi czy harmonicznymi. Muzyka Filliano potrafi hipnotyzować, ale potrafi też drażnić. Nie do końca rozumiem sens używania efektów elektronicznych przez lidera składu - dla mnie wystarcza, gdy grają czysto akustycznie. I im dalej zatracają się w kolektywnej improwizacji tym, moim zdaniem, ciekawiej brzmią. Czasami wystarczy zaufać partnerom i puścić wodze inwencji, a nie skupiać się na kontrolowaniu rytmu czy timingu. Attias ciekawiej brzmi na alcie - na barytonie brakuje mu czasami energii Vandermarka czy szaleństwa Matsa Gustafssona; Malaby - jak zwykle doskonały we wszystkim, instrument dla niego nie ma znaczenia. Thompson sprawny, ale bardziej rzemieślnik niż wirtuoz. Dobry kolektyw, który uwolniony od szkieletu kompozycji naprawdę potrafi rozwinąć skrzydła.
autor: Marek Zając

Ken Filiano
: bass
Michael Attias: baritone saxophone
Michael T.A. Thompson: drums
Tony Malaby: tenor saxophone

1. Silhouette 6:34
2. Dog Days 11:35
3. Beguiled 11:25
4. Shinobu 9:06
5. Baiting Patience 8:18
6. Powder & Paint 9:33
7. Retronym 8:32

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 23 czerwca 2017

Benny Golson / Pharoah Sanders / Cedar Walton / Ron Carter / Jack deJohnette "This is For You, John" Timeless Jazz Legacy 2010, TJL74510

Benny Golson / Pharoah Sanders / Cedar Walton / Ron Carter / Jack deJohnette "This is For You, John" Timeless Jazz Legacy 2010, TJL74510
Benny Golson spotkał Johna Coltrane'a jako nastolatek Filadelfii, przyłączył się wtedy do jazz-session. Nie znamy wyniku tego jammowania ale spotkanie to odcisnęło spore piętno na Golsonie. Po latach zmierzył się ze spóścizną Trane'a. Zrobił to w niebylejakim składzie, bo towarzyszy mu sam Pharoah Sanders, w ostatnich latach kariery partner Johna Coltrane'a plus Cedar Walton na fortepianie, Ron Carter na kontrabasie i Jack DeJohnette na perkusji. Z powodzeniem można uznać ten skład za wymarzony. Płytę w większości wypełniają bardzo osobiste kompozycje Golsona, w których słychać odniesienia do Trane'a, jednak są one nienahalne, Golson mądrze unika wszelkiego rodzaju retrospektywy. Duetowe partie obu saksofonistów trzymają w napięciu, porywająco gra akompaniujące trio. Starannie dobrany pozostały repertuar, piękne 'Greensleeves', 'Origin' Pharoah Sandersa i 'Villa' Lehara czynią płytę przemyślaną. 'This is For You, John' to czysty gatunkowy album z pazurem, który sprawia, że wraca się do niego z przyjemnością.
autor: Mateusz Matyjak

Benny Golson: tenor saxophone
Pharoah Sanders: tenor saxophone
Cedar Walton: piano
Ron Carter: bass
Jack deJohnette: drums

1. Jam The Avenue
2. Greensleeves
3. Origin
4. A Chanage Of Heart
5. Times Past
6. Page12
7. Villa

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 21 czerwca 2017

Louis Sclavis / Craig Taborn / Tom Rainey "Eldorado Trio" Clean Feed 2010, CF193

Louis Sclavis / Craig Taborn / Tom Rainey "Eldorado Trio" Clean Feed 2010, CF193
Pod nazwą Eldorado Trio ukrywa się trójka świetne znanych nie tylko miłośnikom free jazzu muzyków: francuski saksofonista i klarnecista Louis Sclavis oraz dwóch Amerykanów - pianista Craig Taborn i perkusista Tom Rainey. Nie współpracują oni ze sobą regularnie od lat - prezentowana płyta jest pierwszym ich nagraniem (część utworów zarejestrowano w studiu, część podczas koncertu w Casa de Musica, w Porto).

Muzyka oscyluje gdzieś pomiędzy mainstreamem a free jazzam, ale bardzo duże piętno odciskają na niej trzecionurtowe poszukiwania Louisa Sclavisa. Ma przez to bardzo wychłodzony emocjonalnie charakter i zdaje się bliższą raczej dużej sali w filharmonii niż zadymionym jazzowym klubom (czego jednak nie należy traktować jako zarzut - to po prostu stwierdzenie faktu). Nie mała w tym zasługa także techniki gry Craiga Taborna - gra on na fortepianie w piękny, "perełkowy" sposób. Dźwięki jego instrumentu przypominają mieniące się w słońcu szklane kulki, a gęstość ich i delikatność przyprawia o zawrót głowy. Muzycy grają niczym jeden organizm, świetnie się rozumieją. Podkreślają to także improwizacje tria (trzy utwory na płycie, pozostałe to kompozycje Sclavisa), a techniki gry, inwencji i konsekwencji w realizacji raz przyjęty założeń można im tylko pozazdrościć. Świetna płyta!
autor: Józef Paprocki

Louis Sclavis: soprano saxophone, bass clarinet
Craig Taborn: piano and fender rhodes
Tom Rainey: drums

1. Let It Drop
2. To Steve Lacy
3. Up Down Up
4. La Visite
5. Summer Worlds
6. Lucioles
7. Possibilities
8. Eldorado

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 20 czerwca 2017

Lean Left [Terrie Ex / Andy Moor / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love] "The Ex Guitars meet Nilssen-Love / Vandermark duo, volume 2" Smalltown Superjazzz 2010, STSJ186CD

Lean Left [Terrie Ex / Andy Moor / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love] "The Ex Guitars meet Nilssen-Love / Vandermark duo, volume 2" Smalltown Superjazzz 2010, STSJ186CD
Lean Leaf to kwartet, w którym oprócz dwóch gitarzystów The Ex - Terrie'ego Hesselsa i Andy'ego Moora - grają Ken Vandermark i Paal Nilssen-Love. To, że ten kwartet w ogóle powstał, jest zasługą jednego z europejskich festiwali - zaproszono dwa improwizowane duety, które współpracowały ze sobą od długiego czasu. To tam po raz pierwszy mieli oni okazję się spotkać i stanąć razem na scenie. Później, wiosną 2008 roku, kwartet (grając w duetach i kwartecie), odbył swoją pierwszą, europejską trasę koncertową. I z niej właśnie pochodzi nagranie, które znalazło się na płycie (jest to pierwszy set koncertu w amsterdamskim Bimhuis, 19 marca 2008 r.).

Tym razem jednak, w przeciwieństwie do pierwszej części płyty (a drugiego setu tego koncertu), muzyka jest bardziej porwana, a mniej melodyjna. Płytę zaczyna gitarowy duet, tworząc porwaną, nierówną, zgrzytliwą muzyczną tkankę. Chropowatą i pełną przesterów. Andy i Terrie ciągną w tej formie cały dwunastominutowy utwór, a że inwencji im nie brakuje, więc nie ma tu chwili nudy. Vandermark i Nilssen-Love dołączają w drugim utworze. Na początku muzyka jest podobnie rozwichrzona, ale obecność saksofonu nadaje jej bardziej "jazzowy" charakter. Kwartet rozkręca się jednak z minuty na minutę, jakby wraz z upływającym czasem odnajdywali formę komunikacji wewnątrz grupy wśród niezliczonych zakrętów melodycznych, sonorystycznych i rytmicznych. Finał jest już taki jak pierwsza płyta - transowo-punkrockowy z zapętloną partią saksofonu i perkusji; mocny. 

Kolejna świetna płyta!
autor: Marcin Jachnik

Terrie Ex
: electric guitar
Andy Moor: electric guitarKen Vandermark: clarinet, tenor saxophone
Paal Nilssen-Love: drums

1. Knuckle Cracking Party
2. Chunk of Lung

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 20 marca 2017

George Adams / Don Pullen / Cameron Brown / Dannie Richmond / John Scofield "Live at Montmartre" Timeless 2010, TJL74501

George Adams / Don Pullen / Cameron Brown / Dannie Richmond / John Scofield "Live at Montmartre" Timeless 2010, TJL74501
Chociaż płyta sygnowana jest nazwiskiem George'a Adamsa to bohaterów jest na niej dwóch. Tym drugim jest gitrayzsta John Scofield. Nim sięgnąłem po tą płytę zastanawiałem się jak może brzmieć to połączenie. Kwartet George'a Adamsa i Dona Pullena znałem od dawna. Gra;li ze sobą wiele lat - jeszcze w zespołach Charles'a Mingusa we wczesnych latach siedemdziesiątych, potem we własnym zespole. Byli wielkimi przyjaciółmi. I świetnie się rozumieli na scenie. Ale grali raczej akustyczną muzyczną - jak ona mogła zabrzmieć po dołączeniu Scofielda? - zastanawiałem się.
Nie trzeba się było obawiać, gitarzysta świetnie się wpasował w ten projekt. Muzyka jednak jest zupełnie inna - właściwie należało by ją sklasyfikować jako jazz rock. Scofield gra tu bowiem bardzo rockowo, mocno "piłując" instrument. Dodatkowo Cameron Brown chwycił za elektryczny bas - i te dwa elementy nieco determinują brzmienie zespołu. Don Pullen - na fortepianie - jest tutaj mocno cofnięty, chociaż jak zwykle wyczynia z instrumentem niesłychane rzeczy. Cała grupa jednak świetnie się rozumie - równiutko grane przez saksofon i gitarę unisona, często kotrapunktowane są przez fortepian. A chociaż nie ma tu zbiorowych stricte free jazzowych improwizacji, to jednak potężne brzmienie grupy momentami zdają się takową kolektywną burzą być. Znakomite jest zakończenie albumu - "Song Everlasting" Dona Pullena, w którym Scofield gra pełne namysłu partie, wyraźnie odchodzące od jazzrockowego idiomu Piękna płyta dokumentująca jedną z tych nocy, których nie sposób zapomnieć.
autor: Józef Paprocki

George Adams: tenor saxophone
Don Pullen: piano
Cameron Brown: bass
Dannie Richmond: drums
John Scofield: guitar

1. I.J. 
2. Flame Games 
3. Well, I Guess We'll Never Know 
4. Forever Lovers 
5. Song Everlasting

płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 19 marca 2017

ICP Orchestra [Misha Mengelberg / Michael Moore / Ab Baars / Thomas Heberer / Wolter Wierbos / Ernst Reijseger / Tristan Honsinger / Ernst Glerum / Han Bennink] "Jubilee Varia" HatHut 2010, OGY667

ICP Orchestra [Misha Mengelberg / Michael Moore / Ab Baars / Thomas Heberer / Wolter Wierbos / Ernst Reijseger / Tristan Honsinger / Ernst Glerum / Han Bennink] "Jubilee Varia" HatHut 2010, OGY667
ICP Orchestra jest jednym z najoryginalniejszych europejskich big bandów, prowadzący ją Misha Mengelberg rozwinął zapoczątkowaną w 1958 roku przez Jima Hall'a i Jimmy'ego Giuffre metodę 'instant composition', którą wykorzystywał Derek Bailey podczas swoich koncertów - kiedy to dwa, trzy słowa zapisane na kawałku papieru stawały się podstawą i inspiracją dla kilkudziesięciominutowych improwizacji. U Mengelberga z czasem przybrało to formę pisanych historyjek, nie będących formą muzycznej notacji, a jedynie punktem wyjścia do "improwizacji".
 
Do realizacji swych pomysłów Mengelberg wybierał stałych współpracowników, muzyków, znających i rozumiejących estetykę oraz procesy, zachodzące w Instant Composers [multisaksofoniści i klarneciści Ab Baars, Tobias Delius i Michael Moore, puzonista Wolter Wierbos, trębacz Thomas Heberer, violonczeliści Tristan Honsinger i Ernst Reijseger, basista Ernest Glerum, skrzypaczka Mary Oliver oraz Han Bennink]. W założeniu formuła tego big bandu miała umożliwiać każdemu członkowi zespołu komponowanie ad hoc, bez burzenia subtelnej tkanki całej grupy. Umiejętności muzyków grających w orkiestrze zawsze są najwyższej próby. A swoboda wykonawcza złożonych improwizowanych partii pozostawia poczucie spełnienia i pewność, że to co zostało zagrane, pomimo programowej improwizacji, w każdej sekundzie wykonania pozostawało pod całkowitą kontrolą wykonawców.
 
Album 'Jubilee Varia' wydany teraz na płycie kompaktowej [dotąd wydany tylko na winylu] nagrany został na koncercie w Zurychu w Rote Fabrik w listopadzie 1997 roku. Składają się na niego dwie suity [Jubilee Varia i Jealousy suite] i kompozycja lidera 'Rollo I'. Nagranie, z pozoru pozbawione wulkanicznych wyskoków sekcji brassowej bądź smyczkowej krok po kroku odkrywa coraz to nowe nici łączące wyobraźnię członków zespołu a błyskotliwe frazy poszczególnych instrumentalistów nie dają wytchnienia. Wszystko to osadzone na zwariowanej, pełnej wigoru i szaleństwa, grze na perkusji Hana Benninka, długoletniego współpracownika Mengelberga i żywej legendy free jazzowej perkusji.
 
Ta muzyka hipnotyzuje, zastanawia, przyciąga, pozostawiając w naszej pamięci twórcze i głębokie refleksje!
autor: Andrzej Fikus

Misha Mengelberg: piano
Michael Moore: clarinet, alto saxophone
Ab Baars: clarinet, tenor saxophone
Thomas Heberer: trumpet
Wolter Wierbos: trombone
Ernst Reijseger: cello
Tristan Honsinger: cello
Ernst Glerum: contrabass
Han Bennink: drums

Jubilee Varia suite by ICP Orchestra
1. Soloists: 8:06 Mengelberg/Bennink
2. Soloists: 9:44 Reijseger/Honsinger/Glerum
3. Soloists: 10:11 Moore/Baars/Heberer/Wierbos
 
Jealousy suite by Misha Mengelberg
4. A Bit Nervous Jealous? Me? 4:52
5. Next Subject 12:01

6. Rollo I 12:14 by Misha Mengelberg

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 18 marca 2017

Jean-Marc Foltz / Matt Turner / Bill Carrothers "To The Moon" Ayler Records 2010, AYLCD112

Jean-Marc Foltz / Matt Turner / Bill Carrothers "To The Moon" Ayler Records 2010, AYLCD112
Jean-Marc Fotz swój najnowszy album nagrał w dosyć nietypowym jak na jazz skłądzie - klarnet, fortepian i wiolonczela, zapraszając do niego instrumentalistów równie sprawnych., co mało znanych szerszej publiczności - Matta Turnera oraz Billa Carrothersa. Foltz bardzo świadomie (w liner notes) odwołuje się tutaj do muzyki dodekafonistów, a zwłaszcza Arnolda Schoenberga. Brzmieniowo - nie jest to już tak oczywiste. Improwizacje tria z wczesniej ustaloną strukturą utworów są wyraźnie trzecionurtowe, mocno osadzone w klimacie muzyki klasycznej pierwszej połowy dwudziestego wieku, chociaż pojawiają się tu również wpływy minimalu czy muzyki konkretnej. Nie ma śladu preparacji instrumentów - artystą po prostu nie jest to potrzebne. Spektrum ekspresji jest tu ogromne - podobnie i emocjonalny charakter muzyki - i wychodzenie poza skalę instrumentów po prostu ni jest potrzebne. Foltza przemawia własnym, niezwykle skupionym głosem, chociaż słowo "jazz" w niczym nie opisuje jego muzyki. Jest inna, odmienna, ale zasługuje na najwyższe uznanie.
autor: Józef Paprocki

Jean-Marc Foltz: clarinet
Matt Turner: cello
Bill Carrothers: piano
1. Moonfleck
2. Black Butterflies
3. A Pale Washerwoman
4. Knitting Needles
5. Moondrunk
6. Crosses
7. Gallows Song
8. Old Pantomimes
9. To Colombine
10. Prayer

płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 12 marca 2017

Luis Lopes' Humanization 4tet [Luís Lopes, Rodrigo Amado, Aaron González, Stefan González] "Electricity" Ayler Records 2010, AYLCD113

Luis Lopes' Humanization 4tet [Luís Lopes / Rodrigo Amado / Aaron González / Stefan González] "Electricity" Ayler Records 2010, AYLCD113
Humanization 4tet to zespół prowadzony prze portugalskiego gitarzystę Luisa Lopeza. Pierwszy album zespołu został wydany w 2009 roku nakładem Clean Feed Records, ale nie miał jeszcze tak konsekwentnej i zwartej formuły jak najnowsze nagranie "Electricity". 
 
Luis Lopez i kompania grają muzykę, którą można by nazywać współczesnym freejazzrockiem (wspartym jeszcze elektrycznym bluesem) - nie "fusion"- nie ma tu klawiszy, ale właśnie jazzrock. Oparta na potężnym brzmieniu sekcji rytmicznej (i tu synowie Dennisa Gonzaleza sprawdzają się jak nigdzie indziej), eliminującej niuanse i napędzającej zespół oraz zgrzytliwym charkocie często przesterowanej gitary Lopeza, muzyka wygładzona zostaje nieco przez melodyjne (chociaż czasami chrapliwe, brudne) brzmienie saksofonu Rodrigo Amado. To nie jest muzyczny swing, ale rzetelne łupnięcie, bliższe Powerhouse Sound Kena Vandermarka – choć jakby w nieco bardziej rockowej emanacji. 
 
Na mnie ta płyta robi naprawdę spore wrażenie!
autor: Józef Paprocki

Luís Lopes: electric guitar
Rodrigo Amado: tenor saxophone
Aaron González: bass
Stefan González: drums

1. Dehumanization Blues 9:15
2. Jungle Gymnastics 4:39
3. Two Girls 6:05
4. Effigy 6:46
5. Procurei-te Na Noite 5:44
6. Infidelites 6:31
7. Eavesdropper (for Dennis Gonzalez) Ruas Sentimentais 12:41

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 11 marca 2017

Masada String Trio [Mark Feldman / Erik Friedlander / Greg Cohen] "John Zorn: Haborym: The Book of Angels, volume 16" Tzadik 2010, TZ7384


Masada String Trio [Mark Feldman / Erik Friedlander / Greg Cohen] "John Zorn: Haborym: The Book of Angels, volume 16" Tzadik 2010, TZ7384

Najnowsza - czwarta już - płyta Masada String Trio jest nieco bardziej śpiewna i łagodna od wcześniejszych nagrań tego składu. Zorn jednak nie byłby sobą, gdyby do krainy ogólnej muzycznej szczęśliwości nie wprowadził nieco zgrzytu i chaosu.  Słynny Nowojorczyk przez lata wypracował własny styl, rozpoznawalny po pierwszych dźwiękach – tutaj w triowym składzie słychać to chociażby, gdy początek kompozycji grany jest pizzicato. 

Mark Feldman, Erik Friedlander oraz Greg Cohen grają niczym jeden organizm, kierowani pewną ręką kompozytora, który i tym razem dyryguje zespołem. Tak powstaje kolejna spójna muzyczna wizja, w której napięcie narasta od pierwszych nut aż po ostatnie dźwięki wieńczącej płytę kompozycji "Gergot". Świetny album, do którego można wracać nie tylko w zimowe miesiące.
autor: Józef Paprocki


John Zorn: composer, conductor 
Greg Cohen: bass 
Mark Feldman: violin 
Erik Friedlander: cello

1. Turel 
2. Tychagara 
3. Carniel 
4. Bat Qol 
5. Gamrial 
6. Elimiel 
7. Techial 
8. Umikol 
9. Malkiel 
10. Raamiel 
11. Gergot

płyta do nabycia na multikulti.com