Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka dawna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka dawna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 czerwca 2017

La Roza Enflorese / Quator Alfama "Exilio" Pavane 2016, ADW7578

La Roza Enflorese / Quator Alfama "Exilio" Pavane 2016, ADW7578
Członkowie utytułowanego La Roza Enflorese od siedemnastu już lat próbują skleić ten strzaskany świat wielobarwnej kultury sefardyjskiej spoiwem dźwięków – układając programy swoich płyt i koncertów z kompozycji pochodzących z różnych tradycji i epok, zapraszając do współpracy muzyków ukształtowanych w odmiennych kulturach. Historia sefardyjskich Żydów, zawiła, skomplikowana, długa i przez nikogo do końca niezbadana jest historią ich fenomenalnych pieśni, niezwykłego świadectwa trwania kultury i przenikania jej do tradycji i kultur lokalnych krajów, w którym przyszło im żyć.

Najnowsza płyta tego wyjątkowego ansamblu "Exilio" przynosi siedem sefardyjskich pieśni, cztery kompozycje lidera, lutnisty Philippe'a Malfeyta, dwie pieśni z XV-wiecznego kodeksu Cancionero de Palacio i jedną, tradycyjną pieśń katalońską. Całość w aranżacji niestrudzonego Philippe'a Malfeyta.

To przepiękne nagranie pokazujące, w jaki sposób Malfeyt, wirtuoz vihueli, lutni i arabskiej oud rozumie sefardyjskie dziedzictwo, jak dba o to, by rekonstrukcja muzyki historycznej była dziełem skończonym, muzykologicznie kompetentnym i artystycznie atrakcyjnym.

Philippe Malfeyt rozpoczynał swoją karierę na początku lat 80. w zespole Royal College of Music w Londynie. Następnie występował z Hannelore Devaere (harfa), Patrickiem Beuckelsem (flet), z gitarzystą flamenco Michelem Gillainemi, sopranistką Katelijne Van Laethem, z zespołami La Caccia, La Pastorella, Millenarium, Il Fondamento, Rans, Currende i Zefiro Torna. W 1989 założył wokalno-instrumentalny ensemble Romanesque, specjalizujący się w wykonawstwie muzyki renesansowej. Jego nagrania Willaerta, Ockeghema i Utendala otrzymały wiele prestiżowych nagród. Obecnie pracuje nad premierowym projektem poświęconym renesansowemu teologowi Nicolaesowi Cleynaertsowi, łączącym tradycję flamenco, muzykę arabską, sefardyjską i tradycję dawnych belgijskich pieśni. Jego płyty można znaleźć w katalogach Ricercar, Aulos, Erato, Opus 111, Vanguard, Gailly Productions, Sony, Eufoda, Music & Words.

Śpiewaczka Edith Saint-Mard, ma za sobą długą współpracę z Chapelle Royale i Collegium Vocale, Ghent, zarówno pod dyrekcją Philippe'a Herreweghe jak i Sigiswalda Kuijkena. Z powodzeniem występuje w repertuarze muzyki średniowiecznej, barokowej, renesansowej, iberyjskiej, eksperymentalnej i współczesnej muzyce komponowanej.

Flecista Bernard Mouton to członek czołowych zespołów specjalizujących się w wykonawstwie muzyki dawnej: Alla Francesca, Micrologus i Boston Camerata. Prowadzi swój zespół - ensemble Fin’Amor, wykonujący świeckie monodie z XII i XIII wieku.

Grający na viola da gamba i fidelach Thomas Baeté, kształcił się pod czujnym okiem Pieta Stryckersa. Wielanda Kuijkena, Jordiego Savalla, Paolo Pandolfo, Sophie Watillon i Pedro Memelsdorffa. Obecnie występuje i nagrywa ze słynącymi z nowego podejścia do wykonawstwa muzyki dawnej i barokowej - Capilla Flamenca (kierowana przez Dirka Snellingsa), Mala Punica (kierowana przez Pedro Memelsdorffa), Graindelavoix (kierowana przez Björna Schmelzera), La Caccia (kierowana przez Patricka Deneckera) i The Spirit of Gambo (kierowana przez Freeka Borstlapa).

Vincent Libert to prawdziwy mistrz perkusjonaliów, na płycie sięgnął po udu, daf, deff, darbouka, riqq i tambour. Jest bliskim współpracownikiem Bernarda Moutona, z którym pracował przy wielu projektach z obszaru muzyki dawnej. Jest jednym z założycieli ensemble Fin' Amor.

Najnowsza płyta „Exilio” została nagrana z udziałem kwartetu smyczkowego - Quator Alfami. Trzeba nie lada aranżacyjnego zmysłu i wyobraźni, aby zdecydować się na taki właśnie skład. Operowanie imponującą skalą dynamiki, artykulacji, barwy, wreszcie emocji, sprawiają, że materiał muzyczny znajdujący się na płycie brzmi niezwykle szlachetnie. Zbudowana z wyrafinowaniem, klarownie ukazana faktura i dynamicznie rozwijająca się konstrukcja ukazują raczej mało znane oblicze śródziemnomorskiego dziedzictwa muzycznego.

W interpretacji La Roza Enflorese muzyka żydów Sefardyjskich pełna jest dramatycznego nerwu, wielkiej dyscypliny, a przede wszystkim szacunku dla niewątpliwego arcydzieła, jakim bez wątpienia są ich pieśni. mamy tutaj do czynienia z bardzo refleksyjną, momentami wręcz mistyczną muzyczną opowieścią, a własne kompozycje Philippe'a Malfeyta, wyłącznie instrumentalne, dopełniają całość tworząc idealne i zachwycające nagranie.
autor: Tomasz Konwent

Edith Saint-Mard: voice
Anne Niepold: accordion
Bernard Mouton: recordersPhilippe Malfeyt: vihuela, oud
Vincent Libert: percussions

Elsa de Lacerda: violin
Ce´line Bodson: violin
Morgan Huet: viola
Renaat Ackaert: cello
1. Ir me keria yo por este caminiko [Sephardic Traditional] 05:28
2. Las vidas [Philippe Malfeyt] 04:54
3. Arvoles yoran por yuvias [Sephardic Traditional] 06:08
4. Tramontana [Philippe Malfeyt] 04:03
5. Mi muerte contra la vida [Anonymous, Cancionero de Palacio] 04:01
6. Exilio [Philippe Malfeyt] 04:11
7. De las altas mares [Sephardic Traditional] 05:29
8. Hermitano quiero ser [Juan Del Enzina - Cancionero de Palacio] 04:24
9. Mariagneta [Catalan Traditional] 03:14
10. Puntcha, Puntcha la roza [Sephardic Traditional] 06:14
11. Kamini por alta torres [Sephardic Traditional] 03:18
12. Fuga Fez [Philippe Malfeyt] 00:51
13. Adiyo kerida [Sephardic Traditional] 05:14
14. Indome para Marsilia [Sephardic Traditional] 03:05

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 1 marca 2017

La Roza Enflorese "Luz de Oro" Pavane 2011, ADW7544

La Roza Enflorese "Luz de Oro" Pavane 2011, ADW7544
Tradycja judeo-hiszpańska, zarówno w literaturze jak i w muzyce od ponad wieku przeżywa swój renesans. Kiedy królowa Hiszpanii, Izabela wydała 31 marca 1492 roku Edykt Królewski, którym skazywała Żydów Iberyjskich na wygnanie (pod karą śmierci i konfiskaty całego majątku), nie mogła przypuszczać, że unikalna kultura sefardyjska, z własnym językiem, nazywanym Ladino przetrwa wieki, i od końca XIX wieku znajdzie się w centrum zainteresowania filologów, etnologów i muzykologów z całego świata.

Interpretacje La Roza Enflorese tchną egzotyką, ale nie jest to lukrowany obrazek nieznanego raju. Wielka w tym zasługa klasy muzyków zakładających ansambl. Zespół tworzy piątka wybitnych europejskich artystów, śpiewaczka Edith Saint-Mard, ma za sobą długą współpracę z Chapelle Royale i Collegium Vocale, Ghent, zarówno pod dyrekcją Philippe'a Herreweghe jak i Sigiswalda Kuijkena. Z powodzeniem występuje w repertuarze muzyki średniowiecznej, barokowej, renesansowej, iberyjskiej, eksperymentalnej i współczesnej muzyce komponowanej.

Flecista Bernard Mouton to członek czołowych zespołów specjalizujących się w wykonawstwie muzyki dawnej: Alla Francesca, Micrologus i Boston Camerata. Prowadzi swój zespół - ensemble Fin’Amor, wykonujący świeckie monodie z XII i XIII wieku.

Grający na viola da gamba i fidelach Thomas Baeté, kształcił się pod czujnym okiem Pieta Stryckersa. Wielanda Kuijkena, Jordiego Savalla, Paolo Pandolfo, Sophie Watillon i Pedro Memelsdorffa. Obecnie występuje i nagrywa ze słynącymi z nowego podejścia do wykonawstwa muzyki dawnej i barokowej - Capilla Flamenca (kierowana przez Dirka Snellingsa), Mala Punica (kierowana przez Pedro Memelsdorffa), Graindelavoix (kierowana przez Björna Schmelzera), La Caccia (kierowana przez Patricka Deneckera) i The Spirit of Gambo (kierowana przez Freeka Borstlapa).

Najbardziej utytułowany w składzie Philippe Malfeyt, to wirtuoz vihueli, lutni i arabskiej oud. Rozpoczynał swoją karierę na początku lat 80. w zespole Royal College of Music w Londynie. Następnie występował z Hannelore Devaere (harfa), Patrickiem Beuckelsem (flet), z gitarzystą flamenco Michelem Gillainemi, sopranistką Katelijne Van Laethem, z zespołami La Caccia, La Pastorella, Millenarium, Il Fondamento, Rans, Currende i Zefiro Torna. W 1989 założył wokalno-instrumentalny ensemble Romanesque, specjalizujący się w wykonawstwie muzyki renesansowej. Jego nagrania Willaerta, Ockeghema i Utendala otrzymały wiele prestiżowych nagród. Obecnie pracuje nad premierowym projektem poświęconym renesansowemu teologowi Nicolaesowi Cleynaertsowi, łączącym tradycję flamenco, muzykę arabską, sefardyjską i tradycję dawnych belgijskich pieśni. Jego płyty można znaleźć w katalogach Ricercar, Aulos, Erato, Opus 111, Vanguard, Gailly Productions, Sony, Eufoda, Music & Words.

Vincent Libert to prawdziwy mistrz perkusjonaliów, na płycie sięgnął po udu, daf, deff, darbouka, riqq i tambour. Jest bliskim współpracownikiem Bernarda Moutona, z którym pracował przy wielu projektach z obszaru muzyki dawnej. Jest jednym z założycieli ensemble Fin' Amor. 

Na "Luz de Oro" skład uzupełniają turecki muzyk Emre Gültekin, grający na baglamas i tanbur, także śpiewający (Talip Özkan, Mustafa Karaçeper, l’ensemble Gültekinler, Ttels Dadmehr z Iranu, Malick Pathé Sow z Sénégalu i Goran Bregoviç) oraz akordeonistka Anne Niepold (Olla Vogala, Chansons sans Paroles, Hotel Terminus, Marcel Marcelsson & Aline Alinopoulos’, the Knopf Quartet, Muziektheater Transparant i Graindelavoix).

"Luz de Oro" pełna jest barw i zapachów, kameralne partie pełne poetyckiego uroku i niesamowitej atmosfery przeplatane są bardziej współczesnymi interpretacjami, z udziałem akordeonu. Tematyka tych pieśni obraca się wokół miłości, erotyzmu, pojawiają się tutaj także motywy biblijne, czasem słychać echa starohiszpańskich romansów. Po wygnaniu Żydów z Królestwa Hiszpanii, sefardyjska kultura rozlała się na wiele krajów (od Maroka, Włoch, Grecji, Bułgarii, Bośni, Macedonii, po Turcję). Wszędzie tam nasiąkała lokalną tradycją, nabierając oryginalnych cech. Można powiedzieć, że kultura sefardyjska żyła razem z żydowskimi tułaczami. Członkowie La Roza Enflorese doskonale odnajdują się w tym wielokulturowym kontekście. Słychać też tutaj jakieś nieuchwytne ciepło i czułość, czy mają one swoje źródło w poczuciu nostalgii i nutą żalu za światem minionym, który już nie istnieje? Tego nie wiem, wiem jednak, że La Roza Enflorese należy do wąskiej grupy wykonawców sefardyjskich, wartych rekomendacji! 
autor: Tomasz Konwent

Edith Saint-Mard: voice
Bernard Mouton: recorders, cromhorn
Thomas Baeté: viola da gamba, fiddle, voice
Philippe Malfeyt: vihuela, lute, oud
Emre Gültekin: baglamas, tanbur, voice
Anne Niepold: accordion
Vincent Libert: udu, daf, deff, darbouka, riqq, tambour
1. Por la Tu Puerta Yo Pasi
2. Una Tarde de Verano
3. A Sinyora Novia
4. Ay Ke Buena
5. Koplas de Purim
6. Ir Me Kyero Madre a Yerushalayim
7. Yerushalayim de Oro
8. Yo Soy un Mancevo del Dor
9. Una Matika de Ruda
10. De Edad de Kinze Anyos
11. Ay Ke Mueve Mezes
12. Buena Semana
13. Ken Supiense i Entendiense
14. Fiestaremos

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 24 listopada 2011

Ralph Rousseau "Silence", Challenge Classics, CR73331


Ralph Rousseau "Silence", Challenge Classics, CR73331

Naprawdę nazywa się Ralph Rousseau Meulenbroeks, ale od kilku lat posługuje się tylko pierwszym z nazwisk. Ukończył konserwatorium w klasie kontrabasu i na tym instrumencie gra w amsterdamskiej Royal Concertgebouw Orchestra. Pracował ze znanymi dyrygentami - Riccardo Chailly, Bernard Haitink, Georg Solti czy Nicolaus Harnoncourt. Gambą zainteresował się na początku lat dziewięćdziesiątych, a od 1996 roku studiował grę na tym instrumencie w klasie Jaapa ter Lindena. W świecie muzyki dawnej od lat nie jest postacią anonimową - po świetnych nagraniach muzyki Marin Marais'ego oraz sonat Bacha na gambę i klawesyn błysnął przed dwoma laty solowym nagraniem muzyki siedemnastego oraz osiemnastego stulecia ("Gambomania"). Potem nieco zmienił profil swojej muzyki. Nie, nie rezygnował z muzyki dawnej, ale połączył dawne fascynacje z dwudziestowieczną francuską piosenką. Tak powstał projekt "Chansons d'amour". Poszedł tym samym drogą, którą nieśmiało wytyczał niegdyś inny gambista - Paolo Pandolfo, grając pastelową muzykę z włoskimi muzykami jazzowego mainstreamu. Rousseau miał jednak ciekawszy pomysł i bardziej wyraziste oblicze - podszedł do tego projektu z pasją i został on doceniony.
Ralph Rousseau tym razem posuwa się krok dalej - nie stawia sobie ram czasowym, nie konfrontuje osiemnastego wieku z dwudziestym. Na swojej najnowszej płycie - "Silence" - zbiera po prostu kompozycje, z który w szczególny, osobisty sposób czuje się związany. Znajdą więc Państwo tutaj oprócz świetnie znanych z repertuaru Paula Simona i Arta Garfunkela "The Sound of Silence" i "Bridge over Troubled Water" także "Fragile" Stinga, "Let It Be" oraz "Hey Jude" The Beatles czy tradycyjne "Scarborough Fair". Nie zapomina przy tym o dawnej miłości - Karl Friedrich Abel, Marin Marais i Louis de Caix d'Hervelois współdzieli jego uwagę ze Stingiem, Brelem czy Leo Ferre'm. Ich kompozycje także znajdują się na tej płycie. Ralph Rousseau pozwala tej muzyce pozostać sobą - nie uwspółcześnia więc dawnych kompozycji, gra je pozostając wiernym swej wiedzy i doświadczeniu - tak, jak brzmiały w osiemnastym stuleciu (do "Plainte" wprowadza on, co prawda, obój d'amore, ale wszak to instrument "z epoki"). Równocześnie nie dekonstruuje muzyki beatlesów czy Paula Simona, nie czyni z nich "klasyki" czy muzyki współczesnej, brzmią one podobnie do oryginalnych wykonań. A równocześnie znajduje dla nich wspólny mianownik. I cóż, że w "Plainte" czy "Les Vois Humaines więcej jest ciszy? Ta sama pozostaje melancholia, ten sam smutek. Od nich odchodzi tylko raz - w zamykającym płytę "Hey Jude", gdy - znów pozostając wiernym najsłynniejszej wersji tej piosenki - muzycy ją wykonujący tworzą chór dając świadectwo radości z tego wspólnego dźwiękowego spotkania. Rousseau nie gra na tej płycie sam - zebrał tu swoich przyjaciół. Świetne wrażenie robią związani z holenderską sceną jazzową gitarzysta Peter Tiehus, harmonijkarz Tim Welvaars i będący już tam prawdziwą gwiazdą trębacz Eric Vloeimans, jak i nagrywający z zespołami muzyki klasycznej oboista Bart Schneeman. Świetnie łączy to wszystko brzmienie violi Rousseau, który raz jeszcze pokazuje jak sprawnym jest instrumentalistą. Świetnie słychać to w trudnych kompozycjach Marais'ego. No i jeszcze to, że znakomitym jest liderem. Ale to wiemy nie od dziś.

autor: Janusz Wiśniowski

Ralph Rousseau: viola da gamba
Peter Tiehuis: guitars
Jeroen Vierdag: double bass
Bart Fermie: percussion
Eric Vloeimans: trumpet (only on tracks 5,10)
Bart Schneemann: oboe d'amore (only on tracks 8,9)
Tim Welvaars: harmonica (only on tracks 11,13)
Thijmen Jacobse: hammond organ (only on tracks 6,13)


1. The Sound Of Silence
2. Fragile
3. La Chanson Des Vieux Amants
4. Intro
5. Vivre/Laat Me (feat. Eric Vloeimans)
6. Let It Be (feat. Thijmen Jacobse)
7. Bridge Over Troubled Water
8. Scarborough Fair (feat. Bart Schneemann)
9. Plainte (feat. Bart Schneemann)
10. Avec Le Temps Tout S'en Va (feat. Eric Vloeimans)
11. La Ballade Des Gens Hereux (feat. Tim Welvaars)
12. Les Voix Humaines
13. Hey Jude + encore (feat. Tim Welvaars & Thijmen Jacobse)


Ralph Rousseau & Friends: La chanson des vieux amants


płyta do kupienia na multikutli.com

wtorek, 31 maja 2011

Triphonia [Amanda Simmons / Gaby Bultmann / Leila Schoeneich] "Mia yrmana fremosa - Medieval woman's songs of love and pain", Challenge Classics 2010.

Triphonia [Amanda Simmons / Gaby Bultmann / Leila Schoeneich] "Mia yrmana fremosa - Medieval woman's songs of love and pain", Challenge Classics 2010, CC72385.
Tak to już jest w ludzkim życiu, że nieodłącznie radość splata się z cierpieniem, a miłość z bólem. To truizm, ale właśnie z niego wywodzi się pomysł na płytę, jaką w ubiegłym roku nagrało berlińskie trio Triphonia. Tworzące je Amanda Simmons, Gaby Bultmann i Leila Schoenich sięgają do pieśni średniowiecznych przy czym jedynym ograniczeniem jest czas w jakim one powstały, a nie granice geograficzne. Tak więc na płycie można znależć obok piśni trubadurów i truwerów także utwory pochodzące ze zbiorów Carmina Burana czy Rostocker Liederbuch ale też romanse safardyjskie czy Cantigas Santa Maria Alfonsa Mądrego. Łączy te pieśni jeszcze jedna rzecz - kobieca perpektywa spojrzenia, nawet jeśli autorami są mężczyźni. Tutaj to oblubienice czekają na kochanków i treść ich odczuć jest najważniejsza.
Całość propgramu nie jest podporządkowana geografi, co pokazuje jak podobne były wzorce kulturowe średniowiecznej europy, a Triphonia - mimo znaczących różnic językowych i melodycznych w zamieszczonych tu pieśniach - dosyć unifukuje je pod względem wykonawczym. Wykorzystują instrumentarium z epoki (lub stylizowane), ale sama bliskość wykowczej tradycji nie jest tu celem samym w sobie. Nie różnicują więc technik wokalnych w utworach trubadurów czy sefardyjskich Żydów, jednak wykonują je z tak wielkim smakiem, tak nasycają muzykę emocjami, że muzyce Triphoni, ja przynajmniej, oprzeć się nie umiem.
 autor: Wojciech Łastruga


Amanda Simmons: voice, romanesque harp, tambourine, castanets, scallop shells
Gaby Bultmann: voice, vielle, psaltery, stringed tabor, bells, frame drum, riqq
Leila Schoeneich: voice, recorders, stringed tabor, frame drum


1. Motet: Endurez, endurez les dous mas d'amer
2. Martin Codax; Cantigas de amigo - Ondas do mar de Vigo
3. Martin Codax; Cantigas de amigo - Mandad` e comigo
4. Martin Codax; Cantigas de amigo - Mia yrmana fremosa
5. Martin Codax; Cantigas de amigo - Ay Deus, se sab
6. Martin Codax; Cantigas de amigo - Quantas sabedes amar amigo
7. Martin Codax; Cantigas de amigo - Eno sagrado en Vigo
8. Martin Codax; Cantigas de amigo - Ay ondas, que eu vin veere
9. Motet: Trois serors sor rive mer
10. Sephardic Ballad: Tres hermanicas eran
11. Motet:: Endurez, endurez les dous mas d'amer
12. Gaby Bultmann; Estampie (instrumental): Endurez, endurez les dous mas d'amer
13. Chanson de toile: Bele Yolanz
14. Motet: Bele Aelis pas matin se leva
15. Neidhart von Reuental; Blôzen wir den anger ligen sâhen
16. Motet: Endurez, endurez les dous mas d'amer
17. Etienne de Meaux; Chanson de malmariée: Trop est mes maris jalos
18. Conductus: Procurans odium
19. Motet: Endurez, endurez les dous mas d'amer
20. Richart de Fournival; Motet & Chanson de femme: Onques n'amai tant que jou fui aimee
21. Ich was ein chint sô wolgetân
22. Motet: Endurez, endurez les dous mas d'amer
23. God de bat eyn zelelin
24. Cantiga de Santa Maria: De vergonna nos guardar
25. Ik draghe an mynes herten grunt
26. Motet: Endurez, endurez les dous mas d'amer

płyta do kupienia na multikutli.com

poniedziałek, 16 maja 2011

Cappella Pratensis / Joshua Rifkin "Vivat Leo! Music for a Medici Pope" [Hybrid SACD], Challenge Classics, 2011


Cappella Pratensis / Joshua Rifkin "Vivat Leo! Music for a Medici Pope" [Hybrid SACD], Challenge Classics 2011, CC72366.
"Vivat Leo!" - najnowsze nagranie Capella Pratensis, tym razem pod wodzą słynnego Joshu'y Rifkina - to płyta na którą złożyły się kompozycje powstały na zamówienie papieża Medyceusza, Leona X, syna księcia Florencji Wawrzyńca Wspaniałego. Zasiadał on na Stolicy Piotrowej niespełna dziewięć lat (1513-1521) w burzliwych czasach początku reformacji. Zasłynął jako mecenas artystów (malarzy, architektów i rzeźbiarzy) zapraszając do Rzymu m.in. Michała Anioła, Rafaela Santi, Donato Bramante. Papież ten był jednak krytykowany za luksusy, nepotyzm i przepych, jakim się otaczał. Leon X był także donatorem twórców muzyki, ale wiele dzieł powstałych w tym okresie na jego zlecenie zaginęło. Nie wiemy jak brzmiały utwory pisane na zespół instrumentów dętych, nie znamy dzieł lutniowych z jego dworu, chociaż wiemy, że takowe istniały. Ocalały 53 motety, które zebrane są w przechowywanym we Florencji tzw. Medici Codex. Większość kompozycji zarejestrowanych na tej płycie (oprócz otwierającego ją utworu Andreasa de Silvy oraz zamykającego Constanzo Festy) pochodzi właśnie z tego zbioru.
Za nagraniem tego materiału stoją połączone siły znanej ze znakomitej rejestracji mszy Jacoba Obrechta Cappelli Pratensis oraz muzykologa i dyrygenta Joshu'y Rifkina. Rifkin jako pierwszy wprowadzał do interpretacji wokalnych dzieł barokowych tzw. pojedynczą obsadę w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku rozpoczynając prawdziwą rewolucję w interpretacji muzyki tamtego okresu. Później poświęcił się raczej pracy badawczej w wyjątkowych wypadkach stając na czele wokalnych konsortów. Teraz powraca i czyni to w absolutnie wielkim stylu. Świetnie zestrojone głosy śpiewaków (jest ich tutaj ośmiu i tylko raz pojawiają się w komplecie) i doskonałe opanowanie warsztatu jest podstawą. Na tej bazie Rifkin buduje interpretacje doskonałą pod względem harmonii i zróżnicowanej dynamiki, dodatkowo mocno nasyconą emocjami. Znakomite nagranie, pozwalające odkrywać na nowo z dawna zapomniane kompozycje.
autor: Wojciech Łastruga

Cappella Pratensis
Joshua Rifkin: conductor


1. Andreas de Silva; Gaude Felix Florentia
2. Adrian Willaert; Virgo Gloriosa Christi, Margareta
3. Adrian Willaert; Saluto te, sancta Virgo Maria
4. Johannes de la Fage; Videns dominus civitatem desolatem
5. Jean Mouton; Nesciens mater virgo virum
6. Jean Mouton; Per lignum salvi
7. Jean Mouton; Exalta regina Gallie
8. Josquin Desprez; Nymphes des bols
9. Josquin Desprez; Miserere mei, Deus
10. Andreas de Silva; Omnis pulchritudo Domini
11. Costanzo Festa; Inviolata, integra et casta es



Bosch Requiem 2010
Pierre de la Rue requiem Cappella Pratensis


płyta do kupienia na multikutli.com