Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leśniak Witek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leśniak Witek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 września 2017

Christian McBride / Eric Reed / Josh Rubin / Tyshawn Sorey / Jeff Ziegler "John Zorn: Commedia Dell’Arte" Tzadik 2017, TZ8347

Christian McBride / Eric Reed / Josh Rubin / Tyshawn Sorey / Jeff Ziegler "John Zorn: Commedia Dell’Arte" Tzadik 2017, TZ8347
Commedia Dell’arte wg. Johna Zorna, zaprezentowana premierowo w trakcie 'Works & Process' w Guggenheim Museum w Nowym Jorku to pięć kompozycji, pod wdzięcznymi nazwami 'Harlequin', 'Colombian', 'Scaramouche', 'Pulcinella' i 'Pierrot', układającymi się w niezwykłą suitę.

Zorn sięgnął do włoskiej Commedia Dell’arte z pewnością nie przez przypadek, w końcu najważniejszą jej cechą jest improwizowany charakter scenicznego widowiska, dzięki czemu aktorzy stają się autorami swych postaci. Pięcioro z nich zostało sportretowanych przez nowojorskiego giganta. W każdym z utworów mamy do czynienia z innymi składami. I tak w 'Harlequin' usłyszymy kwartet w składzie flet/basowy klarnet/fagot i altówka. W 'Colombian' wokalny kwartet, w 'Scaramouche' jazzowe trio w składzie Steve Gosling/Christian McBride/Tyshawn Sorey. W 'Pulcinella' brassowy kwintet i w 'Pierrot' kwintet wiolonczelowy.

Występujący w maskach i charakterystycznych strojach aktorzy, często wieloma dialektami, wypełniali fabularną intrygę improwizowanym tekstem monologów i dialogów, działaniami scenicznymi, jak też pantomimiczną grą, chwytami właściwymi dla późniejszej filmowej burleski i błazeńskich parodystycznych popisów.

Tutaj kwintet wiolonczelowy, kwintet instrumentów dętych-drewnianych, klasyczne jazzowe trio i wokalny kwartet wypełnił zornowską partyturę zaraźliwym humorem, wielką erudycją, z lekka chuligańską energią, muzyczną wirtuozerią i artystycznym nonkonformizmem. W składzie usłyszymy między innymi Tyshawna Sorey'a, Steve'a Goslinga, Christiana McBride'a, Josha Rubina czy Jay'a Campbella.

John Zorn, enfants terribles współczesnego świata muzyki, którego jakiś czas temu przyjął w grono klasyków XXI wieku światowy establishment, kontynuuje pracę bliższą współczesnej kameralistyce niż muzyce jazzowej. Jego stylistyka, którą z powodzeniem zaczął realizować od początku lat 80., łącząca najprzeróżniejsze elementy w spójny stop, pełna niespodzianek, stała się z czasem modna i pojawiło się więcej działających w podobny sposób artystów/zespołów. Lecz to właśnie John Zorn pozostaje "ojcem założycielem" tego kierunku.

Najnowsza pozycja 'Commedia Dell’arte', wydana właśnie przez Tzadik Records, od pierwszych taktów porusza słuchacza i wprowadza w stan skupienia. Przebogata struktura poszczególnych części, zmienność nastojów i stylistyk, przejmujące partie solowe, wszystko to wymagające wielkich umiejętności całego aparatu wykonawczego. John Zorn budując własne oryginalne artystyczne uniwersum, po raz kolejny udanie przerzuca kładkę pomiędzy współczesną awangardą a kreatywną sztuką z przeszłości, tym razem z wieku XVI, stawiając pytanie o znaczenie awangardowej spuścizny dla współczesnej kultury.
autor: Witek Leśniak

Kyle Armbrust: Viola
Eliza Bagg: Voice
Sarah Braile: Voice
Rachel Calloway: Voice
Jay Campbell: Cello
Claire Chase: Flute
Kevin Cobb: Trumpet
Steve Gosling: Piano
Louis Hanzlik: Trumpet
Rebekah Heller: Bassoon
Mihai Marica: Cello
Christian McBride: Bass
Mike Nicolas: Cello
Michael Powell: Trombone
Eric Reed: Horn
John D. Rojak: Bass Trombone
Josh Rubin: Clarinet, Bass Clarinet
Kirsten Sollek: Voice
Tyshawn Sorey: Drums
Jeff Ziegler: Cello

1. Harlequin
2. Colombian
3. Scaramouche
4. Pulcinella
5. Pierrot

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Craig Taborn / Ikue Mori "Highsmith" Tzadik 2017, TZ4017

Craig Taborn / Ikue Mori "Highsmith" Tzadik 2017, TZ4017
Jeden z najbardziej niespodziewanych duetów, jakie ostatnio wpadły mi w ręce. Okrzyknięty przez magazyn Downbeat, jako jeden z “wizjonerów nowego jazzu”, kompozytor, pianista, multiinstrumentalista Craig Taborn i władająca elektroniką Ikue Mori, przed laty filar nowojorskiego No Wave.

Z pochodzenia Japonka (urodziła się i dorastała w Tokyo), z wyboru Amerykanka (przeprowadziła się do Nowego Jorku w 1977 roku) pozostaje nieustająco ważną postacią awangardy światowej. Gdy pod koniec lat 70. Niemal cała nowojorska scena artystyczna z Dolnego Manhattanu chwyciła za różne instrumenty i zaczęła wydobywać z nich najgorsze hałaśliwe dźwięki to właśnie Ikue Mori wraz z Arto Lindsay'em i Timem Wrightem stworzyli zespół, który jak żaden inny z tego okresu przeszedł do historii - oczywiście chodzi o legendarny skład gatunku NO WAVE, czyli DNA.

Artystyczna intuicja i szaleńcza energia, to był fundament NO WAVE, z którego później wyrosły takie zespoły jak Swans, Teenage Jesus and The Jerks, czy John Lurie z The Lounge Lizards. W latach 80-tych eksperymentuje z drum machine, koncertuje i nagrywa z luminarzami sceny improwizowanej i awangardowej jak Fred Frith, Ensemble Modern, Zeena Parkins. Laureatka wielu nagród jak 'the Distinctive Award for Prix Ars Electronics Digital Music category w 1999', 'Award of Civitella Ranieri Foundation Fellowship w 2000', 'Award Alphert/Ucross Residency w 2005', 'Grant Foundation for Contemporary Arts w 2006'.

Do niedawna Craig Taborn był tylko i aż cenionym sidemanem, grał z wieloma gigantami kreatywnego jazzu jak Roscoe Mitchell, Wadada Leo Smith, Tim Berne, Steve Coleman, Lester Bowie, Evan Parker, Bill Laswell, David Torn, Mat Maneri, James Carter, Marty Ehrlich, Chris Potter, Leroy Jenkins, Joe Maneri, Susie Ibarra, Carl Craig, Bill Frisell, Drew Gress, David Binney, Dave Douglas, Lotte Anker, Gerald Cleaver, Adam Rogers, Hugh Ragin, Rudresh Manhattappa, Graham Haynes, Rob Brown. Jest wieloletnim członkiem projektu „Chris Potter - Underground” oraz legendarnej formacji Roscoe Mitchella - Note Factory. Równolegle Craig Taborn prowadzi autorskie projekty, m.in w trio z Thomasem Morganem i Geraldem Cleaverem czy Trio Junk Magic.

Ich duetowe spotkanie przynosi to przede wszystkim znakomite interakcje, będące konsekwencją telepatycznego wręcz porozumienia. Ndzwyczaju wiele tego typu projektów 'elektroniczno-jazzowych' razi brakiem zsynchronizowania wrażliwości muzyków akustycznych i elektronicznych. Wina zazwyczaj leży po obu stronach. Na płycie 'Highsmith' mamy jednak do czynienia ze zjawiskiem zgoła odmiennym, komputerowe szumy Mori są niejako rusztowaniem, na którym Craig Taborn buduje swoje złożone, fortepianowe konstrukcje.

Tzadikowa dbałość o najwyższą jakość dźwięku sprawia, że słucha się tego nagrania jak jednego utworu, nie sposób przerwać tego misterium dźwięku, improwizowana muzyka przeszywająco wibruje, fascynuje detalami, przeszywa na wskroś. Tylko wielcy mistrzowie mają zdolność przekraczania muzycznych konieczności, jak ma to miejsce na płycie 'Highsmith', wydanej właśnie w znakomitej serii wydawniczej - SPECTRUM, oficyny Tzadik Records.
autor: Witek Leśniak

Craig Taborn: piano
Ikue Mori: electronics
1. The Still Point of the Turning World
2. Music to Die By
3. Two Disagreeable Pigeons
4. Nothing That Meets the Eye
5. Variations on a Game
6. Quiet Night
7. A Bird in Hand
8. Dangerous Hobby
9. Things Had Gone Badly

płyta do nabycia na multikulti.com


wtorek, 8 sierpnia 2017

The SPIKE Orchestra / Sam Eastmond / Nikki Franklin "John Zorn: Cerberus: The Book of Angels, volume 26" Tzadik 2015, TZ8338

The SPIKE Orchestra / Sam Eastmond / Nikki Franklin "John Zorn: Cerberus: The Book of Angels, volume 26" Tzadik 2015, TZ8338
Osiemnasto-osobowa the SPIKE Orchestra Sama Eastmonda i Nikki Franklin to zespół jedyny w swoim rodzaju. Ufundowany został na muzyce jazzowej, rocku, współczesnej klasyce, muzyce do eksperymentalnych filmów animowanych i oczywiście nowej muzyce żydowskiej. Nie dziwi więc fakt, że do swojej stajni zaprosił ich John Zorn. XXVI tom jego wybornej 'The Book of Angels' trafił w ręce dowodzących orkiestrą Sama Eastmonda i Nikki Franklin. I trzeba przyznać, że są to ręce wyjątkowe. Ich aranżacje mają w sobie precyzję nagrań Gila Evansa i Milesa Davisa, rozmach orkiestr Duke'a Ellingtona, dowcip kabaretowych szlagierów Brechta/Weilla i motorykę nowoorleańskich korzeni rhythm & bluesa i jazzu. Wszystko to owocuje wspaniałym, bardzo spójnym, doprawionym wybornie swingiem kreatywnym jazzem.

the SPIKE Orchestra wbija w fotel, trudno nie poddać się ich wyobraźni i energii. Doskonale wyczuwają istotę zornowskich kompozycji, skupionych na złożonościach języka muzyki. Jedni będą rozkoszować się stopniowo odsłaniającymi się detalami, inni podziwiać będą erudycję muzyków, ujawniającą się w biegłości stylistycznych szarad. Jeszcze inni podążać będą za energetycznym rytmem lub zaczerpniętymi wprost z muzyki żydowskiej melodiami, które sprawiają, że bigbandowe granie zyskuje nowe życie.

Cerberus jest dwudziestym czwartym duchem Goecji. Jest najodważniejszym markizem piekła, marszałkiem polnym i generalnym inspektorem wojsk piekielnych. Rozporządza 19 legionami duchów. Obdarza ludzi elokwencją we wszystkich sztukach i naukach. Jeśli tytuł płyty nie jest przypadkowy, to trafia w sedno kompetencji londyńskich muzyków, Sam Eastmond i Nikki Franklin nie tylko obdarzyli elokwencją swoich muzyków, ale także słuchaczy, bo jakże słuchać 'Cerberus: The Book of Angels Volume 26', nie znając 'Sketches Of Spain' Milesa Davisa i Gila Evansa, 'The Black Saint And The Sinner Lady' Charlesa Mingusa czy chociażby 'Diaspora Soul' Stevena Bernsteina.

Prawdziwy klejnot z wydawanej przez Johna Zorna serii 'The Book of Angels'.
autor: Witek Leśniak

Paul Booth: tenor saxophone, clarinet
Erica Clarke: baritone saxophone, bass clarinet
Stewart Curtis: tenor saxophone, clarinet
Sam Eastmond: solo trumpet
Nikki Franklin: voice
Moss Freed: guitar
Ben Greenslade-Stanton: trombone
Mike Guy: accordion
George Hogg: trumpet, flugelhorn
Noel Langley: trumpet, flugelhorn
Sam Leak: piano, keyboards
Chris Nickolls: drums
Dave Powell: tuba
Ashley Slater: trombone
Karen Straw: trumpet, flugelhorn
Mike Wilkins: alto saxophone, clarinet
Otto Willberg: bass
Vasilis Xenopoulos: alto saxophone, flute
1. Gehegial 5:00
2. Hakha 5:09
3. Hananiel 5:09
4. Lahal 5:20
5. Armasa 7:35
6. Thronus 6:47
7. Shinial 4:42
8. Donel 5:48
9. Raguel 4:46
10. Pahadron 6:19

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 24 sierpnia 2016

Arild Andersen "The Rose Window. Live At Theater Gütersloh - European Jazz Legends – 06" Intuition 2016, INTCHR71318

Arild Andersen "The Rose Window. Live At Theater Gütersloh - European Jazz Legends – 06" Intuition 2016, INTCHR71318
Jeśli istnieje coś takiego jak kanon europejskiego jazzu to norweski kontrabasista Arild Andersen z pewnością do niego się zalicza. Stał na czele nowej fali europejskiego jazzu, która na przełomie lat 60. i 70. stworzyła tak znaczące pozycje jak "Eternal Rythym" Dona Cherry'ego z 1968 roku, "Afric Pepperbird" kwartetu Jana Garbarka z 1970 roku, "Underwear" Bobo Stensona z 1971 roku i płytę "Terje Rypdal" Rypdala z 1971 roku.

Pierwsza połowa lat siedemdziesiątych była dla Andersena okresem wielkiej aktywności. Nie tylko bowiem nagrywał z muzykami skandynawskimi, ale przez jakiś czas mieszkał i pracował w Nowym Jorku, gdzie grał m.in. ze Stanem Getzem, Sonny Rollinsem i Paulem Bley. Wraz z kilkoma innymi norweskimi muzykami - perkusistą Jonem Christensenem, trębaczem Nilsem Petterem Molvarem, saksofonistą Tore Brunborgiem i pianistą Jonem Balke utworzył grupę od 1984 r. znaną, jako Masqualero, z którą wydał cztery albumy. Poza działalnością w Masqualero Andersen nagrywał także, jako sideman, m.in. z norweskim pianistą Ketilem Bjornstadem (albumy "The Shadow" i "Odyssey" z 1990 r.) i polskim trębaczem Tomaszem Stańką (płyta "Bluish" z 1991 r.). Ma na swoim koncie wiele autorskich perełek jak albumy Sagn (Kirkelig Kulturverksted) powstały w 1990 r. na festiwalu Vossajazz, Arv (Kirkelig Kulturverksted) w 1993 r., "If You Look Far Enough" (ECM) w 1993 r., stworzył także muzykę do przedstawienia teatralnego opartego na słynnej powieści Sigrid Undset "Kristin Lavransdatter/Krystyna, córka Lawransa (Kirkelig Kulturverksted), "Hyperborean" (ECM) w 1997 r., "Celebration" (ECM) w 2012 i "Mira" (ECM) w 2014.

Najnowszy album ukazuje się w prestiżowej serii wydawniczej "European Jazz Legends", zasłużonego europejskiego wydawnictwa płytowego - Intuition Records. Za nami nagrania tria Dieter Glawischnig / Hans Glawischnig / Manfred Schoof, kwartetu Jaspera van't Hofa, tria Enrico Pieranunzi / Jasper Somsen / Andre Ceccarelli, kwartetu Alexandra Von Schlippenbacha i kwartetu Henri Texiera. Wszystkie płyty tej serii łączy miejsce rejestracji, Theater Gütersloh w Niemczech, sali o wyjątkowej akustyce, audiofilską jakość słychać w każdym nagraniu.

Arild Andersen dobrał sobie wyśmienitych muzyków młodego pokolenia, na fortepianie, porównywany do Billa Evansa, Keitha Jarretta czy Brada Mehldaua Helge Lien (w Polsce znany ze współpracy z Adamem Bałdychem) i za perkusją Gard Nilssen ((Bushman’s Revenge, Puma, sPacemoNkey, Astro Sonic, Team Hegdal, Cortex, Lord Kelvin, Zanussi 5, ale też i prowadzony przez Macieja Obarę Obara International).

Arild Andersen na płycie jawi się, jako kontrabasista, ze wszystkich jazzowych kontrabasistów najmniej „ortodoksyjny”. Ma odwagę wyróżniać się. Nie ulega poddańczo prawidłom sztuki jazzowej, lecz je wykorzystuje i używa ich zgodnie ze swoim artystycznym sumieniem. To nagranie ma coś z opowiadania, a może bardziej dialogowania. Dlatego w graniu trójki muzyków słyszymy dźwiękowy odpowiednik ludzkiej mowy, z westchnieniami, chwilami zawahania, zadumy. Niektóre frazy ocierają się wręcz o ciszę, bezszelestnie prześlizgując się gdzieś obok nas. Arild Andersen z młodszymi adeptami jazzu nie jest już eksperymentatorem, tak jak w latach 60. czy 70., raczej muzycznym alchemikiem, który jakiś czas temu odnalazł w labiryntach muzyki ostatniego półwiecza filozoficzny kamień, którego blaskowi nie można się oprzeć!
autor: Witek Leśniak

Arild Andersen: double bass
Helge Lien: piano
Gard Nilssen: drums

1. Rose Window 7:31
2. Science 8:34
3. The Day 8:56
4. Outhouse 8:33
5. Hyperborean 12:42
6. Dreamhorse 5:40
7. Interview With Arild Andersen 6:40

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 23 sierpnia 2016

Sven Ratzke & Claron McFadden "Groschenblues - Sultry Night Blues By Brecht" Buzz 2015, ZZ76103

Sven Ratzke & Claron McFadden "Groschenblues - Sultry Night Blues By Brecht" Buzz 2015, ZZ76103

Dorobek Kurta Weilla i Bertolda Brechta, pomimo swojej wyjątkowości nie cieszy się należną mu popularnością. Co prawda do pieśni Weilla i Brechta sięgała Ella Fitzgerald, Milva, Ute Lemper czy chociażby Marianne Faithfull, to pewnie przez polityczne zaangażowanie Brechta jego twórczośc pozostaje raczej zapomniana. Przed wojną atakowany przez prawicę, po wojnie - przez ortodoksyjnych komunistów nie miał łatwego życia. Próbują to zmienić Sven Ratzke & Claron McFadden. Na płycie "Groschenblues", wydanej przez słynącą z awangardowych nagrań Buzz Records (to tutaj nagrywają Fred Frith, John Tchicai, Misha Mengelberg, Satoko Fujii, Zapp 4, Miya Masaoka, Larry Ochs) usłyszymy osiemnaście songów, do których muzykę napisał Kurt Weill, a teksty Bertold Brecht, Ogden Nash i Roger Fernay.

Wplecione w akcję dramatów songi Brechta, stanowią same w sobie dzieła zamknięte, tutaj otrzymują jazzowo-kabaretową oprawę. Wielka w tym zasługa Tatiany Kolevej grającej na gongach, instrumentach perkusyjnych i wibrafonie, Fay'a Lovsky'ego grającego na banjo, gitarach, thereminie i przede wszystkim pianisty, aranżera i pomysłodawcy - Charly'ego Zastrau'a.

Usłyszymy zarówno te kultowe "Mack the Knife", "Der Song Von Mandelay" czy "Alabama Song" jak też i te mniej znane "Nanna's Lied", "Surabaya Johnny". Amerykańska sopranistka Claron McFadden, mająca za sobą współpracę z Tonem Koopmanem, Fabio Biondim, Markiem Minkowskim czy Williamem Christie'm prezentuje tutaj fenomenalny warsztat wokalny, ale przede wszystkim nieoceniony talent kabaretowy. Claron McFadden, częściej wykonująca ostatnio repertuar XX i XXI-wieczny (np. opera "Lulu" pod dyrekcją Sir Andrew Davisa czy operę Schonberga "Pierrot Lunaire" z Nash Ensemble) ma świetne ucho do repertuaru współczesnego, dlatego zapraszana jest często do takich właśnie projektów. Jednak największym atutem płyty jest fenomenalny śpiewak Sven Ratzke, jest on prawdziwą gwiazdą artystycznego kabaretu, występuje w największych salach koncertowych na świecie, od Lincoln Center w Nowym Jorku po Royal Concertgebouw w Amsterdamie. Współpracował z m.in. Niną Hagen, Hanną Schygullą, The Tiger Lillies i Asko Schönberg Ensemble.

"Groschenblues" to jedno z najwspanialszych odczytań Brechta i Weilla, z jednej strony perfekcyjnie oddaje klimat Brechtowskiego teatru, z drugiej wpuszcza sporo świeżego powietrza do tego berlińskiego kosmosu teatralnego. Potężną siłę mają w sobie ich interpretacje, to, co wyróżnia to nagranie od innych, podobnych to wyjątkowy luz, z jakim sięgają do tych piosenek, ani przez chwilę nie mamy wrażenia, że ktoś tutaj przeszarżowuje z interpretacją, Sven Ratzke i Claron McFaddeniby oszczędnie, delikatnie snują soje opowieści, z pozoru ciche, ładne, gładkie, a pod spodem pulsujące, a pod spodem kipiące wulkaniczną lawą. Piękna płyta do wielokrotnego smakowania!
autor: Witek Leśniak

Claron McFadden: vocalSven Ratzke: vocal
Charly Zastrau: piano 
Fay Lovsky: theremin, guitars, banjo, back. vocals
Florian Friedrich: double bass, back. vocals
Tatiana Koleva: vibe, percussion, gongs

1. Mack the Knife 04:53
2. Zuhälterballade 05:25
3. Havana Song 03:03
4. 'Erst kommt das ficken, dann das Bad' 00:14
5. Salomon Song 03:41
6. 'They burnt down the cabaret' 00:45
7. Surabaya Johnny 05:10
8. Das Lied der harten Nuss 01:24
9. Was die Herren Matrosen sagen (Matrosen Song) 05:24
10. Youkali 04:54
11. 'She went with every man' 01:00
12. Seeräuberjenny 04:52
13. 'He Johnny' 00:20
14. Nanna's Lied 03:46
15. Der Song von Mandelay 02:02
16. Alabama Song 04:32
17. Liebeslied 03:15
18. 'I am a stranger here myself' 05:51

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ikue Mori "In Light of Shadows" Tzadik 2015, TZ4007

Ikue Mori "In Light of Shadows" Tzadik 2015, TZ4007
Z pochodzenia Japonka (urodziła się i dorastała w Tokyo), z wyboru Amerykanka (przeprowadziła się do Nowego Jorku w 1977 roku) pozostaje nieustająco ważną postacią awangardy światowej. Gdy pod koniec lat 70. Niemal cała nowojorska scena artystyczna z Dolnego Manhattanu chwyciła za różne instrumenty i zaczęła wydobywać z nich najgorsze hałaśliwe dźwięki to właśnie Ikue Mori wraz z Arto Lindsay'em i Timem Wrightem stworzyli zespół, który jak żaden inny z tego okresu przeszedł do historii - oczywiście chodzi o legendarny skład gatunku NO WAVE, czyli DNA. 

Artystyczna intuicja i szaleńcza energia, to był fundament NO WAVE, z którego później wyrosły takie zespoły jak Swans, Teenage Jesus and The Jerks, czy John Lurie z The Lounge Lizards. W latach 80-tych eksperymentuje z drum machine, koncertuje i nagrywa z luminarzami sceny improwizowanej i awangardowej jak Fred Frith, Ensemble Modern, Zeena Parkins. Laureatka wielu nagród jak 'the Distinctive Award for Prix Ars Electronics Digital Music category w 1999', 'Award of Civitella Ranieri Foundation Fellowship w 2000', 'Award Alphert/Ucross Residency w 2005', 'Grant Foundation for Contemporary Arts w 2006'.

Jej najnowsza płyta wydana w zapoczątkowanej w 2014 roku Spectrum Series, w ramach której możemy się cieszyć chociażby wspaniałą 'Double Windsor' tria Sylvie Courvoisier/Drew Gress/Kenny Wollesen czy też 'Sonic Rivers' tria Wadada Leo Smith / George Lewis / John Zorn to pozycja wyjątkowa wśród nagrań z obszaru współczesnej elektroniki. Muszę powiedzieć, że nie jestem bezkrytycznym fanem twórczości Ikue Mori, choćbu duet z Mają Ratkje, poza kunsztem wokalnym Ratkje i wyjątkową umiejętnością snucia fabularnej opowieści Mori nie przynosi żadnej wartości dodanej. Jednak generalnie dorobek Mori zdumiewa swoją oryginalnością i sugestywnością, zarówno w projektach solowych jak i zespołach takich jak MEPHISTA z Sylvie Courvoisier i Susie Ibarrą, czy PHANTOM ORCHARD z Zeeną Parkins, czy też zespołów Koichi Makigami i Johna Zorna.

Liczba detali, pomysłów melodycznych i faktur na płycie 'In Light of Shadows' wskazuje na to, że Ikue Mori wykształciła osobny język wypowiedzi, jej eksperymenty mają solidne fundamenty. Komputerowe szumy, dźwiękowe plamy, przedziwne i przepiękne dźwiękowe konstrukcje hipnotyzują magiczną aurą. Brzmienia gęstnieją, tracą wyraziste kontury, stają się senne... 'In Light of Shadows' jest nagraniem przepełnionym bardzo osobistymi emocjami, wyrażanymi w estetyce wielkomiejskiego hałasu. Abstrakcyjne formuły układają się w płynną przestrzeń zbudowaną z przetworzonych dźwięków zebranych tak ze świata jawy jak i snu... prawdziwa wyprawa w nieznane.
autor: Witek Leśniak

Ikue Mori: electronics1. Koya Hijiri (Holy Man of Mount Koya)
2. Agate Amulets
3. Mozu #1 (One Hundred Tongues)
4. Orot
5. Mozu #2
6. Basharaf
7. Mayukakushi (Wandering Spirits of Mayukakushi)
8. Mozu #3­­­­
9. Pomegranate Seeds #1 Sea Nymphs
10. Pomegranate Seeds #2 Underground King

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 25 czerwca 2016

Metropole Orkest / Mike del Ferro / Claron McFadden "Italian Opera Meets Jazz" Challenge Records 2016, CR73428

Metropole Orkest / Mike del Ferro / Claron McFadden "Italian Opera Meets Jazz" Challenge Records 2016, CR73428

Założona w 1945 roku Metropole Orkest - wielokrotnie nagradzana, m.in. nagrodą Amerykańskiej Akademii Filmowej - Oscarem i Grammy Awards w kategoriach Jazz / Symphonic / Orkiestra Pop, z dumą przedstawia premierowy program "Italian Opera Meets Jazz". Po wydaniu płyty "Sylva" z grupą Snarky Puppy członkowie Metropole Orkest nie zasypiają gruszek w popiele, przygotowali doskonale zapowiadający się premierowy materiał. Na płycie usłyszymy neapolitańskie pieśni i epokowe arie z oper włoskich mistrzów, jak Guiseppe Verdi i Giacomo Puccini, w wysmakowanych interpretacjach jazzowych mistrzów. bo jak inaczej nazwać pianistę Mike'a del Ferro, syna włoskiego śpiewaka operowego - Len del Ferro (1921-1992), współpracownika m.in. Marii Callas i Leonarda Bernsteina. Z solowymi recitalami wielokrotnie zjeździł cały świat. Od pewnego czasu występuje z Metropole Orkest, z którą współpracowali dotąd Joshua Redman, Kurt Elling, Cécile McLorin Salvant, Robert Glasper Experiment, John Scofield, Al Jarreau, Laura Mvula, Snarky Puppy, Antony & The Johnsons, Basement Jaxx, Tori Amos i Gregory Porter.

"Italian Opera Meets Jazz" to przykład wręcz modelowy wewnętrznego przenikania przeciwieństw. Z jednej strony mamy wystudiowaną, teatralną formę dziewiętnastowiecznej opery włoskiej, a z drugiej, skrzącą się od instrumentalnych improwizacji jazzową strukturę. Pojawiają się tutaj niezwykłe napięcia, pełne spektrum żywych emocji, a zjawiskowy głos amerykańskiej sopranistki - Claron McFadden, obdarzonej niezwykłym zmysłem dramatycznym jest prawdziwą ozdobą tej płyty. Claron McFadden ma za sobą współpracę z Tonem Koopmanem, Fabio Biondim, Markiem Minkowskim czy Williamem Christie'm, prezentuje tutaj fenomenalny warsztat wokalny, ale przede wszystkim nieoceniony talent improwizacyjny. Claron McFadden, częściej wykonująca ostatnio repertuar XX i XXI-wieczny (np. opera "Lulu" pod dyrekcją Sir Andrew Davisa czy operę Schonberga "Pierrot Lunaire" z Nash Ensemble) ma świetne ucho do repertuaru współczesnego, dlatego zapraszana jest często do takich właśnie projektów.

Metropole Orkest, Mike'owi del Ferro i Claron McFadden udała się sztuka niesłychana, w sposób maksymalnie naturalny i ekspresyjny połączyli dwie osobne tradycje, dwie odrębne emocje, w fascynujący swoją zmysłowością sposób. Bo odkryli rzadko dostrzeganą prawdę, że istota tej muzyki leży w jej zwyczajności, a równocześnie w mocnym związku muzyki i słów.
autor: Witek Leśniak

Metropole Orkest
Jules Buckley: direction
Mike del Ferro: piano
Claron McFadden: sopran

1. Brindisi (from “la Traviata” by Guiseppe Verdi) 05:57
2. Recondita Armonia (from “Tosca” by Giacomo Puccini) 05:39
3. Funiculí Funiculá 06:32
4. Torna a Surriento 04:44
5. La donna e mobile (from “Rigoletto” by Giuseppe Verdi) 04:18
6. E luceby le Stelle (from “Tosca” by Giacomo Puccini) 06:12
7. Tiritomba 03:48
8. Non ti scordar di me 07:18
9. Torna piccina mia 03:49
10. O mio babbino Caro (from “Gianni Schicchi” by Giacomo Puccini) 05:56
11. Prélude (from “Carmen” by Georges Bizet) 04:56
12. Vissi d’arte (from 'Tosca' by Giacomo Puccini) 05:54



płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 30 marca 2015

Nova Express Quartet [John Medeski / Kenny Wollesen / Trevor Dunn / Joey Baron / Ikue Mori] "John Zorn: On Leaves Of Grass" Tzadik 2014, TZ8320

Nova Express Quartet [John Medeski / Kenny Wollesen / Trevor Dunn / Joey Baron / Ikue Mori] "John Zorn: On Leaves Of Grass" Tzadik 2014, TZ8320
John Zorn kompozytor, wizjoner, lider, dyrygent. Takiego właśnie Zorna spotykamy na wydanej właśnie płycie 'On Leaves Of Grass' formacji Nova Express Quartet. Kwartet mistrzów, chciałoby się powiedzieć. Ale jak inaczej nazwać zespół złożony z perkusisty Joey'a Barona (znany ze składów Billa Frisella, Stana Getza, Johna Zorna. Współpracował również z filharmonią w Los Angeles, Tonym Bennettem, Carmen McRae, Laurie Anderson, Johnem Scofieldem, Alem Jarreau, Jimem Hallem, Dizzym Gillespie, Artem Pepperem, Johnem Abercrombie i Timem Berne'em), basisty Trevora Dunna (współzałożyciel zespołów Mr. Bungle, Secret Chiefs 3 i Fantomas, współpracował również z Johnem Zornem, Melvins, Jonem Hassellem, Jamie'm Saftem, Benem Goldbergiem), pianisty Johna Medeskiego (lider amerykańskiej formacji Medeski, Martin & Wood, współpracował również z Iggy'm Popem, Johnem Scofieldem, Markiem Ribotem, DJ Logikiem) i wibrafonisty Kenny'ego Wollesena (Tom Waits, David Byrne, Crash Test Dummies, Rickie Lee Jones, John Patton, Sean Lennon, Bill Frisell, Norah Jones, John Lurie, Myra Melford, Steven Bernstein).

Jest to trzecia odsłona tego wybornego kwartetu. Pierwsza 'Nova Express' z 2011, poświęcona była Williamowi Burroughsowi, obok Allena Ginsberga i Jacka Kerouaca głównemu przedstawicielowi ruchu artystycznego znanego jako Beat Generation. Druga 'Dreamachines' z 2013, podobnie jest w przypadku poprzedniej, inspirowana jest dorobkiem Williama Burroughsa, ale także Briona Gysina (Zorn szukał natchnienia w dokonaniach autora „Nagiego lunchu” poczynionych do spółki z zapomnianym już nieco malarzem, pisarzem, poetą i performerem Brionem Gysinem). Najnowsza 'On Leaves Of Grass' wyrasta z fascynacji poezją Walta Whitmana, szczególnie jego zbioru poezji 'Leaves Of Grass/Źdźbła trawy' z 1855 roku. W pisanych wolnym wierszem poematach-rapsodach sławił człowieka jako istotę zdobywczą, twórcę cywilizacji urbanistyczno-przemysłowej, a zarazem integralną cząstkę przyrody i wszechświata. Ameryce przypisywał misję szerzenia postępu i wolności w świecie. Za sprawą Whitmana po raz pierwszy poezja amerykańska odzywa się pełnym, własnym głosem, ustawiając go na kolejne dziesiątki lat na częstotliwości szczegółu, konkretu, powierzchni rzeczy, teraźniejszości.

Mimo, że skład Nova Express Quartet pozostał niezmieniony a charakterystyka stylistyczna muzyki wykonywanej na trzech płytach zamyka się w świecie kameralistyki, jazzu i muzyki serialnej, każdy album dzieli od siebie przepaść, źródła inspiracji kompozytora w zasadniczy sposób wpływają na kształt muzyki każdej z płyt. Stąd 'Nova Express' zawierała więcej wstrząsów, porwane kompozycje, zmieniające się w czasie rzeczywistym, zgodnie z techniką kolażową cut-up Burroughsa (postulował o to, by ciąć i układać w nowe konfiguracje nie tylko tekst, ale taśmę dźwiękową i filmową). 'Dreamachines' bardziej hipnotyczna, transowa. Odwołująca się do doświadczeń Burroughsa i Gysina, którzy posiłkując się wskazówkami zawartymi w książce amerykańskiego neurofizjologa i cybernetyka pochodzenia brytyjskiego Williama Grey’a Waltera „The Living Brain”, wpadli na pomysł, aby stworzyć, opartą na efektach stroboskopowych i wykorzystującą ruch obrotowy gramofonu, „maszynę snów” (względnie „maszynę marzeń”), czyli Dreamachine.

Trzecia płyta Nova Express Quartet, poświęcona Waltowi Whitmanowi to bardziej epickie i zarazem liryczne dzieło, każdy tytuł z kolejnych utworów zaczerpnięty jest z tytułów wierszy opublikowanych w zbiorze 'Leaves Of Grass/Źdźbła trawy'. Pierwszoplanowe role Zorn na 'On Leaves Of Grass' przydzielił pianiście i wibrafoniście. Maestria, z jaką muzycy zapuszczają się w około jazzowe obszary, dla wielu uprawiających radykalne formy muzykowania pozostanie poza zasięgiem... Nadanie klasycznym tematom rockowej energii, cyrkowego wigoru, przy porozumieniu i komunikacji między muzykami w najwyższym stopniu jazzowymi, po raz kolejny przynosi zdumiewający efekt. Czwórka wybornych instrumentalistów, prowadzonych prze Johna Zorna, potwierdza fenomenalne wyczucie artystycznego smaku i autentyczną radość z każdego muzycznego spotkania.
autor: Witek Leśniak

Joey Baron: drums
Trevor Dunn: bass
John Medeski: piano
Kenny Wollesen: vibes
Ikue Mori: electronics

1. Whispers of Heavenly Death
2. Song at Sunset
3. Halcyon Days
4. Portals
5. Sea Drift
6. Song of the Open Road
7. The Body Electric
8. Mystic Cyphers
9. America

płyta do kupienia na multikulti.com

poniedziałek, 9 marca 2015

Kenny Wollesen / Jonathon Haffner / Dalius Naujokaitis / Sean Francis Conway "Rasa Rasa", Tzadik 2014, TZ4005.

Kenny Wollesen / Jonathon Haffner / Dalius Naujokaitis / Sean Francis Conway "Rasa Rasa", Tzadik 2014, TZ4005.
Rasa Rasa to zespół złożony z muzyków współpracujących ze sobą od dawna. Perkusista Kenny Wollesen, saksofonista i gitarzysta Jonathon Haffner, trębacz i pianista Sean Francis Conway i perkusista Dalius Naujo mają za sobą długoletnią współpracę w wielu grupach jak Himalayas, Wollesonic Laboratories, Now We Are Here, Bombshell Boom Boom czy the Nublu Orchestra.

Rasa Rasa zadziwia rozmachem, dziewiętnastu muzyków dokonuje rzeczy niebywałej, gdy słyszmy kilka czystych i dźwięcznych głosów śpiewaków z Litwy wydaje się, że każda ingerencja w tę wspaniałą muzykę może sprawić tylko ból, jednak w połączeniu z muzykami nowojorskiej sceny improwizowanej całość nabiera nowego oblicza, tworząc swoiste misterium a.d. 2014. Rzadko zdarza się równie harmonijne połączenie sił muzyków tak odmiennych, całość brzmi bardzo świeżo i jednorodnie, słychać, że nie jest to okazjonalne spotkanie, pracowali ze sobą wiele czasu. Wydaje się, że płaszczyzną porozumienia jest wielka radość, jaką może sprawiać wspólne muzykowanie. Muzycy z sukcesem wcielają w życie zasadę obecną w wielu tradycjach, przekazywania wiedzy z pokolenia na pokolenie. I nie chodzi tylko o przekazywanie tej tradycji kolejnym generacjom muzyków, ale również o przenoszenie wielowiekowej tradycji do nowoczesnego świata i adaptowanie jej do naszej rzeczywistości.
Nie doczytałem gdzie doszło po raz pierwszy do spotkania amerykańsko-litewskiego, jednak efekt jest zdumiewający, mamy do czynienia z przemyślaną i refleksyjną zarazem, umiejętnie odtwarzaną i improwizowaną muzyką, która godzi jazzową swobodę i myśl z ludyczną, tradycyjną estetyką wokalną wschodniej europy. W odróżnieniu chociażby od wokalnej muzyki bułgarskiej, chociażby za sprawą The Bulgarian Voices Angelite dobrze znanej na świecie, muzyka litewska jest bardzo kameralna, osobista, rozgrywająca się raczej w niedopowiedzeniach.

Rasa Rasa to czysta, pierwotna siła muzyki, nieskażona jakąkolwiek pozą.
autor: Witek Leśniak

Doug Wieselman: Tenor Saxophone, Guitar
Kenny Wollesen: Wollesonics, Percussion, Bass Drum
Sean Francis Conway: Trumpet, Wollesonics, Piano
Laima Griciute: Cosmic Manager
Jonathon Haffner: Alto Saxophone, Guitar
Michael Irwin: Trumpet
Lana Is: Voice
Aaron Keane: Bass
Tim Kieper: Percussion, Wollesonics
Kriste Krupovisovaite: Voice
Milda Lauzikaite: Voice, Wollesonics
Panagiotis Mavridis: Panaphone
Dalius Naujo: Drums, Wollesonics, Percussion
Eivind Opsvik: Bass
Zivile Rimsaaite: Voice
Lina Saveikyte: Voice
Agota Zdanaviciute: Voice
Dorote Zdanaviciute: Voice
Giuseppe Zevola: Voice

1. Kadu Buva
2. Rasele
3. I Love My Friends
4. I Love My Mom
5. Dobilio
6. Liepa
7. Ti Ti Ti
8. Pasisecia
9. Uosile
10. Augo Putins
11. Einu
12. Mieželis





płyta do kupienia na multikulti.com

środa, 17 grudnia 2014

Marc Ribot / Trevor Dunn / Tyshawn Sorey "Valentine’s Day", Tzadik 2014, TZ8323

Marc Ribot / Trevor Dunn / Tyshawn Sorey "Valentine’s Day", Tzadik 2014, TZ8323

Marc Ribot w swoim żywiole!
Szatańska sprawność i nieposkromiona wyobraźnia tego gitarzysty sprawiły, że każdy projekt, w który jest zaangażowany pachnie z daleka wydarzeniem. Nie inaczej jest i tym razem, przedstawiciele trzech generacji nowojorskiego downtownu Marc Ribot (Ceramic Dog, Tom Waits, Elvis Costello), Trevor Dunn (Mr. Bungle, Melvins, Fantomas) i Tyshawn Sorey (Steve Coleman, Anthony Braxton, Vijay Iyer) zabierają nas w mocno pokręconą, pełną nieuczesanych dźwięków wycieczkę. Esencjonalna i diablo intensywna 'Valentine’s Day' zawiera dwanaście kompozycji Johna Zorna, poza tytułami opatrzonych podtytułami 'enigma od 1 do 12'.

Jakże inna jest to płyta od ‘Live at the Village Vanguard’ z początku 2014 roku, tam sześć utworów, po dwa Coltrane'a i Aylera, jeden Kerna/Hammersteina, jeden Neiburga/Daugherty'ego/Reynoldsa, ponad godzinę absolutnie powalającej jazzowej, improwizowanej muzyki. Tu dwanaście kompozycji Johna Zorna, o wyraźnie rockowej proweniencji, przypominające intensywność wczesnych nagrań Naked City. Brudna, zgrzytliwa gitara lidera, basowe pochod Trevora Dunna, potężnie brzmiąca perkusja Tyshawna Sorey’a przyprawiają o prawdziwy zawrót głowy.

autor: Witek Leśniak

Trevor Dunn: electric 5-string bass
Marc Ribot: electric guitar
Tyshawn Sorey: drums

1. Potions and Poisons (enigma one)
2. Fireworks (enigma two)
3. Blind Owl and Buckwheats (enigma three)
4. Abramelin (enigma four)
5. Seven Secrets (enigma five)
6. Before I Saw the Spirit of a Child (enigma six)
7. UX (enigma seven)
8. The Voynich Mandala (enigma eight)
9. Codebreaker (enigma nine)
10. Map (enigma ten)
11. Black Mirror (enigma eleven)
12. And the Clouds Drift By (enigma twelve)


płyta do kupienia na multikulti.com

wtorek, 7 października 2014

Arditti Quartet / Talea Ensemble / Sarah Sun / Jeff Zeigler / Stephen Gosling / Chris Otto / Jay Campbell "John Zorn: Myth And Mythopoeia", Tzadik 2014, TZ8318


Arditti Quartet / Talea Ensemble / Sarah Sun / Jeff Zeigler / Stephen Gosling / Chris Otto / Jay Campbell "John Zorn: Myth And Mythopoeia", Tzadik 2014, TZ8318
Kolejna płyta z obszaru awangardowej, współczesnej kameralistyki Johna Zorna. Ogromna wyobraźnia muzyczna Zorna pozwala mu łączyć elementy różnych stylistyk oddalonych od siebie o całe galaktyki, tak że spokojnie można nazwać go muzycznym kameleonem, przemierzającym cały bez wyjątku świat muzyki z tą samą pasją twórczą, nie uznającą żadnych granic pomiędzy gatunkami.

"Myth And Mythopoeia" to zbiór pięciu kompozycji z lat 2012 i 2013:
"Pandora's Box" na głos i kwartet smyczkowy - Arditti Quartet i Sarah Maria Sun w roli głownej
Rygorystyczna struktura kompozycji napisanej na kwartet smyczkowy i głos, będący tutaj dramaturgicznym kontrapunktem dla kwartetu, przy zaskakujących stylistycznych zabiegach, przynosi wiele satysfakcji otwartemu na nowe doznania słuchaczowi.

"Missa Sine Voces" na Talea Ensemble
Po intensywnym "Pandora's Box", opartym na gęstych, drapieżnych akordach instrumentach smyczkowych i bliską krzyku, artykulkacji wokalnej, następuje łagodniejszy temat "Missa Sine Voces", z grupami cichnących akordów instrumentów harmonicznych jak fortepian, harf i wibrafon, zatrzymywanych niepokojącymi pauzami. Minimalistyczny w formie, pełen nieoczekiwanych zwrotów. Przestrzeń muzyczna, w której minimalizm łączy się z doskonałą formą, zostawia miejsce dla swobodnej wędrówki myśli.

"Zeitgehöft" na skrzypce i wiolonczelę - Jay Campbell (Cello), Chris Otto (Violin)
John Zorn sięga do Paula Celana i tworzy utwór ekstremalny w formie, dramatyczny w nastroju i karkołomny wykonawczo.

"Babel" na wiolonczelę - Jeff Zeigler (Cello)
Pięciominutowa miniatura na wiolonczelę solo, którego fundamentem jest powtarzający, ostry motyw osadzony w konsekwentnym pulsie utworu.

"Hexentarot" na srzypce, wiolonczelę i fortepian - Stephen Gosling (Piano), Chris Otto (Violin), Jay Campbell (Cello).
Potężna nawałnica dźwięków w silnym pulsie, przez swoją intensywność i ekstremalność przywodzi na myśl najbardziej dramatyczne kompozycje nowojorskiego artysty. "Hexentarot" to dzieło przepełnione nerwową, niecierpliwą narracją, a wyraziste, niemal kanciaste rysy są podkreślane przez skrajne rejestry fortepianu, skrzypiec i wiolonczeli.

"Myth And Mythopoeia" zawiera muzykę awngardową, niełatwą w odbiorze, wolną od schematów, poszukującą, zadziwiająca bogactwem dźwiękowych skojarzeń, ale jakże poruszającą!
autor: Witek Leśniak

Arditti Quartet (Irvine Arditti, Ashot Sarkissjan, Ralf Ehlers, Lucas Fels)
Sarah Sun
Jeff Zeigler
Stephen Gosling
Chris Otto
Jay Campbell
Talea Ensemble (Steven Beck, Nuiko Wadden, Matthew Ward, Matthew Gold, Alex Lipowski, James Baker)

1. John Zorn: Pandora’s Box
2. John Zorn: Babel
3. John Zorn: Hexentarot
4. John Zorn: Zeitgehöft
5. John Zorn: Missa Sine Voces

płyta do kupienia na multikulti.com