wtorek, 27 czerwca 2017

Tony Malaby / Mat Maneri / Daniel Levin "New Artifacts" Clean Feed 2017, CF412

Tony Malaby / Mat Maneri / Daniel Levin "New Artifacts" Clean Feed 2017, CF412
"New Artifacts" to nagranie dokumentujące porywający koncert Tony'ego Malaby, Mata Maneri i Daniela Levina na nowojorskim Brooklynie. Osiągnięta wtedy brzmieniowa jedność i harmonia odmieniła tych, którzy mieli okazję na żywo usłyszeć muzyków w Three’s Brewing w sierpniu ubiegłego roku. Teraz oto może stać się to i naszym udziałem.

Trzej partnerzy niemal namacalnie wprowadzają nas wprowadzając w swój twórczy w świat, otwarty na wszelkie możliwości i muzyczne zdarzenia, ale też bogaty w liryzm; i oprowadzają nas po nim z podziwu godną narracyjną elokwencją. Ten liryzm staje się oto podstawą kompozycji, ale i nadaje jej charakter niemal form wokalnych. Instrumenty całej trójki zdają się przemawiać do nas już nie tylko dźwiękami, ale bogatym w znaczenia słownictwem: proklamacje, intymne słowa i płacze zawieszone w przestrzeni ciszy zdają się raczej ludzkim głosem niż instrumentalną mową dźwięków. Słyszymy głos Tony'ego Malaby'ego na jego saksofonach jako wielką, pełną oddechu sferę przesyconą wiatrem i światłością. Ta przestrzeń przecinana jest przez struny Levina i Maneriego, pełnymi znaczeń słowami i tęsknotami, zapierającymi wprost dech w piersiach słuchaczy.

To wielkie szczęście, że koncert ten został nagrany, i że dziś możemy doświadczać magi tamtej nocy.
autor: Józef Paprocki

Tony Malaby: saxophoneMat Maneri: viola
Daniel Levin: cello

1. New Artifacts 13:09
2. Creation Story 11:51
3. Freedom from the Known 11:01
4. Joe 7:12

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Yusef Lateef "Cry! Tender + Lost In Sound [2LPs on 1CD!]" Solar Records 2010, 4569878

Yusef Lateef "Cry! Tender + Lost In Sound" Solar Records 2010, 4569878
Yusef Lateef to mistrz saksofonu tenorowego i fletu, także kompozytor, który w ciągu długiej kariery poszerzał ramy muzyki jazzowej, choć sam nigdy nie przywiązywał wagi do tego, jakim terminem określa się jego muzykę. Od lat 50. uważany był za muzyka bardzo otwartego, jako jeden z pierwszych szukał inspiracji w folklorze różnych regionów na świecie. Szukając nowych środków wyrazu, rozszerzał swe instrumentarium o nietypowe dla jazzu: obój, jego egzotyczną odmianę shanai, shofar, arghul, sarewa, koto czy argol (rodzaj klarnetu).

To szczególne wydawnictwo zawierające dwie winylowe płyty 'Cry! Tender' z 1959. i 'Lost In Sound' z 1961., przenosi nas w czasy, gdy jazz był muzyką prawdziwych twórców, obdarzonych wielką wyobraźnią, siłą osobowości i konsekwencją działania.

'Cry! Tender' to pozycja kanoniczna dla jazzu o folkowym kolorycie, nie przez przypadek Lateef przez pewien czas był obok Johna Coltrane'a jednym z filarów legendarnej wytwórni IMPULSE.  Bez tej płyty prawdopodobnie trudniej byłoby podążać tą drogą, którą wybrali Don Cherry, Ed Blackwell a później Paul McCandless i Charles Lloyd, który własnie dzięki Lateefowi sięgnął po tybetański obój, na którym grał m.in. na 'Canto' czy chiński obój na 'All My Relations'.

Płytę rozpoczyna kompozycja 'Sea Breeze' autorstwa Hoffmana-Manninga nagrana w kwartecie, na której Yusef Lateef niespiesznie snuje swą opowieść używając oboju, dyskretna praca sekcji i fortepianu doskonale sekunduje liderowi.  Kolejny 'Dopolous' Lateefa rozpoczyna Herman Wright grając smyczkiem na kontrabasie, po chwili mamy już sekcję, Lateefa tym razem na flecie i Hugh Lawsona na fortepianie. To prawdziwa jazzowa poezja, wysmakowana, nasycona nostalgią. Dalej tytułowa 'Cry! Tender' Lateefa i ponownie obój w roli głównej, melancholijne, śpiewne i dość przenikliwe brzmienie zapada w pamięć. W drugiej części Lateef 'przesiada się' na saksofon tenorowy by w końcówce powrócić do oboju. Tak już jest do końca, celne frazy trąbki Lonnie'go Hillyera, niebiańsko swingująca sekcja rytmiczna, zmiany instrumentu przez lidera sprawiają, że płyty nie chce się wyciagnąć z odtwarzacza. Kwintet, ale jaka różnorodność muzyki, jaki smak i kultura muzyczna, jaka otwartość na różne inspiracje przy mocnym osadzeniu w tradycji! Płyta 'Cry! Tender' składa się z ośmiu utworów, z których sześć jest autorstwa lidera, jeden spółki Hoffman-Manning i jeden Dameron-Sigman. Chciałoby się napisać, że jest syntezą wielu artystycznych twarzy lidera: awangardzisty, liryka, mistyka. Jednak przez lata Lateef udowodnił, że ma JEDNO oblicze - swoje własne, nie ścigał się z nikim, nie taplał się w celebryckim bagienku, w którym różnego typu Hancocki czy Możdżery taplają się bez opamiętania pozostał wierny MUZYCE! Może właśnie dlatego do dzisiaj jego improwizacje są tak bardzo skupione i introspektywne? Warto dodać, że w ubiegłym roku ten wówczas 90-letni muzyk nagrał wyśmienity a zupełnie niezauważony album 'The Universal Quartet' z perkusistą Adamem Rudolphem, trębaczem Kasperem Tranbergiem i perkusistą Krestenem Osgoodem.

Na krążku znajduje się także pełen album 'Lost In Sound' oryginalnie wydany przez Parker Records w 1961. Tutaj Lateef gra wyłącznie na tenorze i sama płyta ma bardziej mainstreamowy charakter, choć Lateef oczywiście sprawia dużą przyjemność swoim brzmieniem oraz delikatnością. Na koniec jeden bonus w postaci nagrania 'Love Is Eternal' z kwietnia 1957. w kwartetowym składzie.

Wydawnictwo, którego nie można przegapić!
autor: Andrzej Fikus

Yusef Lateef: tenor saxophone, flute & oboe
Lonnie Hillyer: trumpet (out on 1)
Hugh Lawson: piano
Herman Wright: bassFrank Gant: drums
Englewood Cliffs, New Jersey, October 16, 1959.

on track 8:
Yusef Lateef: tenor saxophoneWilbur Harden: flugelhorn
Hugh Lawson: piano
Ernie Farrow: bass
Oliver Jackson: drumsHackensack, New Jersey, October 11, 1957.

1. Sea Breeze 3:12
2. Dopolous 3:18
3. Cry! -Tender 6:01
4. Butter's Blues 5:45
5. Yesterdays 4:24
6. The Snow Is Green 3:13
7. If You Could See Me Now 4:49
8. Ecaps 6:30
9. Outside Blues 3:12
10. Soul Blues 3:26
11. Blue Rocky 4:27
12. Dexterity 6:06
13. Trudy's Delight 4:16
14. Introlude 4:11
15. Train Stop 4:05
16. Big Foot 3:47
17. Love Is Eternal 6:32

płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 25 czerwca 2017

La Roza Enflorese / Quator Alfama "Exilio" Pavane 2016, ADW7578

La Roza Enflorese / Quator Alfama "Exilio" Pavane 2016, ADW7578
Członkowie utytułowanego La Roza Enflorese od siedemnastu już lat próbują skleić ten strzaskany świat wielobarwnej kultury sefardyjskiej spoiwem dźwięków – układając programy swoich płyt i koncertów z kompozycji pochodzących z różnych tradycji i epok, zapraszając do współpracy muzyków ukształtowanych w odmiennych kulturach. Historia sefardyjskich Żydów, zawiła, skomplikowana, długa i przez nikogo do końca niezbadana jest historią ich fenomenalnych pieśni, niezwykłego świadectwa trwania kultury i przenikania jej do tradycji i kultur lokalnych krajów, w którym przyszło im żyć.

Najnowsza płyta tego wyjątkowego ansamblu "Exilio" przynosi siedem sefardyjskich pieśni, cztery kompozycje lidera, lutnisty Philippe'a Malfeyta, dwie pieśni z XV-wiecznego kodeksu Cancionero de Palacio i jedną, tradycyjną pieśń katalońską. Całość w aranżacji niestrudzonego Philippe'a Malfeyta.

To przepiękne nagranie pokazujące, w jaki sposób Malfeyt, wirtuoz vihueli, lutni i arabskiej oud rozumie sefardyjskie dziedzictwo, jak dba o to, by rekonstrukcja muzyki historycznej była dziełem skończonym, muzykologicznie kompetentnym i artystycznie atrakcyjnym.

Philippe Malfeyt rozpoczynał swoją karierę na początku lat 80. w zespole Royal College of Music w Londynie. Następnie występował z Hannelore Devaere (harfa), Patrickiem Beuckelsem (flet), z gitarzystą flamenco Michelem Gillainemi, sopranistką Katelijne Van Laethem, z zespołami La Caccia, La Pastorella, Millenarium, Il Fondamento, Rans, Currende i Zefiro Torna. W 1989 założył wokalno-instrumentalny ensemble Romanesque, specjalizujący się w wykonawstwie muzyki renesansowej. Jego nagrania Willaerta, Ockeghema i Utendala otrzymały wiele prestiżowych nagród. Obecnie pracuje nad premierowym projektem poświęconym renesansowemu teologowi Nicolaesowi Cleynaertsowi, łączącym tradycję flamenco, muzykę arabską, sefardyjską i tradycję dawnych belgijskich pieśni. Jego płyty można znaleźć w katalogach Ricercar, Aulos, Erato, Opus 111, Vanguard, Gailly Productions, Sony, Eufoda, Music & Words.

Śpiewaczka Edith Saint-Mard, ma za sobą długą współpracę z Chapelle Royale i Collegium Vocale, Ghent, zarówno pod dyrekcją Philippe'a Herreweghe jak i Sigiswalda Kuijkena. Z powodzeniem występuje w repertuarze muzyki średniowiecznej, barokowej, renesansowej, iberyjskiej, eksperymentalnej i współczesnej muzyce komponowanej.

Flecista Bernard Mouton to członek czołowych zespołów specjalizujących się w wykonawstwie muzyki dawnej: Alla Francesca, Micrologus i Boston Camerata. Prowadzi swój zespół - ensemble Fin’Amor, wykonujący świeckie monodie z XII i XIII wieku.

Grający na viola da gamba i fidelach Thomas Baeté, kształcił się pod czujnym okiem Pieta Stryckersa. Wielanda Kuijkena, Jordiego Savalla, Paolo Pandolfo, Sophie Watillon i Pedro Memelsdorffa. Obecnie występuje i nagrywa ze słynącymi z nowego podejścia do wykonawstwa muzyki dawnej i barokowej - Capilla Flamenca (kierowana przez Dirka Snellingsa), Mala Punica (kierowana przez Pedro Memelsdorffa), Graindelavoix (kierowana przez Björna Schmelzera), La Caccia (kierowana przez Patricka Deneckera) i The Spirit of Gambo (kierowana przez Freeka Borstlapa).

Vincent Libert to prawdziwy mistrz perkusjonaliów, na płycie sięgnął po udu, daf, deff, darbouka, riqq i tambour. Jest bliskim współpracownikiem Bernarda Moutona, z którym pracował przy wielu projektach z obszaru muzyki dawnej. Jest jednym z założycieli ensemble Fin' Amor.

Najnowsza płyta „Exilio” została nagrana z udziałem kwartetu smyczkowego - Quator Alfami. Trzeba nie lada aranżacyjnego zmysłu i wyobraźni, aby zdecydować się na taki właśnie skład. Operowanie imponującą skalą dynamiki, artykulacji, barwy, wreszcie emocji, sprawiają, że materiał muzyczny znajdujący się na płycie brzmi niezwykle szlachetnie. Zbudowana z wyrafinowaniem, klarownie ukazana faktura i dynamicznie rozwijająca się konstrukcja ukazują raczej mało znane oblicze śródziemnomorskiego dziedzictwa muzycznego.

W interpretacji La Roza Enflorese muzyka żydów Sefardyjskich pełna jest dramatycznego nerwu, wielkiej dyscypliny, a przede wszystkim szacunku dla niewątpliwego arcydzieła, jakim bez wątpienia są ich pieśni. mamy tutaj do czynienia z bardzo refleksyjną, momentami wręcz mistyczną muzyczną opowieścią, a własne kompozycje Philippe'a Malfeyta, wyłącznie instrumentalne, dopełniają całość tworząc idealne i zachwycające nagranie.
autor: Tomasz Konwent

Edith Saint-Mard: voice
Anne Niepold: accordion
Bernard Mouton: recordersPhilippe Malfeyt: vihuela, oud
Vincent Libert: percussions

Elsa de Lacerda: violin
Ce´line Bodson: violin
Morgan Huet: viola
Renaat Ackaert: cello
1. Ir me keria yo por este caminiko [Sephardic Traditional] 05:28
2. Las vidas [Philippe Malfeyt] 04:54
3. Arvoles yoran por yuvias [Sephardic Traditional] 06:08
4. Tramontana [Philippe Malfeyt] 04:03
5. Mi muerte contra la vida [Anonymous, Cancionero de Palacio] 04:01
6. Exilio [Philippe Malfeyt] 04:11
7. De las altas mares [Sephardic Traditional] 05:29
8. Hermitano quiero ser [Juan Del Enzina - Cancionero de Palacio] 04:24
9. Mariagneta [Catalan Traditional] 03:14
10. Puntcha, Puntcha la roza [Sephardic Traditional] 06:14
11. Kamini por alta torres [Sephardic Traditional] 03:18
12. Fuga Fez [Philippe Malfeyt] 00:51
13. Adiyo kerida [Sephardic Traditional] 05:14
14. Indome para Marsilia [Sephardic Traditional] 03:05

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 24 czerwca 2017

Ken Filiano & Quantum Entanglements [Ken Filiano / Michael Attias / Michael T.A. Thompson / Tony Malaby] "Dreams From a Clown Car" Clean Feed 2010, CF207

Ken Filiano & Quantum Entanglements [Ken Filiano / Michael Attias / Michael T.A. Thompson / Tony Malaby] "Dreams From a Clown Car" Clean Feed 2010, CF207
Najnowsza płyta Kena Filliano to gwiazdorski, freejazzowy kwartet z dwoma saksofonistami Michael Attiasem (baryton i alt) i Tonym Malabym (tenor i soprano) oraz perkusistą Michael T.A. Thompsonem. Chociaż muzycy - nominalnie - grają kompozycje lidera to bardziej są one utrzymane w duchu zbiorowej improwizacji (może oprócz Dog Days), niż starannie zapisanych kompozycji z nawrotami melodycznymi czy harmonicznymi. Muzyka Filliano potrafi hipnotyzować, ale potrafi też drażnić. Nie do końca rozumiem sens używania efektów elektronicznych przez lidera składu - dla mnie wystarcza, gdy grają czysto akustycznie. I im dalej zatracają się w kolektywnej improwizacji tym, moim zdaniem, ciekawiej brzmią. Czasami wystarczy zaufać partnerom i puścić wodze inwencji, a nie skupiać się na kontrolowaniu rytmu czy timingu. Attias ciekawiej brzmi na alcie - na barytonie brakuje mu czasami energii Vandermarka czy szaleństwa Matsa Gustafssona; Malaby - jak zwykle doskonały we wszystkim, instrument dla niego nie ma znaczenia. Thompson sprawny, ale bardziej rzemieślnik niż wirtuoz. Dobry kolektyw, który uwolniony od szkieletu kompozycji naprawdę potrafi rozwinąć skrzydła.
autor: Marek Zając

Ken Filiano
: bass
Michael Attias: baritone saxophone
Michael T.A. Thompson: drums
Tony Malaby: tenor saxophone

1. Silhouette 6:34
2. Dog Days 11:35
3. Beguiled 11:25
4. Shinobu 9:06
5. Baiting Patience 8:18
6. Powder & Paint 9:33
7. Retronym 8:32

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 23 czerwca 2017

Benny Golson / Pharoah Sanders / Cedar Walton / Ron Carter / Jack deJohnette "This is For You, John" Timeless Jazz Legacy 2010, TJL74510

Benny Golson / Pharoah Sanders / Cedar Walton / Ron Carter / Jack deJohnette "This is For You, John" Timeless Jazz Legacy 2010, TJL74510
Benny Golson spotkał Johna Coltrane'a jako nastolatek Filadelfii, przyłączył się wtedy do jazz-session. Nie znamy wyniku tego jammowania ale spotkanie to odcisnęło spore piętno na Golsonie. Po latach zmierzył się ze spóścizną Trane'a. Zrobił to w niebylejakim składzie, bo towarzyszy mu sam Pharoah Sanders, w ostatnich latach kariery partner Johna Coltrane'a plus Cedar Walton na fortepianie, Ron Carter na kontrabasie i Jack DeJohnette na perkusji. Z powodzeniem można uznać ten skład za wymarzony. Płytę w większości wypełniają bardzo osobiste kompozycje Golsona, w których słychać odniesienia do Trane'a, jednak są one nienahalne, Golson mądrze unika wszelkiego rodzaju retrospektywy. Duetowe partie obu saksofonistów trzymają w napięciu, porywająco gra akompaniujące trio. Starannie dobrany pozostały repertuar, piękne 'Greensleeves', 'Origin' Pharoah Sandersa i 'Villa' Lehara czynią płytę przemyślaną. 'This is For You, John' to czysty gatunkowy album z pazurem, który sprawia, że wraca się do niego z przyjemnością.
autor: Mateusz Matyjak

Benny Golson: tenor saxophone
Pharoah Sanders: tenor saxophone
Cedar Walton: piano
Ron Carter: bass
Jack deJohnette: drums

1. Jam The Avenue
2. Greensleeves
3. Origin
4. A Chanage Of Heart
5. Times Past
6. Page12
7. Villa

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 22 czerwca 2017

Johannes Moessinger feat. Joe Lovano & Kermit Driscoll "Monk's Corner" Double Moon Records 2002, DMCHR71032

Johannes Moessinger feat. Joe Lovano & Kermit Driscoll "Monk's Corner" Double Moon Records 2002, DMCHR71032
Bardzo wiele jest takich nagrań, które gdy nawet powstają z udziałem luminarzy jazzowych scen i zasługują na niezwykłą uwagę za kunszt, erudycję i cudowne muzyczne wizjonerstwo, przechodzą jednak bez echa. Nie do końca wiem dlaczego tak się dzieje - czasem może być to nieznane nazwisko lidera, czasem brak koncertów na liczących się jazzowych festiwalach, brak promocyjnego wsparcia ze strony wytwórni. Nie wiem, ale tak jest. Tym bardziej więc cieszę się, gdy takie płyty i nagrania, choćby i po latach, trafiają w moje ręce.

Do czasu odkrycia tego nagrania Johannes Mössinger był dla mnie muzykiem zupełnie nieznanym. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął już w czasie szkoły podstawowej, ale pierwotnie uczył się grać na trąbce, by dopiero w szkole średniej przejść do klasy fortepianu. Od 1990 studiował w Akademii Muzycznej w Bernie. Współtworzył wiele projektów z niemieckimi muzykami aż do czasu, gdy w 1998 roku stworzył swoje autorskie, europejskie trio, a kilka lat później (2001) także amerykański odpowiednich tego składu. I to właśnie ten projekt mógł stać się dla niego przepustką do światowej pierwszej ligi. Jest bowiem w tej muzyce chyba wszystko - unikatowe wyczucie jazzowej frazy, swing, miękkość, rzadko spotykane dopasowanie partnerów. Pobrzmiewają tu wpływy niemieckich mistrzów jazzu - Wolfganga Daunerq i Joachimq Kühnq, ale także klasycznych kompozytorów i pianistów takich jak Szostakowicz, Glenn Gould czy Eric Satie. Jest oszczędność i energia. No i jest też gościnnie Joe Lovano, który gdy tylko usłyszał brzmienie zespołu był tak podekscytowany, że sam wprosił się na sesję nagraniową koniecznie chcąc zagrać z Mössingerem, basistmi: Kermitem Driscollem i Germanem Klaiberem, oraz perkusistą Karlem Lathamem.

Słuchając tego nagrania w pełni podzielam ekscytację Joe Lovano - płyta po prostu zaurocza od pierwszych nut - gdy bowiem tylko zabrzmią pierwsze dźwięki Bemsha Swing czy I Mean You - blues i swing po prostu zdaje się władać moim czasem. A gdy dochodzi do tego jeszcze saksofon Lovano (Brilliant Corners) do szczęścia nic więcej nie jest mi już potrzebne. Tak więc radzę koniecznie sięgnąć po to nagranie sprzed lat i odkryć unikatową, dojrzałą pianistykę Johannesa Mössingera i unikatową chemię pomiędzy muzykami zespołu.
autor: Józef Paprocki

Johannes Mössinger: pianoKermit Driscoll: bass
German Klaiber: bassKarl Latham: drums

special guest:
Joe Lovano: tenor saxophone


1. Bemsha Swing
2. I mean you
3. Brilliant corners
4. Well you needn't
5. Twilight
6. Monk's dream
7. Quirilunga
8. Back up
9. Monk's mood
10. Criss cross
11. Tango du soleil

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 21 czerwca 2017

Louis Sclavis / Craig Taborn / Tom Rainey "Eldorado Trio" Clean Feed 2010, CF193

Louis Sclavis / Craig Taborn / Tom Rainey "Eldorado Trio" Clean Feed 2010, CF193
Pod nazwą Eldorado Trio ukrywa się trójka świetne znanych nie tylko miłośnikom free jazzu muzyków: francuski saksofonista i klarnecista Louis Sclavis oraz dwóch Amerykanów - pianista Craig Taborn i perkusista Tom Rainey. Nie współpracują oni ze sobą regularnie od lat - prezentowana płyta jest pierwszym ich nagraniem (część utworów zarejestrowano w studiu, część podczas koncertu w Casa de Musica, w Porto).

Muzyka oscyluje gdzieś pomiędzy mainstreamem a free jazzam, ale bardzo duże piętno odciskają na niej trzecionurtowe poszukiwania Louisa Sclavisa. Ma przez to bardzo wychłodzony emocjonalnie charakter i zdaje się bliższą raczej dużej sali w filharmonii niż zadymionym jazzowym klubom (czego jednak nie należy traktować jako zarzut - to po prostu stwierdzenie faktu). Nie mała w tym zasługa także techniki gry Craiga Taborna - gra on na fortepianie w piękny, "perełkowy" sposób. Dźwięki jego instrumentu przypominają mieniące się w słońcu szklane kulki, a gęstość ich i delikatność przyprawia o zawrót głowy. Muzycy grają niczym jeden organizm, świetnie się rozumieją. Podkreślają to także improwizacje tria (trzy utwory na płycie, pozostałe to kompozycje Sclavisa), a techniki gry, inwencji i konsekwencji w realizacji raz przyjęty założeń można im tylko pozazdrościć. Świetna płyta!
autor: Józef Paprocki

Louis Sclavis: soprano saxophone, bass clarinet
Craig Taborn: piano and fender rhodes
Tom Rainey: drums

1. Let It Drop
2. To Steve Lacy
3. Up Down Up
4. La Visite
5. Summer Worlds
6. Lucioles
7. Possibilities
8. Eldorado

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 20 czerwca 2017

Lean Left [Terrie Ex / Andy Moor / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love] "The Ex Guitars meet Nilssen-Love / Vandermark duo, volume 2" Smalltown Superjazzz 2010, STSJ186CD

Lean Left [Terrie Ex / Andy Moor / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love] "The Ex Guitars meet Nilssen-Love / Vandermark duo, volume 2" Smalltown Superjazzz 2010, STSJ186CD
Lean Leaf to kwartet, w którym oprócz dwóch gitarzystów The Ex - Terrie'ego Hesselsa i Andy'ego Moora - grają Ken Vandermark i Paal Nilssen-Love. To, że ten kwartet w ogóle powstał, jest zasługą jednego z europejskich festiwali - zaproszono dwa improwizowane duety, które współpracowały ze sobą od długiego czasu. To tam po raz pierwszy mieli oni okazję się spotkać i stanąć razem na scenie. Później, wiosną 2008 roku, kwartet (grając w duetach i kwartecie), odbył swoją pierwszą, europejską trasę koncertową. I z niej właśnie pochodzi nagranie, które znalazło się na płycie (jest to pierwszy set koncertu w amsterdamskim Bimhuis, 19 marca 2008 r.).

Tym razem jednak, w przeciwieństwie do pierwszej części płyty (a drugiego setu tego koncertu), muzyka jest bardziej porwana, a mniej melodyjna. Płytę zaczyna gitarowy duet, tworząc porwaną, nierówną, zgrzytliwą muzyczną tkankę. Chropowatą i pełną przesterów. Andy i Terrie ciągną w tej formie cały dwunastominutowy utwór, a że inwencji im nie brakuje, więc nie ma tu chwili nudy. Vandermark i Nilssen-Love dołączają w drugim utworze. Na początku muzyka jest podobnie rozwichrzona, ale obecność saksofonu nadaje jej bardziej "jazzowy" charakter. Kwartet rozkręca się jednak z minuty na minutę, jakby wraz z upływającym czasem odnajdywali formę komunikacji wewnątrz grupy wśród niezliczonych zakrętów melodycznych, sonorystycznych i rytmicznych. Finał jest już taki jak pierwsza płyta - transowo-punkrockowy z zapętloną partią saksofonu i perkusji; mocny. 

Kolejna świetna płyta!
autor: Marcin Jachnik

Terrie Ex
: electric guitar
Andy Moor: electric guitarKen Vandermark: clarinet, tenor saxophone
Paal Nilssen-Love: drums

1. Knuckle Cracking Party
2. Chunk of Lung

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 19 czerwca 2017

David Friesen Circle 3 Trio "Triple Exposure" Origin Records 2016, ORIGIN82723

David Friesen Circle 3 Trio "Triple Exposure" Origin Records 2016, ORIGIN82723
Dwa lata minęły od wydania doskonałej 'Where The Light Falls' tego tria. Opiniotwórczy Downbeat Magazine napisał o płycie (...) Cokolwiek gra to trio zachwyca wielobarwnością, a silnie zaznaczone muzyczne osobowości nadają muzyce oryginalne piętno. Głębia harmonicznych rozwiązań, intensywny rytm, idealna, dopracowana w detalach współpraca muzyków hipnotyzuje słuchaczy (...)

Nowe nagranie tego składu to nastrojowe, lecz nie pozbawione energii kompozycje lidera, umieszczone w wieloplanowej przestrzeni, gdzie miękkie melodyczne partie fortepianu przenikają się z meandrami impresjonistycznego kontrabasu i adekwatnym pulsem perkusji. Powściągliwa pianistyka Grega Goebela, nasycone hipnotyzującymi brzmieniami partie Davida Friesena oraz wyjątkowo dyskretna gra Charlie'go Doggetta sprawiają, że słuchacz ma niezwykłe wrażenie, że muzycy nie tyle podnoszą temperaturę, co ją studzą. Na 'Triple Exposure' trio brzmi niebywale spójnie i przekonująco.

David Friesen, amerykański kontrabasista, który ma na swoim koncie współpracę z takimi wykonawcami jak Sam Rivers, Chick Corea, Michael Brecker, Stan Getz, Joe Henderson, Elvin Jones, Woody Shaw, Dexter Gordon, Kenny Garrett oraz Dizzy Gillespie. W Polsce zapraszany bywał przez Leszka Możdżera, Piotra Wojtasika czy Krzysztofa Popka, to muzyk ponadprzeciętny. Lata temu stworzył pełen zmysłowo delikatnych barw, osobny styl. Razem z Gregiem Goebelem i Charlie Doggettem tworzą zespół, dialogujący poza granicami banału, posługują się językiem lekko ascetycznym, w którym cała gama emocji zawarta jest w krótkich frazach i subtelnych akcentach. Oni po prostu bawią się dźwiękiem. Ale jest to zabawa przemyślana, wysmakowana i pełna finezji. Po prostu rewelacja!
autor: Andrzej Majak

David Friesen: Hemage bass
Greg Goebel: piano
Charlie Doggett: drums

1. Whetstone 06:17
2. Turn in the Road 05:42
3. Bright Light Sky 04:50
4. Rainbow Song 07:08
5. Side Step 04:36
6. Another Time, Another Place 05:06
7. Right From Wrong 05:08
8. Let it be Known 05:13
9. Soft as Silk 04:53
10. Everything We Are 04:25
11. Open Country 05:44

płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 18 czerwca 2017

Harris Eisenstadt "Recent Developments" Songlines 2017, SGL16202

Harris Eisenstadt "Recent Developments" Songlines 2017, SGL16202
"Recent Developments" to najnowszy projekt kanadyjskiego (ale od lat mieszkającego i tworzącego w Nowym Jorku) kompozytora, perkusisty i bandlidera Harrisa Eisenstadta. Projekt jest dwudziestym albumem autorskim w karierze Eisenstadta (płyt przez niego współtworzonych ma juz w dyskografii ponad 40). Jego kompozycje poszukują szerokiego wachlarza tekstur polifonicznych / polirytmicznych i podkreślają bogatą różnorodność instrumentalną oraz podkreślają indywidualny charakter brzmienia każdego ze współpracowników. Niezwykła jest u Kanadyjczyka łatwość, z jaką wplata we współczesną jazzową tkankę odwołania do afrykańskiego folkloru i muzyki współczesnej - nierzadko czynione jednocześnie.

Do swojego najnowszego projektu udało mu się skaptować fantastyczną kolekcję muzycznych osobistości i indywidualności, która obejmuje flecistkę Annę Webber, fagocistkę i współpracowniczkę Roscoe Mitchella Sarę Schoenbeck, znakomitego trębacza i swojego długoletniego przyjaciela Nate'a Wooley'a, chicagowskiego puzonistę Jeba Bishopa, tubistę Dana Peck'a, oraz bandżystę Brandona Seabrooka ( znanego choćby z nagrań z Benem Allisonem), Eivinda Opsvika na basie i starego mistrza Hanka Robertsa na wiolonczeli (Bill Frisell, Tim Berne).

Sam Eisenstadt wskazuje liczne i różnorodne inspiracje, które legły u źródeł jego najnowszej muzyki - obok kompozytorskiej strategii i doświadczeń Henry'ego Threadgilla, Dave'a Douglasa i Johna Zorna wskazuje muzyke marokańskich Berberów z gór Atlasu, książki (choćby "Śmierć i życie wielkich miast amerykańskich" Jane Jacobs) i filmy ("The Sopranos" Davida Chase'a). Sama kompozycja zamyka się w czternastu częściach: sześciu sekcjach zespołowych i ośmiu dyskretnych, i skupionych sekwencji przejściowych, w których pojawiają się migawki materiału z części zespołowych. Są one jednak ponownie reinterpretowane w dosyć swobodnych podgrupach, złożonych z różnych instrumentalistów. Ale ponieważ nie obcujemy tu tylko z muzyką komponowaną - kolejną zmienną jest improwizacja. A Eisenstadt, jak mało to, potrafi wykorzystać znakomity potencjał swoich przyjaciół. Fascynująca płyta!
autor: Józef Paprocki

Anna Webber: flute
Sara Schoenbeck: bassoonNate Wooley: trumpet
Jeb Bishop: trombone
Dan Peck: tuba
Brandon Seabrook: banjoHank Roberts: cello
Eivind Opsvik: bass
Harris Eisenstadt: drums, compositions


1. Introduction 00:26
2. Prologue 00:57
3. Part 1 06:33
4. Interlude (group 1) 01:58
5. Part 2 06:27
6. Interlude (quartet) 01:37
7. Part 3 03:10
8. Interlude (duo) 00:27
9. Part 4 05:13
10. Interlude (group 2) 01:20
11. Part 5 05:33
12. Interlude (duo) 01:41
13. Part 6 02:53
14. Epilogue 02:18

płyta do nabycia na multikulti.com