Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swell Steve. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swell Steve. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lutego 2017

Steve Swell / Gebhard Ullmann / Fred Lonberg-Holm / Michael Zerang "The Chicago Plan" Clean Feed 2016, CF396

Steve Swell / Gebhard Ullmann / Fred Lonberg-Holm / Michael Zerang "The Chicago Plan" Clean Feed 2016, CF396
Amerykański puzonista Steve Swell oraz niemiecki saksofonista i klarnecista Gebhard Ullmann są partnerami od z górą dziesięciu lat. Spotykali się razem w różnych składach, ale przez lata współprowadzili również własny kwartet do którego zaprosili basistę Hilliarda Greene'a oraz słynnego perkusistę Barry'ego Altschula. Teraz prezentują nową odsłonę tego zespołu - tym razem chicagowską. Bowiem zarówno wiolonczelista Fred Lonberg- Holm, jak i perkusista Michael Zerang stanowią podporę jazzowej i improwizowanej sceny wietrznego miasta.

Podstawę nagranego materiału stanowią kompozycje obu liderów kwartetu. Ale to tylko szkielet, luźno wiążący poczynania poszczególnych instrumentalistów. Olbrzymie partie i obszary muzyki to czysta improwizacja, ale zawsze odwołująca się do komponowanego szkieletu. Niezwykła jest uniwersalność tego składu - potrafią odwoływać się do world music, klasycznego jazzu czy muzyki współczesnej. Jednocześnie każdy z nich, przez lata obecności na muzycznej scenie wypracował rozpoznawalne, własne brzmienie i styl. I wplatając w tok narracji te rozmaite wątki i odniesienia, zawsze, w każdej sekundzie pozostają oni wierni własnemu brzmieniu.

Muzyka kwartetu to uniwersalny język - z jednej strony jazzu do którego to nagranie niewątpliwie przynależy, z drugiej - improwizacji, w której różne tradycje i korzenie można odnaleźć jako punkt wyjścia i inspirację dla solowych, czy zespołowych wolnych form muzycznej wypowiedzi. Świetne granie i ożywcze tchnienie w formułę kwartetu, także dzięki zastąpieniu kontrabasu wiolonczelą Freda Lonberg-Holma. Można polecić wszystkim miłośnikom kreatywnego jazzu, a nie tylko zwolennikom jazzowej awangardy.
autor: Józef Paprocki

Steve Swell: trombone
Gebhard Ullmann: tenor saxophone, bass clarinet
Fred Lonberg-Holm: cello, electronics
Michael Zerang: drums

1. Variations On A Master Plan (Part 3) 5:57
2. Composite #10 18:42
3. Variations On A Master Plan (Part 2) 6:38
4. Rule #1: Make Sure You Can Play Your Own Tune 8:34
5. Déja Vu 7:41
6. For Henry 7:45

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 30 grudnia 2015

Steve Swell's Kende Dreams [Steve Swell / Rob Brown / Connie Crothers / William Parker / Chad Taylor] "Hommage A Bartok", Silkheart 2015, SHCD160

Steve Swell's Kende Dreams [Steve Swell / Rob Brown / Connie Crothers / William Parker / Chad Taylor] "Hommage A Bartok", Silkheart 2015, SHCD160
Podejście puzonisty Steve Swell do twórczości węgierskiego kompozytora Beli Bartoka na płycie "Kende Dreams" jest pewną syntezą, jak również spojrzeniem z własnego indywidualnego punktu widzenia. Punktu widzenia jazzowego puzonisty, wyrosłego z jazzowego tradycji (wszak Steve Swell grał w zespołach Buddy'ego Richa). Ale produkt końcowy - zapisana na dysku muzyka - pokazuje w pełni jak kreatywnym muzykiem jest Swell i towarzyszący mu partnerzy. Ich muzyka pochłania i przemienia bowiem swój pierwowzór - takie jest niezbywalne prawo kreatywnego podejścia do kompozycji Bartoka.

Steve Swell
Tak właśnie, a nie poprzez interpretację, choćby i jazzową, swingową, choćby z freejazzowymi improwizacjami, składają oni hołd jednemu z najciekawszych europejskich kompozytorów dwudziestego stulecia. Łączą odważnie klasyczną muzykę dwudziestowieczną z jazzową awangardą i efekt tego doświadczenia jest naprawdę fascynujący. Muzyka ich spójna do tego stopnia, że nie potrafię rozeznać, co wzięte z Bartoka, a co z Browna czy Swella. Świetnie wypada w tym pianista Connie Crothers, który zdaje się najpełniej czerpać z wrażliwości Bartoka, obficie korzystając przy tym z klastrów i wykorzystując rozmaite dysonanse.

Ta muzyka ma na całej płycie bardzo ekspansywny i otwarty charakter. Za to odpowiedzialni są William Parker i Chad Taylor potrafią zagrać absolutnie wszystko, nawet funk inspirowany "IV kwartetem smyczkowym" Bartoka. Potrafią z niczego wyczarować fantastyczny groove, ale i głęboko zapuścić się we współczesną sonorystykę, chociaż tutaj nie czynią tego nazbyt często. Gdy dodać do dwóch wybitnych frontmanów - wyrastającego tradycji z giętkiej, zmiennej frazy Lyonsa saksofonistę Roba Browna i arcymistrza puzonu Swella, to album jawi się jako doskonała, odważna propozycja, czerpiąca wprawdzie z dorobku Bartoka, ale pozostająca w nurcie odważnego, kreatywnego free jazzu.

To muzyka, którą można odkrywać i smakować powoli. I nawet po wielu, wielu przesłuchania wciąż jeszcze potrafi zaskoczyć czymś nowym. Znakomity album!
autor: Marek Zając

Steve Swell: trombone
Rob Brown: alto saxophone
Connie Crothers: piano
William Parker: bass
Chad Taylor: drums

1. Roswellian Folk Song 7:58
2. For Will Connell Jr 7:52
3. After SQ4 9:59
4. Attack Of The Mikkrokosmos 8:12
5. Bartok Screams 13:40
6. Lent-Oh! 14:09
7. Ultima 8:34

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 16 lipca 2015

Gebhard Ullmann Basement Research "Hat and Shoes" Between The Lines 2015, BTLCHR71238

Gebhard Ullmann Basement Research "Hat and Shoes" Between The Lines 2015, BTLCHR71238
Pierwszy album zespołu prowadzonego przez niemieckiego saksofonistę Gebharta Ullmanna Basement Research ukazał się w roku 1995 nakładem słynnej włoskiej oficyny Soul Note (grali na nim m.in. Ellery Eskelin, Drew Gress oraz Phil Haynes). Tą więc płytą Ullmann świętuje zatem dwudziestą rocznicę istnienia swojego zespołu. I chociaż minęło dwadzieścia lat i skład zespołu jest dzisiaj zupełnie inny niż wtedy, to spójność tego projektu jest wciąż wyraźnie wyczuwalna.

Gehard Ullmann
W tej muzyce nie ma rzeczy przypadkowych - tak jak i nieprzypadkowa jest jego nazwa. Ullmann w Basement Research bowiem stara się odkryć, ukazać podstawę muzyki improwizowanej, mechanizm muzycznego dialogu, poszukiwać niespotykanych wcześniej dźwięków i ukazać intuicyjny, niewerbalny sposób międzyludzkiej komunikacji. I to wszystko dzieje się na żywo, w czasie rzeczywistym. Nie jest więc kwestią przypadku i to, że wszystkie sześć poprzednich albumów Basement Research to nagrania koncertowe. W studio, przy żmudnych nagraniach kolejnych "take'ów" muzycy nie są w stanie prowadzić takich badań!

Ta tradycja kontynuowana jest i tutaj, na najnowszym albumie "Hat and Shoes". Obecny, kwintetowy skład zespołu , chociaż złożony wcale nie z najbardziej znanych muzyków jacy z Gebhardem Ullmanem grali, wydaje się dawać temu zespołowi największe możliwości kreacji nowej muzyki, mocno osadzonej w tradycji jazzowej improwizacji. Słuchając tego nagrania nie mogłem się oprzeć wrażeniu nie tyle rozumienia się muzyków w pół słowa czy dźwięku, bo nie o taką formułę grania chodzi niemieckiego instrumentaliście. Wszyscy muzycy tego zespołu jakby mieli wbudowane kompasy - dźwięki ich instrumentów współbrzmią i uzupełniają się w sposób przedziwnie doskonały. Cały czas, chociaż obok siebie, podążają w tym samym kierunku i docierają do tego samego punktu, chociaż czasem zdają się wyruszać z zupełnie odmiennych rejonów. Pokazuje to zupełnie unikatowy model kolektywnego "myślenia formą" jaki Ullmanowi udało się w ciągu tych lat wypracować. I w tym właśnie podobnym sposobie myślenia, nieograniczającym kreatywności jednostki, dobór partnerów miał kluczowe znaczenie.

Basement Research 2015
Trudno tu wyróżnić któregokolwiek z instrumentalistów, wszyscy bez wyjątku są wybitni zarówno ze względu na instrumentalne umiejętności, jak i muzyczną osobowość. Każdy z nich jest liderem własnych projektów, a jednak w zespole Ullmanna wszyscy myślą tylko kolektywnie. I w tym właśnie tkwi największa siła tego zespołu. A nagranie – naprawdę doskonałe!
autor: Józef Paprocki

Gebhard Ullmann: tenor saxophone, bass clarinet
Steve Swell: trombone
Julian Argüelles: baritone saxophone
Pascal Niggenkemper: bass
Gerald Cleaver: drums

1. Trinidad Walk (06:18)
2. Wo bitte geht´s hier zu den Hackeschen Höfen? (08:21)
3. Flutist With Hat And Shoe (07:38)
4. Don´t Touch My Music (07:53)
5. Five (09:00)
6. Blue Trees And Related Objects (05:50)
7. Gulf of Berlin (07:04)



płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 27 marca 2015

Dave Burrell / Steve Swell "Turning Point", NoBusiness Records 2014, NBCD70

Dave Burrell / Steve Swell "Turning Point", NoBusiness Records 2014, NBCD70
Wybitni artyści jazzowej tradycji, ale i jej raczej improwizowanej ścieżki, potocznie zwanej awangardą, pianista Dave Burrell i puzonista Steve Swell prezentują duetowe nagranie, które - w moim odczuciu - jest jednym z najwybitniejszych spotkań dwóch muzyków jazzowych, jakie miałem okazję usłyszeć w ostatnich latach.

To bardzo niezwykła i koncepcyjna płyta - album "Turning Point" bowiem miał być hołdem złozonym osobom i wydarzeniom z czasów wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Wojna Secesyjna była wydarzeniem fundamentalnym dla historii USA - jak dowodzą Burrell i Swell - ukształtowała ona współczesne Stany Zjednoczone pod wieloma względami, także muzycznie. Dla nich bowiem to właśnie wtedy zrodziły się korzenie americany, gatunku, który jak żaden inny ma ogromny wpływ na różne style muzyczne.

Swój hołd składają niezwykle - łącząc partie improwizowane z melodyjnymi refrenami, łącząc w nich ducha americany z jazzową fakturą, delikatnym, swingującym rytmem i esencją jazzu, jaką jest zaufanie swojej podświadomości, otwarcie na partnera i tworzenie muzyki tu i teraz. Mieszają się więc tu zabawne dialogi, podniosłe frazy z zupełnym, zapamiętanym odjazdem rodem z energetycznych scen współczesnego awangardowego jazzu. A wszystko podane z lekkością, erudycją i delikatnością godną tych dwóch znakomitych postaci.

Album został zarejestrowany w dosyć symbolicznym dla amerykanów miejscu – w biblioteka publicznej w Filadelfii. Nigdy nie słyszałem takiego połączenia tych muzycznie odległych przecież światów. Ale też chyba nigdy wcześniej nie zabierali się za to artyści klasy Burrella i Swella. Niezapomniana płyta i wielka, wielka klasa!
autor: Marek Zając


Dave Burrell: piano
Steve Swell: trombone

1. One Nation 6’52”
2. Battle at Gettysburg 3’39”
3. Church Picnic Celebration 5’32”
4. Paradox of Freedom 11’03”
5. Disease Hits Contraband Camp 5’35”
6. Fancy Trade Nightmare 3’52”
7. Battle at Vicksburg 8’26”

płyta do kupienia na multikulti.com

czwartek, 15 maja 2014

Variable Density Sound Orchestra [Garrison Fewell / John Tchicai / Roy Campbell, Jr. / Steve Swell / Dmitry Ishenko / Reggie Nicholson] "Evolving Strategies", NotTwo 2014, MW9112

Variable Density Sound Orchestra [Garrison Fewell / John Tchicai / Roy Campbell, Jr. / Steve Swell / Dmitry Ishenko / Reggie Nicholson] "Evolving Strategies", NotTwo 2014, MW9112
To trzecia płyta sygnowana jako Variable Density Sound Orchestra. W przeciwieństwie jednakże do pierwszego albumu - sygnowanego nazwiskiem lidera, Garrisona Fewell'a, to nagranie ma o wiele bardziej kolektywny, zespołowy charakter.

Sam Fewell, założyciel zespołu, gitarzysta i przez lata profesor Berklee College of Music, w dalszym ciągu jest kompozytorem większości zgromadzonego na płycie materiału. Ale prócz utworów jego autorstwa pojawiają się tutaj także kompozycje Steve'a Swella i John'ego Tchicaia.

Wszystkie kompozycje mają jednak dosyć podobny charakter - mocne, motoryczne, szybkie. Gdy się ich słuchała to raczej mamy wrażenie obecności na scenie dużo większego zespołu; kojarzą się raczej z big bandowym graniem niż z sześcioosobowym combo. Wysunięte na pierwszy plan, rozbudowane partie instrumentów dętych i niezwykle dbająca o puls i timing sekcja rytmiczna wspierana gdzieniegdzie gitarą lidera - tak można by pokrótce opisać muzykę zespołu. Przy tym wszyscy tu trzymają poziom i tempo, zespół nie ma słabego punktu, więc muzyki w ich wykonaniu słucha się z niebywałą wprost przyjemnością. Brzmi relaksująco.

Słuchając tego nagrania nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że cichym bohaterem tej płyty jest muzyk schowany tu w zupełnym cieniu - trębacz Roy Campbell. Jedyny instrumentalista, który ostał się z pierwszego składu zespołu Fewella przez całe życie, mam wrażenie, cechował się niezwykłą wprost skromnością. Nieśmiały i wycofany, na scenie i w życiu, rzadko był obecny na pierwszym planie. Najlepiej można to zaobserwować oglądając koncerty z jego udziałem - pamiętam koncert na Sardynii, gdy liderował jednemu z kwartetów wykonujących Symphony for Improvisers Dona Cherry'ego. Drugiemu przewodził Dave Douglas. Gdy patrzyło się na scenę, widać było jej prawą część gdzie witalny zespół Douglasa przykuwał wzrok odbiorcy. Ale gdy przymknęło się oczy, to o wiele ważniejsze rzeczy działy się po drugiej stronie sceny. Takie też były nagrania z jego udziałem. Gdy poświęciło się czas tylko muzyce, nie można było niedostrzec, iż to jego instrument przenosi ją w zupełnie inny wymiar. Campbell i jego muzyka nigdy nie chcieli przypodobać się publiczności i nie grali, co za tym idzie rzeczy/dźwięków nieistotnych. I tak jest i tutaj - gdy Campbell milknie - czegoś tej muzyce brakuje.

Może nie jest to płyta, o której napiszą w historii jazzu czy muzyki improwizowanej za lat dwadzieścia. Ale gwarantuję Państwu, że i za dwadzieścia lat włączą ją Państwo z równą przyjemnością, co dziś. Cudowne granie!
autor: Marek Zając

Garrison Fewell: guitar, violin bow, bottleneck slide
John Tchicai: tenor saxophone, flute
Roy Campbell, Jr.: trumpet, pocket trumpet, flugelhorn, flute
Steve Swell: trombone
Dmitry Ishenko: bass
Reggie Nicholson: drums

1. Mystical Realities
2. Evolving Strategies
3. Return and Breathe
4. Thoughts for Dixon
5. Voyage from Ra
6. Revolving Strategies
7. Heart is Only a Part
8. Mystical Realities - Aftermath


płyta du kupienia na multikulti.com

poniedziałek, 1 października 2012

Platform 1 [Ken Vandermark / Magnus Broo / Steve Swell / Joe Williamson / Michael Vatcher] "Takes Off", Clean Feed 2012, CF255


Platform 1 [Ken Vandermark / Magnus Broo / Steve Swell / Joe Williamson / Michael Vatcher] "Takes Off", Clean Feed 2012, CF255

Platform 1 to najnowszy kwintet z udziałem Kena Vandermarka - nie jest on tutaj wyłącznym liderem zespołu. Vandermark - co udowodnił juz wielokrotnie - nie jest muzykiem jednego projektu. Równocześnie tworzy i uczestniczy w bardzo wielu zespołach, przenosząc idee z jednego do kolejnych. Czasami w małych składach testuje pomysły, urzeczywistniane w dużych zespołach (w przeszłości było tak chociażby z FME i Territory Band), czasami gra zupełnie free (jak chociażby w CINC), zawsze jednak dbając o zupełnie unikatowe brzmienie grupy. Nie inaczej jest i tutaj, chociaż strona formalna poszczególnych kompozycji, jak i ich korzenie są mocno zróżnicowane.

Vandermark w swych autorskich kompozycjach rozwija tu formalne idee swojego autorskiego kwintetu [Vandermark 5], ale wpływy rockowe i motoryczna energia nie są tutaj wiodące. Bardziej miękkie i odmienne instrumentarium zespołu sprawia, iż bardziej widoczne staje się tutaj sięgnięcie do jazzowych korzeni muzyki improwizowanej, a poszerzona - w porównaniu z V5 - sekcja dęta sprawia, iż więcej tu odwołań do swingu czy nawet dixielandu niż we wcześniejszych grupach Kena Vandermarka. Oczywiście nie są to cytaty z muzyki lat trzydziestych ubiegłego wieku - wszystko to przetworzone jest przez naszą współczesną, eklektyczną wrażliwość.

Magnus Broo mocniej odwołuje się do muzyki etnicznej - w "Portal #33" wyraźnie pobrzmiewają (dalekie - co prawda) echa muzyki bałkańskiej - i swingu, niekiedy (jak w "Dim Eyes") łączonego z niesamowitą energią. Kompozycje szwedzkiego trębacza są wirtuozerskie, komunikatywne i najbardziej przebojowe na płycie "Takes Off".

Najbliższe eksperymentowi na jazzowym polu są natomiast te utwory, które wyszły spod pióra Steve'a Swella. Wciąż jeszcze u nas niedoceniany puzonista jawi się w tym zestawieniu, jako niezwykle odważny kompozytor i zjawiskowy muzyk, potrafiący snuć niezwykłe wizje ("Compromising Emanations"), jak i przykrawać je do kompozycji partnerów (połączone z kompozycjami Williamsona "Tempest" oraz "For Derek's Kids"). Swell znakomicie wie, co można zrobić z piękną frazą tematu, jak ją przetworzyć i co twórczego można z tego wyciągnąć - w "For Derek's Kids" zachwyca giętkością dźwięku, erudycyjną wyobraźnią i wrażliwością na wszelkie niuanse brzmienia.

W dwóch kompozycjach najmniej chyba znanego muzyka kwintetu - amerykańskiego basisty Joe Williamsona - pobrzmiewa fascynacja muzyką współczesną w jej kameralnej odsłonie. I chociaż brak w nich właściwie odniesień do jazzu, ten mieszkający od lat w Stockholmie muzyk znakomicie sprawdza się i na tym polu tworząc wraz z Kanadyjczykiem
 Michaelem Vatcherem elastyczną i giętką sekcję rytmiczną.

Słuchając tego albumu nie można nieoprzeć się wrażeniu, iż w dorobku Kena Vandermarka obcujemy z zupełnie nową jakością. Chociaż płyta jest bardzo zróżnicowana (nie ma tu takiej spójności jak chociażby na Bridge 61, gdzie również komponowali wszyscy członkowie zespołu) i czerpie z rozmaitych źródeł, słuchając jej nie ma się wrażenia nadmiernej eklektyczności, i powraca do jej dźwięków z niesłabnącym zainteresowaniem.

autor: Marcin Jachnik

Ken Vandermark: tenor saxophone, clarinet
Magnus Broo: trumpet
Steve Swell: trombone
Joe Williamson: bass
Michael Vatcher: drums

1. Tempest/2A>2B 7:13
2. Portal #33 6:53
3. Stations 10:33
4. Dim Eyes 8:57
5. Compromising Emanations 8:56
6. Deep Beige/For Derek's Kids 13:39
7. In Between Chairs 9:04

płyta do kupienia na multikulti.com