Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drake Hamid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drake Hamid. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Rova Channeling Coltrane "Electric Ascencion" [DVD Video + Blu-Ray + CD] Rogue Art 2016, ROG0065

Rova Channeling Coltrane "Electric Ascencion" [DVD Video + Blu-Ray + CD] Rogue Art 2016, ROG0065
Rova Saxophone Quartet w mocno poszerzonym składzie sięga po raz trzeci bodaj (po płytach z 1995 oraz 2005 roku) do coltranowskiego "Ascencion". I znów w tych poczynaniach muzyków Roy wspierają m.in. Fred Frith, Ikue Mori czy Nels Cline. Ale ta wersja, będąca zapisem koncertu z 2012 roku, znów różni się od poprzednich odczytań muzyki słynnego jazzowego saksofonisty.

"Ascension" było spełnieniem coltranowskiego marzenia o absolutnej wolności w sztuce. Ta nagrana z udziałem czołówki awangardy nowojorskiego free lat 60. płyta niosła - jak pisał Joachim Ernst Berendt - "hymniczno-ekstatyczna muzykę o intensywności 40-minutowego orgazmu". Dzieło, które stało się jednym z kamieni milowych absolutnie wyzbytego z rygorów tonalności free jazzu. Porywanie się na nie, to nie lada zuchwały krok. A co mówić o porywaniu się na kolejne nagrania, dokonywane niemal regularnie w dziesięcioletnich odstępach.

Pierwsze dwie realizacje różniły się od siebie - to nagranie dla Black Saintu (1995) to była właściwie próba, interesująca, ale pod każdym względem (artykulacyjnie, interpretacyjnie i wreszcie technologicznie i technicznie) niesatysfakcjonująca. Ta dla Atavisticu (2005) - ostra, rewolucyjna, i - jak pisał jeden z recenzentów "twórcza interpretacja utworu Mistrza. Muzycy, do formuły swoiście skonfigurowanego free-jazzowego big bandu zaadaptowali także współczesne środki i techniki. Łączą tradycję lat 60. z pazurem rozwichrzonego fusion, spuścizną elektroakustyki, elektroniką, noisem. Duży skład, miast chaosem, owocuje cudowną wielobarwnością, wielowymiarowością. Artyści rozgrywają tę gęstwinę dźwięków z wyobraźnią kolorystyczną godną najwybitniejszych dzieł AACM. Kiedy trzeba - trzymają muzykę w ryzach. Innym razem pozwalają jej eksplodować - jednak nawet największa zawierucha układa się we wznoszącą soniczną falę, buchającą emocjonalnym żarem. Podobnie jak u Coltrane'a - to muzyka dostojna i władcza; przejmująca, namiętna i wielce angażująca."

Ta najnowsza jest odmienna, w moim odczuciu jakby głębsza. Muzycy chyba nie chcą już estetycznej rewolucji, raczej interesuje ich tutaj duchowy wyraz tej muzyki, nadanie jej pewnego transcendentnego wymiaru. I nie mówimy tu o jakiś dokonywanych wprost deklaracjach twórców, ale o niesamowitym wprost skupieniu i jakby wyciszeniu (zwłaszcza, gdy porównuje się to z nagraniem z 2005 roku) instrumentalistów i samej muzyki. dziesięć lat w życiu artysty to dużo. I pewnie jest to jednym z powodów zmiany w interpretacji dzieła Coltrane'a. Chociaż moglibyśmy też rzec, że jest to jeszcze jedna próba interpretacji tej muzyki, przetworzenia, przeniesienia 10 lat później przy użyciu współczesnych możliwości technicznych, ale i stanu ducha tworzących ją wciąż na nowo muzyków. Nie stawiał bym tego nagrania wyżej, jest ono po prostu inne. Doskonałe, ale równym stopniu jak "Electric Ascencion 2005". I tak samo uprawnione.

Jest przy tym bogatsze, bo ukazuje się na CD, ale również w wersji DVD i Blue-Ray. Dodatkowo płyta DVD zawiera także dokumentalny film "" odsłaniający nieco kulisy działalności Rova Sax Quartet i jej poszerzonego i nagrania "Electric Ascencion". Wszystko to zostało zrealizowane z podziwu godną perfekcją i - przynajmniej we mnie - wywołuje zachwyt!
autor: Marek Zając

Bruce Ackley: soprano saxophone
Steve Adams: alto saxophone
Larry Ochs: tenor saxophone
Jon Raskin: baritone saxophone
Chris Brown: electronics
Nels Cline: electric guitar
Hamid Drake: drums
Fred Frith: electric bass
Carla Kihlstedt: violin, electronics
Rob Mazurek: cornet, electronics
Ikue Mori: electronics
Jenny Scheinman: violin

utwory: DVD Video:
ELECTRIC ASCENSION - Live At The 2012 Guelph Jazz Festival (68:35)
CLEANING THE MIRROR - A Documentary by John Rogers on the musical history and creative process behind Electric Ascension. (44:55)

Blu-Ray:
ELECTRIC ASCENSION - Live At The 2012 Guelph Jazz Festival (68:35)
HD, Dolby 5.1, Surround Sound

CD:
ELECTRIC ASCENSION - Live At The 2012 Guelph Jazz Festival (68:35)

płyty do nabycia na multikulti.com

wtorek, 7 lipca 2015

Viktor Tóth Quartet featuring Hamid Drake "Climbing with Mountains" BMC Records 2007, BMCCD132

Viktor Tóth Quartet featuring Hamid Drake "Climbing with Mountains" BMC Records 2007, BMCCD132
Nie kto inny tylko Wiliam Parker, muzyczny brat Hamida Drake’a jest autorem liner notes do płyty. Słowa te, opisujące filozofię życia/muzykowania oddają sens ich życia. Warto dodać, że zarówno Hamid Drake jak też William Parker od wielu już lat są prawdziwymi ‘jazz messenger’s’. Z żelazną konsekwencją niosą swoje uniwersalne posłannictwo, przyczyniając się do tego, że granice geograficzne, kulturowe, rasowe czy religijne naprawdę przestają stanowić nieprzekraczalną zaporę.

Viktor Tóth
Któż nie zna wspaniałych nagrań sekcji Parker/Drake z izraelskim saksofonistą Albertem Begerem czy też ze Szwedem Andersem Gahnoldem, duetów Hamida Drake’a z Sardyńczykiem Paolo Angeli’m, wspólnych nagrań z Peterem Kovaldem czy Peterem Brotzmannem. Tym razem Hamid Drake napędza węgierski zespół prowadzony przez saksofonistę altowego Viktora Totha, który jest zarazem [z jednym wyjątkiem ‘The meaning of three’] autorem wszystkich kompozycji na płycie.

Wydaje się, że obecnie właśnie węgierska i skandynawska scena jazzowa wiodą prym w jazzowej Europie. Wspomnijmy tylko Gyorgy Szabadosa, Mihaly Drescha, Gabora Gado czy też Elmera Balazsa – oni i wielu innych stanowią o sile węgierskiego jazzu. Nowa płyta ‘Climbing with mountains’ wydana przez Budapest Music Center Records, wytwórnię słynącą z doskonałego brzmienia i niezwykłej dbałości o stronę edytorską w doskonały sposób pokazuje, że muzyczne pomysły Drake’a, Parkera i im podobnych muzyków są prawdziwie uniwersalne. Takie określenia jak medytacyjny, rytualny, mistyczny występują zapewne we wszystkich językach, sprowadzone na płaszczyznę muzyki jazzowej znajdują swoje spełnienie także na tej właśnie płycie.

Trzon zespołu stanowi trio w składzie Viktor Toth na saksofonie altowym, Matyas Szandai na kontrabasie i Hamid Drake na perkusji. W sześciu utworach słyszymy kwartet z kompanem Williama Parkera – Ferencem Kovacsem na trąbce. Dodatkowo w drugiej części kończącego płytę ‘Green with blue’ Peter Pallai deklamuje poezję lidera, odwołując się do afro-amerykańskiej tradycji ‘spoken word’.

Trudno znaleźć słabe strony tej płyty, soczysty i wyrazisty alt Totha, szeroka paleta cichych brzmień i subtelności instrumentów Drake’a i Szandai’a, pełne duchowości i emocji melodie - całość bardzo jednorodna. Dzięki temu nagraniu jazzowa rodzina spod znaku Hamida Drake’a i Williama Parkera zyskała kolejnych, pełnoprawnych członków. Czy chcemy zgłosić do niej akces? Warto to pytanie nieustająco zadawać, ja po raz kolejny odpowiadam twierdząco.
autor: Tomasz Konwent

Viktor Tóth: alto saxophone
Hamid Drake: drums
Mátyás Szandai: double bass
Ferenc Kovács: trumpet (only on tracks 3-5, 7, 10, 11)
Péter Pallai: spoken word

1. Március
2. Autumn in Sicily
3. Message for fishes
4. Snake
5. Train to Sarajevo
6. Mese
7. R's day
8. The meaning of three
9. Late late serenade
10. Ornette's smile
11. Green with blue



płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 29 maja 2015

Lawrence D. 'Butch' Morris "Conduction No. 192 - Sant'Anna Arresi, August 29th, 2010", Nu Bop 2015, NuBop14

Lawrence D. 'Butch' Morris "Conduction No. 192 - Sant'Anna Arresi, August 29th, 2010", Nu Bop 2015, NuBop14
Niezwykła była twórcza droga Lawrence'a "Butch" Morrisa - od free jazzowego, ale mocno osadzonego w tradycji jazzowej kornecisty z początku lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia do twórcy "Conductions", muzyki właściwie improwizowanej do której tworzenia zaprzągł on właściwie wszystkie muzyczne gatunki i stworzył - jakby postmoderniści powiedzieli - teorię wszystkiego.

Sam proces twórczy był dużo dłuższy niż akt wykonywania muzyki przed publicznością - czasami zapraszał do tworzenia muzyki młodych adeptów jazzu i studentów prowadząc warsztaty, czasami współpracował z muzykami znanymi sobie od dawna (jak choćby Myra Melford, Zeena Parkins, J.A. Deane, Le Quan Ninh czy Otomo Yoshihide). Morris dyrygował zespołem improwizatorów za pomocą batuty i specjalnie opracowanych przed siebie gestów, wyznaczał aktualnie grających muzyków, sterował narracją, wybierał solistów, dbał o kształt formy "Conductions".

To nagranie pochodzi z 2010 roku i zostało zarejestrowane na Festiwalu Jazzowym w Sant'Anna Arresi na Sardynii. To numer 192 z łącznie wykonanych 199 Conductions, tworzonych od 1985 roku aż do śmierci artysty w roku 2013. Koncert Sant'Anna Arresi był szczególny i miał gwiazdorskąpietnastoosobową obsadę. Amerykanie David Murray i Greg Ward na saksofonach, wsparci jeszcze przez nestora europejskiego free jazzu Evana Parkera oraz Pasquale Innarellę z Włoch; dwaj znakomici puzoniści - Joe Bowie i Tony Cattano, dwa basy - Harrison Bankhead z Chicago i znakomita włoska improwizatorka Silvia Bolognesi, dwóch gitarzystów Jean-Paul Bourelly i Na Ka'a Davis, no i w końcu dwie perkusje - Chad Taylor oraz Hamid Drake. No i jeden analogowy syntezator czasem zamieniany na kontrabas - to inna słynna postać awangardy a mianowicie Alan Silva.

Znakomity, gęsty, świetnie skonstruowany album jest linearnym zapisem koncertu zespołu. Tak został on poprowadzony przez lidera - nic tu nie jest dopieszczone, poprawione, złożone i przetasowane czy nagrane powtórnie. Ukazuje to spektrum zainteresowań i możliwości improwizacji kierowanej przez lidera - od inspiracji Ellingtonem i Oliverem Nelsonem przez blues po pastisz w finałowej ósmej części "Possible Universe". Konsewentna narracja, gęsta faktura i znakomite wyczucie - tak muzyki, jak formy. Możliwy świat? Czy też dokonały? Dla mnie zdecydowanie to drugie.
autor: Józef Paprocki

David Murray: tenor saxophone, bass clarinet
Evan Parker: tenor saxophone, soprano saxophone
Pasquale Innarella: alto saxophone
Greg Ward: alto saxophone
Joe Bowie: trombone
Tony Cattano: trombone
Meg Montgomery: trumpet
Ricardo Pittau: trumpet
Jean Paul Bourelly: acoustic guitar 
On Ka'a Davis: eletric guitar 
Hamid Drake: drums 
Chad Taylor: drums, vibes
Harrison Bankhead: bass
Silvia Bolognesi: bass
Alan Silva: sinth, bass, piano
Lawrence D. 'Butch' Morris: conductor

1. Possible Universe, part 1
2. Possible Universe, part 2
3. Possible Universe, part 3
4. Possible Universe, part 4
5. Possible Universe, part 5
6. Possible Universe, part 6
7. Possible Universe, part 7
8. Possible Universe, part 8



płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 17 lutego 2013

Jeff Albert Instigation Quartet [Jeff Albert, Kidd Jordan, Joshua Abrams, Hamid Drake] "The Tree On The Mound", Rogue Art 2013, ROG0046


Jeff Albert Instigation Quartet [Jeff Albert, Kidd Jordan, Joshua Abrams, Hamid Drake] "The Tree On The Mound", Rogue Art 2013, ROG0046

Poznałem Jeffa Alberta dzięki dwóm wspaniałym płytom, na których miał on przyjemność grać, pierwsza to wydana przez Clean Feed - Lucky 7s "Pluto Junkyard", druga to wydana przez Rogue Art - Hamid Drake & Bindu "Reggaeology". Trzeba mieć niezłego farta aby w podobnym czasie (premiery obu płyt dzieliło zaledwie kilka miesięcy) zagrać na dwóch TAKICH płytach!

Nowoorleański puzonista, improwizator, kompozytor od kilku już lat prowadzi autorski kwartet w składzie Ray Moore na saksofonach, Chris Alford na gitarze, Jesse Morrow na basie i za perkusją Doug Garrison. Jednak dopiero w mistrzowskim składzie nowego kwartetu jego potencjał ujawnia się w pełni. Jeff Albert's Instigation Quartet to obok lidera Kidd Jordan na tenorze, Hamid Drake za perkusją i Joshua Abrams na kontrabasie.

Zespół zawiązał się w 2011 roku, kiedy to po serii koncertów w Niemczech, Chicago i Nowym Orleanie weszli do studia i nagrali w listopadzie tegoż roku materiał na płytę. Siedem utworów, z których dwa są autorstwa nieodżałowanego Freda Andersona, jeden zespołowy i cztery Jeffa Alberta cieszą ucho fana kreatywnego jazzu. Mamy tutaj zarówno wstrząsające psalmy rozpisane na wsłuchane w siebie głosy "The Tree On The Mound", skrzące się improwizatorskimi pomysłami kolejne częśći "Instigation Quartet #1,2,3,6", czy też wyrastające z korzennej, czarnej tradycji, przesycone bluesem, obie kompozycje Freda Andersona - otwierający płytę "Three on Two" i kończący "The Strut". Na marginesie dodam tylko, że płyta rozpoczyna się wg. recepty Alfreda Hitchcocka, prawdziwy jazzowy suspens, "Three on Two" to utwór z pogranicza rytuału, grany tutaj z iście koncertową energią, co w przypadku nagrań studyjnych nie jest wcale tak częste.
Porozumienie między muzykami jest porażające, sekcja rytmiczna gra porywająco, budując struktury rytmiczne z żelazną konsekwencją a Kidd Jordan i Jeff Albert swobodnie eksperymentują z brzmieniami, tempami i nastrojami kolejnych utworów.

Jeff Albert jest pomysłodawcą i kuratorem cyklicznych spotkań pod nazwą "Open Ears Music Series", jest to taki latający uniwersytet dla jazzowych improwizatorów, w różnych miejscach Nowego Orleanu dochodzi do spotkań muzyków różnej maści, którzy właśnie w kreatywnym jazzie chcą szukać swojego miejsca. Krzyżują się tu style, mieszają wpływy, następuje ciągła wymiana idei. Dzięki temu jazz nadal jest żywą i porywającą muzyką.

"The Tree On The Mound" to doskonała płyta, do słuchania przez każdego. Zarówno miłośnicy awangardy jak i słuchacze mainstreamu nie mogą pozostać obojętni na grę tak wysokiego lotu.
autor: Andrzej Fikus

Jeff Albert: trombone
Kidd Jordan: tenor saxophone
Joshua Abrams: double bass
Hamid Drake: drums


1. Three on Two (8:42)
2. Instigation Quartet #3 (5:12)
3. Instigation Quartet #1 (5:50)
4. Instigation Quartet #2 (6:31)
5. The Tree on the Mound (4:56) Listen an excerpt
6. Instigation Quartet #6 (12:13)
7. The Strut (9:07)
pzta do kupienia na multikulti.com

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Chicago Trio [Ernest Dawkins, Harrison Bankhead, Hamid Drake] "Velvet Songs - To Baba Fred Anderson" [2CD], Rogue ART (FR) 2011

Chicago Trio [Ernest Dawkins, Harrison Bankhead, Hamid Drake] "Velvet Songs - To Baba Fred Anderson" [2CD], Rogue ART (FR) 2011, ROG0030
Powiedzieć, że Fred Anderson był gigantem jazzu to nie powiedzieć nic o fenomenie tego saksofonisty. W czasach skrajnego nadużywania tego określenia w stosunku do muzyków przeciętnych lepiej je omijać, bo szkoda aby Anderson występował obok "jazzowych kapiszonów".
Od czasu płyty "Song For" jednego z założycieli Art Ensemble of Chicago-Josepha Jarmana, na której nastąpił jego fonograficzny debiut, do śmierci 24 czerwca 2010 stanowił punkt odniesienia dla kilku pokoleń jazzowych muzyków. Miał z jednej strony niewymuszoną charyzmę, z drugiej zaś bardzo otwarty umysł, który pozwalał mu zapraszać do wspólnego grania muzyków, programowo ze sobą niewspółpracujących. Tajemnicą poliszynela jest, że chicagowskie stowarzyszenie jazzowe AACM, które od połowy lat 90. Pozostaje chicagowskim odpowiednikiem Marsalisowego Lincoln Center, już dawno temu straciło swój kreatywny impet, który dał takie owoce jak Anthony Braxton, Art Ensemble of Chicago, Ethnic Heritage Ensemble, Ritual Trio.
Fred Anderson potrafił grać zarówno z przedstawicielami AACM jak też reprezentantami środowiska skupionego wokół Kena Vandermarka i Roba Mazurka, muzyków, którzy w pewien sposób przejęli pałeczkę od Muhala Richarda Abramsa, Lestera Bowie'go, George'a Lewisa, Kahila El Zabara, Kidda Jordana.
Fred Anderson był niejako łącznikiem niezaangażowanym w bieżące spory, szanowanym przez wszystkich, ale także łącznikiem pomiędzy jazzową tradycją (Charlie'm Parkerem czy Benem Websterem) a współczesnymi saksofonistami free.
Podwójny album, który właśnie dostajemy do rąk został właśnie jemu poświęcony. Nagrało go trzech panów, którzy z Andersonem grali wielokrotnie, najdłużej związany z nim był oczywiście Hamid Drake, występujący z nim od wczesnych lat 70tych, w zespole prowadzonym przez Andersona z Billem Brimfieldem na trąbce i młodziutkim Drakiem na perkusji.
Harrison Bankhead grywał zarówno w duetach, trio i kwartecie z Fredem Andersonem. Był niejako rezydentem klubu Velvet Lounge, który prowadził w Chicago Anderson.
Ernest Dawkins z kolei grywał jako gość jego trio z Harrisonem Bankheadem i Chadem Taylorem lub w regularnych kwartetach, w których występował chociażby Hamid Drake.
Płyta "Velvet Songs - To Baba Fred Anderson" nagrana jeszcze za życia Andersona, podczas dwóch gorących sierpniowych nocy 2008 roku w Velvet Lounge zawiera dwanaście wspólnych kompozycji trójki muzyków, którzy podobnie jak ich patron unikają od lat grania standardów. Kompozycje te, pełne muzycznych cytatów często mają strukturę suit. Hamid Drake gra zarówno na tradycyjnej perkusji jak i na bębnie obręczowym/frame drum. W obu rolach, tak różnych, jeśli chodzi o rolę wypada znakomicie. Dawkins na saksofonach sopranowym, altowym i tenorowym powala pomysłami artykulacyjnymi, wrażliwością na barwę, Bankhead na kontrabasie i wiolonczeli to mistrz niuansów dynamicznych. Mnóstwo wrażeń opartych jedynie na trzech instrumentalistach. W blisko 18 minutowym utworze "Moi Tre Gran Garson", w którym Drake, grając na bębnie obręczowym i Bankhead grając smyczkiem na wiolonczeli przywołują najlepsze wspomnienia AACM, gdzie jakaś rytualność/plemienność zderzona z czystym free jazzem miała siłę gatunko-twórczą.
Ernest Dawkins we wzruszającym liner notes do płyty pisze, że wszystkie utwory są efektem spontanicznej improwizacji muzyków, występujących w tym składzie wiele razy, po lekturze płyty trudno nie dojść do przekonania, że nie są to "jazzowe kapiszony", to JAZZ grany wielkimi literami.
autor: Krzysztof Szamot


Ernest Dawkins: soprano, alto & tenor saxophones
Harrison Bankhead: double bass, cello
Hamid Drake: drums, frame drum

1. Astral Projection (12:53)
2. Sweet 22nd Street (The Velvet Lounge) (12:10)
3. You Just Cross My Mind (8:26)
4. The Rumble (6:11)
5. Peace and Blessing (to Fred) (9:21)
6. Down n' the Delta (7:40)
7. Jah Music (9:54)
8. Galaxies Beyond (5:47)
9. Woman of Darfur (10:00)
10. Waltz of Passion (8:56)
11. Moi Tre Gran Garcon (17:44)
12. One for Fred (17:19)



Ernest Dawkins / Bobby Few Trio, Sant'Anna Arresi Jazz Festival, Sardinia, 2010

płyta do kupienia na multikutli.com

poniedziałek, 28 marca 2011

Mihály Dresch / Lafayette Gilchrist / Mátyás Szandai / Hamid Drake "Sharing the Shed", BMC Records, 2010

Mihály Dresch / Lafayette Gilchrist / Mátyás Szandai / Hamid Drake "Sharing the Shed", BMC Records 2010, BMCCD174.
Od czasu nagrania wspaniałej płyty z Archie'm Sheppem 'Hungarian Bebop' z niecierpliwością oczekuję każdego kolejnego nagrania Mihaly'ego Drescha. Jak dotąd nie rozczarowałem się ani razu. Nowy album z co najmniej dwóch powodów wart jest uwagi, po pierwsze jest to chyba pierwsza płyta kwartetu Drescha z fortepianem w składzie, po drugie ów kwartet złożony jest w połowie z Węgrów, w połowie z Amerykanów. Za perkusją zasiadł Hamid Drake, jeden z najbardziej utytułowanych współczesnych perkusistów, za fortepianem zaś ulubiony dziś pianista Davida Murray'a, Lafayette Gilchrist.
Po takim składzie jednego możemy być pewni, płyta na pewno nie będzie czysta gatunkowo. Każdy z muzyków, może z wyjątkiem najmłodszego, kontrabasisty Matyasa Szandai'a to gatunkowi podróżnicy, tym razem zatrzymali się na przystanku z napisem ethno jazz. Dostarczycielem kompozycji jest w większości pianista, Lafayette Gilchrist, autor najbardziej jazzowych utworów. Trzy autorstwa Drescha, bardzo osobiste, przesycone bałkańską melancholią. Jeden jazzowy standard, tak chętnie grany przez Johna Coltrane'a, 'The Night Has a Thousand Eyes' i kończący płytę 'Night Spirit' skomponowany i zagrany przez duet Dresch/Drake. Dresch na tradycyjnym flecie węgierskim - fuhunna, przypominającym trochę dudduk i Drake na frame drum.
Jeśli prawdziwe jest twierdzenie, że język muzyki nie ma właściciela, to Dresch z kolegami, nie spętani żadnymi konwencjami komunikują się ze sobą doskonale.
autor: Tomasz Konwent


Mihály Dresch: tenor and soprano saxophones, fuhunna
Lafayette Gilchrist: piano
Mátyás Szandai: double bass
Hamid Drake: drums

1. Shift one 4:36
2. Delicate Dancer 5:42
3. Down the Street 5:53
4. Waves 3:10
5. Dried Goods 6:46
6. Naive 7:53
7. All in 8:33
8. Old House Ballad 6:11
9. The Night has a Thousand Eyes 6:02
10. Night Spirit 7:26


Mihály Dresch Quartet


płyta do kupienia na multikutli.com