Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ajemian Jason. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ajemian Jason. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 września 2014

Jason Ajemian / Tony Malaby / Rob Mazurek / Chad Taylor "A Way A Land Of Life" [Vinyl 1LP, limited edition 400], NoBusiness Records 2014, NBLP74

Jason Ajemian / Tony Malaby / Rob Mazurek / Chad Taylor "A Way A Land Of Life" [Vinyl 1LP, limited edition 400], NoBusiness Records 2014, NBLP74
Współczesna muzyka Jasona Ajemiana zdaje się być w dużej mierze sumą jego doświadczeń i fascynacji. Gdy jednak obcujemy z kolejnymi jego płytami możemy liczyć, że znajdziemy tam jakiś element niekonwencjonalny, wybiegający w przyszłość, nowy - tak dla muzyki Ajemiana, jaki i - muzyki w ogóle.

Tym razem gdy spojrzy się na zestawienie nazwisk na okładce kwartetu nie sposób nie popatrzeć na chicagowskiego kontrabasistę z uznaniem. Zaprosił duet świetnie - nie tylko w Chicago znany - Chicago Underground Duo (Rob Mazurek / Chad Taylor) u uzupełnił jednym z najbardziej rozchwytywanych dzisiaj nowojorskich muzyków - Tonym Malabym mianowicie. Siebie obsadził w roli kontrabasisty i lidera kwartetu. I chociaż wszyscy ci muzycy znają się świetnie, chociaż koncertowali ze sobą w różnych zestawieniach wielokrotnie (i świetnie się dzięki temu rozumieją), nie mogę się oprzeć wrażeniu, że efekt spotkania pod dyrekcją Ajemiana także dla nich samych może być zaskakujący.

Jason Ajemian podchodzi dosyć lekko do muzyki - takie miałem wrażenie po pierwszym bezpośrednim z nim kontakcie. Zupełnie zmieniłem zdanie, gdy pierwszy raz usłyszałem go na żywo. To muzyk podchodzący do tego co robi z wielką powagą, ale umiejący spojrzeć na to w nieszablonowy, ożywczy sposób. Tak jest gdy wspólnie z bratem nagrywał kompozycje od końca - wydawałoby się, że wyjdzie z tego pastisz. Dźwiękowy happening w najlepszym razie, coś na kształt muzyki nowojorskiego downtownu. Nic bardziej mylnego - to kawał poważnego grania, jednak okraszonego tak charakterystycznym dla Ajemiana i chicagowskich jazzmanów młodego pokolenia ciepłem, ale i trochę nostalgią za jazzem minionych lat. I takie jest też to nagranie - otwarte pod względem brzmieniowym i pełne emocjonalnego nasycenia. I odwołujące się do klasycznego jazzu w różnych elementach. Starannie unikające jakichkolwiek schematów. I przesycone nostalgią, ciepłem, ale i energią. Polecam bardzo gorąco!
autor: Józef Paprocki

Jason Ajemian: bass, electronics
Tony Malaby: tenor saxophone
Rob Mazurek: cornet, electronics
Chad Taylor: drums

Side A:

1. White Light
2. Living The Sky
3. All Ups
4. All Nights
5. In The Imaginarium

Side B:

1. With A Mythador
2. Occasionally
3. Yes, We Know
4. That When You Come, We Die

płyta do kupienia na multikulti.com

poniedziałek, 22 września 2014

Jason Ajemian "Folklords", Delmark 2014, DE5016

Jason Ajemian "Folklords", Delmark 2014, DE5016
Współczesna muzyka Jasona Ajemiana zdaje się być w dużej mierze sumą jego doświadczeń i fascynacji. Mieszając doświadczenia sceny chicagowskiej i nowojorskiej (wszak występował w tak różnych zespołach jak Marc Ribot's Sun Ship, Matt Bauder's Day In Pictures, Matana Robert's Coin Coin, Rob Mazurek's Exploding Star Orchestra, Chicago Underground Trio czy też Dragons 1976) wymyka się jakimkolwiek muzycznym szufladkom. Na jego najnowszym albumie Monk spotyka muzykę Sun Ra i jego Arkestry, a własnymi kompozycjami przetyka utwory Charlesa Mingusa tworząc z nich kunsztowną, balladową suitę.

Gdy do tego dodać jego zamiłowanie do formalnych komplikacji i pastiszu (wraz z bratem, jako Ajemian Brothers stworzy projekt w którym grali klasyczne kompozycje od tyłu) oraz wzbogacić to improwizatorskim kunsztem jego i jego partnerów, otrzymujemy muzykę wymykającą się prostej kategoryzacji, osadzoną w jazzowej tradycji i otwartą na to, co nowe jednocześnie. To jedna z najciekawszych płyt tego roku - przynajmniej w moim odczuciu. A gdy jej słucham znów przypominają mi się dźwięki, jakie Ajemian wydobywał z kontrabasu na poznańskim koncercie Dragons 1976. Nigdy czegoś takiego nie słyszałem, a używał do tego tylko dłoni. Piękne wspomnienia i piękny, jakże cudny album.
autor: Józef Paprocki
Jason Ajemian, photo by Nikita
Jason Ajemian: bass, voice, electronics
Kid Bliss aka That Young Astonaut: alto sax, vibrolux
Owen Stewart: Robertson-guitar, electronics, voice
Jason Nazary: drums

1. Ask Mr. Blount Now Suite 12:15
2. Orange Is the Color of the Sun, Then Blue Sky 17:05
3. Material Girls 19:52
4. Punk the Blues 15:09
5. Freedom Is a Trail of Tears 9:04

płyta do kupienia na multikulti.com

sobota, 17 maja 2014

Matt Bauder and Days In Pictures "Nightshades" Clean Feed 2013, CF289

Matt Bauder and Days In Pictures "Nightshades" Clean Feed 2013, CF289
Klarnecista i saksofonista tenorowy Matt Bauder jest jednym z tych młodych (wciąż jeszcze) muzyków, którzy potrafią poruszać się w wielu gatunkach związanych z improwizacją. Ze swoim zespołem Memorize the Sky porusza się w obrębie komponowanej i improwizowanej muzyki współczesnej, na styku z jazzową awangardą, w obrębie dokonań współczesnych innowatorów - Anthony'ego Braxtona, Alvina Luciera czy Rona Kuivila (z tym pierwszym Bauder nagrał nawet duetowy album). Z kolei z grupą Day In Pictures mocno odwołuje się do jazzowej tradycji także w jej pięknym, swingowym wydaniu.

"Nightshades" jest drugim wydanym dla portugalskiego Clean Feed'u albumem zespołu. I na nim także Bauder pozostaje wierny przyjętym od zarania zespołu założeniom - gramy muzykę jakby wyjętą z lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia; gramy tradycyjnie wydobywając dźwięki z instrumentów w konwencjonalny sposób i poruszając się w czystej stylistycznie konwencji, ale wprowadzamy zmiany formalne - np. możemy umówić się, że otwieramy utwór długim bardzo saksofonowym solem, co w połowie ubiegłego stulecia raczej miejsca mieć nie mogło ("Starr Wykoff"). Czy też, że odwołujemy się do stylistyki klezmerskiej rodem z nowojorskiego Tzadika i płyt Stevena Bernsteina czy Paula Shapiro. Ale w dalszym ciągu swingowe podstawy i neobopowy sznyt pozostają nietknięte.

Jeżeli więc druga w dorobku Day In Pictures płyta przynosi jakieś muzyczne zmiany - to są one raczej personalne. Kris Davis zastąpiła tu bowiem Angelicę Sanchez - fortepian przez to jest chyba bardziej cofnięty i mniej motoryczny, a na pierwszy plan zdecydowanie wysuwają się Matt Bauder i Nate Wooley. Muzycy nieco odchodzą od przyjętej stylistyki w "Rule of Thirds" (zasługa Zwłaszcza Tomasa Fujiwary) i w "August and Counting", gdzie Nate Wooley w entree daje upust swoim instrumentalnym możliwościom.

Zachwyca tu konsekwencja budowania brzmienia całego zespołu jak i komunikacja wewnątrz grupy. Zgranie, sposób kształtowania brzmienia i harmonii zespołu, nasycenie emocjami każdej frazy i dźwięku. Jak spójnie brzmi trąbka Wooleya i saksofon Baudera! Toż to mistrzostwo, mistrzostwo świata!

Muzyka - i to wyraźnie tu słychać - jest dla Matta Baudera także wyrazem nieskrępowanej, osobistej wolności. Nawet, gdy - pozornie - krępuje go szkielet określonych założeń i przyjętej wcześniej formy. I tu właśnie Bauder pokazuje swoje mistrzostwo - on przyjmuje zasady, chcąc poruszać w obrębie jakiejś stylistyki - a nie one go ograniczają. Nie mówiąc już o tym, że tej płyty słucha się wprost fenomenalnie. Piękne granie.
autor: Marek Zając

Matt Bauder: tenor saxophone
Nate Wooley: trumpet
Kris Davis: piano
Jason Ajemian: double bass
Tomas Fujiwara: drums

1. Octavia Minor
2. Weekly Resolution Mix
3. Starr Wykoff Mix
4. Rule of Thirds
5. August and Counting
6. Nightshades



płyta do kupienia na multikulti.com