Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smith Walter III. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smith Walter III. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 kwietnia 2017

Olli Hirvonen "New Helsinki" Edition Records 2017, EDN1087

Olli Hirvonen "New Helsinki" Edition Records 2017, EDN1087
O fińskim gitarzyście Ollim Hirvonenie usłyszeliśmy za sprawą wygrania prestiżowego Socar Montreux Jazz Electric Guitar Competition w 2016 roku. Jury przewodniczył sam John McLaughlin. Urodzony w Finlandii, od 2011 roku mieszkający w Nowym Jorku, gdzie skończył kuźnię jazzowych talentów - Manhattan School of Music, ceniony jest za niezwykłą ekspresję i wrażliwość. To już nie jest młody, poszukujący, budujący swoją tożsamość artystyczną muzyk. Język jego wypowiedzi nabrał wyrazistości, pewności i oryginalności. A wypełniające całą płytę, autorskie kompozycje lidera zachwycają swoją dynamiką oraz mistrzowską dbałością o detal.

W Nowym Jorku, tym międzykulturowym tyglu, Olli Hirvonen trafił na wspaniałych muzycznych partnerów, doskonale znanego saksofonistę Waltera Smitha III, który w jazzowym środowisku zyskał przydomek "Terenca Blancharda saksofonu tenorowego". Urodzonego w rodzinie kubańskich gigantów muzyki - trębacza Adama O'Farilla (jego dziadek to legendarny afro-kubański kompozytor/aranżer - Chico O'Farrill, jego ojciec to laureat GRAMMY, pianista/kompozytor Arturo O'Farrill, matka Alison Deane-O'Farrill to ceniona pianistka i wykładowczyni). Pianista Luke Marantz, który pomimo młodego jeszcze wieku, ma już za sobą współpracę z Christianem McBride'm, Jeff "Tain" Wattsem, Tierney Sutton, Ingrid Jenson i Antonio Hartem. Skład uzupełnia doskonała sekcja rytmiczna, Marty Kenney na kontrabasie i Nathan Ellman-Bell za perkusją.

Międzynarodowy sextet, prowadzony przez fińskiego gitarzystę, brzmi nowocześnie i zajmująco, w wersji brzmieniowej ujawnia pełnię swojego nowatorstwa, Olli Hirvonen, choć wyznacza kierunek jazzowych peregrynacji, nie jest artystycznym zamordystą, pozwala na konstruowanie niemal dowolnych wypowiedzi – podlegają one rekonfiguracjom, przetasowaniom, a ich znaczenia są ruchome. Autorskie kompozycje Fina orzeźwione improwizacjami instrumentalistów (warto zwrócić głównie uwagę na Waltera Smitha i trębacza Adama O'Farilla) zyskują aspekt czegoś niepowtarzalnego. Wspaniale wpisuje się w brzmienie zespołu Walter Smith z własną inwencją i wyczuciem muzyki.

"New Helsinki", ze swoją logiczną narracją, są doskonałą okazją, żeby zapoznać się z niecodzienną perspektywą i widzeniem świata przez młodych artystów, tworzących w światowej stolicy kulturalnej, jaka bez wątpienia jest Nowy Jork.
autor: Mateusz Matyjak

Olli Hirvonen: guitar
Walter Smith III: tenor saxophoneAdam O’Farrill: trumpet
Luke Marantz: piano & rhodesMarty Kenney: bass
Nathan Ellman-Bell: drums1. Arps 4.08
2. Gravity 10.29
3. Invisible 11.47
4. Fundamental 6.12
5. N.E.B 4.09
6. Absolute 11.55
7. Lavola 6.50

płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 29 kwietnia 2015

Dayna Stephens Quintet / Sextet with Walter Smith III "Reminiscent", Criss Cross Jazz 2015, CCJ1377

Dayna Stephens Quintet / Sextet with Walter Smith III "Reminiscent", Criss Cross Jazz 2015, CCJ1377
Nie tak dawno - w lutym tego roku obiegła internet wieść - o organizacji koncertu dobroczynnego oraz akcji crowdfundingowej na rzecz wsparcia amerykańskiego saksofonisty, kompozytora Dayny Stephensa. Od dłuższego bowiem czasu oczekuje on na przeszczep nerki i muzycy oraz przyjaciele Stephensa postanowili wesprzeć go w chorobie i cierpieniu w ten właśnie sposób. Tak się stało, że ta wiadomość niemal zbiegła się z premierą nowego albumu muzyka, nagraną w sekstecie trzecią jego realizacją dla oficyny Criss Cross.

Dayna urodził się 1978 roku. Jest on nie tylko saksofonistą jazzowym, ale i kompozytorem. Wykonywał wspólnie z wieloma czołowymi artystami nowoczesnego jazzu. W ubiegłym roku mogliśmy go usłyszeć min. na płycie "Life Forum" Geralda Clytona. W swojej dyskografii ma pięć autorskich albumów, ostatni "Peace" (także z ubiegłego roku) został zarejestrowany u boku gitarzysty Juliana Lage'a, pianisty Brada Mehldaua oraz drumera Erica Harlanda.

Tym razem jednak postanowił on sięgnąć do tradycji "saksofonowych bitew". Do legendy przeszły te, jakie toczyli ze sobą Lester Young i Coleman Hawkins, gdy - jeszcze w Kansas City - grali razem w big bandzie Counta Basie'ego. Znakomitą tego ilustracją stanowił choćby film Altmana "Kansas City". Znakomitą, ale z jednym wyjątkiem - wtedy te pojedynki mistrzów mogły trwać czasem i kilka godzin, a i tak często pozostawały nierozstrzygnięte. Oczywiście współczesny słuchacz nie jest w stanie ani poświęcić kilku godzin na śledzenie "bitwy na saksofony i solowe popisy improwizatorów", nie mówiąc o tym, że świat dziś po prostu "toczy się" szybciej, a muzyka nie jest z tego niestety wyłączona. Ludzka percepcja po prostu się zmienia i nic nie jesteśmy w stanie na tom poradzić.

Dayna Stephens
Niemniej próba Stephensa - sięgnięcia do tej dawnej tradycji - zasługuje na uwagę, bo efektem jest znakomita, piękna płyta. Jako swojego partnera i "przeciwnika" w jednej osobie zaprosił on do tego nagrania Waltera Smitha III. I - muszę przyznać - wybór ten jest doskonały. Bo Smith to muzyk z jednej strony mocno osadzony w jazzowej tradycji, z drugiej - bardzo otwarty na to, co w muzyce nowe. Jest absolwentem Berklee School of Music, gdzie studiował - co ciekawe - nie saksofon czy kompozycję, ale edukację muzyczną. Jest on jednak muzykiem odmienny od ekstrawertycznego Stephensa, silnie skierowany do wewnątrz. Ale jest też obdarzony pięknym, głębokim tonem instrumentu i bardzo świadomie to brzmienie wykorzystującym. Słuchając go zawsze mam wrażenie, jakbym przeniósł się do lat pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, do czasów starego, dobrego jazzu - tyle jest w jego muzyce pasji i siły, umiłowania tradycji i - co ma znaczenie wcale niebagatelne - zwykłej radości grania. 

By zostawić miejsce dla solowych popisów saksofonowych Stephens rozbudował nieco "zaplecze" na tej płycie - nie bez powodu obok fortepianu i rytmicznej sekcji pojawia się tutaj i gitara. Z jednej strony wypełnia to muzyczną przestrzeń - z drugiej pozostawia wiele miejsca dla solistycznych popisów liderów. Muzycy zaproszeni do tego nagrania są także świadomi swojej roli i wywiązują się z niej znakomicie - nie tracą jednak czujności i znakomicie potrafią kontrapunktować poczynienia obu solistów i liderów. Bo tak właśnie należałoby postrzegać tą płytę.

Tyle o tym zawiera ten album - świadomie nic nie piszę o tym "jak". Jak staje się to, co się staje. Jeśli jesteście ciekawi, sięgnijcie po ten album, a na pewno nie będziecie zawiedzeni. Polecam gorąco.
autor: Józef Paprocki


Dayna Stephens: tenor saxophone, soprano saxophone, baritone saxophone
Walter Smith III: tenor saxophone
Aaron Parks: piano
Mike Moreno: guitar
Harish Raghavan: bass
Rodney Green: drums

1. Seems Like Yesterday
2. Isn’t That So?
3. Blue In Green
4. Uncle Jr.
5. A New Beginning
6. New Day
7. Contrafact
8. Our World
9. Walt’s Waltz
10. Blues Up And Down

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 8 listopada 2014

Jan Harbeck Quartet feat. Walter Smith III "Variations in Blue", Stunt Records 2014, STUCD14112

Jan Harbeck Quartet feat. Walter Smith III "Variations in Blue", Stunt Records 2014, STUCD14112
Niezwykłe spotkanie dwóch saksofonistów - Jana Harbecka i Waltera Smitha III - zaowocowało przepiękną, balladową płytą. To muzyka po którą z wielką przyjemnością sięga się w długie jesienne czy zimowe wieczory i z którą trudno się rozstaje. Zagrana przy tym z intensywnością i wyczuciem, które sprawia, że jej nastrój, pogoda i spokój udziela się słuchaczom.

Uwielbiam muzyków, którzy potrafią mówić własnym indywidualnym głosem. Którzy nie poszukują wzorców, ale starają się znaleźć własną drogę, własne brzmienie, własną interpretację. Czasem wystarczy, że zmienią jeden dźwięk, zwolnią lub przyspieszą frazę w znanym standardzie i zyskuje on zupełnie nowe brzmienie, muzycy odciskają na nim swoje piętno. Najprzyjemniejsze jest przy tym to wtedy, gdy nic nie dzieje się na silę, gdy muzycy potrafią wywieźć to z całości piękna i logiki kompozycji, nie starając się poszukiwać różnicy dla niej samej. Do takich właśnie saksofonistów zaliczam Jana Harbecka.

Udzielając się jako sideman w naprawdę sporej ilości projektów, jakby mimochodem nagrał dwa przepiękne albumy dla duńskiej oficyny Stunt / Sundance. Tutaj jednak, ten absolwent Academy of Music w Aalborg oraz klas mistrzowskich George'a Garzone i Eric'a Alexandera w ramach New School w Mannes College of Music, będąc muzykiem obdarzonym pięknym brzmieniem instrumentu, porównywanym przez niektórych do brzmienia Lestera Younga, poszukiwał jakiegoś kontrapunktu dla własnego instrumentu. Strasznie się ucieszyłem, że wybór jego padł na Waltera Smitha III, amerykańskiego saksofonistę, absolwenta Berklee College of Music, przez niektórych zwanego "Terencem Blanchardem tenoru". Smith jednak w odróżnieniu od Harbecka najczęściej grywa własne kompozycje, tym ciekawsze było więc jak odnajdzie się w zespole grającym standardy, u boku lidera mającego spójną wizję własnej muzyki.

No i zabrzmiało to wspaniale a Walter Smith z własna inwencją i wyczuciem muzyki cudownie wpisuje się w brzmienie zespołu Harbecka. Znakomicie obeznany z materią kompozycji jazzowej, potrafi odnaleźć w każdym z tych standardów coś nowego nie łamiąc ani na chwilkę płynności frazy czy struktury samego utworu. Będąc przy tym muzykiem nieco bardziej progresywnym niż Harbeck, potrafi uczynić muzykę zespołu bardziej otwartą, energetyczną i współczesną. Nie tracąc przy tym nic z balladowej melancholii. Naprawdę przepiękny album!
autor: Marcin Jachnik

Jan Harbeck: tenor saxophone
Walter Smith III: tenor saxophone
Henrik Gunde: piano
Eske Norrelykke: bass
Anders Holm: drums

1. East St. Louis Toodle-Oo
2. Nordic Echoes
3. Don’t Let the Sun Catch You Cryin’
4. Third time to Tango
5. Black and Tan Fantasy
6. Oblivion
7. Salvation
8. Blues in the Night
9. May Each Day


płyta do kupienia na multikulti.com

sobota, 20 września 2014

Walter Smith III / Ambrose Akinmusire / Jason Moran / Joe Sanders / Eric Harland "III", Criss Cross Jazz 2010, CCJ1328

Walter Smith III / Ambrose Akinmusire / Jason Moran / Joe Sanders / Eric Harland "III", Criss Cross Jazz 2010, CCJ1328
"III" to trzecia autorska płyta Waltera Smitha III, amerykańskiego saksofonisty tenorowego i kompozytora, przez niektórych nazywanego "Terencem Blanchardem tenoru". To porównanie musi wywołać uśmiech, bo dorobek, wiek, obycie na scenie są nieporównywalne. Tylko trzy autorskie albumy na koncie, a już porównują go z Blanchardem? Lecz im dłużej słucham jego ostatniej jak dotąd płyt, tym bardziej nie mogę oprzeć się myśli, że coś w tym porównaniu jednak jest...

Chyba najbardziej znamienne jest podejście do muzycznej tkanki i umiejętność tworzenia nowej w formie muzyki, ale w duchu bliskiej niesłychanie drugiej połowie lat pięćdziesiątych / sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. To muzyka ze wszech miar miękka, plastyczna, można się otulić niczym ciepłem pledem ("Capital Wasteland", "Goodnight Now"), ale jednocześnie potrafiąca zaskoczyć groovem i werwą tam, gdzie zdawałoby się, że będzie balladą ("Working Title"). Elegancka i ciepła, nie ma jednak w sobie popowych czy smooth jazzowych odwołań. To jazz z krwi i kości, przywołujący atmosferę małych, zadymionych klubów drugiej połowy ubiegłego stulecia.

Słuchając bowiem współczesnych jazzowych muzyków we własnym repertuarze, często mam wrażenie, że piszą kompozycje które z wielką starannością potrafią potem odegrać korzystając z partytur, natomiast nie potrafią pisać melodi i riffów które można zanucić, zaśpiewać, zagwizdać pod prysznicem. Które zapadną w pamięć i od których nie będzie można się uwolnić. Muzycy jazzowi stają się oto współczesnymi kompozytorami tworzącymi skomplikowane , następujące po sobie partie i unisona, równo grane w duetach czy triach, ale gubią to, co w jazzie zawsze było niezmiernie ważne - radość wspólnego muzykowania. Melodie i riffy potrafi pisać Blanchard, potrafi też Walter Smith. Można je rozwijać i przetwarzać bez końca. Słuchając tego albumu, żałuję niezwykle, że producencka ręka czuwała nad powstawaniem tego albumu - nie tyle ingerując w to jak grają, ale ile. Bo taki np. "Highschoolish" - gdyby nagrywał go Mal Waldron czy Eric Dolphy trwałby pewnie 15 albo 18 minut a tu ledwie 5 i pół minuty. Aż się prosi by ten temat doczekał się jakiegoś spełnienia, a tu zgrabne, cudne zamknięcie i już. A gdzie solo Jasona Morana choćby? Bo wielkim atutem tego nagrania, kolejnym obok kompozycji są muzycy. Ambrose'a Akinmusire czy właśnie Jasona Morana przedstawiać fanom jazzu nie trzeba, ale to jak się sprawuje tu sekcja (Joe Sanders-Eric Harland) to naprawdę mistrzostwo. Nie popis, ale regularny timing, nie tylko akcentujący zmiany w chorałowych partiach kompozycji, ale wymuszający je, podsuwający, zapraszający do ciągłego przewartościowywania w improwizacjach.

Walter Smith III

No i lider - bez niego nie byłoby takiego kształty nagrania, zwartej, konsekwentnej muzycznej wizji. Walter Smith jest absolwentem Berklee College of Music (co ciekawe - studiował tam edukację muzyczną, a nie kompozycję), a także Manhattan School of Music i The Thelonious Monk Institute of Jazz. Ale cała ta muzyczna edukacja nie zabiła w nim radości tworzenia muzyki i grania. A że przy okazji instrumentalistą jest pierwszorzędnym i ton instrumentu na cudowny, więc trzecia płyta w jego dorobku naprawdę zachwycić potrafi. Nie dziwi też, że zainteresowała się nim wytwórnia Concorde i na koniec września zapowiada jego najnowsze nagranie. Czy jednak w czymś będzie lepsze od tej płyty - szczerze śmiem wątpić...
autor: Marcin Jachnik

Walter Smith III: tenor saxophone
Ambrose Akinmusire: trumpet
Jason Moran: piano
Joe Sanders: double bass
Eric Harland: drums
Logan Richardson: alto saxophone (on track 4)

1. Working Title (Walter Smith III)
2. Capital Wasteland (Walter Smith III)
3. Highschoolish (Walter Smith III)
4. Himorme (Walter Smith III)
5. Aubade (Andrew Hill / Jason Moran)
6. Byus (Walter Smith III)
7. Henya (Ambrose Akinmusire)
8. Moranish (Walter Smith III)
9. Goodnight Now (Walter Smith III)




płyta do kupienia na multikulti.com

środa, 14 maja 2014

Donald Edwards "Evolution Of An Influenced Mind" Criss Cross Jazz 2013, CCJ1365

Donald Edwards "Evolution Of An Influenced Mind" Criss Cross Jazz 2013, CCJ1365.

To w sumie siódma płyta z udziałem Donalda Edwardsa zarejestrowana dla wytwórni Criss Cross, ale pierwsza, która sygnowana jest jego nazwiskiem (na wcześniejszych sześciu pojawiał się jako sideman).

Na płytę złożyło się dziesięć autorskich kompozycji Edwardsa oraz jedna pianisty Orina Evansa. Wszystkie jednak mają kilka wspólnych cech w postaci znacząco pokomplikowanej harmonii oraz rytmiki, godnej miana "jazzu dwudziestego pierwszego wieku", ale również niosą ze sobą mocne, jednoznaczne duchowe przesłanie widoczne choćby w pięknej, delikatnej niemal melodyce.

Znakomity i niezwykle zgrany jest skład kwintetu - Donald Edwards z pianistą Orinem Evansem oraz basistą Ericiem Revisem współpracował już wielokrotnie w przeszłości (choćby tworzyli wspólnie Orin Evans Trio). Oprócz nich skład zespołu - naprawdę poruszającego w tych pokomplikowanych rytmach niczym jeden organizm - uzupełniają saksofonista Walter Smith III oraz znany choćby ze składów Dave'a Douglasa gitarzysta David Gilmore. Polecam gorąco!
autor: Józef Paprocki

Donald Edwards: drums
Walter Smith III: tenor saxophone
David Gilmore: guitar
Orrin Evans: piano
Eric Revis: bass

1. American Drum Call To Mama (Donald Edwards)
2. History Of The Future (Donald Edwards)
3. Niecee (Donald Edwards)
4. The Dream (Donald Edwards)
5. The Essential Passion (Donald Edwards)
6. Dock's House (Donald Edwards)
7. Nightmare Of Fun (Donald Edwards)
8. When (Orrin Evans)
9. Culmination For Now (Donald Edwards)
10. Not Really Gumbo (Donald Edwards)
11. Truth Or Consequence (Donald Edwards)




płyta do kupienia na multikulti.com