Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sanders Joe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sanders Joe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 października 2014

Brice Winston / Mike Moreno / David Virelles / Joe Sanders / Marcus Gilmore "Child's Play", Criss Cross Jazz 2014, CCJ1374

Brice Winston / Mike Moreno / David Virelles / Joe Sanders / Marcus Gilmore "Child's Play", Criss Cross Jazz 2014, CCJ1374
W swoim autorskim debiucie dla wytwórni Criss Cross saksofonista Brice Winston, stały partner Terence'a Blancharda w rozmaitych formacjach, sięga po podobną jak on filozofię. Zaprasza najzdolniejszych muzyków młodszego pokolenia i nagrywa zostawiając im bardzo dużo przestrzeni by naprawdę cieszyć się muzyką i wspólnym graniem.

I raz jeszcze ta filozofia się sprawdza - niezbyt formalnie pokomplikowane kompozycje lidera i nieco trudniejsze Wayne'a Shortera - są świetnym punktem wyjścia dla kreatywnej postawy jego i jego partnerów. Od pierwszego wejścia zwraca uwagę gitarzysta Mike Moreno, znakomicie, z wyczuciem posługujący się techniką "single-note". Jego równiutko grane duety z Winstone "Child's Play" i "Harold's View" są znakomitym otwarciem tych kompozycji. Ale i jemu kreatywności odmówić nie sposób - najlepszym przykładem zdaje się być tu "Harold's View", w którym cały czas pozostając w głębokim tle gitara jego jest - w moim odczuciu - najważniejszym i najbardziej twórczym podkładem. Sięga przy tym po takie brzmienia i dźwięki, których nie słyszałem u nikogo, kto nie sięgał po elektroniki lub przetworniki brzmienia. Świetnie wypada także znany z kwartetu Tomasza Stańki David Virelles - to on odpowiada za harmonię i spokojne, uspokajająco-medytacyjne fragmenty, w jakie obfituje nagranie.

Sam lider gra stosunkowo niewiele - podaje temat, czasem unisono z Moreno i znika do czasu solówki. A te ma długie i treściwe, nie jest tam żadne 2 minuty i znikam. Gdy już się rozegra potrafi zagrać dłużej, ale bez jakichkolwiek dłużyzn. Jak w "Fall" Wayne'a Shortera, gdzie jego solo wypełnia pierwszą część utworu. I chociaż nie stosuje jakichkolwiek freejazzowych technik, to nie nudzimy się słuchając jego partii nawet przez chwilkę. Polecam bardzo zwłaszcza tym, którzy nie pragnąc przeintelektualizowanego współczesnego jazz, chcą cieszyć się świetną, komunikatywną muzyką z dość mocno rozbudowanymi improwizacjami. Polecam bardzo.
autor: Marek Zając

Brice Winston: tenor saxophone
Mike Moreno: guitar
David Virelles: piano
Joe Sanders: bass
Marcus Gilmore: drums

1. Child's Play (Brice Winston)
2. The Beauty Within (Brice Winston)
3. JuJu (Wayne Shorter)
4. Harold's View (Brice Winston)
5. Fall (Wayne Shorter)
6. Spur Of The Moment (Brice Winston)
7. I Thought About You (Johnny Mercer / Jimmy Van Heusen)
8. Pangaea (Brice Winston)

płyty do kupienia na multikulti.com

sobota, 20 września 2014

Walter Smith III / Ambrose Akinmusire / Jason Moran / Joe Sanders / Eric Harland "III", Criss Cross Jazz 2010, CCJ1328

Walter Smith III / Ambrose Akinmusire / Jason Moran / Joe Sanders / Eric Harland "III", Criss Cross Jazz 2010, CCJ1328
"III" to trzecia autorska płyta Waltera Smitha III, amerykańskiego saksofonisty tenorowego i kompozytora, przez niektórych nazywanego "Terencem Blanchardem tenoru". To porównanie musi wywołać uśmiech, bo dorobek, wiek, obycie na scenie są nieporównywalne. Tylko trzy autorskie albumy na koncie, a już porównują go z Blanchardem? Lecz im dłużej słucham jego ostatniej jak dotąd płyt, tym bardziej nie mogę oprzeć się myśli, że coś w tym porównaniu jednak jest...

Chyba najbardziej znamienne jest podejście do muzycznej tkanki i umiejętność tworzenia nowej w formie muzyki, ale w duchu bliskiej niesłychanie drugiej połowie lat pięćdziesiątych / sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. To muzyka ze wszech miar miękka, plastyczna, można się otulić niczym ciepłem pledem ("Capital Wasteland", "Goodnight Now"), ale jednocześnie potrafiąca zaskoczyć groovem i werwą tam, gdzie zdawałoby się, że będzie balladą ("Working Title"). Elegancka i ciepła, nie ma jednak w sobie popowych czy smooth jazzowych odwołań. To jazz z krwi i kości, przywołujący atmosferę małych, zadymionych klubów drugiej połowy ubiegłego stulecia.

Słuchając bowiem współczesnych jazzowych muzyków we własnym repertuarze, często mam wrażenie, że piszą kompozycje które z wielką starannością potrafią potem odegrać korzystając z partytur, natomiast nie potrafią pisać melodi i riffów które można zanucić, zaśpiewać, zagwizdać pod prysznicem. Które zapadną w pamięć i od których nie będzie można się uwolnić. Muzycy jazzowi stają się oto współczesnymi kompozytorami tworzącymi skomplikowane , następujące po sobie partie i unisona, równo grane w duetach czy triach, ale gubią to, co w jazzie zawsze było niezmiernie ważne - radość wspólnego muzykowania. Melodie i riffy potrafi pisać Blanchard, potrafi też Walter Smith. Można je rozwijać i przetwarzać bez końca. Słuchając tego albumu, żałuję niezwykle, że producencka ręka czuwała nad powstawaniem tego albumu - nie tyle ingerując w to jak grają, ale ile. Bo taki np. "Highschoolish" - gdyby nagrywał go Mal Waldron czy Eric Dolphy trwałby pewnie 15 albo 18 minut a tu ledwie 5 i pół minuty. Aż się prosi by ten temat doczekał się jakiegoś spełnienia, a tu zgrabne, cudne zamknięcie i już. A gdzie solo Jasona Morana choćby? Bo wielkim atutem tego nagrania, kolejnym obok kompozycji są muzycy. Ambrose'a Akinmusire czy właśnie Jasona Morana przedstawiać fanom jazzu nie trzeba, ale to jak się sprawuje tu sekcja (Joe Sanders-Eric Harland) to naprawdę mistrzostwo. Nie popis, ale regularny timing, nie tylko akcentujący zmiany w chorałowych partiach kompozycji, ale wymuszający je, podsuwający, zapraszający do ciągłego przewartościowywania w improwizacjach.

Walter Smith III

No i lider - bez niego nie byłoby takiego kształty nagrania, zwartej, konsekwentnej muzycznej wizji. Walter Smith jest absolwentem Berklee College of Music (co ciekawe - studiował tam edukację muzyczną, a nie kompozycję), a także Manhattan School of Music i The Thelonious Monk Institute of Jazz. Ale cała ta muzyczna edukacja nie zabiła w nim radości tworzenia muzyki i grania. A że przy okazji instrumentalistą jest pierwszorzędnym i ton instrumentu na cudowny, więc trzecia płyta w jego dorobku naprawdę zachwycić potrafi. Nie dziwi też, że zainteresowała się nim wytwórnia Concorde i na koniec września zapowiada jego najnowsze nagranie. Czy jednak w czymś będzie lepsze od tej płyty - szczerze śmiem wątpić...
autor: Marcin Jachnik

Walter Smith III: tenor saxophone
Ambrose Akinmusire: trumpet
Jason Moran: piano
Joe Sanders: double bass
Eric Harland: drums
Logan Richardson: alto saxophone (on track 4)

1. Working Title (Walter Smith III)
2. Capital Wasteland (Walter Smith III)
3. Highschoolish (Walter Smith III)
4. Himorme (Walter Smith III)
5. Aubade (Andrew Hill / Jason Moran)
6. Byus (Walter Smith III)
7. Henya (Ambrose Akinmusire)
8. Moranish (Walter Smith III)
9. Goodnight Now (Walter Smith III)




płyta do kupienia na multikulti.com