wtorek, 30 sierpnia 2016

Modular String Trio [Sergiy Okhrimchuk / Robert Jędrzejewski / Jacek Mazurkiewicz / Łukasz Kacperczyk] "Ants, Bees and Butterflies" Clean Feed 2016, CF377

Modular String Trio [Sergiy Okhrimchuk / Robert Jędrzejewski / Jacek Mazurkiewicz / Łukasz Kacperczyk] "Ants, Bees and Butterflies" Clean Feed 2016, CF377
„Elektro-akustyczna improwizowana kameralistyka bliska współczesności” – najlepiej określa działalność Modular String Trio, według założyciela tej formacji Jacka Mazurkiewicza. Zespół powstał w 2013 roku, jako trio, ale ostatecznie uformował się w składzie czteroosobowym: Sergey Ohrimchuk – skrzypce, Robert Jędrzejewski – wiolonczela, Łukasz Kacperczyk – syntezator modularny i Jacek Mazurkiewicz – kontrabas i elektronika. Powstał, by eksplorować kameralne elektro-akustyczne brzmienia, a w zasadzie współbrzmienia trzech instrumentów smyczkowych: skrzypiec, wiolonczeli, kontrabasu oraz synteatora modularnego.

Polsko-ukraiński kwartet porusza się na osi, której skrajne punkty wyznaczają muzyka jazzowa, współczesna kameralistyka i wolna improwizacja. Efektem jest intymna, pełna wyrazistych detali muzyka. Tworzący kwartet to wytrawni improwizatorzy, niejeden już raz dowiedli swoich wysokich kompetencji, wystarczy wspomnieć współpracę Jacka Mazurkiewicza z Robem Brownem, Danielem Levinem czy Michaelem Zerangiem. Sergey Ohrimchuk to członek zespołu DREWO, ma za sobą współpracę z Jurijem Jaremchukiem czy Siergiejem Letovem. Wiolonczelista i kompozytor Robert Jędrzejewski ma za sobą występy na Altstadtherbst Festival w Düsseldorfie oraz na IX Kongresie Art of Performance w Berlinie. Łukasz Kacperczyk z kolei zajmuje się elektroakustyczną muzyką eksperymentalną w różnych składach od kilku już lat.

Podstawowy skład instrumentalny mógłby sugerować, że zespół ten ma bardzo ograniczone środki wykonawcze i każdy kolejny utwór będzie podobny do poprzedniego. Nic bardziej mylnego. Każdy kawałek jest inny a płynne poruszanie się pomiędzy biegunami współczesnej kompozycji, jazzowej improwizacji oraz zachodniej i wschodniej tradycji muzycznej sprawia, że autonomiczna narracja zespołu uwodzi wyjątkowym magnetyzmem. Druga płyta zespołu została zerejestrowana równoczesnie z pierwszym albumem "Part of the Process", który wiosną tego roku wydała oficyna Multikulti Project. Ale "Ants, Bees and Butterflies" przynosi także pewne zmiany w muzyce zespołu - więcej tutaj abstrakcyjnej, analogowej elektroniki. To ona tak naprawdę rozdziera znaną z pierwszego albumu koncepcję muzyczną, co nadaje poszczególnym improwizacją bardziej współczesny, futurystyczny charakter.
autor: Marek Zając

Modular String Trio:
Sergiy Okhrimchuk: violin
Robert Jędrzejewski: cello
Jacek Mazurkiewicz: contrabass, electronics
Łukasz Kacperczyk: modular synth

1. MST 02.00.10
2. MST 02.00.11
3. MST 02.00.12
4. MST 02.00.13
5. MST 02.00.14
6. MST 02.00.15
7. MST 02.00.16
8. MST 02.00.17

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Klezmerson "John Zorn: Amon - The Book Of Angels, volume 24" Tzadik 2015, TZ8328

Klezmerson "John Zorn: Amon - The Book Of Angels, volume 24" Tzadik 2015, TZ8328
Po znakomitym albumie "Siete" z 2011 roku, który był trzecim w dyskografii zespołu przyszedł czas na płytę w repertuarze Johna Zorna, w serii The Book Of Angels. To już 24 tom w konsekwentnie rozrastającej się, kompozytorskiej serii Johna Zorna.

Interpretacji 'Księgi Aniołów' Johna Zorna próbowało już wielu: Medeski, Martin & Wood, Jamie Saft, Masada String Trio, Jon Madof Zion 80, David Krakauer, Marc Ribot, Eyvind Kang, a nawet Pat Metheny. Teraz wyzwanie podjął 16-osobowy kolektyw genialnych muzykantów z Meksyku, od Oaxaca do Veracruz. Ścisłe gatunkowe ramy nie mają tutaj zastosowania. Klezmerson, pod wodzą Benjamina Shwartza, kompozytora, altowiolinisty i pianisty, wypracowali własne brzmienie. Ze sprawnością ulicznych kuglarzy łącząc jazzowe frazowanie, funkową pulsację oraz mieszankę oldskulowej tropicany spod znaku Henry'ego Manciniego i Xaviera Cugata. Błyskotliwa wizja żydowsko-kubańskiej muzyki, jako bezpretensjonalnej, łobuzerskiej i lekko zawianej muzyki rozrywkowej, oczywiście raczej spod znaku pozdmodernistycznego nowojorskiego downtownu niż popularnych etnojazzowej konfekcji.
autor: Dawid Malanowski

Moises Garcia: trumpet 
Chatran Gonzalez: percussion 
Juan Manuel Ledezma: guitar, requinto, leona
Osiris Caballero Leon: violin, jarana
Carina Lopez: bass
Maria Emilia Martinez: flute
Chali Mercado: drums
Rolando Morejon: violin
Gustavo Nandayapa: drums, percussion 
Alex Otaola: guitar
Natalia Perez: cello
Marco Renteria: bass
Homero Santiago: trombone
Rodrigo Santoyo: oud
Benjamin Shwartz: viola, piano, organ, jaranas
Dan Zlotnik: saxophones, clarinet

1. Samchia
2. Iahmel
3. Abachta
4. Yefefiah
5. Mashith
6. Sehibiel
7. Zikiel
8. Kabshiel
9. Amabiel



płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 28 sierpnia 2016

David Rosenboom & Calarts Chamber Ensemble "Naked Curvature" Tzadik 2015, TZ4009

David Rosenboom & Calarts Chamber Ensemble "Naked Curvature" Tzadik 2015, TZ4009
Urodzony w 1947 David Rosenboom jest jednym z najważniejszych przedstawicieli awangardowej muzyki klasycznej ostatniego półwiecza. Formacyjnym doświadczeniem dla Rosenbooma była współpraca z LaMonte Young's ensemble, czy to w ramach The Theatre of Eternal Music czy The Tortoise, His Dreams and Journeys. To tutaj spotkał Terry'ego Riley'a, Angusa MacLise'a, Tony'ego Conrada, Johna Cale'a, Jona Gibsona, Jona Hassella czy Lee Konitza. Był członkiem Morton Subotnick's The Electric Ear (1969) i The Persian Surgery Orchestra Terry'ego Riley'a (1969). Od połowy 60-tych lat nieprzerwanie do dzisiaj aktywnie działa w świecie kompozytorskim, od pierwszych dzieł takich jak Thud Thud Thud (1966) na saksofon, wilonczelę, fortepian, celestę i perkusję; Mississippississim (1968) dla 33 muzyków; Ecology Of The Skin (1970) rewolucjonizuje język współczesnej muzyki klasycznej i pozostawia wyraźny ślad w sferze awangardowej muzyki współczesnej.

Do Davida Rosenbooma idealnie pasuje określenie twórcy postmodernistycznego, bez żadnych kompleksów czerpiącego zarówno inspirację, jak i materiał z wszelkich możliwych źródeł, gdyby nie to, że wyprzedził powstanie tego sformułowania o dobre 30 lat.

Jest kompozytorem, wykonawcą, wykładowcą, konstruktorem nowych istrumentów, i improwizatorem. Komponuje dla składów orkiestrowych, dla składów kameralnych, dzieła solowe, opery, od początku swojej kariery poszerza idiom muzyki elektroakustycznej, będąc jednym z prekursorów wykorzystania oprogramowania komputerowego w procesie powstawania muzyki, współpracuje z teatrami tańca współczesnego, zespołami muzyki improwizowanej... Jego kompozycje znajdują się w katalogach wielu cenionych wydawnictw płytowych jak Tzadik, New World Records, Art into Life, Unseen Worlds Records, Pogus Productions, Cold Blue, Nine Winds Records, Mutable Music, EM Records, Centaur Records, Lovely Music Ltd., Black Saint, West Wind, Elektra Nonesuch, Frog Peak Music, Big Pink Music i Music Gallery Editions.

'Naked Curvature' to ekscytujące dzieło nazwane przez samego kompozytora 'whispered chamber opera/concerto grosso' na sześciu instrumentalistów, szepczące głosy, elektronikę i interaktywne oprogramowanie komputerowe. Siedemnastoczęściowa 'Szeptana Opera' wzbudza silne emocje, mimo że muzyka jest pozbawiona łatwego efekciarstwa. 'Naked Curvature' jest próbą stworzenia dzieła w nowym gatunku, nawiązującego wprawdzie do formy opery kameralnej, jednak znacznie przekraczającego jego ramy. To cykl otwartych, zakomponowanych modułów wokalno-instrumentalnych o dramaturgii totalnej, obejmujący słowo szeptane, muzykę kameralną i elektroniczną. Struktura dzieła pozostawia wiele miejsca dla wykonawców, eksponując walor improwizacji w muzyce współczesnej. Przejmujący i uniwersalny temat, mistrz współczesnej muzyki awangardowej i znakomite grono wykonawców to największe atuty nowego dzieła Davida Rosenbooma.

Nagrania dokonano po czujnym okiem samego kompozytora a wirtuozowski CalArts Chamber Ensemble okazuje się doskonałym wykonawcą.
autor: Witek Marynowski

Sylvia Desrochers
Marja Kay
Kris Wildman
Kimberly Turney
Brian Walsh
Abby Savell
Traci Esslinger
Noriko Yamaga
Aniela Perry
Adam Overton
David Rosenboom


1. Naked Curvature

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 27 sierpnia 2016

Kasper Tom 5 [Rudi Mahall / Tomasz Dąbrowski / Petter Hängsel / Jens Mikkel Madsen / Kasper Tom] "I Do Admire Things That Are Only What They Are" Barefoot Records 2015, BFREC046CD

Kasper Tom 5 [Rudi Mahall / Tomasz Dąbrowski / Petter Hängsel / Jens Mikkel Madsen / Kasper Tom] "I Do Admire Things That Are Only What They Are" Barefoot Records 2015, BFREC046CD
Kasper Tom 5 [Rudi Mahall / Tomasz Dąbrowski / Petter Hängsel / Jens Mikkel Madsen / Kasper Tom] "I Do Admire Things That Are Only What They Are" Barefoot Records 2015, BFREC046CD
Duński perkusista Kasper Tom Christiansen jest jednym z najbardziej interesujących kompozytorów na dynamicznie rozwijającej się duńskiej scenie jazzowej. Jak wielu jej twórców perkusista nie ogranicza się w swoich inspiracjach jedynie do tradycji jazzowej. Jego muzyczna osobowość czerpie tak z elementów muzyki współczesnej, rocka, jak i wolnej improwizacji. W swoich kompozycjach często łączy chwytliwe melodie ze złożonymi strukturami oraz kunsztem instrumentalisty wysokiej próby. Nieustannie rzuca sobie kolejne wyzwania, bez przerwy próbując przesuwać muzyczne granice jego świata - nie zapominając jednak o tym skąd pochodzi.

Druga płyta kwintety Kasper Tom 5 przynosi również formalne komplikacje samej muzyki zespołu. Zdecydowanie więcej - niż na pierwszym nagraniu - widać tu odniesień do współczesnej muzyki kameralnej, ale dzięki liderowi i znakomitemu składowi instrumentalistów, muzyka nic nie traci ze swojej przystępności i komunikatywności. W dalszym ciągu spoiwem i zwornikiem tego zespołu jest puzonista Petter Hangsel. To on wiąże w jedno partie solistycznych dęciaków i rytmicznej sekcji, osadzając muzykę w harmonii - takie jest jego zadanie i taka formuła grania. Jednak odmiennie niż na pierwszej płycie - zyskali tu wiele tak Tomek Dąbrowski, jaki i Rudi Mahall - wynikać to może z większej dojrzałości polskiego trębacza (tutaj jest absolutnie nie do zastąpienia), jak i rozwoju Toma - jako perkusisty, ale i nade wszystko kompozytora i lidera zespołu. Cały kwintet bowiem bardzo dużo zyskał w tym czasie jako kolektyw - suma umiejętności nie jest już sumą indywidualnych umiejętności jego członków - pojawia się tu niemała wartość dodana. A o to przecież chodzi w muzyce zespołowej.

Świetny album będący odwołaniem się do formuły grania innych współczesnych mu kwintetów - Vandermark 5 czy Atomic. Kasper Tom 5, podobnie jak tamte składy, ma już swój indywidualny charakter i własne, rozpoznawalne brzmienie. Oraz indywidualne brzmienie i rozpoznawalny charakter.

autor: Józef Paprocki

Rudi Mahall: clarinet, bass clarinet 
Tomasz Dąbrowski: trumpet
Petter Hängsel: trombone
Jens Mikkel Madsen: bass 
Kasper Tom: drums

1. Bigos in Bydgoszcz
2. Nye Spor
3. Life
4. Play or Die
5. Hvid
6. Vanity
7. Vranjo



płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 25 sierpnia 2016

Animus Anima "Résidence sur la terre" Igloo Records 2016, IGL271

Animus Anima "Résidence sur la terre" Igloo Records 2016, IGL271
Powstały w 2001 roku kwartet Animus Anima od swojego początku eksploruje tereny raczej mało spenetrowane. Wydawca opisuje dokonania zespołu, jako połączenie progresywnego jazzu, szeroko rozumianej psychodelii, nu-jazzu i impro-rocka. Animus Anima to zagubione ogniwo pomiędzy Pink Floyd a Archie Sheppem!

Saksofonista Nicolas Ankoudino, tubista Pascal Rousseau, gitarzysta Benoist Eil i drummer Etienne Plumer to wszędobylscy muzycy, którzy szczęśliwie łączą nieprawdopodobną technikę z improwizatorską pasją. Każdy z nich wnosi do zespołu unikalny charakter i emocje. Klasycznie wykształcony Nicolas Ankoudinoff, który na początku swojej kariery wykonywał muzykę barokową i folk to postać wyjątkowa. Studia skończył w Liege, gdzie jego wykładowcami byli Garret List, Frederic Rzewski i Michel Massot. Jest uznanym kompozytorem ("Cyclic eSpace" z 2004, oratorium "Larmes pour NY" z 2006). Pracuje też dla współczesnego kina i teatru. Z Theater de Spiegel, z którym jest związany od 2008 roku dał setki występów na całym świecie.

Najnowsza płyta zespołu "Résidence sur la terre", powstała w rozszerzonym o składzie, usłyszymy tutaj trębacza Barta Marisa (Flat Earth Society, Moker), perkusistę Stephana Pouguina (Reve d’éléphant, Pantha Rei, Vivo) i klawiszowca Giovanniego Di Domenico.

Artystyczna osobność Animus Anima definiuje z jednej strony kwestia mocy i chropowatości wywiedzionych z offowej muzyki ilustracyjnej zaangażowanych miejskich teatrów z płomienną temperaturą progresywnego jazzu. Podobne walory osiąga Frantz Loriot / Manuel Perovic Notebook Large Ensemble, Fire! Orchestra czy Jon Madof Zion 80.

Ten szlachetny elektro-akustyczny trans poszerza granice jazzu w stronę misterium, z tym, że europejskie granie jest bardziej przestrzenne, czerpiące z tradycji europejskiej muzyki komponowanej, niż to z tradycji afro-amerykańskich mistrzów. Można zaryzykować stwierdzenie, ze siódemka muzyków nie zagrała tych siedmiu kompozycji, lecz odprawiła misterium, za pomocą swoich instrumentów otworzyła jak kluczem ten drugi świat...
autor: Andrzej Majak

Nicolas Ankoudinoff: tenor saxophone
Etienne Plumer: percussion
Pascal Rousseau: tuba
Benoist Eil: electric guitar 
Giovanni Di Domenico: piano
Bart Maris: trumpet
Stephan Pougin: drums, percussion

1. Atmosphere Atmosphere [7:32]
2. Nomad's Land [4:59]
3. Baloo Stardust [3:46]
4. Marée Basse [5:44]
5. Argile de tes mains [5:00]
6. Terre Eve [4:27]
7. Zaaien (donc nous sommes) [7:38]



płyta do nabycia na multikulti.com

środa, 24 sierpnia 2016

Arild Andersen "The Rose Window. Live At Theater Gütersloh - European Jazz Legends – 06" Intuition 2016, INTCHR71318

Arild Andersen "The Rose Window. Live At Theater Gütersloh - European Jazz Legends – 06" Intuition 2016, INTCHR71318
Jeśli istnieje coś takiego jak kanon europejskiego jazzu to norweski kontrabasista Arild Andersen z pewnością do niego się zalicza. Stał na czele nowej fali europejskiego jazzu, która na przełomie lat 60. i 70. stworzyła tak znaczące pozycje jak "Eternal Rythym" Dona Cherry'ego z 1968 roku, "Afric Pepperbird" kwartetu Jana Garbarka z 1970 roku, "Underwear" Bobo Stensona z 1971 roku i płytę "Terje Rypdal" Rypdala z 1971 roku.

Pierwsza połowa lat siedemdziesiątych była dla Andersena okresem wielkiej aktywności. Nie tylko bowiem nagrywał z muzykami skandynawskimi, ale przez jakiś czas mieszkał i pracował w Nowym Jorku, gdzie grał m.in. ze Stanem Getzem, Sonny Rollinsem i Paulem Bley. Wraz z kilkoma innymi norweskimi muzykami - perkusistą Jonem Christensenem, trębaczem Nilsem Petterem Molvarem, saksofonistą Tore Brunborgiem i pianistą Jonem Balke utworzył grupę od 1984 r. znaną, jako Masqualero, z którą wydał cztery albumy. Poza działalnością w Masqualero Andersen nagrywał także, jako sideman, m.in. z norweskim pianistą Ketilem Bjornstadem (albumy "The Shadow" i "Odyssey" z 1990 r.) i polskim trębaczem Tomaszem Stańką (płyta "Bluish" z 1991 r.). Ma na swoim koncie wiele autorskich perełek jak albumy Sagn (Kirkelig Kulturverksted) powstały w 1990 r. na festiwalu Vossajazz, Arv (Kirkelig Kulturverksted) w 1993 r., "If You Look Far Enough" (ECM) w 1993 r., stworzył także muzykę do przedstawienia teatralnego opartego na słynnej powieści Sigrid Undset "Kristin Lavransdatter/Krystyna, córka Lawransa (Kirkelig Kulturverksted), "Hyperborean" (ECM) w 1997 r., "Celebration" (ECM) w 2012 i "Mira" (ECM) w 2014.

Najnowszy album ukazuje się w prestiżowej serii wydawniczej "European Jazz Legends", zasłużonego europejskiego wydawnictwa płytowego - Intuition Records. Za nami nagrania tria Dieter Glawischnig / Hans Glawischnig / Manfred Schoof, kwartetu Jaspera van't Hofa, tria Enrico Pieranunzi / Jasper Somsen / Andre Ceccarelli, kwartetu Alexandra Von Schlippenbacha i kwartetu Henri Texiera. Wszystkie płyty tej serii łączy miejsce rejestracji, Theater Gütersloh w Niemczech, sali o wyjątkowej akustyce, audiofilską jakość słychać w każdym nagraniu.

Arild Andersen dobrał sobie wyśmienitych muzyków młodego pokolenia, na fortepianie, porównywany do Billa Evansa, Keitha Jarretta czy Brada Mehldaua Helge Lien (w Polsce znany ze współpracy z Adamem Bałdychem) i za perkusją Gard Nilssen ((Bushman’s Revenge, Puma, sPacemoNkey, Astro Sonic, Team Hegdal, Cortex, Lord Kelvin, Zanussi 5, ale też i prowadzony przez Macieja Obarę Obara International).

Arild Andersen na płycie jawi się, jako kontrabasista, ze wszystkich jazzowych kontrabasistów najmniej „ortodoksyjny”. Ma odwagę wyróżniać się. Nie ulega poddańczo prawidłom sztuki jazzowej, lecz je wykorzystuje i używa ich zgodnie ze swoim artystycznym sumieniem. To nagranie ma coś z opowiadania, a może bardziej dialogowania. Dlatego w graniu trójki muzyków słyszymy dźwiękowy odpowiednik ludzkiej mowy, z westchnieniami, chwilami zawahania, zadumy. Niektóre frazy ocierają się wręcz o ciszę, bezszelestnie prześlizgując się gdzieś obok nas. Arild Andersen z młodszymi adeptami jazzu nie jest już eksperymentatorem, tak jak w latach 60. czy 70., raczej muzycznym alchemikiem, który jakiś czas temu odnalazł w labiryntach muzyki ostatniego półwiecza filozoficzny kamień, którego blaskowi nie można się oprzeć!
autor: Witek Leśniak

Arild Andersen: double bass
Helge Lien: piano
Gard Nilssen: drums

1. Rose Window 7:31
2. Science 8:34
3. The Day 8:56
4. Outhouse 8:33
5. Hyperborean 12:42
6. Dreamhorse 5:40
7. Interview With Arild Andersen 6:40

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 23 sierpnia 2016

Sven Ratzke & Claron McFadden "Groschenblues - Sultry Night Blues By Brecht" Buzz 2015, ZZ76103

Sven Ratzke & Claron McFadden "Groschenblues - Sultry Night Blues By Brecht" Buzz 2015, ZZ76103

Dorobek Kurta Weilla i Bertolda Brechta, pomimo swojej wyjątkowości nie cieszy się należną mu popularnością. Co prawda do pieśni Weilla i Brechta sięgała Ella Fitzgerald, Milva, Ute Lemper czy chociażby Marianne Faithfull, to pewnie przez polityczne zaangażowanie Brechta jego twórczośc pozostaje raczej zapomniana. Przed wojną atakowany przez prawicę, po wojnie - przez ortodoksyjnych komunistów nie miał łatwego życia. Próbują to zmienić Sven Ratzke & Claron McFadden. Na płycie "Groschenblues", wydanej przez słynącą z awangardowych nagrań Buzz Records (to tutaj nagrywają Fred Frith, John Tchicai, Misha Mengelberg, Satoko Fujii, Zapp 4, Miya Masaoka, Larry Ochs) usłyszymy osiemnaście songów, do których muzykę napisał Kurt Weill, a teksty Bertold Brecht, Ogden Nash i Roger Fernay.

Wplecione w akcję dramatów songi Brechta, stanowią same w sobie dzieła zamknięte, tutaj otrzymują jazzowo-kabaretową oprawę. Wielka w tym zasługa Tatiany Kolevej grającej na gongach, instrumentach perkusyjnych i wibrafonie, Fay'a Lovsky'ego grającego na banjo, gitarach, thereminie i przede wszystkim pianisty, aranżera i pomysłodawcy - Charly'ego Zastrau'a.

Usłyszymy zarówno te kultowe "Mack the Knife", "Der Song Von Mandelay" czy "Alabama Song" jak też i te mniej znane "Nanna's Lied", "Surabaya Johnny". Amerykańska sopranistka Claron McFadden, mająca za sobą współpracę z Tonem Koopmanem, Fabio Biondim, Markiem Minkowskim czy Williamem Christie'm prezentuje tutaj fenomenalny warsztat wokalny, ale przede wszystkim nieoceniony talent kabaretowy. Claron McFadden, częściej wykonująca ostatnio repertuar XX i XXI-wieczny (np. opera "Lulu" pod dyrekcją Sir Andrew Davisa czy operę Schonberga "Pierrot Lunaire" z Nash Ensemble) ma świetne ucho do repertuaru współczesnego, dlatego zapraszana jest często do takich właśnie projektów. Jednak największym atutem płyty jest fenomenalny śpiewak Sven Ratzke, jest on prawdziwą gwiazdą artystycznego kabaretu, występuje w największych salach koncertowych na świecie, od Lincoln Center w Nowym Jorku po Royal Concertgebouw w Amsterdamie. Współpracował z m.in. Niną Hagen, Hanną Schygullą, The Tiger Lillies i Asko Schönberg Ensemble.

"Groschenblues" to jedno z najwspanialszych odczytań Brechta i Weilla, z jednej strony perfekcyjnie oddaje klimat Brechtowskiego teatru, z drugiej wpuszcza sporo świeżego powietrza do tego berlińskiego kosmosu teatralnego. Potężną siłę mają w sobie ich interpretacje, to, co wyróżnia to nagranie od innych, podobnych to wyjątkowy luz, z jakim sięgają do tych piosenek, ani przez chwilę nie mamy wrażenia, że ktoś tutaj przeszarżowuje z interpretacją, Sven Ratzke i Claron McFaddeniby oszczędnie, delikatnie snują soje opowieści, z pozoru ciche, ładne, gładkie, a pod spodem pulsujące, a pod spodem kipiące wulkaniczną lawą. Piękna płyta do wielokrotnego smakowania!
autor: Witek Leśniak

Claron McFadden: vocalSven Ratzke: vocal
Charly Zastrau: piano 
Fay Lovsky: theremin, guitars, banjo, back. vocals
Florian Friedrich: double bass, back. vocals
Tatiana Koleva: vibe, percussion, gongs

1. Mack the Knife 04:53
2. Zuhälterballade 05:25
3. Havana Song 03:03
4. 'Erst kommt das ficken, dann das Bad' 00:14
5. Salomon Song 03:41
6. 'They burnt down the cabaret' 00:45
7. Surabaya Johnny 05:10
8. Das Lied der harten Nuss 01:24
9. Was die Herren Matrosen sagen (Matrosen Song) 05:24
10. Youkali 04:54
11. 'She went with every man' 01:00
12. Seeräuberjenny 04:52
13. 'He Johnny' 00:20
14. Nanna's Lied 03:46
15. Der Song von Mandelay 02:02
16. Alabama Song 04:32
17. Liebeslied 03:15
18. 'I am a stranger here myself' 05:51

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ikue Mori "In Light of Shadows" Tzadik 2015, TZ4007

Ikue Mori "In Light of Shadows" Tzadik 2015, TZ4007
Z pochodzenia Japonka (urodziła się i dorastała w Tokyo), z wyboru Amerykanka (przeprowadziła się do Nowego Jorku w 1977 roku) pozostaje nieustająco ważną postacią awangardy światowej. Gdy pod koniec lat 70. Niemal cała nowojorska scena artystyczna z Dolnego Manhattanu chwyciła za różne instrumenty i zaczęła wydobywać z nich najgorsze hałaśliwe dźwięki to właśnie Ikue Mori wraz z Arto Lindsay'em i Timem Wrightem stworzyli zespół, który jak żaden inny z tego okresu przeszedł do historii - oczywiście chodzi o legendarny skład gatunku NO WAVE, czyli DNA. 

Artystyczna intuicja i szaleńcza energia, to był fundament NO WAVE, z którego później wyrosły takie zespoły jak Swans, Teenage Jesus and The Jerks, czy John Lurie z The Lounge Lizards. W latach 80-tych eksperymentuje z drum machine, koncertuje i nagrywa z luminarzami sceny improwizowanej i awangardowej jak Fred Frith, Ensemble Modern, Zeena Parkins. Laureatka wielu nagród jak 'the Distinctive Award for Prix Ars Electronics Digital Music category w 1999', 'Award of Civitella Ranieri Foundation Fellowship w 2000', 'Award Alphert/Ucross Residency w 2005', 'Grant Foundation for Contemporary Arts w 2006'.

Jej najnowsza płyta wydana w zapoczątkowanej w 2014 roku Spectrum Series, w ramach której możemy się cieszyć chociażby wspaniałą 'Double Windsor' tria Sylvie Courvoisier/Drew Gress/Kenny Wollesen czy też 'Sonic Rivers' tria Wadada Leo Smith / George Lewis / John Zorn to pozycja wyjątkowa wśród nagrań z obszaru współczesnej elektroniki. Muszę powiedzieć, że nie jestem bezkrytycznym fanem twórczości Ikue Mori, choćbu duet z Mają Ratkje, poza kunsztem wokalnym Ratkje i wyjątkową umiejętnością snucia fabularnej opowieści Mori nie przynosi żadnej wartości dodanej. Jednak generalnie dorobek Mori zdumiewa swoją oryginalnością i sugestywnością, zarówno w projektach solowych jak i zespołach takich jak MEPHISTA z Sylvie Courvoisier i Susie Ibarrą, czy PHANTOM ORCHARD z Zeeną Parkins, czy też zespołów Koichi Makigami i Johna Zorna.

Liczba detali, pomysłów melodycznych i faktur na płycie 'In Light of Shadows' wskazuje na to, że Ikue Mori wykształciła osobny język wypowiedzi, jej eksperymenty mają solidne fundamenty. Komputerowe szumy, dźwiękowe plamy, przedziwne i przepiękne dźwiękowe konstrukcje hipnotyzują magiczną aurą. Brzmienia gęstnieją, tracą wyraziste kontury, stają się senne... 'In Light of Shadows' jest nagraniem przepełnionym bardzo osobistymi emocjami, wyrażanymi w estetyce wielkomiejskiego hałasu. Abstrakcyjne formuły układają się w płynną przestrzeń zbudowaną z przetworzonych dźwięków zebranych tak ze świata jawy jak i snu... prawdziwa wyprawa w nieznane.
autor: Witek Leśniak

Ikue Mori: electronics1. Koya Hijiri (Holy Man of Mount Koya)
2. Agate Amulets
3. Mozu #1 (One Hundred Tongues)
4. Orot
5. Mozu #2
6. Basharaf
7. Mayukakushi (Wandering Spirits of Mayukakushi)
8. Mozu #3­­­­
9. Pomegranate Seeds #1 Sea Nymphs
10. Pomegranate Seeds #2 Underground King

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 19 sierpnia 2016

Bobby Bradford / Hafez Modirzadeh / Mark Dresser / Alex Cline "Live at the Open Gate" [Vinyl 1LP], NoBusiness Records 2016, NBLP96

Bobby Bradford / Hafez Modirzadeh / Mark Dresser / Alex Cline "Live at the Open Gate" [Vinyl 1LP], NoBusiness Records 2016, NBLP96
Bobby Bradford to amerykański trębacz, kornecista, bandleader i kompozytor. Urodził się 19 lipca 1934 w Cleveland, gdzie też dorastał. Później wraz z rodziną przeniósł się do Dallas w Texasie w 1946 roku, a w 1953 do Los Angeles w Kalifornii, gdzie rozpoczął współpracę z Ornettem Colemanem (którego poznał jeszcze w Texasie), lecz niedługo później został wcielony do US Army (do 1958 roku) i w kwartecie Ornette'a zastąpił go Don Cherry. Do zespołu Colemana powrócił w 1961 roku na dwa lata. W tym okresie dużo koncertował - m.in u boku Erica Dolphy'ego i Charlie Hadena. W latach sześćdziesiątych rozpoczął kolaborację z Johnem Carterem, klarnecistą jazzowym. To właśnie z nim nagrał najsłynniejsze ze swoich płyt (w sekstecie, kwintecie, kwartecie i w duetach). Wytwórnia Mosaic w tym roku wydała specjalny box dokumentujący ich współpracę trwającą aż do śmierci Johna Cartera w roku 1991. Po tej dacie Bradford kontynuował muzyczne poszukiwania z własnym zespołem (Bobby Bradford Mo'tet), którego płyty ukazywały się nakładem włoskich labeli Black Saint / Soul Note; a także w grupach prowadzonych przez innych muzyków (m.in. kwartet Vinny'ego Golii). Jest wykładowcą - emerytowanym - w Pasadena City College oraz Pomona College w Claremont w Kalifornii.

Wciąż jest niezwykle aktywny - regularnie grywa w kwartecie Frode Gjerstada, wciąż interesują go efemeryczne składy gdzie może kreować muzykę od podstaw, po prostu improwizując, albo też czerpać ze starych kompozycji powstałych na potrzeby innych projektów. Czasami wraca też do starych bluesów, jednak zawsze najważniejszym wyzwaniem, nieodzownym muzyce Bradforda jest improwizacja. Nie inaczej jest w kwartecie z basistą Markiem Dresser (stałym współpracownikiem Braddforda), Hafezem Modirzadehem grającym na altowym saksofonie oraz perkusistą Alexem Clinem. Tutaj także mieszają bluesowe elementy z wolną improwizacją, sięgając jednak i do kompozycji poszczególnych członków zespołu. Każdy z nich wnosi do zespołu swoje umiejętności i muzyczną wizję, stąd też kwartet jest na dobrą sprawę konglomeratem czterech wyrazistych muzycznych osobowości. Świetnie się tego słuchaj i choć rewolucyjne nie jest - polecam bardzo!
autor: Józef Paprocki

Bobby Bradford: cornet
Hafez Modirzadeh: alto saxophone
Mark Dresser: bass
Alex Cline: drums

Side A:
1. Steadfast (Cline)
2. Facet 5 (Modirzadeh)
3. Facet 17 (Modirzadeh)
4. Dresser Only (Dresser)

Side B:
1. For Bradford (Dresser)
2. Ha^Bb (Bradford / Modirzadeh)
3. Song For The Unsung (Bradford)
4. Reprise (Bradford / Modirzadeh / Dresser / Cline)

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 18 sierpnia 2016

Gilad Hekselman / Joe Martin / Marcus Gilmore & Jeff Ballard "Homes" Jazz Village 2015, JV570058

Gilad Hekselman / Joe Martin / Marcus Gilmore & Jeff Ballard "Homes" Jazz Village 2015, JV570058
Gilad Hekselman to jedna z tych postaci, do których należy przyszłość jazzowej muzyki. Ten urodzony i wychowany w Izraelu gitarzysta (rocznik 1983) przeniósł się na stałe do Nowego Jorku w roku 2004, by rozpocząć naukę w The New School for Jazz and Contemporary Music. Ale już rok później zwyciężył w Gibson–Montreux Jazz Festival Guitar Competition w Szwajcarii i jego kariera na dobre nabrała tempa.

Ma w dorobku koncerty i nagrania u boku Anata Cohena, Marka Turnera, Dayna'y Stephensa, Aarona Parksa, Jeffa Ballarda, Johna Scofielda, Ari Hoeniga, Chris Potter czy Esperanzy Spalding. Prowadzi własny kwartet wraz z saksofonistą Markiem Turnerem, basistą Joe Martinem i perkusistą Marcusem Gilmorem. Nagrywa autorskie płyty i udziela się jako sideman w bardzo wielu rozmaitych przedsięwzięciach.

Najnowszą swoją płytę nagrał w trio (z Joe Martnem, Marcusem Gilmorem i - gościnnie - Jeffem Ballardem) i jest to album nieco odmienny od tego, co do tej charakteryzowało jego muzykę. Tak właściwie jest to bowiem muzyka na gitarę z towarzyszeniem sekcji rytmicznej, ale w przypadku nagrania Hekselmana nie jest to zarzut. Techniczna maestria i opanowanie instrumentu sprawiają, że zupełnie nie czujemy iż właściwie niewiele jest tu dialogu. Gitarzysta właściwie opowiada tu historię a pewnymi "wtrętami" doprawiają ją niejako jego partnerzy. To przy tym muzyka niezwykle melodyjna i piękna, czasami balladowa, czerpiąca z wielu różnych nurtów współczesnego jazzu - od samby i bossa nowy po współczesny jazz-rock. Poszukująca dla tych rozmaitych nurtów wspólnego mianownika i pokazująca to, co w nich najpiękniejsze. Polecam!

autor: Józef Paprocki

Gilad Hekselman: guitars
Joe Martin: bass
Marcus Gilmore: drums
Jeff Ballard: drums

1. Homes
2. Verona
3. KeeDee
4. Home E-minor
5. Space
6. Cosmic Patience
7. Eyes to See
8. Parisian Thoroughfare
9. Samba Em Preludio
10. Last Train Home
11. Dove Song
12. Place Like No Home

płyta do nabycia na multikulti.com