Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baars Ab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baars Ab. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2017

Kaja Draksler Octet "Gledalec" 2CD, Clean Feed 2017, CF417

Kaja Draksler Octet "Gledalec" 2CD, Clean Feed 2017, CF417
Ten podwójny album Kaji Draksler, słoweńskiej pianistki, improwizatorki i kompozytorki, wymyka się wszelkim muzycznym szufladkom. Rozwija ona bowiem swoją muzyczną wizję w poetycką suitę przesyconą z jednej strony miłością do komponowanej muzyki kameralnej, w którą jednocześnie wprowadza całkiem spore partie wypełnione solowymi, triowymi lub zbiorowymi improwizacjami. Ukazuje w niej splecione ze sobą własne fascynacje - kulturą europejską ze szczególnym uwzględnieniem gregoriańskiego chorału i europejskiej poezji (wykorzystuje tu m.in. melorecytowane wiersze Pablo Neruda i Andriany Minou); folklorem Europy (szczególna rola skrzypka George Dumitriu i zahaczające o folk, ale i operę partie wokalne); afektem dla ludzkiego głosu - to nie tylko recytowana poezja podkreślająca rolę słowa (logosu) w zachodnioeuropejskiej kulturze, ale i odwołania do sakralnej roli śpiewu.

Całość jest niezwykłym i unikatowym dziełem w której często wszystkie te formuły i odwołania nakładają się na siebie, występują i - momentami - wybrzmiewają równocześnie. I nie ma w tej muzycznej, skomplikowanej wizji śladów szwów i łączenia, zdaje się być nierozerwalną, fascynującą całością w której na różnych poziomach dochodzą do głosu epoki i formy. We wszystko to jakby mimochodem, wprowadzona zostaje jeszcze jazzowa tradycja, bowiem Kaja Draksler, pianistka i improwizatorka chce sobie jeszcze pograć i poimprowizować w swoim autorskim, klasycznym trio. A naprawdę, ona i jej partnerzy (Lennart Heyndels i Onno Govaert) umieją to robić. Podobnie jest także z saksofonistami – Ab Baars to znana i ceniona marka, ale już młoda Ada Rave to dla mnie prawdziwe objawienie.

Czapki z głów, Kaja Draksler nadchodzi!
autor: Marek Zając

Björk Níelsdóttir
: voice
Laura Polence: voice
Ada Rave: tenor saxophone, clarinet
Ab Baars: clarinet, tenor saxophone, shakuhachi
George Dumitriu: violin, viola
Kaja Draksler: piano
Lennart Heyndels: double bass
Onno Govaert: drums, orchestral percussion, piano

CD1:
1. Mirabile Mysterium / Births
2. Omphalomancy
3. Bizdibocul
4. A Carnival Of Words
5. A Promise Is A Promise
6. Dulce Como Un Solozzo En la Nevada
7. Omlettio Ad Absurdum

CD2:
1. Gledalec
2. (And Here Who There Who)
3. Canto XI
4. The Builder
5. Epilogue

płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 19 marca 2017

ICP Orchestra [Misha Mengelberg / Michael Moore / Ab Baars / Thomas Heberer / Wolter Wierbos / Ernst Reijseger / Tristan Honsinger / Ernst Glerum / Han Bennink] "Jubilee Varia" HatHut 2010, OGY667

ICP Orchestra [Misha Mengelberg / Michael Moore / Ab Baars / Thomas Heberer / Wolter Wierbos / Ernst Reijseger / Tristan Honsinger / Ernst Glerum / Han Bennink] "Jubilee Varia" HatHut 2010, OGY667
ICP Orchestra jest jednym z najoryginalniejszych europejskich big bandów, prowadzący ją Misha Mengelberg rozwinął zapoczątkowaną w 1958 roku przez Jima Hall'a i Jimmy'ego Giuffre metodę 'instant composition', którą wykorzystywał Derek Bailey podczas swoich koncertów - kiedy to dwa, trzy słowa zapisane na kawałku papieru stawały się podstawą i inspiracją dla kilkudziesięciominutowych improwizacji. U Mengelberga z czasem przybrało to formę pisanych historyjek, nie będących formą muzycznej notacji, a jedynie punktem wyjścia do "improwizacji".
 
Do realizacji swych pomysłów Mengelberg wybierał stałych współpracowników, muzyków, znających i rozumiejących estetykę oraz procesy, zachodzące w Instant Composers [multisaksofoniści i klarneciści Ab Baars, Tobias Delius i Michael Moore, puzonista Wolter Wierbos, trębacz Thomas Heberer, violonczeliści Tristan Honsinger i Ernst Reijseger, basista Ernest Glerum, skrzypaczka Mary Oliver oraz Han Bennink]. W założeniu formuła tego big bandu miała umożliwiać każdemu członkowi zespołu komponowanie ad hoc, bez burzenia subtelnej tkanki całej grupy. Umiejętności muzyków grających w orkiestrze zawsze są najwyższej próby. A swoboda wykonawcza złożonych improwizowanych partii pozostawia poczucie spełnienia i pewność, że to co zostało zagrane, pomimo programowej improwizacji, w każdej sekundzie wykonania pozostawało pod całkowitą kontrolą wykonawców.
 
Album 'Jubilee Varia' wydany teraz na płycie kompaktowej [dotąd wydany tylko na winylu] nagrany został na koncercie w Zurychu w Rote Fabrik w listopadzie 1997 roku. Składają się na niego dwie suity [Jubilee Varia i Jealousy suite] i kompozycja lidera 'Rollo I'. Nagranie, z pozoru pozbawione wulkanicznych wyskoków sekcji brassowej bądź smyczkowej krok po kroku odkrywa coraz to nowe nici łączące wyobraźnię członków zespołu a błyskotliwe frazy poszczególnych instrumentalistów nie dają wytchnienia. Wszystko to osadzone na zwariowanej, pełnej wigoru i szaleństwa, grze na perkusji Hana Benninka, długoletniego współpracownika Mengelberga i żywej legendy free jazzowej perkusji.
 
Ta muzyka hipnotyzuje, zastanawia, przyciąga, pozostawiając w naszej pamięci twórcze i głębokie refleksje!
autor: Andrzej Fikus

Misha Mengelberg: piano
Michael Moore: clarinet, alto saxophone
Ab Baars: clarinet, tenor saxophone
Thomas Heberer: trumpet
Wolter Wierbos: trombone
Ernst Reijseger: cello
Tristan Honsinger: cello
Ernst Glerum: contrabass
Han Bennink: drums

Jubilee Varia suite by ICP Orchestra
1. Soloists: 8:06 Mengelberg/Bennink
2. Soloists: 9:44 Reijseger/Honsinger/Glerum
3. Soloists: 10:11 Moore/Baars/Heberer/Wierbos
 
Jealousy suite by Misha Mengelberg
4. A Bit Nervous Jealous? Me? 4:52
5. Next Subject 12:01

6. Rollo I 12:14 by Misha Mengelberg

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 27 marca 2012

Double Tandem [Ab Baars / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love] "Cement", PNL Records 2012, PNL013


Double Tandem [Ab Baars / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love] "Cement", PNL Records 2012, PNL013
Pierwsze nagranie super tria Ab Basra / Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love jest w pełni improwizowane (co było do przewidzenia - bo w takiej formule gustuje będący tu napędem norweski perkusista), ale i nieprzewidywalne. Odmienne techniki gry obu "dmuchaczy" budują bowiem kontrast i napięcie, a mocna podbudowa rytmiczna jest znacznie więcej niż tylko tłem dla zmagań dęciaków.

Na pierwszy rzut oka najważniejszy powinien tu być chicagowski saksofonista - to on grał i z Paalem Nilssem-Love'm, i z Abem Baarsem - ale tutaj tak nie jest. Zwornikiem zespołu, osobą budującą kolektyw jest bowiem norweski specjalista od bębnów i perkusjonaliów. Rola Paala Nilssen-Love'a jest tu bowiem znacznie ważniejsza niż tylko osadzenie w rytmie i "drivie" klarnetów i saksofonów. Tworzą się w tym nagraniu duety, w których na przemian z perkusistą improwizują Vandermark i Baarsa. Świetnie widać to najdłuższym na płycie, ostatnim utworze "Shale" - najpierw jest duet Paal-Ken, podobny do ich wspólnych nagrań z cyklu "Dual Pleasure" - mocny driver i improwizacja Vandermarka na tenorze, prowadząca do zapętlonego, krótkiego, "rockowego" riffu, który następnie jest przetwarzany (Vandermark nigdy literalnie nie powtarza go dwukrotnie, zawsze coś się w nim zmienia) i ulega rozpadowi, a następnie wchodzi klarnet Baarsa, budujący już zupełnie inną, pastelową i nieco przytłumioną strukturę - znów w duecie z norweskim perkusistą.

Odmienność Vandermarka i Baarsa znakomicie słychać, gdy grają na klarnetach - Ken gra bardzo siłowo i lubuje się wysokich, piskliwych rejestrach instrumentu. O wiele bardziej pełna niuansów i natchnienia jest gra Holendra - pastelowa w kolorycie i wykorzystująca w pełni możliwości instrumentu. O wiele bliżej im do siebie w grze na tenorze, chociaż mięsista barwa Vandermarka, głębia i jędrność jego brzmienia jest nie do podrobienia. Holenderski muzyk nie jest tak skrajnie odmienny jak Amerykanin gdy chwyta za saksofon - znów jest bardziej kolorystą, niż muzykiem prowadzącym melodyczną narrację. A już bardzo daleko mu, gdy porównamy z Vandermarkiem motorykę ich improwizacji.

Obaj muzycy zresztą różnicują instrumentarium - gdy jeden z nich chwyta za klarnet, to za chwilkę odezwie się odmienny instrument partnera. I tak na przemian - sporadycznie tylko obaj pojawią się w tych samych "instrumentalnych wcieleniach". Znakomicie ułatwia to rozpoznanie poszczególnych partii i dodatkowo wzmacnia kontrast brzmienia.

To płyta nie tak przebojowa jak popisy Paala i Kenem, mniej rockowa i bardziej zróżnicowa, zniuasowana właśnie poprzez obecność Aba Baarsa. Nie tak mocna i "odjechana" jak inne nagranie z podobnym składzie i z udziałem norweskiego perkusisty - "The Fat Is Gone" z Peterem Brötzmannem i Matsem Gustafssonem. "Cement" jest nagraniem bardziej lirycznym i zamyślonym, ale cały czas - nie tylko gdy Vandermark chwyta za tenor - pulsującym podskórną i głęboką energią.
autor: Marcin Jachnik


Double Tandem
:
Ab Baars: tenor saxophone, b-flat clarinet, shakuhachi
Ken Vandermark: tenor saxophone, b-flat clarinet
Paal Nilssen-Love: drums, percussion


1. Marl 12:54
2. Skarn 4:39
3. Shale 30:25




Double Tandem: Ab Baars, Ken Vandermark & Paal Nilssen-Love


płyta do kupienia na multikutli.com