Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cohen Greg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cohen Greg. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 marca 2017

Masada String Trio [Mark Feldman / Erik Friedlander / Greg Cohen] "John Zorn: Haborym: The Book of Angels, volume 16" Tzadik 2010, TZ7384


Masada String Trio [Mark Feldman / Erik Friedlander / Greg Cohen] "John Zorn: Haborym: The Book of Angels, volume 16" Tzadik 2010, TZ7384

Najnowsza - czwarta już - płyta Masada String Trio jest nieco bardziej śpiewna i łagodna od wcześniejszych nagrań tego składu. Zorn jednak nie byłby sobą, gdyby do krainy ogólnej muzycznej szczęśliwości nie wprowadził nieco zgrzytu i chaosu.  Słynny Nowojorczyk przez lata wypracował własny styl, rozpoznawalny po pierwszych dźwiękach – tutaj w triowym składzie słychać to chociażby, gdy początek kompozycji grany jest pizzicato. 

Mark Feldman, Erik Friedlander oraz Greg Cohen grają niczym jeden organizm, kierowani pewną ręką kompozytora, który i tym razem dyryguje zespołem. Tak powstaje kolejna spójna muzyczna wizja, w której napięcie narasta od pierwszych nut aż po ostatnie dźwięki wieńczącej płytę kompozycji "Gergot". Świetny album, do którego można wracać nie tylko w zimowe miesiące.
autor: Józef Paprocki


John Zorn: composer, conductor 
Greg Cohen: bass 
Mark Feldman: violin 
Erik Friedlander: cello

1. Turel 
2. Tychagara 
3. Carniel 
4. Bat Qol 
5. Gamrial 
6. Elimiel 
7. Techial 
8. Umikol 
9. Malkiel 
10. Raamiel 
11. Gergot

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 24 listopada 2016

Ben Goldberg Quartet Plays Masada Book Two "John Zorn: Baal: The Book of Angels, volume 15" Tzadik 2010, TZ7381

Ben Goldberg Quartet Plays Masada Book Two "John Zorn: Baal: The Book of Angels, volume 15" Tzadik 2010, TZ7381
Najnowszy, przebojowy zespół Klarnecisty Bena Goldberga, znanego chociażby z New Klezmer Trio, z którym nagrał dla wytwórni Johna Zorna - Tzadik trzy wyśmienite albumy. Stały się one jednym z fundamentów Radical Jewish Culture. Kwartet złożony z muzyków, którzy w róźnych formacjach Johna Zorna, także w tych najważniejszych jak Masada, Bar Kokhba Sextet czy Electric Masada występują od lat.
Zorn był pomysłodawcą sesji, zaaranżował materiał i dyrygował osobiście. Tą rękę mistrza słychać na całej płycie, stąd może iście telepatyczna komunikacja pomiędzy muzykami, pulsująca podskórnie olbrzymia energia znajduje ujście w zdyscyplinowanych, skrzących się improwizacjach. To wspaniała płyta krystalicznej żydowskiej kameralistyki jazzowej, wykorzystującej rozumiane awangardowo i współcześnie środki muzyki klasycznej i jazzu, kolejny kamień szlachetny w masadowym naszyjniku.
Baal (z hebrajskiego - pan, władca) bóg deszczu, urodzaju, płodności, a także nieba i wojny, przeciwnik boga suszy i śmierci, Mota. Co roku ginął w wyniku walki toczonej z Motem - bogiem śmierci i wysuszonej letnim skwarem ziemi - i zstępował do świata podziemnego, aby z nastaniem wiosny powstać z martwych. Dlaczego własnie on jest patronem płyty? Warto samemu poszukać na to pytanie odpowiedzi.
autor: Piotr Szukała

Greg Cohen: bass
Ben Goldberg: clarinet
Jamie Saft: piano
Kenny Wollesen: drums

1. Chachmiel
2. Asimor
3. Irin
4. Pharzuph
5. Lahash
6. Reqel
7. 'ifafi
8. Uzza
9. Poteh



płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 27 czerwca 2014

Stephen Gosling / Greg Cohen / Tyshawn Sorey "John Zorn: In The Hall Of Mirrors", Tzadik 2014, TZ8317

Stephen Gosling / Greg Cohen / Tyshawn Sorey "John Zorn: In The Hall Of Mirrors", Tzadik 2014, TZ8317
 Wydawać by się w pierwszej chwili mogło, że to John Zorn w najlżejszej postaci. Ale nic bardziej mylnego - chociaż obcujemy od pierwszej chwili z muzyką liryczną i pełną cudownej radości, to jednak ma ona drugie, o wiele głębsze dno.

Rozpoczyna się ta płyta utworem przywodzącym na myśl inne z zornowskich nagrań - "Alhambra Love Songs". Piękna, pulsująca delikatnym groovem melodia snuje się na tle pełnego napięcia i pogodnej histerii gry sekcji rytmicznej. Delikatnie i subtelnie. Ale już drugi na płycie "Maldoror" zapowiada zmianę - muzyka, chociaż wciąż jeszcze liryczna i pogodna o wiele silniej osadzona w tradycji współczesnej muzyki komponowanej. Tutaj Zorn nie tak wiele zostawia miejsca na improwizację - wirtuozowska partia fortepianu, napisana specjalna dla Stephena Goslinga, łączy w sobie dwie jakże odmienne tradycję - klasycznej pianistyki spod znaku dwudziestowiecznych kompozytorów - Cage'a, Berio czy Nono z jazzową pianistyką, często w tej delikatnej, przystępnej, uwodzicielskiej formule. W dorobku "papieża nowojorskiej awangardy" to pozycja zupełnie wyjątkowa, zderzająca ze sobą dwa światy jego twórczości, które dotąd raczej rzadko się ze sobą spotykały.

Jak podkreślają recenzenci - jest to jeden z najbardziej udanych projektów w dorobku nowojorczyka. I słuchając tego nagrania nie sposób się z tym niezgodzić. Po próżno szukać tu jakichkolwiek szwów - nie wiadomo gdzie kończy się dwudziestowieczna, współczesna awangarda a zaczyna liryczny pop jazz. Znakomita w tym zasługa Grega Cohena, basisty, który dzieli fascynację i scenę z Johnem Zornem od z górą dwudziestu już lat, ale i młodziutkiego perkusisty Tyshawna Soreya, który jak mało kto, potrafi ocieplić i natchnąć radosnym liryzmem muzykę Zorn.

Świetne kompozycje i cudowne nagranie. Nie można przegapić tego nagrania.
autor: Marcin Jachnik

Stephen Gosling: piano
Greg Cohen: bass
Tyshawn Sorey: drums

1. Epode
2. Maldoror
3. Tender Buttons
4. In Lovely Blueness
5. Illuminations
6. Nightwood
 
płyta do kupienia na multikulti.com