Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aarset Eivind. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aarset Eivind. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 marca 2017

Chad Taylor / Angelica Sanchez / Chris Lightcap "Circle Down" 482 Music 2009, 4821065

Chad Taylor to jeden z nabardziej rozchwytywanych chicagowskich perkusistów. Członek zespołów Freda Andersona i Roba Mazurka (Chicago Underground Duo, Trio, Orchestra), nader często nagrywa z muzykami sceny nowojorskiej - co w Stanach wcale nie jest takie częste. I właśnie z muzykami ze wschodniego wybrzeża stworzył trio, które jest jego pierwszym autorskim projektem. Angelica Sanchez, chociaż urodzona w Arizonie, artystycznie związana jest z Nowym Jorkiem. Prywatnie - żona Tony'ego Malaby'ego, od końca ubiegłego wieku jest cenionym muzykiem sesyjnym, chociaż w Europie nie ma jeszcze takiej marki jak po drugiej stronie Atlantyku. Chris Lightcap natomiast to od lat jeden z niezwykle cenionych sidemanów regularnie nagrywający i koncertujący u boku Craiga Taborna, Geralda Cleavera, Tony'ego Malaby'ego, Andrew D'Angelo, Roya Capbella czy Joe Morrisa i Roba Browna. Trio naprawdę dobrane. Słuchając tej płyty wcale nie dziwi mnie iż nie podpisano jej "Chad Taylor Trio" - każdy z muzyków zdaje się współtworzyć muzykę zespołu na równych prawach (kompozycje także wyszły spod pora całej trójki) chociaż bez wątpienia to Taylor ma tu głos decydujący. Stąd też taki, a nie inny charakter muzyki - zmienny rytmicznie i wciąż zaskakujący. To muzyka ciągłej przemiany w której trudno odnaleźć granicę między tym co zapisane, a czystą improwizacją. Mimo, że emocje niemal cały czas są tu pod kontrolą. Polecam płytę zwłaszcza tym, którzy dosyć już mają pseudo kreatywnej i pseudoimprowizowanej, wyestetyzownej pianistyki tak charakterystycznej dla Skandynawów. Nie zawiodą się. Na pewno.
autor: Marek Zając

Chris Lightcap: bass
Angelica Sanchez: piano
Chad Taylor: drums

1. Box Step 
2. Specifica 
3. Rock 
4. Traipse 
5. No Brainer 
6. Opal 
7. Level 
8. Miriam 
9. Pablo 
10. Pascal

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 27 listopada 2015

Hu Vibrational "The Epic Botanical Beat Suite" Meta Records 2015, META019CD

Hu Vibrational "The Epic Botanical Beat Suite" Meta Records 2015, META019CD
Nowojorskie wydawnictwo META Records przedstawia zaskakujący projekt. Pod enigmatyczną nazwą "Hu Vibrational: The Epic Botanical Beat Suite" ukrywają się doskonale znani fanom nowego jazzu muzycy, jak zjawiskowy perkusjonista Adam Rudolph, urodzony w Casablance multiinstrumentalista Brahim Frigbane (Peter Gabriel, Medeski Martin & Wood, Hindi Zahra) czy Eivind Aarset, Steve Gorn i Bill Laswell. Pomysłodawcą nagrania jest Adam Rudolph, nietuzinkowy muzyk, którego można znaleźć wszędzie tam, gdzie przecinały się drogi transowej muzyki rytualnej i nowego jazzu. Wystarczy wspomnieć długoletnią współpracę z Yusefem Lateefem, ale także z Samem Riversem, Omarem Sosą, Wadada Leo Smithem, Pharoah Sandersem, Billem Laswellem, Herbie Hancockiem, Jonem Hassellem czy Foday'em Musa Suso.

Adam Rudolph
"Hu Vibrational: The Epic Botanical Beat Suite" to siódemka wybornych pekusjonistów - Adam Rudolph, Brahim Fribgane, James Hurt, Matt Kilmer, Tim Kieper, Keita Ogawa, Tripp Dudley i zaproszeni goście, w osobach gitarzysty Eivinda Aarseta, grającego na flecie bansuri Steve'a Gorna, basisty Billa Laswella i klawiszowca Alexa Marcelo.

Wielość instrumentów pochodzących z najprzeróżniejszych kultur, jak nigeryjski Udu, południowoindyjski Kanjira, peruwiański Cajón czy brazylijski Caxixi tworzą wielobarwny dźwiękowy kobierzec, którego uniwersalnemu pięknu trudno nie ulec. W żadnym momencie płyty nie słyszymy muzycznego nadmiaru, popisów, nie to jest istotą tego nagrania. Dominuje tu raczej podejście "im mniej tym lepiej".Każdy z siedmiu drummerów mógłby być ozdobą wielu, nie tylko jazzowych składów. Jednak Adam Rudolph skłonił ich, aby weszli do studia i się nie pozabijali. Więcej, skłonił ich do poszukiwania źródeł pra-rytmu, stąd ta widmowa wręcz oszczędność w operowaniu dźwiękami, rytmem... Doskonale kontrapunktowana rozlanymi plamami dźwiękowymi autorstwa Laswella i Aarseta.

Wyśmienita płyta, hipnotyczny trans wypływający jakby z ziemskiej czeluści, który ukazuje sztukę muzykowania, jako sztukę łączenia kultur, tradycji, pokoleń, idei, narodów.
autor: Jarosław Lisiak

Adam Rudolph: bata, slit drum, rebolo, gankogoui, udu, percussion
Brahim Fribgane: cajon, tarija, udu, percussion
James Hurt: sogo, kidi, igbo bell, udu, percussion
Matt Kilmer: frame drum, djembe, kanjira, udu, percussion
Tim Kieper: dusun’goni, pandiero, caxixi, udu, percussion
Keita Ogawa: earthtone drum, frame drum, hadjira, pandeiro, udu, percussion
Tripp Dudley: kanjira, cajon, bayan, frame drum, udu, percussion

special guests:
Eivind Aarset: electric guitars
Steve Gorn: bansuri flutes
Bill Laswell: electric bass
Alex Marcelo: fender rhodes

1. Akete 6:08
2. Charas 4:14
3. Soma 5:21
4. Hikuli 4:36
5. Kwa-shi 5:00
6. Agobi 5:08
7. Ya-jey 4:38
8. BONUS TRACK: Akete remix 9:21


płyta do nabycia na multikulti.com