Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edwards John. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edwards John. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2016

Julie Kjaer 3 [Julie Kjaer / John Edwards / Steve Noble] "Dobbeltgaenger" Clean Feed 2016, CF361

Julie Kjaer 3 [Julie Kjaer / John Edwards / Steve Noble] "Dobbeltgaenger" Clean Feed 2016, CF361
Wciąż wydłuża się lista zadziwiających saksofonistek i improwizatorek - kiedyś była tylko Lindsay Cooper, potem pojawiła się Matana Roberts. Ostatnie kilka lat to już prawdziwy wysyp. Teraz, po Lotte Anker, Laurze Toxvaerd, Christine Sehnaoui, Alexandrze Grimal dochodzi jeszcze Julie Kjar.

Kjar pochodzi z Danii, ale od kilku lat mieszka w Wielkiej Brytanii i jest niesłychanie aktywna na londyńskiej scenie muzyki improwizowanej. Jest saksofonistą w zespole Paala Nillsen-Love'a Large Unit i aktywnym członkiem London Improvisers Orchestra, równolegle prowadząc kilka brytyjskich i brytyjsko-duńskich projektów (Pierette Ensemble oraz Musson / Kjar / Marshall Trio). Koncertuje i nagrywa z całą plejadą europejskich improwizatorów (Hannah Marshall, Alison Blunt, John Russel, Veryan Weston i Steve Beresford).

Najnowsza płyta z jej udziałem, to debiutancki krążek jej najnowszego zespołu - Julia Kjar 3. W tym przedsięwzięciu wspierają ją weterani brytyjskiej sceny - John Edwards i Steve Noble. I to właśnie oni pozwalają Kjar zagrać wszystko, na co ma ochotę - bo z taką sekcją, czujną, świetnie zgraną, pełną inwencji i kreatywności można grać wszystko. Ale to wcale nie umniejsza roli Julie Kjar w tym nagrania. Ba, bo jak się przebić ze swoją wizją, swoim indywidualnym tonem, przez takich zgranych jak mało kto gigantów?

Tym bardziej brawa dla liderki. Za otwartość i instrumentalne mistrzostwo, kreatywność i muzyczną wizję, balans między tym, co klasyczne, i tym co nowe. To właśnie tu tkwi znakomitość tej muzyki - obok jazzu sięga ona do innych jeszcze, ekstremalnych form i technik, i wszystko to przekuwa na freejazzowy idiom. To także muzyka dzika i subtelna, intensywna i minimalistyczna, muzyka drobnych zmian i małych niuansów, w których celuje cała trójka. Tylko by to dostrzec potrzeba czasu i skupienia, i uwagi, by spokojnie rozsmakować się w ich ulotnej i pięknej muzyce. Nie można tego przegapić.
autor: Marek Zając

Julie Kjaer: alto saxophone
John Edwards: double bass
Steve Noble: drums

1. Out Of Sight
2. Face
3. Alto Madness
4. Pleasantly Troubled
5. Dear Mr. Bee
6. Dobbeltganger


płyta do nabycia na multikulti.com

niedziela, 6 września 2015

Sophie Agnel / John Edwards / Steve Noble "Meteo" Clean Feed 2013, CF272

Sophie Agnel / John Edwards / Steve Noble "Meteo" Clean Feed 2013, CF272

Sophie Agnel to nobliwa paryżanka, tuż u progu szóstej dziesiątki życia. Klasycznie wykształcona pianistka, która zdradziła filharmonię dla jazzu, by potem całkiem świadomie uciec w odmęty niczym nieskrępowanej swobodnej improwizacji, bo wszelkie schematy prowadzenia muzycznej narracji niechybnie zanudziłyby ją na śmierć. Dyskografii nie ma zbyt rozbudowanej, jakkolwiek nie sposób nie wskazać solowej płyty dla EMANEM Martina Davidsona, czy też drobnych incydentów w labelach nakierowanych na free improv o dalece niejazzowej proweniencji, takich jak angielski Another Timbre, czy francuski Potlatch.

A teraz powód naszej słownej tyrady na temat tej zdolnej preparatorki, skąd inąd całkiem nudnego instrumentu, jakim jest fortepian – wydane przez nasz ulubiony Clean Feed trio z genialną brytyjską sekcją John Edwards/Steve Noble (w tym miejscu nie wypada chyba przypominać dorobku obu Panów). Całość zwie się Meteo i jest muzyczną dokumentacją koncertu we francuskiej Miluzie w roku 2012 (tamtejszy festiwal muzyki improwizowanej zwie się … Meteo). Absolutnie swobodna improwizacja na preparowany fortepian (jeśli Sophie używa instrumentu w bardziej tradycyjny sposób, blisko jej do minimalistów, by przywołać choćby Johna Tilbury, który jednym dźwiękiem potrafi wzniecić niejeden improwizatorski pożar namiętności), kontrabas (często traktowany smyczkiem) i perkusjonalia (bardziej one niż przywołane w opisie „drums”). Choć mężczyźni są tu w przewadze, nieprzerwany ciąg improwizacji bywa momentami niezwykle subtelny (ale jak trzeba, hormony buzują, a Sophie potrafi pokazać tygrysią naturę). Nie sposób przejść obok tej muzyki bez należytej atencji. Chciałoby się słuchać wiecznie, choć wszyscy wiemy, że nie ma nic gorszego niż niekończące się, przegadane improwizacje. Tu nie mamy na to szans, bo w 39 minucie tej fascynującej płyty odtwarzacz nie jest chętny na kontynuowanie współpracy. Koniec koncertu…. Jaka szkoda! Odpalamy – bez zbędnej zwłoki - pod nowa…
autor: Andrzej Nowak

Sophie Agnel: piano
John Edwards: double bass
Steve Noble: drums

1. Meteo 38'25

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 14 kwietnia 2015

Peter Brötzmann / John Edwards / Steve Noble "Soulfood Available", Clean Feed 2014, CF316

Peter Brötzmann / John Edwards / Steve Noble "Soulfood Available", Clean Feed 2014, CF316

Ostatni żyjący mohikanin free jazzu – Peter Brotzmann, 74 lata na karku - ma się świetnie i to nie jedyna dobra wiadomość, jaka dociera do nas przy okazji odsłuchu koncertu jego tria na Festiwalu w Lubljanie w roku 2013 (kolejna udana kooperacja tegoż festiwalu i portugalskiego Clean Feed). Szczęśliwie – przynajmniej  dla niżej podpisanego – Brotzmann ostatnimi czasy bardzo chętnie w trakcie swych koncertowych podróży korzysta z brytyjskiego zaciągu improwizatorów. To bodaj trzecia już jego płyta z udziałem sprawnego i błyskotliwego perkusisty Steve’a Noble’a (m.in. płyta w duecie), a druga z udziałem jednego z absolutnie ekstraklasowych brytyjskich basistów - Johna Edwardsa (poprzednia w kwartecie, także z udziałem wibrafonisty Jasona Adasiewicza). Sam fakt uczestnictwa w dziele Brotzmanna tak kompetentnych kompanów powoduje, iż omawiany krążek winien bezkompromisowo trafić do Waszych odtwarzaczy (a i często do nich powracać). Co prawda w grze samego Petera (tenor, alt, klarnet i tarogato) nie odnajdujemy już od dawna niczego, czego byśmy się nie spodziewali, jednakże energia serca i pot na karku naszego bohatera z racji wieku winny budzić coraz większy szacunek. I niech tak już pozostanie po kres jego dni. Koncert trwa blisko godzinę i nie ma w nim zbędnych dialogów.
autor: Andrzej Nowak

Peter Brötzmann: tenor saxophone, alto saxophone, b-flat clarinet, tarogato
John Edwards: double bass
Steve Noble: drums

1. Soulfood Available 43:36
2. Don’t Fly Away 8:00
3. Nail Dogs by Ears 6:44



płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 6 grudnia 2014

Peter Brötzmann / John Edwards / Steve Noble "Soulfood Available", Clean Feed 2014, CF316

Peter Brötzmann / John Edwards / Steve Noble "Soulfood Available", Clean Feed 2014, CF316
Stanięcie z Brötzmannem na jednej scenie oznacza podjęcie wyzwania i wymaga niemało odwagi. I samozaparcia. Bo oznacza dla muzyka to sięgnięcie do własnych trzewi i eksplorowanie skrajnych, bardzo intensywnych emocji.

Nie pierwsze to wspólne nagranie trójki improwizatorów. I znakomicie słychać to na tej płycie. Pisanie tutaj, że są zgrani chyba nie jest prawdą. Bo granie z Brötzmannem chyba akurat tego nie wymaga - potrzeba natomiast do tego wyobraźni i kreatywności, samozaparcia albo też ekstatycznego transu. Bo taka właśnie jest jego muzyka. Od lat niemiecki saksofonista i improwizator nie oszczędzą siebie i swoich słuchaczy. Energia jego improwizacji wciąż jest powalająca i zadziwiające skąd czerpie ją w swoim przygiętym już wiekiem ciele. Tutaj bardzo dzielnie sekundują mu Anglicy - kontrabasista John Edwards oraz perkusista Steve Noble znajdujący niemal sadystyczną przyjemność w katowaniu swoich instrumentów.

Ale granie z Brötzmannem wymaga także skupienia i umiejętności wsłuchania się w niuanse jego muzyki. Bo czasem potrafi on zwolnić i odsłonić swoje spokojniejsze, bardziej liryczne oblicze. I wtedy umiejętność budowania nastroju niezwykle się przydaje. Peter nigdy jednak nie pozwala by było "za pięknie", by ballada Brötzmanna czy blues Brötzmanna stały się po prostu balladą i bluesem, o nie. Gdy tylko wyczuje, że muzyka dryfuje w te rejony - nadaje jej pęd i bezlitośnie łamie zastaną konwencję.

Koncert czy nagranie z Peterem Brötzmannem to równocześnie taki akt kreacji w formie czystej. Bo grać z taka intensywnością to znaczy nie tyle słuchać, co zawierzyć swojej intuicji i podświadomości, to rzucić się w twórczą przepaść, zlać w jedno z instrumentem i grać, grać, grać…
autor: Marek Zając

Peter Brötzmann: tenor and alto saxophones, b-flat clarinet, tarogato
John Edwards: double bass
Steve Noble: drums

1. Soulfood Available 43:36
2. Don’t Fly Away 8:00
3. Nail Dogs by Ears 6:44



płyta do kupienia na multikulti.com

sobota, 14 grudnia 2013

Sophie Agnel / John Edwards / Steve Noble "Meteo", Clean Feed 2013, CF272


Sophie Agnel / John Edwards / Steve Noble "Meteo", Clean Feed 2013, CF272

Trio jazzowe zazwyczaj przypomina piramidę z pianistą na szczycie i sekcją poniżej. Jeśli taka struktura instrumentalistów państwu odpowiada, płyta "Meteo" wydana właśnie przez wielokrotnie nagradzaną w ostatnich latach oficynę Clean Feed nie jest dla was.

Zdecydowanie najbardziej znanymi członkami tria są Brytyjczycy - perkusista John Edwards i kontrabasista Steve Noble. Obaj są członkami London Improvisers Orchestra, współpracowali z gigantami improwizatorami jak Joe McPhee, Lol Coxhill, Alan Wilkinson czy Peter Brotzmann.

Francuska pianistka Sophie Agnel ma za sobą klasyczne wykształcenie, dość szybko porzuciła świat muzyki akademickiej na korzyść muzyki improwizowanej, tak jak inni muzycy z jej pokolenia (Stéphane Rives, Michel Doneda, Jean-Luc Guionnet) płynnie porusza się po wielu muzycznych polach jak współczesna kameralistyka, wolna improwizacja, preparowany fortepian, czy inne, polistylistyczne koncepcje muzyczne.

Płyta sygnowana nazwiskami trojga muzyków nie jest łatwa, choćby fakt, że zawiera ona wyłącznie jeden utwór ("Meteo" to zarejestrowana na żywo w 2012 na Festival Météo we francuskim Mulhouse forma) może dla niektórych słuchaczy być wystarczająca przeszkodą, jednak warto sięgnąć po ten wyjątkowy album, chociażby po to, aby dać sobie szansę, aby zrozumieć, że muzyka współczesna nie zna granic, strukturą kompozycji "Meteo" przypomina czasami prace włoskiego ekscentryka Giacinto Scelsi'ego, logika fortepianowej narracji natomiast przywodzi dokonania Billa Evansa, Keitha Jarretta czy Brada Mehldau'a. Ciągła pulsacja sekcji, to niszczącej wszystko, co spotka na swej drodze, to znajdując pojedyncze dźwięki, na nowo definiuje pojęcie "medytacyjna"...

W liner notes można przeczytać m.in "they flirt with all genres, intensities and intensions". Taka też jest ta muzyka, ponadgatunkowa, niekwalifikowalna, emocjonalna, erudycyjna. Kolejna po genialnej "Less is More" WHO Trio z 2009 płyta, po której przesłuchaniu zastanowimy się, czy klasyczne jazzowe trio wyczerpało już swój potencjał.
autor: Jarosław Lisiak

Sophie Agnel: piano
John Edwards: double bass
Steve Noble: drums

płyta do kupienia na multikulti.com