Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chevillon Bruno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chevillon Bruno. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lipca 2016

Marc Ducret Trio+3 "Métatonal" Ayler Records 2015, AYLCD148

Marc Ducret Trio+3 "Métatonal" Ayler Records 2015, AYLCD148
Marc Ducret to od lat jeden z najbardziej cenionych gitarzystów europejskich związanych ze światem muzycznej awangardy. Jego długoletnia i niezwykle owocna współpraca z Timem Bernem zaowocowała licznymi projektami (m.in. Caos Totale, Bloodcount, Big Satan, Insomia), których znaczenia w świecie awangardowego jazzu nie sposób przecenić. Jednak ten blisko sześćdziesięcioletni już instrumentalista od lat prowadzi także własne zespoły i doczekał się - także jako lider - niemałego uznania.

Urodził się w Paryżu w 1957 roku. Nigdy nie pobierał lekcji gry na gitarze, jest kompletnym samoukiem. Gdy miał kilkanaście lat zaczął zawodowo parać się muzyką, początkowo jednak współpracował z grupami muzyki popularnej i folkowej. Pierwsze nagrania studyjne zrealizował jeszcze nim ukończył 20 lat. Równocześnie zaczął interesować się muzyką jazzową, a nieco później jej awangardowymi odmianami, jednak nigdy nie porzucił grania klasycznego jak i mainstremowego jazzu. W 1986 roku został członkiem French National Jazz Orchestra. Pod koniec lat osiemdziesiątych założył własne trio, z którym później koncertował w Europie, Afryce i Azji. Ducret ma na koncie także kilka nagrań solowych: wydany nakładem Screwgun (oficyny Tima Berrne'a), Winter & Winter oraz Ayler Records. W późnych latach 90-tych, Marc Ducret utworzył także własny Tentet, z którym gra muzykę inspirowaną jazzem lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

Najnowszy jego projekt to trio z basistą Bruno Chevillon oraz Eric'em Echampardem, jednak samo nagranie zostało zrealizowane w poszerzony o trzech instrumentalistów składzie - saksofonistę Christophe'a Monniot, trębacza Fabrice'a Martineza oraz szwajcarskiego puzonistę Samuela Blasera. Jednak nie jest tak, że cały album "Metatonal" zarejestrowany został w sekstecie - poszczególne kompozycje zarejestrowane zostały w różnych konfiguracjach i bardzo się to temu albumowi przysłużyło. Płyta niezwykle zyskała na różnorodności a stylistyczne odwołania rozciągają się od free improv'u aż po niemal funkowy groove, gdy na scenę wychodzą muzycy w komplecie brzmiąc jak wcale niemała orkiestra. Pod każdym względem to muzyka niezwykle współczesna - gdyby nie to, że strasznie wytarte to sformułowanie - można by rzecz: postmodernistyczna. Eklektyczna, a zarazem niezwykle spójna w wyrazie i charakterze. I to jest niemała zasługa lidera formacji - to właśnie jego wizja i brzmienie scalają ten świat w jedną spójną opowieść i całość. Fascynująca i przekonywująca muzyka!
autor: Józef Paprocki

Marc Ducret: electric guitar
Bruno Chevillon: double bass
Eric Echampard: drums
Fabrice Martinez: trumpet
Christophe Monniot: saxophones
Samuel Blaser: trombone

1. Dialectes
2. Inflammable
3. 64
4. Kumiho
5. Porteurs de lanternes

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 5 września 2015

Bruno Chevillon / Tim Berne "Old and Unwise" Clean Feed 2011, CF221

Bruno Chevillon / Tim Berne "Old and Unwise" Clean Feed 2011, CF221
Bruno Chevillon
Nie czas to i miejsce właściwe dla tego, by czytelnikom tego bloga uzmysławiać, jak ważką postacią dla współczesnej muzyki improwizowanej jest nowojorski alcista Tim Berne. Wszakże Ci, którzy tego sobie jeszcze nie uświadamiają, niechże od tego momentu będą pewni, iż próżno na światowym firmamencie potęg saksofonu altowego szukać postaci bardziej wyrazistej i charakternej. Rozpoznawalny po pierwszej frazie, zadziorny i dalece niepokorny wojownik zgrabnego instrumentu dmuchanego, drewnianego. Zapewne to właśnie wyżej wymienione cechy jego osobowości spowodowały, iż u progu siódmej dziesiątki życia jego dyskografia nie jest bardziej rozbudowana. Ale zapewniam - perełek w niej pełno, szukajcie zatem Drodzy Przyjaciele dowodów na tę tezę przy pomocy globalnej sieci i paru zaprzyjaźnionych sklepów!

Tim Berne
Jedną z owych perełek niech będzie ten skromny duet z francuskim kontrabasistą Bruno Chevillonem (nazwać go sidemenem byłoby dalece niestosowne, ale po prawdzie dokonań pod własnym nazwiskiem nie posiada, a historycznie winniśmy go kojarzyć głównie z dokonaniami Louisa Sclavisa). Płyta o frapującym tytule „Starzy i Głupi/Niemądrzy” jest trochę jak dobrze schłodzone, czerwone, zdecydowanie wytrawne wino, z odrobiną siarczyn dla podtrzymania trwałości smaku. Nie każdej damie, nie przy każdej okazji warto zaproponować, ale z lekko przeintelektualizowaną panną w średnim wieku, z ambicjami dorównania Waszemu ego idźcie śmiało, a traficie bez pudła. Oczywiście nasz bohater z Nowego Jorku nagrał dziesiątki lepszych płyt, ale – co ciekawe – próżno wśród nich, zwłaszcza w ostatnim 20-leciu, znaleźć nagranie z użyciem kontrabasu (niezależnie od ilości współpartnerów). A zatem jeśli do tej pory jeszcze nie zrozumieliście moich drobnych aluzji – koniecznie posłuchajcie tej płyty!!!
autor: Andrzej Nowak


Bruno Chevillon: bass
Tim Berne: alto saxophone

1. Crossed Minds
2. High / Low
3. L'Etat d'Incertitude
4. Au Centre du Corps
5. Quelque Chose Vacille
6. Back Up the Truck
7. Chance Taken
8. Crooked
9. Cornered
10. Dissimulable
11. Single Entendre



płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 13 października 2011

Bruno Chevillon / Tim Berne "Old and Unwise", Clean Feed 2011, CF221


Bruno Chevillon / Tim Berne "Old and Unwise", Clean Feed 2011, CF221
Jak mawia guru wielu jazzowych fanów - Paweł Baranowski - najlepszym sprawdzianem dla improwizowanej muzyki są nagrania duetowe. W takim składzie bowiem nic się ukryć nie da, nikt się nie schowa, a każdą "mieliznę" widać jak na dłoni.
Takim znakomitym sprawdzianem inwencji i kreatywność, ale też skupienia i umiejętności słuchania jest wspólne nagranie Bruno Chevillon i Tima Berne'a. Chevillon to francuski basista, w Polsce wciąż jeszcze słabo znany. Nagrywał oczywiście z najbardziej znanymi francuskimi liderami - Sclavisem, Portalem, Oliva, ale i muzykami amerykańskimi - Joeyem Baronem czy Elliotem Sharpem. W Clean Feedzie to jego drugie nagranie, po - również duetowej - płycie "Cette Opacité" z klarnecistą Jean-Marciem Foltzem. Tima Berne przybliżać jazzfanom wielu nie trzeba - ten nowojorski saksofonista i kompozytor obecny jest na scenie od ponad trzech dziesięcioleci (debiutował autorską płytą w roku 1979), prowadząc w ciągu tych lat wiele autorskich grup i udzielając się w zespołach innych muzyków od Johna Zorna począwszy przez Billa Frisell, Marca Ducreta, Davida Torna, Mata Maneriego, Herba Robertsona, Toma Raineya, Craiga Taborna, na polskiej grupie Pink Freud skończywszy.
Tutaj obaj prezentują swoje nieco bardziej nostalgiczne oblicze, chociaż potrafią - i udowadniają to - zagrać ostro i agresywnie. Przechodzą dystans - mierzony nie w kilometrach czy liczbie zagranych dźwięków, ale w czasie wspólnego skupienia - i kreują dźwiękową rzeczywistość o mocno "rozmytych konturach". Słuchając kolejny raz tej płyty, mam wrażenie, że największy nacisk został tu położony na barwę brzmienia muzyki niż melodykę. Obaj, w bardzo skupionym dialogu, nie tworzą zwartych formuł czy szkiców, i nie dają się ponieść opowieści - to raczej "brzmienie chwili" stworzone bez pośpiechu.
Znakomicie się tego słucha i świetnie powraca do tego nagrania zaskakującego wciąż i wciąż na nowo, będąc dowodem jak dwóch partnerów potrafi znakomicie się rozumieć i dopełniać.

autor: Marek Zając

Bruno Chevillon: bass
Tim Berne: alto saxophone


1. Crossed Minds
2. High / Low
3. L'Etat d'Incertitude
4. Au Centre du Corps
5. Quelque Chose Vacille
6. Back Up the Truck
7. Chance Taken
8. Crooked
9. Cornered
10. Dissimulable
11. Single Entendre




Dominique Pifarély / Tim Berne / Craig Taborn / Bruno Chevillon "Out of joint"


płyta do kupienia na multikutli.com