czwartek, 24 listopada 2011

Pianista Leszek Kułakowski otrzymał nominację profesorską

Pianista Leszek Kułakowski otrzymał nominację profesorską
 

Z przyjemnością informujemy o sukcesie Leszka Kułakowskiego, który  otrzymał nominację profesorską od samego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Oficjalna uroczysta gala odbyła się zaledwie trzy dni temu, chociaż pianista profesorem zwyczajnym sztuk muzycznych na Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku jest już od 3. sierpnia.

Leszek Kułakowski działalność edukacyjną prowadzi na wielu polach. Jest między innymi profesorem Akademii Pomorskiej w Słupsku, dyrektorem Instytutu Muzyki PAP. Na Akademii Muzycznej w Gdańsku prowadzi klasę kompozycji oraz rozwija stworzony przez siebie kierunek "jazz i muzyka estradowa".

Twórczość kompozytorska Kułakowskiego obejmuje ponad 150 utworów jazzowych instrumentalnych i instrumentalno-wokalnych, przeznaczonych na zespoły jazzowe, big-bandy i orkiestry symfoniczne. Jako artystę Leszka Kułakowskiego wyróżnia ogromna wyobraźnia muzyczna. Kreatywnie eksperymentował ze swoją muzyką, także inspirując się Chopinem, folklorem kaszubskim, Trzecim Nurtem, projektami komedowskimi z yassowcami i aranżacjami Komedy na orkiestrę symfoniczną dla Tomasza Stańki. Laureat płyty roku 'Eurofonia' w ankiecie Jazz Forum w 2000r.

Tym bardziej jesteśmy zaszczyceni faktem, że najnowsza płyta Leszka Kułakowskiego "Cantabile in G-minor" została wydana w Mulitkulti Projekt. Muzyka Kułakowskiego to bardzo osobista, wyrafinowana, pełna szerokich planów dźwiękowych i długo wybrzmiewających dźwięków forma doskonała. Artysta od lat wykonujący swoje własne kompozycje i prezentuje się jako wyśmienity, piszący swoim własnym charakterem pisma kompozytor. Naczelną ideą kompozycji jest kontrast, szukanie nowych barw pomiędzy instrumentami melodycznymi: fortepianem i trąbką. W tej 'melodycznej dyskusji' uczestniczą również kontrabas i perkusja.

  
Leszek Kułakowski Quartet feat. Eddie Henderson - Cantabile in G-minor

czwartek, 17 listopada 2011

Miriam Meyer / Siri Karoline Thornhill / Bettina Pahn / Dorothee Wohlgemuth / Bogna Bartosz / Jorg Durmuller / Klaus Mertens / Amsterdam Baroque Orchestra & Choir / Ton Koopman - Dieterich Buxtehude: "Opera Omnia XIV - Vocal Works 5", Challenge Classics 2011, CC72253


Miriam Meyer / Siri Karoline Thornhill / Bettina Pahn / Dorothee Wohlgemuth / Bogna Bartosz / Jorg Durmuller / Klaus Mertens / Amsterdam Baroque Orchestra & Choir / Ton Koopman - Dieterich Buxtehude: "Opera Omnia XIV - Vocal Works 5", Challenge Classics 2011, CC72253

Wielkość i wspaniałość dorobku kompozytorskiego Dietricha Buxtehude coraz mocniej przebija się do naszej świadomości. O stopniu ignorancji współczesnych niech świadczy fakt, że mamy wątpliwości nie tylko, co do miejsca jego urodzenia, ale także narodowości (prawdopodobnie był Duńczykiem lub Niemcem, ale jako kraj, z którego pochodził wymienia się również i Szwecję). Przetrwał w pamięci jako organista i kompozytor dzieł organowych oraz z racji swego ucznia - Jana Sebastiana Bacha, który ponoć czterystukilometrową podróż do Lubeki gdzie Buxtehude był organistą i kantorem odbył pieszo. Uczeń przebił i przyćmił dorobek Mistrza, ale jego znaczenie, piękno i wspaniałość coraz szerzej przebija się w powszechnej świadomości. Tak twórcy, jak i publiczność powoli odkrywają nie tylko organowe czy klawesynowe dzieła Buxtehudego, ale także jego triowe sonaty czy utwory wokalne.
W 2006 roku, rok przed trzechsetną rocznicą śmierci kompozytora, holenderski dyrygent i organista, rozpoczął wraz z oficyną Challenge Classics edycję dzieł wszystkich Buxtehudego. Teraz do rąk naszych trafia czternasta część dzieł wszystkich, będąca równocześnie piątym woluminem dzieł wokalnych kompozytora. Powinien on właściwie nosić tytuł "Buxtehude nieznany" - zebrano tu bowiem kompozycje co do których mamy problemy z datacją, utwory rzadko wykonywane i dosyć mocno się od siebie różniące. Tak jest choćby w przypadku dwóch koncertów sakralnych na bas - oba oparte są na biblijnym tekście, ale gdy w przypadku "Ich bin die Auferstahung und das Leben" (BuxWV 44) mamy doczynienia z rozbudowaną, podniosłą instrumentacją (Koopman dodatkowo dodaje jeszcze improwizowaną partię kotłów), to już drugi z nich "Ich bin eine Blume z u Saron" (BuxWV 45) ma zupełnie odmienny, kameralny charakter. Dwie kolejne kompozycje - "Bedenke, Mensch, das Ende" (Bux WV 9) oraz "Jesu komm, mein Trost und Lachen" (Bux WV 58) - poprzedzone są rozbudowanymi partiami instrumentalnymi: pierwsza o charakterze sonaty, druga - symfoni. Jak zwykle w przypadku nagrań Koopman instrumentalisci są na najwyższym poziomie. O ile z doborem wokalistów bywało w przeszłości różnie, to zespoły instrumentalistów zawsze były jego znakomitą stroną. Zarzut odnośnie śpiewaków absolutnie nie dotyczy tego nagrania - stały współpracownik Koopmana, basista Klaus Mertens jest niczym skałą, ale i pozostali soliści m.in Miriam Meyer, Bogna Bartosz czy Jorg Durmuller w niczym nie ustępują mu klasą. Znakomite nagranie!!

autor: Wojciech Łastruga

Miriam Meyer
Siri Karoline Thornhill
Bettina Pahn
Dorothee Wohlgemuth
Bogna Bartosz
Jorg Durmuller
Klaus Mertens
Amsterdam Baroque Orchestra & Choir
Ton Koopman

Opera Omnia XIV
Buxtehude:
Je höher du bist BuxWV 55
Herr, wenn ich nur dich habe (II) BuxWV 39
Ich bin die auferstehung, BuxWV 44
Herr, wenn ich nur dich hab, BuxWV 38
Bedenke Mensch das Ende BuxWV 9
Ich bin eine Blume zu Saron BuxWV 45
Jesu, komm, mein Trost und Lachen, BuxWV58
Jesu dulcis memoria, BuxWV 57




Ton Koopman - Opera Omnia XIV, Buxtehude; Herr, wenn ich nur dich hab


płyta do kupienia na multikutli.com

poniedziałek, 7 listopada 2011

Hera + Zerang = Ecstatic Music, 8-15 listopada 2011



Hera + Zerang = Ecstatic Music

Michael Zerang: drums, percussion
Wacław Zimpel: clarinet, bass clarinet, harmonium, tarogato
Paweł Posteremczak: soprano and tenor saxophones, piano
Ksawery Wójciński: double bass
Paweł Szpura: drums


8-11.11.2011, Dragon – Mały Dom Kultury, godz. 20:30
Bilety w cenie 20,00 zł do 7.11.2011, później w cenie 25,00 zł
Kernet na koncerty w Dragonie w cenie 50,00 zł

15.11.2011, CK ZAMEK, godz. 20:00
Koncert Finałowy
Bilety w cenie 20,00 zł

Organizatorzy:
Fundacja Mały Dom Kultury



Hera + Zerang = Ecstatic Music

Według skrupulatnych obliczeń, w wyniku połączenia kwartetu Hera z talentem Michaela Zeranga, otrzymamy Ecstatic Music – muzykę, której energia unosi się i rozchodzi, aby z każdym kolejnym cyklem rozrastać się coraz bardziej.

Proces łączenia ze sobą składników wymaga siedmiu dni, w czasie których muzycy będą starali się odnaleźć organiczny kontakt, aby wspólnie uzyskać ekstatyczną formułę.

Ecstatic Music to pierwotna idea, obecna w większości rdzennych kultur muzycznych, oparta na cyklach energetycznych natury. Muzycy będą poszukiwać współczesnego wyrazu tych cyklów, pracując na kompozycjach Zeranga.
Cały proces tych poszukiwań będzie dostępny dla publiczności podczas wieczornych koncertów w Dragonie, które zostaną zwieńczone koncertem w CK Zamek. Wszystkie występy będą nagrywane dla wytwórni MultiKulti

Dotychczasowe instrumentarium Hery zostanie poszerzone o ksylofon, bębny ramowe, darabukę i drewniane gwizdki.


Michael Zerang, photo by Krzysztof Penarski
 Michael Zerang – perkusista, perkusjonalista, kompozytor, pedagog. Prawdziwy szaman perkusji. W swojej muzyce opiera się na świadomym transie, który przenosi słuchaczy w nowe wymiary. Łącząc rytmikę tradycji bliskiego wschodu ze współczesną stylistyką i poszukując wciąż nowej retoryki dla pierwotnych form, stworzył własne, oryginalne brzmienie.
Współpracował z wybitnymi muzykami, takimi jak: Fred Anderson, Mats Gustafsson, Raymond Strid, Sten Sandell, Don Meckley, Jaap Blonk, Daniel Scanlan, Peter Brötzmann, Kent Kessler, Barre Phillips, Jim Baker, Hamid Drake, Ken Vandermark, Luc Hautkamp, Fred Lonberg-Holm, Tatsu Aoki, czy Jeb Bishop.



HERA, photo by Jarosław Majchrzycki

HERA:

Wacław Zimpel – klasycznie wykształcony klarnecista oraz kompozytor, obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich muzyków na światowej scenie muzyki improwizowanej. Największe inspiracje czerpie z sakralnej i rytualnej muzyki różnych
kultur. W swoich kompozycjach często odnosi się do dawnych kompozytorów tworząc swoiste, współczesne polemiki lub komentarze muzycznych tradycji. Współpracuje m.in. z Kenem Vandermarkiem, Joe McPhee, Michaelem Zerangiem, Klausem Kugelem, Stevem Swellem, Bobbym Few, Perrym Robinsonem czy Mikołajem Trzaską.

Ksawery Wójciński – niezwykle wszechstronny, klasycznie wykształcony kontrabasista, swobodnie poruszający się w stylistykach sięgających od muzyki dawnej po współczesną muzykę improwizowaną. Wójciński dysponuje bardzo charakterystycznym, głębokim dźwiękiem i wyjątkowym poczuciem rytmu, przywołując na myśl wielkich kontrabasistów afroamerykańskich. Jego wirtuozowska technika smyczkowa pozwala mu na prowadzenie partii melodycznych wchodząc w równoprawny dialog z solowymiinstrumentami. Współpracuje m.in. z Klausem Kugelem, Michaelem Zerangiem, Raphaelem Rogińskim, Mikołajem Trzaską.

Paweł Postaremczak – obecnie najciekawszy saksofonista młodego pokolenia na polskiej scenie. Charakteryzuje go wyjątkowo liryczny i ekstatyczny styl, będący kontynuacją tradycji wielkich mistrzów saksofonu jak John Coltrane czy Pharoah Sanders.
Jego gra hipnotyzuje. Z niezwykłą świadomością tworzy frazy niepowtarzalne, trudne do zapomnienia. Współpracuje m.in. z Mikołajem Trzaską, Klausem Kugelem, Raphaelem Rogińskim, Januszem Stefańskim czy Robertem Kusiołkiem.

Paweł Szpura – perkusista, którego styl jest kompilacją wielu tradycji. W jego grze można usłyszeć inspiracje perkusją czarnej i arabskiej Afryki, tradycje tureckie, a także nawiązania do amerykańskich perkusistów rockowych z lat 60-tych i 70-tych. Szpura operuje tymi stylistykami z niezwykłą lekkością, zaskakując słuchacza rozwiązaniami rytmicznymi lub wprowadzając go w głęboki trans, to sprawia, że jest kontynuatorem tradycji Eda Blackwella i Hamida Drake’a. Współpracuje m.in. z Mikołajem Trzaską, Raphaelem Rogińskim.



Hera [Wacław Zimpel / Ksawery Wójciński / Paweł Postaremczak / Paweł Szpura]

czwartek, 3 listopada 2011

Dave Rempis / Frank Rosaly "Cyrillic", 482 Music (Chicago Indipendent Music Label), 4821064


Dave Rempis / Frank Rosaly "Cyrillic", 482 Music (Chicago Indipendent Music Label), 4821064

Wspólna płyta Dave'a Rempisa i Franka Rosaly'ego to spotkanie świetnie znających się muzyków. Obaj grają od lat w Rempis Percussion Quartet, ale dopiero tutaj, w najmniejszym z możliwych składów, możemy docenić ich instrumentalną biegłość, kreatywność i zrozumienie. Klasyk już, Paweł Baranowski, powiedział kiedyś, że prawdziwym sprawdzianem dla improwizującego muzyka jest duet - nie trio czy kwartet bo tam niektóre braki można ukryć a płycizny zamaskować (choćby w postprodukcji), ale właśnie duet. Tu następuje bezpośrednia wymiana ciosów, tutaj przeciwnicy chwytają się nawzajem za bary. Jednak akurat to zwarcie zaskakuje - jest energetycznie, rockowo i z przytupem, ale także melodyjnie i stricte jazzowo. Rosaly - obok Tima Daisy'ego - to jeden z najbardziej melodyjnie grających perkusistów, a Rempis to, w prostej linii, spadkobierca Charlie Parkera, umiejący jak mało kto uwspółcześniać techniki gry rodem z bebopu i wzbogacać je o całe lata free jazzowej tradycji. Bo chicagowscy muzycy z free jazzu się wywodzą i takąż muzykę grają - nie ma tu ustaleń czy choćby szkicowych kompozycji. Wszystko jest wynikiem żarliwej improwizacji. To jedna z najlepszych duetowych płyt jakie ukazały w ostatnim czasie. Polecam gorąco.

autor: Marek Zając

Dave Rempis: alto, tenor & baritone saxophones
Frank Rosaly: drums

1. Antiphony
2. Tainos
3. Thief of Sleep
4. How To Cross When Bridges Are Out
5. Still Will
6. Don't Trade Here
7. In Plain Sight




Rempis/Rosaly Duo


płyta do kupienia na multikutli.com

piątek, 28 października 2011

Billy Fox's Blackbirds & Bullets [Arei Sekiguchi / Billy Fox / Evan Mazunik / Gary Pickard / James Ilgenfritz / Julianne Carney / Matt Parker / Miki Hirose] "Dulces", Clean Feed 2010, CF204


Billy Fox's Blackbirds & Bullets [Arei Sekiguchi / Billy Fox / Evan Mazunik / Gary Pickard / James Ilgenfritz / Julianne Carney / Matt Parker / Miki Hirose]  "Dulces", Clean Feed 2010, CF204

'Dulces' To trzecia płyta amerykańskiego muzyka, kompozytora i bandleadera. Billy Fox bo o niego chodzi dał się poznać jako oryginalny kompozytor, jego debiut z 2007 "The Uncle Wiggly Suite" nagrany w składzie Mark Dresser na kontrabasie, Deanna Witkowski na fortepianie i grupa młodych, improwizujących amerykańskich muzyków: John Savage, Gary Pickard, Percy Pursglove, John O'Brien, Christopher Hoffman, Paul Faatz, Arun Luthra, Skye Steele, Scott Schaefer, Danny Katz ujawnił olbrzymi kompozytorski talent tego młodego muzyka.
Druga płyta "The Kaidan Suite" to udana próba syntezy tradycyjnej muzyki japońskiej, free jazzu i współczesnej kameralistyki. Kitsune Ensemble złożony z japońskich i amerykańskich muzyków [Yayoi Ikawa, Yoshi Waki, Yasushi Nakamura, Arei Sekiguchi, John Savage, Gary Pickard, Christopher Hoffman i Tim Collins] zaprezentował zaskakująco jednorodną formę, z jednej strony ujmującą brzmieniową aurą, z drugiej improwizatorskim kunsztem.
Najnowsza płyta nagrana z zespołem Blackbirds & Bullets zaczyna się tam, gdzie kończyła "The Uncle Wiggly Suite", czyli gdzieś na skrzyżowaniu ulic Nowego Orleanu i Nowego Jorku. Z tego pierwszego Billy Fox wziął big bandowy koloryt podszyty z lekka bluesem i muzyką afrykańską, z tego drugiego z kolei stylistyczną wolność. Jeśli dodamy do tego improwizatrorski potencjał załogi Blackbirds & Bullets otrzymamy całkiem interesujący efekt. Dramaturgia i kolorystyka kompozycji Foxa nadająca im wymiar dźwiękowych poematów może onieśmielać, na szczęście wpuszcza on tutaj sporo humoru. Mamy zatem postmodernistyczne harce przechodzące w porywający free jazz, które tak lubiłem w Lounge Lizards, na płytach w serii Semitic Diaspora Stevena Bernsteina czy nagraniach Slow Poke lub Michaela Blake'a. Ale jest w tej muzyce coś jeszcze co sprawia, że wszelkie porównania są drogą prowadzącą donikąd.
W liner notes Billy Fox pisze, że na materiał na płytę składają się aranżacje kompozycji Rabindranatha Tagore, indyjskiego poety, prozaika, filozofa, kompozytora, malarza i pedagoga. Laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1913. W 1950 jego pieśń Jana Gana Mana została oficjalnym hymnem państwowym Indii.
Klasyczna muzyka indyjska z rejonów Bengalu, Tamilnadu, Kerala, Karnataka i Andhra Pradesh. Rytualna muzyka minstreli z zachodnich Indii i wschodniego Bangladeszu i wiele innych elementów złożyło się na unikalny język Rabindranatha Tagore. Teraz amerykański młokos sięga po to dziedzistwo i przekłada je na idiom nowego jazzu. Efekt rewelacyjny!

autor: Tomasz Konwent

Arei Sekiguchi (d)
Billy Fox (comp)
Evan Mazunik (ky)
Gary Pickard (ss)
James Ilgenfritz (b)
Julianne Carney (v)
Matt Parker (ts)
Miki Hirose (t)

1. Girl Cheese Sandwich 5:14
2. Go Pocket Pickles! 7:20
3. Deva Dasi 10:49
4. Tatsin 7:24
5. Elisha & The She Bears 11:52
6. E Ki E Sundaro Shobha





Performed at the Kennedy Center, Washington DC. Featuring Gary Pickard (soprano sax); Miki Hirose (trumpet); Matt Parker (tenor sax); Evan Mazunik (keyboards); James Ilgenfritz (bass); Arei Sekiguchi (drums); Billy Fox (composer/director)


płyta do kupienia na multikutli.com

poniedziałek, 24 października 2011

Daniel Levin "Inner Landscape", Clean Feed 2011, CF224


Daniel Levin "Inner Landscape", Clean Feed 2011, CF224
Zupełnie inaczej niż w klasyce nastawionej, drogą konkursową, na wyodrębnienie najlepszych interpretatorów, dość powszechnym zjawiskiem jest niechęć do solowych płyt jazzowych. "Odstraszają" słuchaczy monotonią i nudą wynikającą z przekonania, że jest to muzyka charakteryzująca się brakiem zróżnicowania kolorystycznego (przecież to tylko jeden instrument) oraz brakiem interakcji między muzykami. Są to jednakże przeświadczenia krzywdzące, o czym można przekonać się słuchając choćby ostatniej płyty solowej Daniela Levina "Inner Landscape", która na pewno nie jest jednostajna, aczkolwiek wymaga od słuchacza dużej koncentracji umożliwiającej docenienie bogatej wyobraźni artysty.
W muzyce Levina - co interesujące wiolonczelisty (w jazzie raczej mniej rozpowszechniony instrument) - brak sekcji rytmicznej rekompensuje perkusyjne podejście do instrumentu. Sam muzyk wyjaśnia, że jego wszystkie improwizacje powstały na skutek dokonywanych w czasie gry wyborów pomiędzy rodzajem brzmienia (klasyczne, jazzowe, folkowe, awangardowe), dynamiką (głośno, cicho), frazowaniem (płynne dźwięki, fragmentaryczne), sposobem artykulacji, wyborem pomiędzy graniem kształtów czy też barw. W efekcie muzyka Levina jest w ciągłym ruchu, a napięcie budowane jest drogą transformacji, ciągłych przekształceń oraz co najważniejsze drogą nieustannego kontrastowania wszystkich wymienionych elementów, który to proces Levin porównuje do budowania z klocków Lego swojego własnego alternatywnego świata, zaskakującego zarówno słuchacza jak i samego wykonawcę, stąd też tytuł płyty. Słuchając "Inner Landscape" odniosłam wrażenie, że jest to synteza całej wiedzy i doświadczenia muzycznego Levina, w której wszystko zmienia się, ale nie chaotycznie lecz precyzyjnie i pięknie jak w kalejdoskopie, "pajęczynie abstrakcji".
Zestawiając Levina, ze znanym polskiej publiczności, wiolonczelistą Fredem Longberg-Holmem, muszę stwierdzić, że są to skrajnie różne sposoby grania. Longberg-Holm inspiruje się "mocnym", rockowo-elektronicznym brzmieniem. Na drugim biegunie znajduje się Levin, w którego grze słychać klasyczny background, sprawiający, że jego muzyka jest bardziej zniuansowana, zresztą nie przypadkowo Levin nagrał również płytę w duecie z perkusistą Tim'em Daisy'm. Czasem gra Levina kojarzyła mi się z grą basistów: Barry'm Guy'em oraz Clayton'em Thomas'em, ponieważ potrafi on zaskakiwać bardzo wyrazistymi motywami, akcentami, które w danym kontekście brzmią wręcz genialnie i przede wszystkim dla nich warto sięgnąć po tę płytę.

autorka: Kasia Misiaczyk
Daniel Levin: cello

1. Landscape 1
2. Landscape 2
3. Landscape 3
4. Landscape 4
5. Landscape 5
6. Landscape 6




DANIEL LEVIN 5-24-09 Brecht Forum, NYC


płyta do kupienia na multikutli.com

piątek, 21 października 2011

Júlio Resende Trio [Júlio Resende / Ole Morten Vagan / Joel Silva] "You Taste Like A Song", Clean Feed 2011, CF216


Júlio Resende Trio [Júlio Resende / Ole Morten Vagan / Joel Silva] "You Taste Like A Song", Clean Feed 2011, CF216
To już trzecia płyta, jaka wpadła mi w ręce i druga, która mnie zachwyciła tego portugalskiego pianisty. Jeszcze do niedawna gdy pytano mnie o pianistów z Portugalii to obudzony w nocy potrafiłem wymienić tylko jedno nazwisko, i to pianistki klasycznej: Marii Joao Pires.
Jednak w ostatnich latach pojawiło się co najmniej dwóch pianistów, tym razem jazzowych, prezentujących światowy poziom. Pierwszy z nich to oczywiście Bernardo Sassetti, drugi to wlaśnie Júlio Resende.
O ile ten pierwszy, Bernardo Sassetti zachwyca grą niespieszną, lekką, delikatną by nie powiedzieć zmysłową o tyle Júlio Resende rozsadza kompozycje od środka, to przyspiesza, to zawiesza galopujące tempo tworząc całość gęstą, zwartą, o czytelnej narracji.
Jego trzecia płyta dla wytwórni Clean Feed, która od kilku już lat wg. All Abort Jazz dzierży tytuł najlepszej jazzowej wytwórni na świecie, zostawiając w tyle takie marki jak ECM, Blue Note, Verve czy Nonesuch ukazuje muzyka poszukującego, świadomego artystycznego celu.
Przejrzysta struktura płyty, na którą składają się kompozycje pianisty i trzy standardy, dwa rockowe ("Airbag" Radiohead i "Who Did You Think I Was" Johna Mayera) i jeden jazzowy jako bonus track ("Straight No Chaser" Theloniousa Monka), nieco mniejszy niż poprzednio bo triowy skład tworzą całość, która wciąga do końca, każe przenieść się słuchaczowi w jego indywidualny świat.
 autor: Krzysztof Szamot

Júlio Resende: piano
Ole Morten Vagan: double bass
Joel Silva: drums
Joao Custódio: double bass (on 8)
Bruno Pedroso: drums (on 3)

1. Silencio - for the Fado
2. You Taste Like a Song
3. Improvisaçao (call it whatever)
4. Airbag
5. Hip-Hop Du-Bop
6. Um Pouco Mais de Azul
7. Dona do Gato Sássi
8. Who Did You Think I Was
9. Straight No Chaser (bonus track)



Júlio Resende Trio - Festa do 10º Aniversário Clean Feed @ Trem Azul - 16 Março 2011


płyta do kupienia na multikutli.com

wtorek, 18 października 2011

Evan Parker / Zlatko Kaučič "Round about one o'clock", Not Two 2011, MW8632


Evan Parker / Zlatko Kaučič "Round about one o'clock", Not Two 2011, MW8632
Z pierwszego w życiu koncertu Evana Parkera wyszedłem - nie byłem w stanie po przecudnym, solowym występie Wadady Leo Smitha wysłuchać czterdziestominutowej improwizacji na sopranie (na oddechu okrężnym), w dodatku z towarzyszeniem trzech turntablistów. Toteż do tego występu - mimo iż całkiem sporo płyt jego bardzo mi się podoba - podchodziłem z dużą rezerwą.
W Lubljanie jednak Evan Parker grał już zupełnie inaczej - niemal liryczna, intymna muzyka jaką stworzył w duecie ze słoweńskim perkusistą Zlatko Kaučiciem przemówiła w sposób niezwykły. Jest tu właściwie wszystko o najpiękniejsze dla mnie w muzyce improwizowanej - skupienie i uwaga, rutyniarstwo objawiające się nie lekceważeniem formy czy słuchacza, ale dogłębnym zrozumieniem partnera i możliwości jego instrumentu. Jest wielkie samoograniczenie, ale i świadomość jak wielkie napięcie można zbudować choćby pojedynczym dźwiękiem. Jest dbałość o formę poszczególnych "utworów", ale i płyta - niczym spis utworów na tej płycie - układa się w konsekwentną opowieść, dedykowaną nieżyjącemu już saksofoniście Mike'owi Osborne'owi. Niezwykle wypada Kaučiciem, grający nie na standardowej perkusji, ale na mnóstwie porozkładanych na podłodze lub po zawieszanych na stojaku instrumentów, budujący napięcie każdym najlżejszym szmerem czy stuknięciem.
To płyta obowiązkowa dla każdego miłośnika free jazzu i muzyki improwizowanej, a dla mnie jeden z najważniejszym albumów wydanych w tym roku.

autor: Marek Zając
Evan Parker: tenor saxophone, soprano saxophone
Zlatko Kaučič: ground drums

1. Link to...O
2. Link to...Z
3. Link to...Z
4. Link to...I
5. Link to...E
6. Dear Mike!


 


Evan Parker Solo - London 1985


płyta do kupienia na multikutli.com

poniedziałek, 17 października 2011

Kris Davis "Aeriol Piano", Clean Feed 2011, CF233


Kris Davis "Aeriol Piano", Clean Feed 2011, CF233
Pianistyka jaką prezentuje Kris Davis kojarzy mi się z jedną z najbardziej zaskakujących dla mnie płyt, jaką zrealizował w swojej karierze Glenn Gould, tak interpretując Intermezza Brahmsa jakby słuchaczom zostawił jedynie uchylone drzwi pokoju, o czym pisał Stefan Rieger w "Sztuce fugi", a który to opis świetnie pasuje do "Aeriol Piano". W "Saturn Return", moim zdaniem najlepszym utworze na płycie, Davis przekracza granicę, której wielu ze współczesnych muzyków jazzowych nie jest w stanie przeskoczyć, a dzieje się tak dlatego, że celem samym w sobie nie jest tutaj preparacja instrumentu. Słuchając "Saturn Return" odnosi się wrażenie, że pianistka przemienia fortepian w gamelan lub w orientalnie brzmiącą perkusję, co w efekcie skojarzyło mi się z "Folkloriko" Susie Ibarry, jednakże muzyka Davis jest bardziej efemeryczna i delikatna, zaś Ibarry emanuje energią. W "Saturn Return" Davis każdą z partii fortepianu spreparowała w innej skali wyróżniającej się wyrazistym kolorem, które to kolory Davis konfrontuje ze sobą w rozchwianych rytmach wywołując wrażenie jakby utwór wykonywało kilku muzyków. "A Different Kind Of Sleep" to ładna metafora oddająca nastrojowość kompozycji, której ulotność kojarzy mi się z poetyką mima, naśladującego rzeczywistość. Davis naśladuje sen poprzez miękkie i powolne frazowanie każdego z akordów, które przez cały czas trwania kompozycji zawieszane są w bezruchu, w próżni. Ciekawy klimat Davis tworzy w "Good citizen", gdzie dominują iskrzące klastery i wydobywane w zawrotnych tempach chromatyczne przebiegi zdające się naśladować niespokojnie przeciskającego się przez zatłoczone miasto człowieka. Podoba mi się, że w grze Davis nie ma krzyku, ani agresji, jest za to koncentracja i wynikająca z niej "gouldowska" ekspresja, którą najpełniej słychać w atonalnych "Beam The Eyes", "Stone" oraz reinterpretacji słynnej kompozycji Jerome'a Kern'a "All the Things You Are".
autorka: Gosia Zajączkowska
Kris Davis: piano 

1. All The Things You Are
2. Saturn Return
3. A Different Kind of Sleep
4. Good Citizen
5. Beam the Eyes
6. Stone
7. The Last Time
8. Work for Water


Kris Davis Quartet - L'OFF Festival de Jazz 2007


płyta do kupienia na multikutli.com

czwartek, 13 października 2011

Bruno Chevillon / Tim Berne "Old and Unwise", Clean Feed 2011, CF221


Bruno Chevillon / Tim Berne "Old and Unwise", Clean Feed 2011, CF221
Jak mawia guru wielu jazzowych fanów - Paweł Baranowski - najlepszym sprawdzianem dla improwizowanej muzyki są nagrania duetowe. W takim składzie bowiem nic się ukryć nie da, nikt się nie schowa, a każdą "mieliznę" widać jak na dłoni.
Takim znakomitym sprawdzianem inwencji i kreatywność, ale też skupienia i umiejętności słuchania jest wspólne nagranie Bruno Chevillon i Tima Berne'a. Chevillon to francuski basista, w Polsce wciąż jeszcze słabo znany. Nagrywał oczywiście z najbardziej znanymi francuskimi liderami - Sclavisem, Portalem, Oliva, ale i muzykami amerykańskimi - Joeyem Baronem czy Elliotem Sharpem. W Clean Feedzie to jego drugie nagranie, po - również duetowej - płycie "Cette Opacité" z klarnecistą Jean-Marciem Foltzem. Tima Berne przybliżać jazzfanom wielu nie trzeba - ten nowojorski saksofonista i kompozytor obecny jest na scenie od ponad trzech dziesięcioleci (debiutował autorską płytą w roku 1979), prowadząc w ciągu tych lat wiele autorskich grup i udzielając się w zespołach innych muzyków od Johna Zorna począwszy przez Billa Frisell, Marca Ducreta, Davida Torna, Mata Maneriego, Herba Robertsona, Toma Raineya, Craiga Taborna, na polskiej grupie Pink Freud skończywszy.
Tutaj obaj prezentują swoje nieco bardziej nostalgiczne oblicze, chociaż potrafią - i udowadniają to - zagrać ostro i agresywnie. Przechodzą dystans - mierzony nie w kilometrach czy liczbie zagranych dźwięków, ale w czasie wspólnego skupienia - i kreują dźwiękową rzeczywistość o mocno "rozmytych konturach". Słuchając kolejny raz tej płyty, mam wrażenie, że największy nacisk został tu położony na barwę brzmienia muzyki niż melodykę. Obaj, w bardzo skupionym dialogu, nie tworzą zwartych formuł czy szkiców, i nie dają się ponieść opowieści - to raczej "brzmienie chwili" stworzone bez pośpiechu.
Znakomicie się tego słucha i świetnie powraca do tego nagrania zaskakującego wciąż i wciąż na nowo, będąc dowodem jak dwóch partnerów potrafi znakomicie się rozumieć i dopełniać.

autor: Marek Zając

Bruno Chevillon: bass
Tim Berne: alto saxophone


1. Crossed Minds
2. High / Low
3. L'Etat d'Incertitude
4. Au Centre du Corps
5. Quelque Chose Vacille
6. Back Up the Truck
7. Chance Taken
8. Crooked
9. Cornered
10. Dissimulable
11. Single Entendre




Dominique Pifarély / Tim Berne / Craig Taborn / Bruno Chevillon "Out of joint"


płyta do kupienia na multikutli.com