Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Geyn Hein van der. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Geyn Hein van der. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 marca 2016

Kenny Werner / Hein Van de Geyn / Hans van Oosterhout "Collaboration" Challenge Records 2013, CR73363

Kenny Werner / Hein Van de Geyn / Hans van Oosterhout "Collaboration" Challenge Records 2013, CR73363
Kenny Werner to pianista ceniony i niezwykły. Od małego uznawany był za genialne dziecko - pierwsze nagrania i występy telewizja z jego miały miejsce gdy miał skończone jedenaście. Potem zdobywał jeszcze formalne wykształcenie - ukończył Manhattan School of Music oraz Berklee School of Music. W latach osiemdziesiątych grał z kwartetem Archie Shepa i orkiestrą Mela Lewisa obok takich sław jazzu jak Stan Getz i Dizzie Gillespie. Aranżował dla Cologne Radio Jazz Orchestra (WDR), Danish Radio Jazz Orchestra, The Metropole Orchestra.

Dzisiaj artysta należy do scisłej czołówki muzyków nowojorskich, współpracuje i występuje na co dzień z takimi gwiazdami jazz jak Joe Lovano, Dave Holland, John Scofield, Ron Carter, Peter Erskine, John Abercrombie, Bobby McFerrin, Joe Henderson, Ed Blackwell, Paul Motian, Charlie Haden... Ale w jego grze nie to wydaje się najważniejsze. O Wernerze i jego muzyce pięknie pisał całkiem niedawno Maciej Karłowski: "Tak, Werner sprzed lat to inny muzyk, ale przede wszystkim także inny człowiek. Jego grę niektórzy nazwą pogłębioną pianistyką, jeszcze inni wielką świadomością formy i wiedzą jak tę formę wypełnić zdecydowanie niebłahymi dźwiękami. Niech będzie! Ja jednak gdzieś po cichu myślę sobie, że być może przyczyna niezwykłej Wernerowskiej metamorfozy leży zupełnie gdzie indziej. Wspaniałym pianistą był już wiele lat temu. Wiele lat temu też reszta świata do zobaczyła i doceniła. Teraz wydaje się chwilami pianistą natchnionym, niejako żywym dowodem, że jazz to muzyka ściśle związana z życiem, a doświadczenia życiowe nie dość, że odbijają się w nim, to jeszcze stanowią o jego randze."

Ten opis można śmiało odnieść do najnowszego albumu Kenny Wernera nagranego w trio albumu pianisty. Zarejestrowany z partnerami - basistą Heine Van de Geyne oraz perkusistą Hansem van Oosterhoutem - z którymi okazjonalnie współpracował już wcześniej (w trio, ale także w ramach kwartetu Tootsa Thielemansa) album, jest znakomitym przykładem jak działa wspólnota muzycznej wizji, idei i wrażliwości, miast lat wspólnych doświadczeń i godzin prób.

Ta właśnie wspólnota sprawia, że muzycy brzmią jak jeden organizm, spójnie. Płyta ta świetnie pokazuje, że nawet z dosyć swobodnego grania, można tworzyć piękne, liryczne melodie i ułożyć płytę, gdzie każda kolejna fraza, ale i każdy kolejny utwór jest logiczną idei. Prócz kompozycji pianisty i improwizacji tria na płytę trafił także standard z muzyki popularnej - "Sound of Silence" duetu Paul Simon / Art Garnfunkel.

Piękna współpraca ("Collaboration"), zdecydowanie zasługująca na uwagę i zachwyt słuchaczy!
autor: Marek Zając

Kenny Werner: piano
Hein Van de Geyn: bass
Hans van Oosterhout: drums

1. Sound Of Silence
2. Do You Do
3. Feeling Round for it
4. Attitude
5. Elegante
6. First Line
7. Crystals
8. In The Heart
9. There Will Never Be Another You
10. Passage
11. Dot Dash
12. Raising The Bar

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 17 marca 2011

Ralph Rousseau / Matangi String Quartet / Hein van der Geyn "Chansons d'Amour. Marais to Brel", Challenge Classics, 2008


Ralph Rousseau / Matangi String Quartet / Hein van der Geyn "Chansons d'Amour. Marais to Brel", Challenge Classics 2008, CC72305.
Złote lata violi da gamba przypadły na siedemnaste i osiemnaste stulecie (zwłaszcza we Francji), złoty okres francuskiej piosenki to dwudziesty wiek - od Edith Piaf i lat trzydziestych. Co jednak łączy te dwie stylistycznie odmienne i czasowo odległe okresy? Dla Raplha Rousseau, holenderskiego gambisty, ale i muzyka występującego z zespołami popowymi i rockowymi odpowiedź jest prosta - ta muzyka śpiewa. Śpiewają zarówno tak często wykonywane piosenki jak "La vie en rose" czy "Ne me quitte pas", jak i ponownie odkryte w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku kompozycje Marin Marais'ego, Forqueraya, de Caix d'Hervelois. I słuchając płyty gambisty nie można nie przyznać mu racji. Z jednej strony jest to kwestia wyboru repertuarowego - nie wszystkie bowiem kompozycje napisane na violę da gamba można traktować w ten sposób. Nie inaczej jest z całością dorobku twórców, których utwory Rousseau wybiera. Ale na podważenie jego wyborów gambowych trudno znaleźć argumenty. Z drugiej strony w swej interpretacji, odchodzącej od ducha epoki podkreśla on ich piosenkowy (niemalże) charakter. Utwory muzyki dawnej Rousseau gra solo - nie narusza tradycji, jakby chciał pokazać jej piękno, ale wielki dla niej szacunek. A może - i to też przebija w jego muzyce - nie ma potrzeby dodawania czegokolwiek, doskonalsze już to nie będzie. Dwudziestowieczne piosenki aranżuje na nowo na kwartet smyczkowy, kontrabas i oczywiście violę, jako instrument solowy. I miesza obie te tradycje bardzo dokładnie przetykając utwory dawne z nowszymi. Daje to efekt nieco zaskakujący, bo obok surowych jednak, granych często cierpkim dźwiękiem kompozycji z osiemnastego stulecia pojawia się niezwykle romantyczne utwory jak choćby "La montagne" Jean Ferrat. Nie wywołuje to jakiegokolwiek sprzeciwu - interpretacje i aranżacje Rousseau są bardzo wysmakowane i wywarzone, nie przerysowują, nie narzucają dawnej interpretacji współczesności. Chociaż słuchając tej muzyki nie sposób jednak nie mieć refleksji o trywializacji muzycznej kultury we ciągu tych trzech stuleci. Na całe szczęście piękno wciąż jest w niej obecne, chociaż na głębi chyba tracimy. Ale muzyką Rousseau cieszyć się można bez przerwy.
autor: Janusz Wiśniowski
Ralph Rousseau: viola da gamba
Hein van der Geyn: double bass
Matangi String Quartet:
Maria-Paula Majoor: violin
Daniel Torrico Menacho: violin
Karsten Kleijer: viola
Arno van der Vuurst: cello

1. Cent mille Chansons
2. Air
3. La Montagne
4. La Guitare
5. La vie en Ro
6. Un jour,, un enfant
7. La Montguichet
8. Sous le ciel de Paris
9. Le Badinage
10. Les Moulins de mon coeur
11. Jesu, Joy of Man's Desiring
12. Ne me quitte pas
13. Chaconne "La Buisson"
14. Pour un flirt



Ralph Rousseau - From Bach to Brel

płyta do kupienia na multikutli.com