Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira Miguel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira Miguel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 października 2014

Rodrigo Amado Motion Trio & Peter Evans [Rodrigo Amado / Peter Evans / Miguel Mira / Gabriel Ferrandini] "The Freedom Principle", NoBusiness Records 2014, NBCD67

Rodrigo Amado Motion Trio & Peter Evans [Rodrigo Amado / Peter Evans / Miguel Mira / Gabriel Ferrandini] "The Freedom Principle", NoBusiness Records 2014, NBCD67
Od samego początku istnienia Motion Trio (2009 rok), jego lider, portugalski kompozytor, saksofonista i improwizator Rodrigo Amado starał się rozszerzyć możliwości brzmieniowe i strukturalne. Najbardziej naturalną koncepcją było dodanie jeszcze jednego muzyka - i tak dwukrotnie na nagraniach Motion Trio pojawia się chicagowski puzonista Jeb Bishop. W założeniu jednak czwarty muzyk nigdy nie miał być stałym członkiem zespołu, ale pewną zmienną, która pozwala rozszerzyć możliwości, ale ich niedeterminuje. Teraz wybór Amado padł na młodego nowojorskiego trębacza Petera Evansa i dzięki litewskiej wytwórni NoBuisness możemy teraz cieszyć się już nagraniami nowego kwartetu.

W tym kwartecie większość napięcia generowana jest poprzez odmienność instrumentów solowych i odmiennośc obu solistów tego kwartetu. Rodrigo Amado, saksofonista śmiało operujący kolorystyką dźwięku niezmiernie przypomina mi Archie Sheppa z jego najlepszych, freejazzowych lat (koniec lat szećdziesiątych-początek siedemdziesiątych ub.wieku). Ma wielką łatwość improwizacji i to wcale nie tej do końca free - potrafi w jej tok wplatać lub wymyślać je w oka mgnieniu. Ale też jak nikt potrafi posługiwać się kolorem i to właśnie chyba najbardziej zbliża go do Sheppa z tamtych lat.

Zupełnie inny jest Evans - w muzyce dynamiczny, do czego zresztą predestynuje go instrument, precyzyjny, ale i niezwykle otwarty na poczynania partnerów, jak i na wszelkie dźwięki otoczenia. Nikt jak on nie potrafi posługiwać się inspiracjami z zewnątrz, z poza sceny, a wszelkie brzmieniowe nieczystości - przez niego generowane z instrumentu z pełną świadomością i premedytacją - są immanentną częścią jego genialnej muzyki.

Studyjna sesja kwartetu zarejestrowana została dwa dni po koncercie, którym możemy cieszyć się na nośniku analogowym. To płyta mniej esencjonalna i dynamiczna ale za to nagrana z o wiele większą swobodą i rozszerzająca, penetrująca wręcz brzmieniowe i sonorystyczne możliwości drzemiące w takim, a nie innym zestawieniu instrumentów. Wszyscy bez wyjątku - także Miguel Mira i Gabriel Ferrandini - na równi tworzą muzykę zespołu, a dwaj liderzy są nieco bardziej wycofani, co czyni muzykę zespołu bardziej demokratyczną i jeszcze ciekawszą brzmieniowo. Znakomita płyta.
autor: Marcin Jachnik

Rodrigo Amado: tenor saxophone
Peter Evans: trumpet
Miguel Mira: cello
Gabriel Ferrandini: drums
1. The Freedom Principle 26'46"
2. Shadows 18'38"
3. Pepper Packed 12'03"

płyta do kupienia na multikulti.com

niedziela, 29 kwietnia 2012

Rodrigo Amado / Miguel Mira / Gabriel Ferrandini "Motion Trio", European Echoes 2011, EE004

Rodrigo Amado / Miguel Mira / Gabriel Ferrandini "Motion Trio", European Echoes 2011, EE004.
Najnowsze trio dowodzone przez portugalskiego saksofonistę i improwizatora Rodrigo Amado to świetny przykład muzykę improwizowanej opartej nie na eksplozji nagromadzonej energi czy przeciwstawieniu sekcji rytmicznej liderowi grającemu na instrumencie solowym, ale muzyki w pełni demokratycznej, gdzie o wszystkim decyduje inwencja i zdolność kreacji każdego ze współtworzących je instrumentalistów.

Amado dał się już poznać jako sideman (choćby płyty Dennisa Gonzaleza) czy lider własnych składów (Lisbon Improvisation Players) - tym razem, podobnie jak w trio z Nilssem-Lovem i Kentem Kesslerem, należałobygo widzieć jako współtwórcę zespołu. Amado jest od samego chyba początku pokrewną duszą wspomnianego już powyżej Gonzaleza - podobnie jak on porusza on w rejonach "delikatnego free jazzu". Delikatnego - bowiem nie ma tu wiele drapieżności ani rzadnych odwołań do noise'u czy też ostrych gatunków rocka. Nie ma też wiele odwołań do bebopu co z kolei pobrzmiewa w muzyce choćby chicagowskich improwizatorów z Dave'm Rempisem na czele, ale i Joe McPhee. Gonzalez i Amado wybierają bowiem inną drogę - w ich muzyce więcej światła i słońca, radości i pogody ducha, chociaż Portugalczyk na opisywanej tu płycie wydaje się być bardziej drapieżnym muzykiem.

Nie mała w tym zasługa młodziutkiego portugalskiego perkusisty - Ferrandiniemu sporo brakuje jeszcze do trzydziestych urodzin, a opanowaniem instrumentarium czy drivem i energią imponuje już od kilku lat. Mocno odwołuje się w swej grze (także w technice) do dokonań starszego o dekadę Nilssen-Love'a, lecz powoli wykuwa własne brzmienie i indywidualny język. Tutaj to on inspiruje Amado do mocniejszego grania, potrafi - chociaż rzadko - determinować poczynania zespołu.

Muzyka na tej płycie nie ma przy tym charakteru kompozycji - o ile Dennis Gonzalez rzadko gra zupełnie free (najczęściej bazuje na komponowanych tematach) - to Amado od tego nie ucieka, chociaż, jak się wydaje narzuca partnerom pewne ograniczenia. Przez to muzyka ich nie jest eklektyczna, ale zwarta, a brzmienie zespołu ma zdecydowanie pastelowy charakter. Polecam gorąco.
autor: Marcin Jachnik


Rodrigo Amado: tenor saxophone
Miguel Mira: cello
Gabriel Ferrandini: drums


1. Language Call
2. Testify!
3. Radical Leaves
4. As we move...
5. Ballad
6. In All Languages

płyta do kupienia na multikutli.com