Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovens Paul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovens Paul. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 maja 2017

ANEMONE [Peter Evans / John Butcher / Clayton Thomas / Paul Lovens / Frederic Blondy] "A Wing Dissolved in Light" Vinyl 1LP, limited edition 500, NoBusiness Records 2017, NBLP105

ANEMONE [Peter Evans / John Butcher / Clayton Thomas / Paul Lovens / Frederic Blondy] "A Wing Dissolved in Light" Vinyl 1LP, limited edition 500, NoBusiness Records 2017, NBLP105
Anemone to niezwykły, imponujący skład. Dwóch wszechstronnych i cenionych improwizatorów młodego pokolenia - trębacz Peter Evans oraz kontrabasista Clayton Thomas łączą swe siły z legendą wolnej, saksofonowej improwizacji Johnem Butcherem oraz perkusistą zespołów Schlippendbacha, Brotzmanna i Cecila Taylora - Paulem Lovensem. Piątym - chyba najmniej znanym członkiem zespołu jest francuski pianista Frédéric Blondy. A wielka to szkoda bowiem jego gra na tej płycie odciska mocne piętno.

Ten muzyk, ukończył studia matematyczne i fizyczne na Uniwersytecie w Bordeaux i początkował interesowała go raczej naukowa kariera, ale wkrótce zaczął realizować się jako pianista jazzowy. Ostatecznie połączył pasję do muzyki z kształceniem akademickim i przystąpił do Narodowego Konserwatorium w Bordeaux, gdzie studiował grę na pianinie, harmonię i kompozycję. Obecnie sam naucza, pisze muzykę do filmów, powołał trzydziestoosobową orkiestrę ONCEIM (Orchestre National de Création, Expérimentation et Improvisation Musicale), a na scenie występował z: Matsem Gustafssonem, Otomo Yoshihide czy Rhodrim Daviesem.

Oto jak sam pisze o muzyce i projekcie Anemone: "kwintet Anemone to 5 kultur, 5 pięter, 5 krajów na 3 kontynentach i 4 pokolenia. Wielość dróg, podejść i technik jest źródłem niewiarogodnego bogactwa kolorów, dźwięków i szaleństwa improwizacji. Muzyka kwintetu jest przede wszystkim rezultatem zbiorowego rozwoju, w którym miejsce każdego muzyka ciągle się zmienia, tak narracyjnie, w kwestii jej prowadzenia, jak i hierarchii w zespole, a osiągnięcie indywidualne każdego solisty zanikają w splocie zbiorowych dźwięków. Muzyka jest intensywna i wydobywana z instrumentów przy użyciu wszelkich technik, jakie udało nam się sobie wyobrazić w trakcie prób i koncertów."

Dla mnie to cudowne, gęste nagranie o wielkie ekspresyjnej mocy. Zagarniające wszystko i wszystkich na swej drodze.
autor: Marek Zając

Peter Evans: piccolo trumpet
John Butcher: tenor and soprano saxophonesFrédéric Blondy: piano
Clayton Thomas: double bass
Paul Lovens: selected and unselected drums and cymbals
A1. Une Aile Dissoute Dans La Lumiere (Part I) - 24:58
B1. Une Aile Dissoute Dans La Lumiere (Part II) - 25:39

płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 23 maja 2015

Schlippenbach Trio [Alexander von Schlippenbach / Evan Parker / Paul Lovens] "First Recordings", Trost 2015, TR132CD

Schlippenbach Trio [Alexander von Schlippenbach / Evan Parker / Paul Lovens] "First Recordings", Trost 2015, TR132CD
Płyta tria Alexandra von Schlippenbacha z saksofonistą Evanem Parkerem oraz perkusistą Paulem Lovensem zawiera nagrania zrealizowane w kwietniu 1972 roku podczas warsztatów Freie Musik w berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zostały one całkiem niedawno odnalezione w archiwum wytwórni FMP i po raz pierwszy, nakładem austriackiej oficyny Trost, wydane na płycie kompaktowej oraz winylu.

Trio prowadzone przez niemieckiego pianistę w świecie free jazzu ma status taki, jak nie przymierzając Rolling Stones w świecie muzyki popularnej. I to nie tylko dlatego, że grają nieprzerwanie w tym samym składzie od 1971 roku, ale także dlatego, że każdy z nich wypracował sobie status gwiazdy - we free jazzie na pewno porównywalny z tym, jakim w rockowym światku cieszą się Mick Jagger, Keith Richards czy Charlie Watts. Ale jest jeszcze coś - krytycy zarzucają im, że grając niemal co roku, zimą, w tych samych miejscach, tworzą muzykę do siebie podobną, niewiele się od siebie różniącą. Zupełnie jak Rolling Stones.

Ale - na szczęście - to tylko zarzut krytyków, którym po prostu nie mieści się w głowie, że grając wolną improwizację, i poruszając się w dosyć konsekwentny sposób w obszarze wypracowane, własnego brzmienia, wciąż jeszcze można koncertować i nagrywać odkrywając w muzyce wciąż coś nowego. Tymczasem, jak pisał jeden z recenzentów mający okazję rok po roku bywać na koncertach tria w Karlsruhe: "raz była to muzyka niemal post-monkowska, podczas gdy słyszałem ich po raz pierwszy brzmieli jak wczesne trio Cecila Taylora z Sunnym Murrayem i Jimmym Lyonsem; wciąż potrafią się rozwijać i wciąż pozostają otwarci na wszelkiego rodzaju nowe inspiracje".

Co ciekawe początki tria wcale nie są dobrze udokumentowane - poza dwoma płytami ("Pakistani Pomade" oraz "Detto Fra Di Noi ") - do roku 1990 nie wydali właściwie nic więcej - być może ze względu na fakt, że sporo płyt realizowali wtedy w kwartecie (z Peterem Kowaldem na kontrabasie). Tak więc tym cenniejszym dokumentem jest niniejszy album. A muzyka jest tutaj - w dodatku, albo raczej po pierwsze - naprawdę dokonała.

To właściwie wciąż jeszcze pierwsze lata europejskiego free jazzu. Tym bardziej wiec zaskakuje pełnia i doskonałość tej muzyki. I jej złożoność też. Jest tu właściwie już wszystko, czym każdy z tych instrumentalistów - w tym składzie, ale nie tylko - uwodził później publiczność - odwołania do Monka i klasterego grania Cecila Taylora, doskonała technika i moc Evana Parkera czy też niespożyta energia i pełne spectrum brzmienia Paula Lovensa. Już wtedy byli oni w pełni świadomi własnej muzyki, wiedzieli skąd ona się wywodzi, chociaż dokąd zmierza - chyba do końca jeszcze nie (inna zagadka - czy są celu świadomi dzisiaj? - to raczej filozoficzne pytanie).

Dzisiaj, w tym trio, tak zagrać chyba już nie dali by rady - z czysto fizycznych względów ich muzyka jest już dziś o wiele bardziej refleksyjna. Otwierający nagranie "Deals" to strumień świadomości, na krótko przetykany introspekcjami; to niemal czterdziestominutowy emocjonalny rollercoaster. Porażający zgraniem, słuchaniem siebie nawzajem i intensywnością. Energią, uczuciem, świadomości. Czegoś takiego nie da się powtórzyć ani wymyślić, bo umysłowi nic do tego. To jak skok w przepaść - gdzie na samym dole nie ma upadku tylko szeroko rozpostarte skrzydła. Reszta właściwie jest zamknięciem tego jednego utworu, dodatkiem, smakiem, dowodem wyczucia formy.

"First Recordings" prezentuje muzyków na początku ich kariery - młodych, dzikich, energicznych. I chociaż dzisiaj są nieco inni to wciąż do ich warto powracać. A do tej z początku kariery - trzeba koniecznie!
autor: Marcin Jachnik

Alexander von Schlippenbach
: piano
Evan Parker: tenor and soprano saxophone
Paul Lovens: drums

1. Deals
2. Village
3a. With Forks and Hope
3b. Then, Silence



płyta do nabycia na multikulti.com

sobota, 26 marca 2011

Günter Christmann / Mats Gustafsson / Paul Lovens "Tr!o", FMP, 2010


Günter Christmann / Mats Gustafsson / Paul Lovens "Tr!o", FMP 2010, FMPCD136.
Ta płyta to dla Matsa Gustafssona wielki powód do dumy - po pierwsze to nagranie z dwoma legendami (Günter Christmann i Paul Lovens) sceny muzyki improwizowanej, po drugie - to pierwsza płyta szwedzkiego saksofonisty, która ukazała się nakładem tej legendarnej niemieckiej wytwórni. Jest to równocześnie jakby "powrót do przeszłości". Materiał bowiem zarejestrowano ponad szesnaście lat temu.
Muzyka zawarta na płycie to free improv w czystej postaci. 99% społeczeństwa nawet muzyką tego nie nazwie, ale dla jednego procenta może być ona niezwykłym przeżyciem. Niezwykle poszarpana, pozornie składająca się z przypadkowych dźwięków brzmieniowa struktura to materia mieniąca się przeróżnymi odcieniami i zachwycająca paletą barw. Nie mu tu nawet śladów melodycznej linii, a równocześnie forma poszczególnych improwizacji ma - w moim odczuciu - bardzo przemyślaną, chociaż skomplikowaną strukturę. Muzycy wydobywają dźwięki ze swoich instrumentów w najprzemyślniejszy sposób, jaki tylko przychodzi im do głowy, ale powstaje z tych szmerów, trzasków, przydechów, uderzeń i szarpnięć tak gęsta faktura, że czasem trudno ustalić, który dźwięk przypisać danemu muzykowi. Niezwykle wprost wypada Christmann - zwłaszcza wtedy, gdy odkłada puzon i chwyta za wiolonczelę - te momenty tego nagrania cenię najbardziej. Czasem, chociaż rzadko, rozpędzają muzykę w sposób szalony i gwałtownie ją wygaszają, zawsze jednak starają się uciekać od oczywistych rozwiązań. Dla mnie - genialne, dla większości słuchaczy pewnie zwykły wygłup. Rozstrzygnijcie sami, ale dajcie wybrzmieć tej niezwykłej muzyce.
autor: Marcin Jachnik


Mats Gustafsson: soprano saxophone, baritone saxophone, fluteophone
Günter Christmann: cello, trombone
Paul Lovens: percussion 

1. Something More 4:33
2. Something More 5:29
3. Something More 6:31
4. Something More 8:01
5. Something More 5:59
6. Something More 7:31
7. Something More 8:01
8. Enough Is Not Enough 9:02  



Mats Gustafsson / Günter Christmann / Paul Lovens
Ulrichsberg, 04.12.2009


płyta do kupienia na multikutli.com