środa, 24 sierpnia 2016

Arild Andersen "The Rose Window. Live At Theater Gütersloh - European Jazz Legends – 06" Intuition 2016, INTCHR71318

Arild Andersen "The Rose Window. Live At Theater Gütersloh - European Jazz Legends – 06" Intuition 2016, INTCHR71318
Jeśli istnieje coś takiego jak kanon europejskiego jazzu to norweski kontrabasista Arild Andersen z pewnością do niego się zalicza. Stał na czele nowej fali europejskiego jazzu, która na przełomie lat 60. i 70. stworzyła tak znaczące pozycje jak "Eternal Rythym" Dona Cherry'ego z 1968 roku, "Afric Pepperbird" kwartetu Jana Garbarka z 1970 roku, "Underwear" Bobo Stensona z 1971 roku i płytę "Terje Rypdal" Rypdala z 1971 roku.

Pierwsza połowa lat siedemdziesiątych była dla Andersena okresem wielkiej aktywności. Nie tylko bowiem nagrywał z muzykami skandynawskimi, ale przez jakiś czas mieszkał i pracował w Nowym Jorku, gdzie grał m.in. ze Stanem Getzem, Sonny Rollinsem i Paulem Bley. Wraz z kilkoma innymi norweskimi muzykami - perkusistą Jonem Christensenem, trębaczem Nilsem Petterem Molvarem, saksofonistą Tore Brunborgiem i pianistą Jonem Balke utworzył grupę od 1984 r. znaną, jako Masqualero, z którą wydał cztery albumy. Poza działalnością w Masqualero Andersen nagrywał także, jako sideman, m.in. z norweskim pianistą Ketilem Bjornstadem (albumy "The Shadow" i "Odyssey" z 1990 r.) i polskim trębaczem Tomaszem Stańką (płyta "Bluish" z 1991 r.). Ma na swoim koncie wiele autorskich perełek jak albumy Sagn (Kirkelig Kulturverksted) powstały w 1990 r. na festiwalu Vossajazz, Arv (Kirkelig Kulturverksted) w 1993 r., "If You Look Far Enough" (ECM) w 1993 r., stworzył także muzykę do przedstawienia teatralnego opartego na słynnej powieści Sigrid Undset "Kristin Lavransdatter/Krystyna, córka Lawransa (Kirkelig Kulturverksted), "Hyperborean" (ECM) w 1997 r., "Celebration" (ECM) w 2012 i "Mira" (ECM) w 2014.

Najnowszy album ukazuje się w prestiżowej serii wydawniczej "European Jazz Legends", zasłużonego europejskiego wydawnictwa płytowego - Intuition Records. Za nami nagrania tria Dieter Glawischnig / Hans Glawischnig / Manfred Schoof, kwartetu Jaspera van't Hofa, tria Enrico Pieranunzi / Jasper Somsen / Andre Ceccarelli, kwartetu Alexandra Von Schlippenbacha i kwartetu Henri Texiera. Wszystkie płyty tej serii łączy miejsce rejestracji, Theater Gütersloh w Niemczech, sali o wyjątkowej akustyce, audiofilską jakość słychać w każdym nagraniu.

Arild Andersen dobrał sobie wyśmienitych muzyków młodego pokolenia, na fortepianie, porównywany do Billa Evansa, Keitha Jarretta czy Brada Mehldaua Helge Lien (w Polsce znany ze współpracy z Adamem Bałdychem) i za perkusją Gard Nilssen ((Bushman’s Revenge, Puma, sPacemoNkey, Astro Sonic, Team Hegdal, Cortex, Lord Kelvin, Zanussi 5, ale też i prowadzony przez Macieja Obarę Obara International).

Arild Andersen na płycie jawi się, jako kontrabasista, ze wszystkich jazzowych kontrabasistów najmniej „ortodoksyjny”. Ma odwagę wyróżniać się. Nie ulega poddańczo prawidłom sztuki jazzowej, lecz je wykorzystuje i używa ich zgodnie ze swoim artystycznym sumieniem. To nagranie ma coś z opowiadania, a może bardziej dialogowania. Dlatego w graniu trójki muzyków słyszymy dźwiękowy odpowiednik ludzkiej mowy, z westchnieniami, chwilami zawahania, zadumy. Niektóre frazy ocierają się wręcz o ciszę, bezszelestnie prześlizgując się gdzieś obok nas. Arild Andersen z młodszymi adeptami jazzu nie jest już eksperymentatorem, tak jak w latach 60. czy 70., raczej muzycznym alchemikiem, który jakiś czas temu odnalazł w labiryntach muzyki ostatniego półwiecza filozoficzny kamień, którego blaskowi nie można się oprzeć!
autor: Witek Leśniak

Arild Andersen: double bass
Helge Lien: piano
Gard Nilssen: drums

1. Rose Window 7:31
2. Science 8:34
3. The Day 8:56
4. Outhouse 8:33
5. Hyperborean 12:42
6. Dreamhorse 5:40
7. Interview With Arild Andersen 6:40

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 23 sierpnia 2016

Sven Ratzke & Claron McFadden "Groschenblues - Sultry Night Blues By Brecht" Buzz 2015, ZZ76103

Sven Ratzke & Claron McFadden "Groschenblues - Sultry Night Blues By Brecht" Buzz 2015, ZZ76103

Dorobek Kurta Weilla i Bertolda Brechta, pomimo swojej wyjątkowości nie cieszy się należną mu popularnością. Co prawda do pieśni Weilla i Brechta sięgała Ella Fitzgerald, Milva, Ute Lemper czy chociażby Marianne Faithfull, to pewnie przez polityczne zaangażowanie Brechta jego twórczośc pozostaje raczej zapomniana. Przed wojną atakowany przez prawicę, po wojnie - przez ortodoksyjnych komunistów nie miał łatwego życia. Próbują to zmienić Sven Ratzke & Claron McFadden. Na płycie "Groschenblues", wydanej przez słynącą z awangardowych nagrań Buzz Records (to tutaj nagrywają Fred Frith, John Tchicai, Misha Mengelberg, Satoko Fujii, Zapp 4, Miya Masaoka, Larry Ochs) usłyszymy osiemnaście songów, do których muzykę napisał Kurt Weill, a teksty Bertold Brecht, Ogden Nash i Roger Fernay.

Wplecione w akcję dramatów songi Brechta, stanowią same w sobie dzieła zamknięte, tutaj otrzymują jazzowo-kabaretową oprawę. Wielka w tym zasługa Tatiany Kolevej grającej na gongach, instrumentach perkusyjnych i wibrafonie, Fay'a Lovsky'ego grającego na banjo, gitarach, thereminie i przede wszystkim pianisty, aranżera i pomysłodawcy - Charly'ego Zastrau'a.

Usłyszymy zarówno te kultowe "Mack the Knife", "Der Song Von Mandelay" czy "Alabama Song" jak też i te mniej znane "Nanna's Lied", "Surabaya Johnny". Amerykańska sopranistka Claron McFadden, mająca za sobą współpracę z Tonem Koopmanem, Fabio Biondim, Markiem Minkowskim czy Williamem Christie'm prezentuje tutaj fenomenalny warsztat wokalny, ale przede wszystkim nieoceniony talent kabaretowy. Claron McFadden, częściej wykonująca ostatnio repertuar XX i XXI-wieczny (np. opera "Lulu" pod dyrekcją Sir Andrew Davisa czy operę Schonberga "Pierrot Lunaire" z Nash Ensemble) ma świetne ucho do repertuaru współczesnego, dlatego zapraszana jest często do takich właśnie projektów. Jednak największym atutem płyty jest fenomenalny śpiewak Sven Ratzke, jest on prawdziwą gwiazdą artystycznego kabaretu, występuje w największych salach koncertowych na świecie, od Lincoln Center w Nowym Jorku po Royal Concertgebouw w Amsterdamie. Współpracował z m.in. Niną Hagen, Hanną Schygullą, The Tiger Lillies i Asko Schönberg Ensemble.

"Groschenblues" to jedno z najwspanialszych odczytań Brechta i Weilla, z jednej strony perfekcyjnie oddaje klimat Brechtowskiego teatru, z drugiej wpuszcza sporo świeżego powietrza do tego berlińskiego kosmosu teatralnego. Potężną siłę mają w sobie ich interpretacje, to, co wyróżnia to nagranie od innych, podobnych to wyjątkowy luz, z jakim sięgają do tych piosenek, ani przez chwilę nie mamy wrażenia, że ktoś tutaj przeszarżowuje z interpretacją, Sven Ratzke i Claron McFaddeniby oszczędnie, delikatnie snują soje opowieści, z pozoru ciche, ładne, gładkie, a pod spodem pulsujące, a pod spodem kipiące wulkaniczną lawą. Piękna płyta do wielokrotnego smakowania!
autor: Witek Leśniak

Claron McFadden: vocalSven Ratzke: vocal
Charly Zastrau: piano 
Fay Lovsky: theremin, guitars, banjo, back. vocals
Florian Friedrich: double bass, back. vocals
Tatiana Koleva: vibe, percussion, gongs

1. Mack the Knife 04:53
2. Zuhälterballade 05:25
3. Havana Song 03:03
4. 'Erst kommt das ficken, dann das Bad' 00:14
5. Salomon Song 03:41
6. 'They burnt down the cabaret' 00:45
7. Surabaya Johnny 05:10
8. Das Lied der harten Nuss 01:24
9. Was die Herren Matrosen sagen (Matrosen Song) 05:24
10. Youkali 04:54
11. 'She went with every man' 01:00
12. Seeräuberjenny 04:52
13. 'He Johnny' 00:20
14. Nanna's Lied 03:46
15. Der Song von Mandelay 02:02
16. Alabama Song 04:32
17. Liebeslied 03:15
18. 'I am a stranger here myself' 05:51

płyta do nabycia na multikulti.com

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ikue Mori "In Light of Shadows" Tzadik 2015, TZ4007

Ikue Mori "In Light of Shadows" Tzadik 2015, TZ4007
Z pochodzenia Japonka (urodziła się i dorastała w Tokyo), z wyboru Amerykanka (przeprowadziła się do Nowego Jorku w 1977 roku) pozostaje nieustająco ważną postacią awangardy światowej. Gdy pod koniec lat 70. Niemal cała nowojorska scena artystyczna z Dolnego Manhattanu chwyciła za różne instrumenty i zaczęła wydobywać z nich najgorsze hałaśliwe dźwięki to właśnie Ikue Mori wraz z Arto Lindsay'em i Timem Wrightem stworzyli zespół, który jak żaden inny z tego okresu przeszedł do historii - oczywiście chodzi o legendarny skład gatunku NO WAVE, czyli DNA. 

Artystyczna intuicja i szaleńcza energia, to był fundament NO WAVE, z którego później wyrosły takie zespoły jak Swans, Teenage Jesus and The Jerks, czy John Lurie z The Lounge Lizards. W latach 80-tych eksperymentuje z drum machine, koncertuje i nagrywa z luminarzami sceny improwizowanej i awangardowej jak Fred Frith, Ensemble Modern, Zeena Parkins. Laureatka wielu nagród jak 'the Distinctive Award for Prix Ars Electronics Digital Music category w 1999', 'Award of Civitella Ranieri Foundation Fellowship w 2000', 'Award Alphert/Ucross Residency w 2005', 'Grant Foundation for Contemporary Arts w 2006'.

Jej najnowsza płyta wydana w zapoczątkowanej w 2014 roku Spectrum Series, w ramach której możemy się cieszyć chociażby wspaniałą 'Double Windsor' tria Sylvie Courvoisier/Drew Gress/Kenny Wollesen czy też 'Sonic Rivers' tria Wadada Leo Smith / George Lewis / John Zorn to pozycja wyjątkowa wśród nagrań z obszaru współczesnej elektroniki. Muszę powiedzieć, że nie jestem bezkrytycznym fanem twórczości Ikue Mori, choćbu duet z Mają Ratkje, poza kunsztem wokalnym Ratkje i wyjątkową umiejętnością snucia fabularnej opowieści Mori nie przynosi żadnej wartości dodanej. Jednak generalnie dorobek Mori zdumiewa swoją oryginalnością i sugestywnością, zarówno w projektach solowych jak i zespołach takich jak MEPHISTA z Sylvie Courvoisier i Susie Ibarrą, czy PHANTOM ORCHARD z Zeeną Parkins, czy też zespołów Koichi Makigami i Johna Zorna.

Liczba detali, pomysłów melodycznych i faktur na płycie 'In Light of Shadows' wskazuje na to, że Ikue Mori wykształciła osobny język wypowiedzi, jej eksperymenty mają solidne fundamenty. Komputerowe szumy, dźwiękowe plamy, przedziwne i przepiękne dźwiękowe konstrukcje hipnotyzują magiczną aurą. Brzmienia gęstnieją, tracą wyraziste kontury, stają się senne... 'In Light of Shadows' jest nagraniem przepełnionym bardzo osobistymi emocjami, wyrażanymi w estetyce wielkomiejskiego hałasu. Abstrakcyjne formuły układają się w płynną przestrzeń zbudowaną z przetworzonych dźwięków zebranych tak ze świata jawy jak i snu... prawdziwa wyprawa w nieznane.
autor: Witek Leśniak

Ikue Mori: electronics1. Koya Hijiri (Holy Man of Mount Koya)
2. Agate Amulets
3. Mozu #1 (One Hundred Tongues)
4. Orot
5. Mozu #2
6. Basharaf
7. Mayukakushi (Wandering Spirits of Mayukakushi)
8. Mozu #3­­­­
9. Pomegranate Seeds #1 Sea Nymphs
10. Pomegranate Seeds #2 Underground King

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 19 sierpnia 2016

Bobby Bradford / Hafez Modirzadeh / Mark Dresser / Alex Cline "Live at the Open Gate" [Vinyl 1LP], NoBusiness Records 2016, NBLP96

Bobby Bradford / Hafez Modirzadeh / Mark Dresser / Alex Cline "Live at the Open Gate" [Vinyl 1LP], NoBusiness Records 2016, NBLP96
Bobby Bradford to amerykański trębacz, kornecista, bandleader i kompozytor. Urodził się 19 lipca 1934 w Cleveland, gdzie też dorastał. Później wraz z rodziną przeniósł się do Dallas w Texasie w 1946 roku, a w 1953 do Los Angeles w Kalifornii, gdzie rozpoczął współpracę z Ornettem Colemanem (którego poznał jeszcze w Texasie), lecz niedługo później został wcielony do US Army (do 1958 roku) i w kwartecie Ornette'a zastąpił go Don Cherry. Do zespołu Colemana powrócił w 1961 roku na dwa lata. W tym okresie dużo koncertował - m.in u boku Erica Dolphy'ego i Charlie Hadena. W latach sześćdziesiątych rozpoczął kolaborację z Johnem Carterem, klarnecistą jazzowym. To właśnie z nim nagrał najsłynniejsze ze swoich płyt (w sekstecie, kwintecie, kwartecie i w duetach). Wytwórnia Mosaic w tym roku wydała specjalny box dokumentujący ich współpracę trwającą aż do śmierci Johna Cartera w roku 1991. Po tej dacie Bradford kontynuował muzyczne poszukiwania z własnym zespołem (Bobby Bradford Mo'tet), którego płyty ukazywały się nakładem włoskich labeli Black Saint / Soul Note; a także w grupach prowadzonych przez innych muzyków (m.in. kwartet Vinny'ego Golii). Jest wykładowcą - emerytowanym - w Pasadena City College oraz Pomona College w Claremont w Kalifornii.

Wciąż jest niezwykle aktywny - regularnie grywa w kwartecie Frode Gjerstada, wciąż interesują go efemeryczne składy gdzie może kreować muzykę od podstaw, po prostu improwizując, albo też czerpać ze starych kompozycji powstałych na potrzeby innych projektów. Czasami wraca też do starych bluesów, jednak zawsze najważniejszym wyzwaniem, nieodzownym muzyce Bradforda jest improwizacja. Nie inaczej jest w kwartecie z basistą Markiem Dresser (stałym współpracownikiem Braddforda), Hafezem Modirzadehem grającym na altowym saksofonie oraz perkusistą Alexem Clinem. Tutaj także mieszają bluesowe elementy z wolną improwizacją, sięgając jednak i do kompozycji poszczególnych członków zespołu. Każdy z nich wnosi do zespołu swoje umiejętności i muzyczną wizję, stąd też kwartet jest na dobrą sprawę konglomeratem czterech wyrazistych muzycznych osobowości. Świetnie się tego słuchaj i choć rewolucyjne nie jest - polecam bardzo!
autor: Józef Paprocki

Bobby Bradford: cornet
Hafez Modirzadeh: alto saxophone
Mark Dresser: bass
Alex Cline: drums

Side A:
1. Steadfast (Cline)
2. Facet 5 (Modirzadeh)
3. Facet 17 (Modirzadeh)
4. Dresser Only (Dresser)

Side B:
1. For Bradford (Dresser)
2. Ha^Bb (Bradford / Modirzadeh)
3. Song For The Unsung (Bradford)
4. Reprise (Bradford / Modirzadeh / Dresser / Cline)

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 18 sierpnia 2016

Gilad Hekselman / Joe Martin / Marcus Gilmore & Jeff Ballard "Homes" Jazz Village 2015, JV570058

Gilad Hekselman / Joe Martin / Marcus Gilmore & Jeff Ballard "Homes" Jazz Village 2015, JV570058
Gilad Hekselman to jedna z tych postaci, do których należy przyszłość jazzowej muzyki. Ten urodzony i wychowany w Izraelu gitarzysta (rocznik 1983) przeniósł się na stałe do Nowego Jorku w roku 2004, by rozpocząć naukę w The New School for Jazz and Contemporary Music. Ale już rok później zwyciężył w Gibson–Montreux Jazz Festival Guitar Competition w Szwajcarii i jego kariera na dobre nabrała tempa.

Ma w dorobku koncerty i nagrania u boku Anata Cohena, Marka Turnera, Dayna'y Stephensa, Aarona Parksa, Jeffa Ballarda, Johna Scofielda, Ari Hoeniga, Chris Potter czy Esperanzy Spalding. Prowadzi własny kwartet wraz z saksofonistą Markiem Turnerem, basistą Joe Martinem i perkusistą Marcusem Gilmorem. Nagrywa autorskie płyty i udziela się jako sideman w bardzo wielu rozmaitych przedsięwzięciach.

Najnowszą swoją płytę nagrał w trio (z Joe Martnem, Marcusem Gilmorem i - gościnnie - Jeffem Ballardem) i jest to album nieco odmienny od tego, co do tej charakteryzowało jego muzykę. Tak właściwie jest to bowiem muzyka na gitarę z towarzyszeniem sekcji rytmicznej, ale w przypadku nagrania Hekselmana nie jest to zarzut. Techniczna maestria i opanowanie instrumentu sprawiają, że zupełnie nie czujemy iż właściwie niewiele jest tu dialogu. Gitarzysta właściwie opowiada tu historię a pewnymi "wtrętami" doprawiają ją niejako jego partnerzy. To przy tym muzyka niezwykle melodyjna i piękna, czasami balladowa, czerpiąca z wielu różnych nurtów współczesnego jazzu - od samby i bossa nowy po współczesny jazz-rock. Poszukująca dla tych rozmaitych nurtów wspólnego mianownika i pokazująca to, co w nich najpiękniejsze. Polecam!

autor: Józef Paprocki

Gilad Hekselman: guitars
Joe Martin: bass
Marcus Gilmore: drums
Jeff Ballard: drums

1. Homes
2. Verona
3. KeeDee
4. Home E-minor
5. Space
6. Cosmic Patience
7. Eyes to See
8. Parisian Thoroughfare
9. Samba Em Preludio
10. Last Train Home
11. Dove Song
12. Place Like No Home

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 16 sierpnia 2016

Scott Hamilton & Karin Krog "The Best Things In Life" Stunt Records 2015, STUCD15192

Scott Hamilton & Karin Krog "The Best Things In Life" Stunt Records 2015, STUCD15192
Nagrywająca od lat późnych lat 50. norweska wokalistka Karin Krog, dała się poznać zarówno, jako wyjątkowa interpretatorka jazzowych standardów jak też śpiewaczka twórczo sięgająca po norweskie tematy ludowe. Nie boi się eksperymentować, w jej pierwszych zespołach debiutowali Jan Garbarek (płyta "Moments"), basista Arild Andersen i Jon Christensen. W późnych latach 60-tych nagrywała z orkiestrą trębacza Dona Ellisa. Występowała z Albertem Mangelsdorffem, Johnem Surmanem i Jean-Luc Ponty'm.

Do historii jazzu przeszły jej nagrania z saksofonistami Warnem Marshem ("I Remember You"), Dexterem Gordonem ("Blues & Ballads - Some other spring") i Archie'm Sheppem ("Hi-Fly"). U ich boku potrafiła doskonale rozwijać idiom jazzowej wokalistyki, połączony ze europejską wrażliwością. Wspólne nagrania z angielskim saksofonistą i multiinstrumentalistą Johnem Surmanem to z kolei przestrzeń do twórczych odniesień do tradycji północno-europejskiej.

Jest laureatką wielu prestiżowych nagród, w tym norweskiej Grammy. Krytycy uznają Karin Krog za jedną z najwybitniejszych wokalistek jazzowych z Europy. Od lat 60. z powodzeniem koncertuje na całym świecie. Ciekawostką jest, że polski debiut Jana Garbarka nastąpił właśnie w zespole Karin Krog na Jazz Jamboree'1966. Jej głos i możliwości interpretacyjne porównywano do Billie Holiday. Specjalizuje się w wykonaniach nastrojowych duetów i standardów. Śpiewa z charakterystycznym dla siebie wdziękiem, zmysłowym ciepłem i prawdziwym polotem.

Amerykański saksofonista Scott Hamilton od początku swojej muzycznej kariery związany jest z głównym nurtem jazzu, często porównywany jest do Bena Webstera, Colemana Hawkinsa, Zoota Simsa czy Dona Byasa. Od swojego debiutu płytowego w 1977 roku związany z wytwórnią Concord, dla której to wytwórni nagrał większość z blisko pięćdziesięciu autorskich albumów. Najsłynniejsze z nich to 'Soft Lights & Sweet Music' nagrany razem z Gerry'm Mulligan'em [1986], 'Scott Hamilton Plays Ballads' [1989], 'Scott Hamilton with Strings' [1992], nagrany z pianistą Alanem Broadbentem, który także aranżował materiał do płyty, 'After Hours' [1997],'Red Door: Remember Zoot Sims' [1998], 'Scott Hamilton meets Jesper Thilo' [2011] i 'Swedish Ballads... & More' [2013]. Jego najnowsza płyta nagrana została w skandynawskim kwartecie, z którym Hamilton nagrywa i koncertuje od kilku już lat. Zaproszenie do współpracy przyjęła wielka Karin Krog. Efekt tej sesji jest po prostu wspaniały!

Scott Hamilton i Karin Krog to wielcy mistrzowie, przynależący raczej do minionej epoki, ze wszelkimi zapomnianymi jej walorami, z drugiej, są ciągle otwarci i nadal rozwijający się. Najlepszym tego dowodem jest dobór repertuaru do ich wspólnej płyty, zawiedzie sie ten, kto szuka znanych standardów. Scott Hamilton z Karin Krog i owszem, sięgają do przebogatej skarbnicy jazzowych szlagierów, ale raczej tych niedocenianych, pomijanych przez jazzowych wyjadaczy. Płyta 'The Best Things In Life' zalicza się do środka jazzu, wokół którego narosło wiele negatywnych stereotypów (fala przesłodzonych lub konwencjonalnych nagrań zalała rynek, niezasłużenie topiąc dobre imię gatunku). Należy jednak uprzedzić tych, którzy chcieliby skreślić ją z powodu gatunkowych uprzedzeń, że tym samym ryzykują przegapienie jednej z najpiękniejszych jazzowych płyt, jakie przyniósł 2015 rok. Scott Hamilton i Karin Krog imponują znakomitą techniką, a jednocześnie nie rażą mechaniczną, pustą wirtuozerią. Saksofonista wydobywa z tych utworów cały ich potencjał kolorystyczny. Norweska wokalistka zaśpiewała jazzowe pieśni w sposób bezpretensjonalny i ujmujący prostotą. Karin Krog nie wymyśla w nich prochu, ale też nie wyważa otwartych drzwi. Dzięki temu znajduje idealny balans między melancholią a bezpretensjonalną prostotą, nie popadając przy tym w tanią ilustracyjność.

Dzięki znakomitej reżyserii dźwięku. która charakteryzuje duńską oficynę wydawniczą Stunt Records (płyty z tą nazwą charakteryzują się najwyższą troską o jakość dźwięku) otrzymujemy nagranie, w którym można się rozkochać bez reszty.
autor: Andrzej Majak

Scott Hamilton: tenor saxophone
Karin Krog: vocal
Jan Lundgren: piano 
Hans Backenroth: double bass
Kristian Leth: drums

1. The Best Things In Life Are Free
2. I Must Have That Man
3. Will You Still Be Mine?
4. How Am I To Know?
5. Ain’t Nobody’s Business
6. Don’t Get Scared
7. We’ll Be Together Again
8. Sometimes I’m Happy
9. What A Little Moonlight Can Do
10. Shake It But Don’t Break It

płyta do nabycia na multikulti.com

piątek, 12 sierpnia 2016

Left Exit [Karl Hjalmar Nyberg / Andreas Skar Winther / Klaus Ellerhusen Holm / Michael Francis Duch] "Mr. K" [Vinyl 1LP] Clean Feed 2015, CF346LP

Left Exit [Karl Hjalmar Nyberg / Andreas Skar Winther / Klaus Ellerhusen Holm / Michael Francis Duch] "Mr. K" [Vinyl 1LP] Clean Feed 2015, CF346LP
Left Exit to tak naprawdę duet saksofonisty Karla Hjalmara Nyberga oraz perkusisty Andreasa Skara Winthera. Tutaj jednak poszerzony (w niektórych utworach) jeszcze o dwóch muzyków - grającego na saksofonach oraz klarnetach Klausa Ellerhusena Holma i drugiego perkusistę Michael Francis Duch. Ich pierwsze (i jedyne mi znane) nagranie jest niezwykłą, fascynującą podróżą przez świat improwizacji, prezentujący rozmaite do niej podejścia. Od podejścia teksturalnego, przez minimalizm po radykalną abstrakcję i pełną zgiełku furię. Czasami słychać tutaj niemal ilustracyjne brzmienia, jakby muzycy korzystali z graficznej notacji. I chociaż ta muzyka wciąż pozostaje na wskroś eksperymentalną, wcale, ani przez chwilę nie ma charakteru zamkniętej formy. Partnerzy pozostają cały czas otwarci na wszelkie możliwe bodźce dźwiękowe, ale tym co prawdziwie urzeka i wprost hipnotyzuje w tym nagraniu to sposób osadzenia tej muzyki - trudnej i nieprzewidywalnej - w przestrzeni. Nie znam płyty na której muzyka miałaby równie przestrzenny i pełen oddechu charakter pozostając tak skrajnie wolną w swych melodycznych i rytmicznych strukturach. Przez to "Mr K" przy każdym odsłuchaniu staje się chwilą skupienia oraz wytchnienia od zgiełkliwej codzienności postindustrialnego życia wielkich miast. Bardzo, bardzo polecam!
autor: Wojciech Adamowicz

Karl Hjalmar Nyberg: saxophones
Andreas Skar Winther: drums, strings 
Klaus Ellerhusen Holm: saxophone, clarinet
Michael Francis Duch: double bass

1. Aluminium (And Other Sources Of Wealth)
2. Dumpster Hamster
3. Waves, Linens And White Light
4. Between Our Houses
5. Uncompromising Squares
6. Chalk (Inquiry)
7. Free Furniture, No Rugs
8. Inferior Interior
9. Cigarettes And Pay-per-view
10. Exit Jakartha

płyta do nabycia na multikulti.com

czwartek, 11 sierpnia 2016

Alex Maksymiw / Marcus Strickland / Scott Kemp / Frank Parker "Without A Word" Double Moon Records 2015, DMCHR71157

Alex Maksymiw / Marcus Strickland / Scott Kemp / Frank Parker "Without A Word" Double Moon Records 2015, DMCHR71157
To prawdziwa przyjemność sięgać po kolejną płytę, raczej nieznanego muzyka, i doznawać satysfakcji, która z jednej strony ma to samo źródło, co za pierwszym razem, z drugiej jednak, dzięki znaczącym zmianom, niesie w sobie walor nowego, nierozpoznanego zjawiska. Ten przydługi wstęp, opisuje zjawisko, które wcale nie tak często ma miejsce. Tym bardziej warto śledzić karierę gitarzysty Alexa Maksymiwa, bo o jego najnowszej płycie tu mowa.

"Without A Word" nagrana została w kwartecie, lider na gitarze, Marcus Strickland na saksofonie tenorowym, Scott Kemp na kontrabasie i za perkusją Frank Parker.  Urodzony w Toronto, w rodzinie ukraińskich emigrantów Alex Maksymiw kilka lat temu przeniósł się do Berlina, i dość szybko zjednał sobie sympatię wielu muzyków i fanów współczesnego jazzu.

O duetowej płycie "Kronix", znanego z Clean Feed'owskiej Gorilla Mask - Petera Van Huffela i Alexa Maksymiwa freejazzblog pisał (, , ,) "Kronix" nie proponuje rewolucyjnych zmian, nie przełamuje żadnych granic, ale nie musi. Ten esencjonalny zbiór utworów jest po prostu piękny. Gorąco polecam tym, którzy podążają ścieżką medytacyjnego jazzu, jednak jestem pewien, że dla fanów nieokiełznanego, dzikiego jazzu spod znaku Gorilla Mask znajdzie się tutaj wiele lubych dźwięków (. . .)

Dwukrotnie nominowany do nagrody Grammy amerykański saksofonista Marcus Strickland jest powiewem świeżości we współczesnym jazzie. „Kiedy muzyk trzyma w ręku saksofon tenorowy, zapewne najczęściej przychodzi na myśl John Coltrane, z którym łączy go głębokie, modlitewne skupienie, nawet mroczność, niejaka kanciastość. Być może na tym polega atrakcyjność jego stylu – uczucie pewnego dystansu, może nawet ironii, a jednocześnie i siły.” Tak pisał Aleksander Judin po koncercie Stricklanda w Jazz Forum. Niezwykła kreatywność pozwoliła mu wypracować własne brzmienie, które zaowocowało współpracą z m.in. Wyntonem Marsalisem, Tomem Harrellem i Davem Douglasem czy z dwoma wpływowymi perkusistami w historii światowego jazzu: Jeffem „Tain” Wattsem i Royem Haynesem.

Sekcja rytmiczna Scott Kemp / Frank Parker także godna jest pozazdroszczenia. Pochodzący z Chicago Frank Parker, nominowany był do dwóch nagród muzycznych Grammy. Występował z takimi artystami jak Roy Hargrove, Chris Potter, Freddie Hubbard, Benny Carter, Randy Brecker czy Joe Lovano. Scott Kemp z kolei to krajan lidera z Toronto, od ponad 20 lat można go usłyszeć w rozlicznych składach grających jazz, flamenco, amerykański folk, funk, ale też muzykę klasyczną.

W takim składzie kwartet Alex Maksymiw / Marcus Strickland / Scott Kemp / Frank Parker prezentuje bardzo subtelną, misternie skomponowaną, eklektyczną w formie muzykę, która czasami przypomina wspaniałe nagrania Jana Garbarka z początku lat 80-tych, kiedy to norweski saksofonista współpracował z gitarzystami, jak Bill Frisell na "Wayfarer" i "Paths, Prints", czy z Johnem Abercrombie'm na "Eventyr".

Osiem autorskich kompozycji Maksymiwa, zatopionych z jednej strony w tradycji klasycznej muzyki romantycznej, z drugiej w atmosferycznych klimatach jazzowej americany wprowadzają słuchacza w świat dostojnego, pełnego skromności, ale też dbałości o każdy detal wysmakowanego jazzu. Instrumenty przeplatają się plastycznie, a w miejscach, w których dochodzi do ich krzyżowania, napięcie wzrasta. Zespół gra wtedy na wysokich obrotach. Właśnie zestawienie ze sobą estetyki lirycznego jazzu, wywiedzionego z tradycji ludowej z nutką odważnej awangardy, w dużej mierze stanowi o sile tego projektu.
autor: Andrzej Majak

Alex Maksymiw: guitar 
Marcus Strickland: tenor saxophone
Scott Kemp: bass
Frank Parker: drums
1. Flatbush & Lincoln 06:18
2. Without A Word 06:20
3. Interlude / Fast 03:31
4. Hand Shifts 04:31
5. Interlude / Slow 01:22
6. The Charmer 04:09
7. Patient 05:19
8. Flatbush & Lincoln / Alt 04:05

płyta do nabycia na multikulti.com

wtorek, 9 sierpnia 2016

Tim Garland "One" Edition Records 2016, EDN1072

Tim Garland "One" Edition Records 2016, EDN1072
Po obsypanej nagrodami płycie Chicka Corea "The Vigil", na której wystąpił Tim Garland, przyszedł czas na autorski album tego znakomitego saksofonisty i klarnecisty. "One", bo taki ma tytuł płyta Garlanda, nagrana została w wybornym towarzystwie, Jason Rebello na klawiszach, za perkusją Asaf Sirkis i na gitarze Ant Law. Gościnnie na płycie pojawiają się Hossam Ramzy, grający na egipskiej tabli, darbuce i występującej w kulturze Gnawa - karkabu. Drugim gościem specjalnym jest wokalistka Dionne Bennett, śpiewająca w jednym utworze "Pity The Poor Arms Dealer".

Wypełniające płytę, autorskie kompozycje Garlanda maję tę charakterystyczną dla jego dorobku kompozytorskiego lekkość i śpiewność. Z wielką dojrzałością prowadzi. Brzmienie saksofonu sopranowego i tenorowego lidera jest ciepłe i nasycone a melodyjne tematy płynnie przechodzą w wyważone i wciągające improwizacje. Trudno powiedzieć, że Tim Garland z zespołem przekracza jakieś jazzowe granice, jego sztuka od lat balansuje na krawędzi – estetyki oraz stylistyki. Tak jest i tym razem, mamy tu odwołania do początków kariery Galanda z czasów jego przynależności do sceny Canterbury, mamy emanujące sugestywnym, mrocznym, pełnym napięcia nastrojem utwory. Mamy w końcu pełne subtelnych improwizacji wyborne ballady.

Ci artyści znakomicie znają topografię współczesnego jazzu i robią z tej wiedzy niebagatelny użytek. A ich osobisty stosunek do procesu tworzenia, wynikający z ich przeżyć, z dotknięcia muzyki czy długoletniego doświadczenia daje to coś, czego brakuje wielu współczesnym nagraniom.

"One" kwartetu Tima Garlanda to czysta przyjemność.
autor: Mateusz Krępski

Tim Garland: soprano and tenor sax and additional keyboards and percussion 
Asaf Sirkis: drums and percussion
Jason Rebello: piano, Fender Rhodes, Hammond B3 organ and keyboards
Ant Law: nylon string, 12 string, 8 string and semi-acoustic guitars
1. Sama’i For Peace
2. Bright New Year
3. The Eternal Greeting
4. Colours Of Night
5. Prototype
6. The Gathering Dark
7. Pity The Poor Arms Dealer
8. Foretold
9. Youkay

płyta do nabycia na multikulti.com


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Rova Channeling Coltrane "Electric Ascencion" [DVD Video + Blu-Ray + CD] Rogue Art 2016, ROG0065

Rova Channeling Coltrane "Electric Ascencion" [DVD Video + Blu-Ray + CD] Rogue Art 2016, ROG0065
Rova Saxophone Quartet w mocno poszerzonym składzie sięga po raz trzeci bodaj (po płytach z 1995 oraz 2005 roku) do coltranowskiego "Ascencion". I znów w tych poczynaniach muzyków Roy wspierają m.in. Fred Frith, Ikue Mori czy Nels Cline. Ale ta wersja, będąca zapisem koncertu z 2012 roku, znów różni się od poprzednich odczytań muzyki słynnego jazzowego saksofonisty.

"Ascension" było spełnieniem coltranowskiego marzenia o absolutnej wolności w sztuce. Ta nagrana z udziałem czołówki awangardy nowojorskiego free lat 60. płyta niosła - jak pisał Joachim Ernst Berendt - "hymniczno-ekstatyczna muzykę o intensywności 40-minutowego orgazmu". Dzieło, które stało się jednym z kamieni milowych absolutnie wyzbytego z rygorów tonalności free jazzu. Porywanie się na nie, to nie lada zuchwały krok. A co mówić o porywaniu się na kolejne nagrania, dokonywane niemal regularnie w dziesięcioletnich odstępach.

Pierwsze dwie realizacje różniły się od siebie - to nagranie dla Black Saintu (1995) to była właściwie próba, interesująca, ale pod każdym względem (artykulacyjnie, interpretacyjnie i wreszcie technologicznie i technicznie) niesatysfakcjonująca. Ta dla Atavisticu (2005) - ostra, rewolucyjna, i - jak pisał jeden z recenzentów "twórcza interpretacja utworu Mistrza. Muzycy, do formuły swoiście skonfigurowanego free-jazzowego big bandu zaadaptowali także współczesne środki i techniki. Łączą tradycję lat 60. z pazurem rozwichrzonego fusion, spuścizną elektroakustyki, elektroniką, noisem. Duży skład, miast chaosem, owocuje cudowną wielobarwnością, wielowymiarowością. Artyści rozgrywają tę gęstwinę dźwięków z wyobraźnią kolorystyczną godną najwybitniejszych dzieł AACM. Kiedy trzeba - trzymają muzykę w ryzach. Innym razem pozwalają jej eksplodować - jednak nawet największa zawierucha układa się we wznoszącą soniczną falę, buchającą emocjonalnym żarem. Podobnie jak u Coltrane'a - to muzyka dostojna i władcza; przejmująca, namiętna i wielce angażująca."

Ta najnowsza jest odmienna, w moim odczuciu jakby głębsza. Muzycy chyba nie chcą już estetycznej rewolucji, raczej interesuje ich tutaj duchowy wyraz tej muzyki, nadanie jej pewnego transcendentnego wymiaru. I nie mówimy tu o jakiś dokonywanych wprost deklaracjach twórców, ale o niesamowitym wprost skupieniu i jakby wyciszeniu (zwłaszcza, gdy porównuje się to z nagraniem z 2005 roku) instrumentalistów i samej muzyki. dziesięć lat w życiu artysty to dużo. I pewnie jest to jednym z powodów zmiany w interpretacji dzieła Coltrane'a. Chociaż moglibyśmy też rzec, że jest to jeszcze jedna próba interpretacji tej muzyki, przetworzenia, przeniesienia 10 lat później przy użyciu współczesnych możliwości technicznych, ale i stanu ducha tworzących ją wciąż na nowo muzyków. Nie stawiał bym tego nagrania wyżej, jest ono po prostu inne. Doskonałe, ale równym stopniu jak "Electric Ascencion 2005". I tak samo uprawnione.

Jest przy tym bogatsze, bo ukazuje się na CD, ale również w wersji DVD i Blue-Ray. Dodatkowo płyta DVD zawiera także dokumentalny film "" odsłaniający nieco kulisy działalności Rova Sax Quartet i jej poszerzonego i nagrania "Electric Ascencion". Wszystko to zostało zrealizowane z podziwu godną perfekcją i - przynajmniej we mnie - wywołuje zachwyt!
autor: Marek Zając

Bruce Ackley: soprano saxophone
Steve Adams: alto saxophone
Larry Ochs: tenor saxophone
Jon Raskin: baritone saxophone
Chris Brown: electronics
Nels Cline: electric guitar
Hamid Drake: drums
Fred Frith: electric bass
Carla Kihlstedt: violin, electronics
Rob Mazurek: cornet, electronics
Ikue Mori: electronics
Jenny Scheinman: violin

utwory: DVD Video:
ELECTRIC ASCENSION - Live At The 2012 Guelph Jazz Festival (68:35)
CLEANING THE MIRROR - A Documentary by John Rogers on the musical history and creative process behind Electric Ascension. (44:55)

Blu-Ray:
ELECTRIC ASCENSION - Live At The 2012 Guelph Jazz Festival (68:35)
HD, Dolby 5.1, Surround Sound

CD:
ELECTRIC ASCENSION - Live At The 2012 Guelph Jazz Festival (68:35)

płyty do nabycia na multikulti.com